Pokazywanie postów oznaczonych etykietą francuskie smakołyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą francuskie smakołyki. Pokaż wszystkie posty
Profiterolki - Choineczka

niedziela, listopada 29, 2015

Profiterolki - Choineczka



Mam dla Was wyjątkowy wypiek, który przygotowałam z myślą o świętach. To moje drugie w życiu profiletorki - czyli francuskie ptysie, tym razem w wersji Adriany Polakovej wg Kuchni Lidla, które do złudzenia przypominają croquembouche - tradycyjny francuski wypiek weselny. Co prawda w tym przepisie wszystkie składniki są identyczne jak w przypadku croquembouche, jednak końcowy sposób dekorowania naszej dzisiejszej 'choineczki', zdecydownie odbiega od tego francuskiego stylu i jest indywidualną propozycją Adriany. Ja nie wykonałam 'choineczki' z okazji wesela, a bardziej dlatego, że uwielbiam ptysie. W takiej wersji są rzeczywiście świetną propozycją na świąteczny stół, gdzie oprócz kilku tradycyjnych potraw - polskich ciast, warto wyłożyć coś nowego. Wszystkie desery przypominające nam nadchodzące święta są już przecież mile widziane.

Mille-Feuilles z truskawkami

sobota, września 19, 2015

Mille-Feuilles z truskawkami


Ponieważ nadal mam słabość do deserów francuskich, postanowiłam jak najszybciej pokazać Wam deser Mille-Feuilles, który jest również polecanym przez Adrianę Polakovą smakołykiem. Krótko mówiąc te ciastka francuskie cieszą się popularnością na całym świecie i można je trochę przyrównać do polskich napoleonek. Ciasto francuskie jest tutaj upieczone w cienkich paseczkach a pomiędzy nimi nakładamy przepyszny krem, do którego powinniście dodać masło (jednak można z tego zrezygnować). Obowiązkowo na cieście powinny się znaleźć owoce. Ja korzystam z dobrodziejstw tego sezonu i narzucam soczyste truskawki, zgodnie z przepisem ze słowackiej książki - Cukiernia Lidla. Może już następnym  razem, gdy zrobię te ciastka ponakładam nasze malinki z krzaczka? 



Konkurs z Przepiśnikiem - nasza wygrana

sobota, września 12, 2015

Konkurs z Przepiśnikiem - nasza wygrana

Dzisiaj dotarł do mnie pięknie wydany Przepiśnik Domowa Spiżarnia w twardej oprawie od Czerwony Fartuszek​ :) :) :) wygrana w - Konkurs z Przepiśnikiem. Są w nim 22 przepisy z kulinarnego bloga z pięknymi ilustracjami, pastelowe kartki na przepisy, naklejki do przyklejania gotowych przepisów oraz 10 stron niezbędnika kuchennego z poradami. Bardzo dziękuję za tę nagrodę i obiecuję 'namiętnie' go wypełniać. :)

A to było tak...

niedzielne croissanty francuskie smakołyki

niedziela, maja 10, 2015

niedzielne croissanty francuskie smakołyki



kobieta jak róża

sobota, maja 02, 2015

kobieta jak róża


Po kilkudniowej przerwie, wreszcie jestem. Stęskniliście się za mną? Ja już troszeczkę zatęskniłam za pisaniem, ale te trzy dni spędziłam naprawdę intensywnie- rodzinnie. Koniecznie wybrałam się na spotkanie do Izy, które odkładaliśmy z powodu panujących w naszym i moich znajomych domu chorób.. Teraz, gdy wyszło odrobinę słońce i w końcu wszyscy czują się dobrze, a Tibor ma dni wolne, wykorzystujemy czas na nadrobienie zaległości. Po pierwsze zakupiliśmy do domku kilka potrzebnych sprzętów, czajnik, patelnię (tym razem naprawdę dobrą, dużą, nadającą się idealnie na płytę indukcyjną). Tą drugą już miałam okazję wytestować przygotowując sporą ilość gołąbków na czwartkowy obiad. Zresztą czwartek rozpoczęłam dość wcześnie, najpierw zajmując się sobą. Jak się czuje kobieta, która właśnie co skończyła godzinę piękności we własnej łazience? Bosko! Nakręciłam dziś włosy na wałki, i zastosowałam na ciało zasłyszaną ostatnio maskę z kawy z owinięciem folią. Zabieg fantastycznie ożywił moją skórę w partii bioder, ud, brzucha i pośladków. Jak się okazało, warto było trochę 'pobebłać' w tym kawowym błotku. Razem - nałożenie, zabieg i sprzątanie po nim, zajęło około 40 minut. :) 
Raz na jakiś czas można sobie poświęcić godzinę na takie niecodzienne przyjemności. Po wykonaniu zabiegu pomyślałam tylko, że tak naprawdę te wszystkie cudowne kuracje i pielęgnacje - chyba nie są przeznaczone dla matek z dziećmi... Bo przecież nieczęsto w tygodniu zdarza się nam taki moment, gdy możemy spędzić w łazience godzinę. Pomimo, że wstałam dziś dwie godziny wcześniej niż zwykle, to jak zwykle na taką okoliczność 'weekendową' musiałam skorzystać z pomocy mojego partnera. Tzn. właściwie nie musiałam Go prosić o żadną pomoc, ale to On dziś przygotował śniadanie i zajmował się sam naszym synkiem jeszcze do południa. Podczas, gdy Oni bawili się, ja realizowałam swój drugi plan dnia. Taki bardziej kucharski, czyli dogotowując na wolnym ogniu gołąbki zabrałam się za przygotowywanie deseru, na który natrafiłam w Internecie kilka dni temu. Wizualnie jak dla mnie to rewelacja, smakowo - w przyszłości na pewno nie zastosuję sosu z moreli, a raczej będzie to sos z innego owocu, np. z brzoskwiń. Do tego przysmaku potrzebujemy tylko ciasta francuskiego, jabłek z czerwoną skórką, pokrojonych w cieniutkie plasterki, sosu owocowego, cynamonu i cukru pudru do posypania. Róża, to przepiękny i smaczny deser, który przygotuje każdy z Was. Przepis na ten smakołyk z pewnością znajdziecie w Internecie wpisując hasło róża z jabłek. Ja nie podam Wam dokładnego sposobu przygotowania, gdyż nie jestem jego autorką. :) Róż przygotowałam 7. Tyle mi wyszło. Ponieważ czwartkowe popołudnie chciałam spędzić z koleżanką - trzy porwałam do Niej... Jeszcze tylko makijaż, biżuteria, szpilki. Wprost z kuchni (można tak powiedzieć). Zrobiłam się na prawdziwą kobietkę i... jak to się mówi? Wychodne! Bardzo lubię takie spotkania, szczególnie, gdy odbiera mnie mój mężczyzna. Wówczas, gdy wcześniej zastanawia się, gdzie ja tak się szykuję.. ;)  W odwiedzinach było bardzo wesoło. Dostałam dla Alka całą paczkę ciuszków. Piątek to wizyta w salonach samochodowych i zakupy, z których przywieźliśmy prezent urodzinowy dla Tibora..

Sufletowy weekend - francuskie smakołyki

sobota, kwietnia 25, 2015

Sufletowy weekend - francuskie smakołyki


Kochani wracam do mojego stałego punktu weekendowego. Kucharzenie, gotowanie, kuchnia, czyli jeden z ważniejszych punktów w naszym domu, zaraz po zabawie, nauce, wycieczkach i spotkaniach ze znajomymi. Na ten weekend nie przewidujemy żadnych większych wyjazdów, tata złapał anginę, zresztą pogoda średnia taka za oknem.. Więc posiedzę w kuchni i przygotuję suflet o nazwie Clafoutis. To w sumie ciasto sufletowe z wiśniami, którym podzielę się zapewne jeszcze w najbliższych dniach  (dodam przepis do dzisiejszego postu). Teraz mam dla Was trzy przepisy w tym dwa na klasyczne i bardzo znane we Francji suflety - 1. suflet szpinakowy; 2. suflet grand marnier; oraz trzeci suflet (palce lizać), który osobiście robiłam dwa razy - suflet z truskawkami i rabarbarem. Jest on banalnie prosty w przygotowaniu, jeśli tylko macie odpowiednie naczynia do opiekania tego typu dań. Przypominam, że potrzebne będą standardowe naczynia do opiekania sufletu - najlepiej kokilki, mniejsze i większe. Jeśli spodziewacie się gości idealnie byłoby każdemu przygotować w oddzielnym mniejszym naczyniu. Warto zatem mnieć naczyń w domu przynajmniej kilka. :) Czym są suflety, i jak przygotować najlepiej idealny suflet? Pod przepisami znajdziecie opis..




Suflet Grand Marnier

Składniki:

55 gram cukru plus niewielka ilość do wysypania naczynia
3 duże rozdzielone jajka plus 1 duże jajko i jedno duże białko
4 łyżki mąki pszennej
300 ml mleka
1/4 łyżeczki ekstraktu waniliowego
1/2 łyżki drobno otartej skórki pomarańczowej
2 i 1/2 łyżki likieru grand marnier
1/4 łyżeczki wodorowinianu potasu
cukier puder do dekoracji


Sposób przygotowania:

1. Mikserem ubić cukier, 1 całe jajko, 1 żółtko na jasnożółtą, gładką masę. Domieszać mąkę. Ostrożnie, powoli dodając, połączyć z mlekiem i ekstraktem waniliowym. 
2. Masę przelać do rondelka o grubym dnie ustawionego na średnim ogniu. Cały czas ubijając stopniowo doprowadzić do wrzenia, az powstanie gładki, gęsty krem. Zmniejszyć płomień na mały i cały czas ubijając, gotować przez 2 minuty. Zestawić z ognia. Połączyć z pozostałymi zółtkami dodawanymi po jednym. Odstawić do krótkiego przestygnięcia. Domieszać skórkę pomarańczową i likier. 
3. Czystymi mieszadłami miksera ubić białka w czystej misce. Połączyć z wodorowinianem potasu. Ubijać jeszcze chwilę. 
4. Dodać kilka łyżek piany do kremu, aby go rozrzedzić. Lekko i szybko połaczyć mieszaninę kremu resztę piany, zakreślając metalową łyżką ósemki. 
5. Przełozyć masę do formy do sufletów o pojemności 1,75 litra posmarowanej masłem i posypanej niewielką ilością cukru. Postawić formę na ciepłej blasze do pieczenia. Wstawić na 45 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni. Gdy suflet urośnie i nabierze złocistej barwy, wyjąć i oprószyć cukrem pudrem i podawać natychmiast.


Suflet z rabarbarem i truskawkami


Składniki:

Rabarbar z kompotu i truskawki
4 łyżki mąki
1,5 łyżki cukru
1/2 łyżeczki cukru migdałowego (lub waniliowego)
3 jajka
70 ml mleka


Sposób przygotowania:

1. Rabarbar i truskawki rozgnieść widelcem na puree. Wymieszać  rabarbarowe- truskawkowe puree z cukrem oraz cukrem migdałowym. Żaroodporne naczynia posmarować masłem i włożyć owoce. 
2. Utrzeć 2 jajka i 1 żółtko z cukrem na puszystą masę. Wsypać mąkę, zmiksować. Stopniowo dodawać mleko ciągle miksując. Przykryć i odstawić na parę minut, a w tym czasie ubić pianę z 1 białka. Pianę delikatnie wmieszać do ciasta i przykryć owoce. 
3. Wstawić do nagrzanego piekarnika, 200 stopni .Piec na środkowym poziomie około 30 minut. Wierzch musi być dobrze zarumieniony. Posypać przygotowaną z mąki, cukru i masła odrobiną kruszonki, jeśli macie chęć. Podajemy na ciepło.



Suflet szpinakowy

Składniki:

30 g masła
1 drobno posiekana cebulka dymka
140 gram świeżego szpinaku bez grubych łodyg, opłukanego, ale nie osuszonego
1 i 1/2 łyżki mąki pszennej
125 ml gorącego mleka
starta gałka muszkatołowa
2 rozdzielone duże jajka
40gram startego sera gruyere
1/4 wodorowinianu potasu
1łyżka drobno zmielonej bułki tartej
sól i pieprz


Sposób przygotowania:

1. Połowę masła roztopić na patelni na średnim ogniu. Wrzucić cebulkę i zeszklić. Dodać szpinak. Cały czas mieszając smażyć, aż liście zwiną się a nadmiar wody odparuje. Odstawić do ostygnięcia. 
2. Pozsotałe masło roztopić na średnim ogniu. Wsypać mąkę i smażyć, mieszając - 2 minuty. Powoli wlewać mleko, doprawiać solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Mieszać energicznie, aż sos zgęstnie. Zestawić z ognia i cały czas ubijając dodawać żółtka. Odcisnąć szpinak, aby pozbyć się tłuszczu i drobno go posiekać. Domieszać go do sosu i dodać 30 gram sera. 
3. W czystym naczyniu ubić białko na pianę. Dodać wodorowian potasu i ubijać jeszcze. Odłożyć 1 łyżkę piany i wymieszać ją z sosem szpinakowym. Całość sosu wmieszać ostrożnie w pozostałą pianę wykreślając w powietrzu ósemki. 
4. Cztery foremki o pojemności 150 ml lekko oprószyć bułką tartą. Nałożyć do nich masę i posypać wierzch resztą sera. Umieścić foremki na cieplejszej blasze i wstawić do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200 stopni. Od razu obniżyć temperaturę do 190 stopni i zapiekać 30 minut, aż suflety urosną i zarumienią się. Podawać natychmiast.

Delikatność uzyskiwana dzięki dużej zawartości piany z białek, mieszanej z pozostałymi składnikami (silnie rozdrobnionymi) bezpośrednio przed włożeniem do piekarnika jest najbardziej charakterystyczna dla tej potrawy. Danie podczas pieczenia jest bardzo wrażliwe na zmiany temperatury – nawet nieznaczne jej wahania mogą spowodować kurczenie się i opadanie masy, a także znaczącą utratę walorów smakowych. Suflet należy spożyć bezpośrednio po wyjęciu z pieca – wychłodzenie spowoduje również bardzo szybką utratę smaku i opadnięcie ciasta. Podczas przyrządzania należy zachować szczególną staranność w doborze i proporcjach składników. Pieczenie odbywa się w naczyniach ceramicznych o pionowych ściankach. Mogą być one mniejsze – na jedną porcję, lub większe – na kilka porcji. Suflet to słynne danie kuchni francuskiej. Mogą być słodkie lub słone – ale zawsze podawane na ciepło. Suflety słodkie są o wiele delikatniejsze niż te zaliczane do słonych.  Podstawą są żółtka utarte z cukrem i wymieszane z ubitą na sztywno pianą z białek i dodatkami, które określają jego smak. Mogą to być orzechy, owoce, czekolada, napar z kawy. Z tych słonych najpopularniejszy jest serowy (zwykle dodaje się ser gruyère, ale może to być zwykły parmezan).

Pewnie też zastanawiacie się co to takiego wodorowinian potasu. Bez obaw, to składnik m. in. proszku do pieczenia. O ile w przypadku niektórych potraw możecie go zastąpić zamiennikami np. mąką kukurydzianą, lub ziemniaczaną, o tyle  w przypadku sufletów i podanych przeze mnie przepisów nie eksperymentujcie. On Wam naprawdę pomoże i suflet po prostu wyjdzie. Wodorowinian potasu możecie kupić go UK pod nazwą Cream of Tartar. Jeśli mieszkacie w Polsce idealnie Wam się uda nabyć go w dobrej aptece - podobnie zrobiłam ja będąc ostatnio na urlopie w moim rodzinnym mieście -Bydgoszczy. Więc do dzieła!


Wielkanoc 2015

niedziela, kwietnia 05, 2015

Wielkanoc 2015


Jak ten czas szybko biegnie. Dzień, za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem. Tak właśnie z roku na rok, minęły trzy lata. Mamy kolejne święta, które zyskały na jakości dla mnie odkąd mam rodzinę. Czyli te obchodzone trzeci rok z rzędu wydają mi się piękniejsze, bardziej wartościowe. Kiedyś bardziej doceniałam piękno Bożego Narodzenia, i lepiej ten okres kultywowałam. Teraz ten czas Zmartwychwstania Pańskiego jest dla mnie ważniejszy. Wielkanoc jest jeszcze bardziej miło i ciekawie spędzanym razem z rodzinką świętem. Właściwie ten czas traktuję, jako swego rodzaju zatrzymanie i odrodzenie. W tym roku zrobiłam coś dla siebie, ale też myślą o o rodzinie. W roku ubiegłym święta poświęciłam rodzinie - mojemu synkowi, dwa lata temu mojemu mężczyźnie, te spędzane trzy lata temu po raz pierwszy w Ballymenie - podarowałam Komuś, Kto tego potrzebował. Gdybym miała cofnąć czas - to najchętniej tego bym nie robiła, bo dokładnie tak wyobrażam sobie znaczenie tych Świąt. W tym roku, jak już Wam wspomniałam, zaplanowałam zrealizować swoje marzenia. Jak to zwykle ja - nawet w święta nie przepadam za biernym wysiadywaniem  w domu w czasie wolnym. Dlatego zaraz po rodzinnym, domowym odpoczynku przy stole, w Niedzielę Wielkanocną, kolejne dni zaplanowaliśmy wyruszyć na krótki wypoczynek - na łonie natury, podczas którego chcemy wycieczkować i odwiedzić kilka nieznanych nam do tej pory bardzo ważnych w historii Północnej Irlandii miejsc. Wstępny plan podróży uległ pewnym zmianom. Ale o tym później w kolejnych dwóch artykułach Wam napiszę. Niedzielę spędziliśmy w Ballymenie, ale też na rodzinnym spacerku i odwiedzinach w Kościele. Wiedząc jak będą wyglądały nasze święta postanowiłam przygotować kilka potraw, również tych nowych, które okazały się bardzo trafnym wyborem - spośród przepisów francuskich. Jedzenie nam bardzo smakowało, niczego nam nie zabrakło i nic się nie zmarnowało. To bardzo ważne, bo czasem zdarzyło się, że to nowo przygotowywane według przepisów - nie było zjadane z wielkim apetytem. W tym roku postawiłam na smak, i wygląd, ale też na tradycję. Oczywiście na stole nie zabrakło tych najważniejszych potraw - czyli jajek i mazurka. Mój mazurek był standardowo w wersji z masą makową, gdyż taki zjadamy z największym apetytem. Tym razem wykonałam na spód inne ciasto od tego, które było w roku ubiegłym. Ciasto rozpływało się w ustach i zjedliśmy całą dużą blachę w dwa dni. Był serniczek, tarta cytrynowa i profiterolki - ten pierwszy klasyczny, polany masą kajmakową. Jak sobie ułożyłam menu, tak zrealizowałam. Czyli na stole większość stanowiły tym razem posiłki francuskie -jako desery, ale też przystawka, zupa i dania główne. Upiekłam tartę z czerwoną cebulką, dorsza pod porową kołderką i kurczaka na 40 -stu ząbkach czosnku. Podałam zupę cebulową - chyba najbardziej znaną we Francji. Po prostu pysznie! Wszystkie dania nie wymagały dużego nakładu finansowego, i poza strojeniem mazurka, przygotowywanie każdej z nich zajęło mi około godzinę. Tak więc od piątku popołudniu do soboty wieczorem -miałam przygotowane wszystkie potrawy i dekoracje stołu i domku. Trochę szkoda, że ten okres trwa tak króciutko, a my właściwie już połowę z niego spędzimy poza domem... Jednak tak, jak przewidywałam wypogodniało tuż przed naszym wyjazdem i możemy w przemiłym klimacie i bardzo ciepłej pogodzie spędzać kolejne dni. To po prostu fantastyczna zmiana w pogodzie, na którą liczyłam i byłam przygotowana. Pierwsze takie święta, kiedy Alexander sam zjadł jajeczko.. Kiedy mówił nam na co ma apetyt. Pierwszy raz nosił zajączkowe uszka na swojej główce. :) Zrezygnowaliśmy z podarowywania sobie jakichkolwiek prezentów, kupiliśmy dla każdego po jednym czekoladowym jaju. Z kolei upominki zającowe każdy z nas dobrze spożytkuje podczas zbliżającej się wycieczki..




- - -

Miało być trochę inaczej, ale postanowiłam wypróbować nowości. Nie ma więc kurczaka w occie, a za to kurczak w czosnku. Jest ryba pod porową kołderką, nie ma dorsza po baskijsku. Wszystko dla zwolenników cebulki, czosnku, i tego typu warzyw. Jedzenie mięciutkie, aromatyczne, po prostu - palce lizać! Więc na naszym Wielkanocnym stole pojawiły się klasyczne potrawy, sałatki i ciasta polskie, ale także zgodnie z planem - smakołyki francuskie. Oto niektóre dania - główne i przystawka:



Tarte Tatin z czerwoną cebulą

Składniki:

4 łyżki masła
6 łyżeczek cukru
500 g czerwonej cebuli
3 łyżki czerwonego octu winnego
2 łyżki świeżego tymianku
250g gotowego ciasta francuskiego
sól i pieprz


Sposób przygotowania:

1. Na rozgrzaną patelnię z masłem wsypać cukier i doprowadzić do połączenia. Dodać ćwiartki cebuli i od czasu do czasu mieszając 10-15 minut zeszklić je, aż nabiorą ciemniejszej i brązowawej barwy. 
2. Wlać na patelnię ocet winny i wsypać listki tymianku. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Pozostawić patelnię na średnim ogniu i podsmażać aż płyn odparuje, a patelnię pokryje maślany sos.  
3. Ciasto rozwałkować na stolnicy. Wyłożyć cebulę z patelni na formie do tarty a na mieszance wyłożyć ciasto francuskie. zamykając brzegi.  
4. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180 stopni, przez 20-25 minut. Gdy ciasto nabierze złotego koloru, wyjąć z piekarnika i odstawić na 10 minut. 
5. Odwrócić tartę dociskając drugie naczynie do tarty (najlepiej trochę większe) i obrócić do góry nogami. Ciasto stanie się spodem tarty. Podawać na ciepło. 


Kurczak z 40 stoma ząbkami czosnku


Składniki:

Kurczak o wadze 1,7 kg
4 łyżki oliwy
40 nieobranych ząbków czosnku
2 gałązki świeżego tymianku
2 gałązki świeżej natki pietruszki
1 listek laurowy
200 ml wywaru z warzyw lub gorącej wody
posiekana świeża natka pietruszki do przybrania
sól i pieprz


Sposób przygotowania:

1. W dużym naczyniu żaroodpornym, może być brytfanna, rozgrzać oliwę. Związanego kurczaka włożyć i obsmażać z jednej strony minutę, obrócić i obsmażyć na złocisty kolor. Wyjąć z naczynia. 
2. Wrzucić czosnek, na to -pietruszkę i listek laurowy. Na ziołach ułożyć kurczaka piersią do góry. Natrzeć solą i pieprzem. Przykryć i dusić na małym ogniu 1 i 1/2 godziny. Gdy kurczak zmięknie, naciąć w najgrubszym miejscu. Powinnien wypłynąć sok. Wyjąć kurczaka. 
3. Przez sito przelać sos razem z ziołami, usunąć listek, przetrzeć czosnek. Ponownie zagotować i doprawić. Można podawać kurczaka polanego sosem.

Smacznego! 

ciasta i desery - francuskie i sezonowe smakołyki

sobota, kwietnia 04, 2015

ciasta i desery - francuskie i sezonowe smakołyki




Mazurek z masą bakaliową


Składniki:

30 dag mąki pszennej
20 dag schłodzonego masła
10 dag cukru
3 żółtka z jajek ugotowanych na twardo
2 łyżeczki cukru waniliowego
80 dag masy bakaliowej z makiem 


Sposób przygotowania:

1. Ugotowane żółtka przetrzeć przez sitko, dodać resztę składników i posiekane w kostki masło. Zagnieść składniki dokładnie i szybko. Następnie ciasto wyłożyć na natłuszczonej dużej blaszce. Pozostawić trochę ciasta do dekoracji boków mazurka. Tak wstawić do lodówki na 30 minut. 
2. Druga wersja wykonania to - rozwałkować na stole, zawinąć w papier i  tak wstawić do lodówki na 30 minut. Ja wykonywałam pierwszą i ciasto wyszło wspaniałe. Jest to przepis na najsmaczniejszy mazurek jaki kiedykolwiek jadłam.
3. Po wyjęciu z lodówki nałożyć szybko na ciasto masę bakaliową, lub przystroić i udekorować pozostawionym ciastem brzegi i środek. Wstawić do nienagrzanego piekarnika, nastawionego na 200 stopni, i piec przez 25 minut. 

- - -



Profiterolki


Składniki:

Ciasto ptysiowe - 225 ml wody
5 łyżek masła
113 gram mąki pszennej
3 rozmącone jaja
Nadzienie - 300 ml śmietany kremówki
3 łyżki cukru
1 łyżeczka cukru waniliowego
sos - 125 gram czekolady deserowej
2 i 1/2 łyżeczki masła
6 łyżek wody
2 łyżki brandy


Sposób przygotowania:

1. Wlać wodę do garnka i włożyć masło. Doprowadzić do wrzenia. Mąkę przesiać do miski. Zgasić ogień. Ubić mąkę z wodą i masłem na gładką masę. Odstawić do ostygnięcia na 5 minut.
2. Wbić taką ilość rozmąconych jajek, aby mieszanina uzyskała puszystą, ale dość rzadką konsystencję. Przełożyć do rękawa cukierniczego z końcówką 1 cm. Na dużą, posmarowaną masłem blachę do pieczenia wyciskać małe kulki.  Piec przez 25 minut w temperaturze 200 stopni w piekarniku. Wyjąć i nakłuć wszystkie kulki szpadką.
3. Ubić śmietanę z cukrem i cukrem waniliowym. Przekroić kulki na połowę i napełnić nadzieniem.
4. W małym rondelku rozpuścić czekoladę, masło i wodę. Połączyć na gładką masę i dodać brandy.
5. Przełożyć profiterolki w piramidę na paterze. Polać sosem i podawać.

- - -



Tarte au citron


Składniki:

400 gram słodkiego ciasta na tartę
masło do posmarowania
1 lekko ubite białko jajka
nadzienie - 1 duże jajko
4 duże żółtka
140 gram złotego cukru
drobno otarta skórka i sok wyciśnięty z 4 cytryn (około 150 ml soku)
150 ml śmietanki 22 %
cukier puder do oprószenia


Sposób przygotowania:

1. Rozłożyć plaster ciasta w naczyniu do tarty. Przykryć pergaminem wysypać fasolą, aby wyrównać spód. Wstawić na 10 - 15 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 200 stopni, aż ciasto stwardnieje.
2. Usunąć pergamin i fasolę. Posmarować dno ciasta białkiem jajka. Ponownie wstawić do piekarnika na 5 minut, aż spód ciasta wyschnie. Wyjąć z piekarnika i odstawić na blachę do pieczenia. Wstawić do piekarnika inną blachę do pieczenia i obniżyć temperaturę do 160 stopni.
3. Przygotować nadzienie. Jajko, żółtka i cukier ubić w misce na gładką masę. Powoli domieszać skórkę i sok z cytryny oraz śmietankę. Przelać większość nadzienia do tarty. Wstawić do piekarnika na ogrzaną blachę i łyżką przelać resztę nadzienia.
4. Zapiekać przez 25 - 30 minut, aż nadzienie się zetnie. Odstawić tartę w formie na 15 minut  do ostygnięcia.
5. Podawać na ciepło lub zimno. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

dania główne i mięsa francuskie smakołyki

sobota, marca 28, 2015

dania główne i mięsa francuskie smakołyki


Francuzi uwielbiają mięso. Spożywają je czesto, lecz w niewielkich ilościach. Choć uwielbiają rezerwować do wyjątkowych potraw steki, czy pieczoną w całości zwierzynę, nadal popularnym mięsem jest drób - kurczak. Pojawia się we Francji w wielu postaciach. Ponieważ my preferujemy nadal chudziutkie mięso, delikatne - ze względu na naszego najmłodszego domownika w dużej mierze lubimy właśnie kurczaka w wielu wersjach. W związku z tym, że jedną z tych wersji opisywanej dzisiaj już sprawdziłam - kurczak w occie i bardzo nam smakował - postanowiłam dodać ten przepis dla Was (choć w wyglądzie nie jest to potrawa bardzo apetyczna i nie prezentuje się jakoś wyjątkowo). Warto spróbować, bo mięso rozpływa się w ustach. Zamieszczam też przepis na popularne we Francji tangine z kurczaka, choć trochę boję się spróbować.. Może ktoś przyrządzał to jedzenie i napisze mi na temat jej smaku co nieco? Tak poza tym nadal zajadamy się białymi rybami. Dorsza robiłam i jadłam już przy okazji świąt w takich niecodziennych wersjach - po japońsku, po grecku, w porze i w całości filety podpiekane. Tym razem wyłapałam - po baskijsku.. Ciekawe i pewnie smakuje nieźle. A tak dzisiaj w krainie bielutkich, chudych mięs.

przekąski - francuskie smakołyki

sobota, marca 21, 2015

przekąski - francuskie smakołyki


Małymi krokami zbliżamy się do Świąt Wielkanocnych. Co w tym kierunku robimy? Przede wszystkim planujemy jak je spędzić. Obmyśliłam już menu na święta, spisałam kilka potraw, które znajdą się na naszym stole. Właśnie dlatego przygotowałam dla Was taki pakiet, który uważam jest idealny jako dodatek do dania głównego. Przystawki w tym blogu, w kolejnym przepis na zupy. Dzisiaj 'francuskie smakołyki' w temacie serów, które na pewno znajdziecie w dobrych sklepach. Zresztą Francuzi, uważają jedzenie sera za głębokie przeżycie. Twierdzą, że najlepszy obiad składa się z kawałka chleba i sera. Dziś w Polsce, i w UK możemy kupić praktycznie wszystkie gatunki sera.

Ser Gruyère - to ser szwajcarski. Odmiana, którą mogą jeść alergicy, niepasteryzowany. Mówią, że sam rozpływa się w ustach. Smak sera gruyère jest bardzo charakterystyczny, łagodny oraz lekko orzechowy. Możecie go kupić w Almie, Biedronce, Lidlu. Jako zamiennika możecie użyć sera żółtego. Cena nawet 7 zł/100g

Ser Requefort - pleśniowy, wyrabiany we francuskim miasteczku Roquefort-sur-Soluzon uwaga - oryginalny kosztuje ponad 100 zł za 1 kg. Zastąpicie go importowanym danish blue. Cena w Lidl 6,99zł /100 g

Ser Romano - Pecorino Romano, to prawdopodobnie najstarszy ser na świecie. Od wieków wytwarzany jest w okolicach Rzymu. Otrzymywany z owczego mleka, dojrzewający, twardy, lekko pikantny. Standardowo można kupić w Lidl, kosztuje około 4,20 zł /100 g


czekoladowe coeurs a creme - francuskie smakołyki

sobota, marca 07, 2015

czekoladowe coeurs a creme - francuskie smakołyki





Uwielbiam jedzenie, i sądzę, że mężczyźni wolą kobiety, które normalnie jedzą, od tych będących na diecie. Jeśli uwielbiasz jedzenie, to znaczy, że kochasz życie! 

Julie Salaber








Czekoladowe coeurs a creme




Składniki:
225 gram sera ricotta
55 gram przesianego cukru pudru
300 ml śmietanki kremówki 22 %
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
55 gram startej gorzkiej czekolady
2 białka



coulis
225 gram świeżych malin
cukier puder do smaku

+ do przybrania połówki świeżych malin i truskawek




Przygotowanie:
Wyłożyć gazą osiem foremek. Ser ricotta przetrzeć przez sitko do miski. Dodać cukier puder, śmietankę i ekstrakt waniliowy. Dokładnie utrzeć. Domieszać startą czekoladę. Białka ubić w drugiej miseczce dość mocno, jednak nie na sztywną pianę. Ostrożnie połączyć z masą serową. Przełożyć mieszaninę do przygotowanych foremek. Postawić na tacy i umieścic w lodówce na 8 godzin, lub na noc. Gaza wchłonie większość płynu. Przygotować sos malinowy, utrzeć maliny na puree. Dodać cukier puder. Przed podaniem odwrócić foremkę na talerz. Polać masę sosem i udekorować owocami. 




Jestem zafascynowana potrawami francuskimi! Od tego weekendu wprowadzam cykl przepisów z Francji. Dodatkowo zdradzę Wam, że w tym roku w moim domu Wielkanoc przygotowuję z kuchnią francuską w roli głównej. Zgodnie z obietnicą pierwszy przepis, na deser francuski który mnie osobiście bardzo zafascynował wizualnie. Wymaga dość precyzyjnego przygotowania, i ponoć smakuje wyśmienicie. To kiedy robimy?




Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik