Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Akcje. Pokaż wszystkie posty
Ekolodzy czy Ekonieboracy?

sobota, kwietnia 11, 2020

Ekolodzy czy Ekonieboracy?

Teraz kiedy świat zaskoczył nas zmianą klimatu, i pandemią, my ludzie zaczęliśmy mocniej zwracać uwagę na swoje życie i stosunek do innych ludzi.. i do natury. Każdego dnia uczymy się czegoś nowego. Najlepiej poznajemy świat widząc na własne oczy jak na niego wpływamy i wiemy już, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Dziś jednostka znaczy tyle co grupa, bo zmiany zaczynać musimy od siebie samego, abyśmy my, bliscy i wszyscy mogli skorzystać z tego dobra. Tak naprawdę od każdego z nas zależy przyszłość całej planety. Dlaczego więc nadal nie czujemy się winni jeśli nie robimy czegoś w trosce o przyszłość ludzkości? Powiem Wam. Bo wciąż jesteśmy niedoinformowani, bo w niektórych kwestiach przez cały czas jesteśmy Ekonieborakami!
Przecież to nie tak, że teraz wystarczy się ograniczać w zaśmiecaniu, czy marnotrawieniu. Mamy taki czas, że trzeba zacząć mysleć wstecz - czyli wręcz sobie odmawiać pewnych dotychczasowych przyjemności i 'głupot'. Przyznam, że z mojego punktu widzenia nie wymaga to ogromnego wyczynu, bo sama od ładnych kilku lat w każdej prostej codziennej czynności podążam za wzorcem idealnej gospodyni domowej. KLIK Wraz z mężem obraliśmy bardzo odpowiedzialny tryb życia, który zmierza do oszczędności, a co za tym idzie bliżej nam iść w stronę Ekologii. Poza tym, od czasu gdy mieszkam w Irlandii Północnej gdzie szczególnie ważnym sposobem dbałości o Świat jest recykling - czyli odzysk rzeczy, ponowne wykorzystanie, prowadzę bardzo przyjazny dla środowiska styl życia. 
Hmm jednak myślę tak sobie, że nikt, i ja także, nie jest idealny w swojej egzystencji. Wiem to już na pewno po przeczytaniu książki, którą jakiś czas temu kupiliśmy w Muzeum Mydła i Historii Brudu KLIK dla naszego synka. Teraz kiedy razem z synem czytamy książkę Draka Nieboraka uświadomiłam sobie, że mimo to co już wiem i jak żyję, jeszcze sporo chcę zmienić w kierunku Ekologii. Trudno wymagać od dziecka, aby był we wszystkim Ekologiem, ale my dorośli możemy więcej... Czytamy z dzieckiem książkę, aby umiało nazwać rzeczy związane z Ekologią, a sami żyjemy z jej założeniami w zgodzie. Dajemy przykład dziecku. Uwierzcie mi - to wcale nie jest trudne! Chcemy każdego dnia żyć lepiej i pokazywać swojemu dziecku więcej w tym temacie. Mogłabym tutaj rozpisywać co robię a czego nie robię dobrze i w zgodnie z założeniami Ekologii, ale może zacznę od tego co taki  przeciętny Ekonieborak robi, lub co jeszcze do niedawana robił w swoim życiu..
Otóż ten bohater, któremu wydawać by się mogło niewiele do pełni szczęścia brakuje, żyje w swoim przeciętnym domku razem z pupilem i za każdym razem przytrafiają Mu się życiowe niespodzianki wynikające z braku Eko rozumku. Ekonieborak wprawdzie jest już dorosły, ale Autorki wierszy, ilustracji i całej książki pokazują Go w prawdziwym świetle, tak jak na to zasługuje - na szczęście w zabawny sposób. Wspaniałe ilustracje, i nieprzeciętne rymowanki o codzienności Ekonieboraka sprawiają, że czytelnik mały i duży doskonale wie z Kim ma do czynienia. Dodatkowo można dowiedzieć się wielu faktów o przedmiotach codziennego użytku, o statystykach i liczbach równie zaskakujących, jak to co się ostatnio na świecie dzieje... Wszystko to w dobrze brzmiących rymach - dużo lepszych od moich (tych poniżej) ;) Na każde niepowodzenie spieszy z poradą Profesor Sumienie, to On wyłapie każde Ekonieboraka przewinienie.
Zapytacie jakie? 1. Największy problem zaczyna się już od rana i trwa do wieczora, a tym problemem Ekonieboraka jest woda marnotrawiona. 2. No i promocje, wyprzedaże, jak by nie spojrzeć zbędne po sklepach wojaże. Bo co z tego, że to mega paka, jak niezjedzona i nieużyta przez Ekonieboraka. 3. Później rzecz jest o pupilku i jego odchodach. W samej Warszawie te nie sprzątnięte z trawniczka przez Pana kochanego, przyczyniają się do usuwania rok rocznie w ilości aż 657 razy wagonu dwudziesto-tonowego...
4. No tutaj można by winę zwalić na pupila, ale jak wytłumaczyć takie nagminne przewinienie jakim jest niby przypadkowe Ekonieboraka śmiecenie. Zapomniał, nie zauważył, upuścił i zostało, a nie ma już siły sprzątnąć, lub ułożyć już czasu brakowało. 5. Ekonieborak przeciętny na wsi nie mieszka, rower używa tylko od święta. Do sklepu za rogiem terenówką jedzie każdego dnia, wprawdzie nie trzeba, ale On może bo auto pokaźne ma. Bak do pełna zalewa aż tryska, a na świecie z dnia na dzień nadmierna CO2 emisja.
6. Teraz jeszcze o domu bohatera, albo o kilku domach, bo tyle mebli i rupieci już w swym życiu zużył, że można zasilić magazyn duży. Lecz to nie koniec, ta zacna kolekcja wciąż wzrasta. Część w domu, a część już na wysypisku, paru takich Ekonieboraków i hałda przysłoni pół miasta. 7. Jak już wyrzuca to bez znaczenia co i gdzie. On ma do pojemnika, do skupu, dla biednych sortować? To jakieś żarty - co to, to NIE! Recykling a coż to za nazwa, to chyba nie w tym kraju, to tylko na zachodzie takie zwyczaje mają. 
8. Wreszcie bohater chciał być na czasie, zakupił sprzęty klasy A, w tym nowa pralka w użyciu każdego dnia. (na spodnie, na białe, na buty, na kolor, od święta, robocze, i to co zostało.) 9. A oprócz tego: komputer, tv, lampka przy biurku, akwarium z diodami na dwa przedłużacze, w domu aż decybela w uszach skacze.
Co się stało, że ten Ekonieborak zmienił się w dojrzałego i dorosłego Ekologa? Tego właśnie dowiecie się z tej przezabawnej książki. Powiem Wam że można się zmienić, szczególnie wtedy jeśli staracie się żyć oszczędnie. Pochwalę się, że według założeń tej książki tylko jeden jedyny krok dzieli naszą rodzinę od bycia Ekologami. I mam taką nadzieję, że ta czytanka sprawi, że nikt z nas nie zrezygnuje z tej ważnej w naszym życiu roli, a punkt zostanie wyeliminowany, lub choćby zredukowany. Jest to jazda autem, którą kocham po prostu! A jak jest u Was? Czy pracujecie nad poprawą życia w imię Ekologii i czy Wasze dzieci robią to z Wami? Myślę, że książka, która co prawda została wydana jeszcze przed narodzinami naszego synka bo w roku 2012, sprawi, że jeszcze milej spojrzymy na styl naszego życia z uśmiechem i nadzieją na dobrą przyszłość naszą i naszych dzieci.


weekendownik - wyzwanie - #30dnibezcukru

sobota, sierpnia 05, 2017

weekendownik - wyzwanie - #30dnibezcukru


Tym razem, zupełnie bez trudu, przyszło mi podjąć wyzwanie #30dnibezcukru wraz z Anią ze SlimSizeMe dotyczące wyeliminowania cukru z codziennego menu. Odrzucenie cukru z posiłków przez 30 dni dziś uważam za konieczność, gdyż dotychczasowe próby zgubienia kilogramów poprzez ćwiczenia, czy diety oparte na zmniejszeniu spożywanych kalorii nie przyniosły oczekiwanego przeze mnie efektu spadku wagi na stałe. Poza tym rozwiązanie, które w wyzwaniu zaproponowała Ania jest dla mnie wręcz idealne, gdyż już od paru dni biały cukier zaczęłam zastępować słodzikami, szczególnie pochodzenia roślinnego. Mocno ograniczam nawet to słodzenie. Już na trzeci dzień od pierwszej próby wdrożenia tego wyzwania zauważyłam, że gotowe, kupne słodycze stały się dla mnie po prostu za słodkie, co jeszcze jakiś czas temu było dla mnie niezauważalne a spożywanie ich bez opamiętania doprowadziło do 'nałogu' cukrowego. Zatem wchodzę w to w sumie nie nowe dla mnie doświadczenie (7 lat temu nie spożywałam cukru przez 3 miesiące) ze świadomością, że musi się.udać. Co oznacza wyzwanie SlimSizeMe napiszę poniżej, a w dalszej części przedstawię Wam co dla mnie oznacza to wyzwanie, gdyż postanowiłam w jakiś sposób zrekompensować sobie ten brak cukru i zastąpić go w wybrany sposób. Wiem doskonale, że nie jest to łatwe, szczególnie jeśli w domu ma się jeszcze dwoje ludzi do wyżywienia, którzy decydują o sobie i o swojej diecie (no przynajmniej jeden z nich -mąż), a niestety sami nie potrafią, lub nie lubią być kucharzami w domu. Już niedługo na Weekendowniku szukajcie wpisów z tagiem wyzwanie SlimSizeMe.


Zasady wyzwania – 30 dni bez cukru:


1. Nie kupuję żadnych słodyczy;
2. Nie jem domowych deserów z cukrem oraz ich nie robię;
3. Jeśli mam ochotę na deser lub słodkości – jem owoce lub robię słodkości bez dodatku cukru;
4. Staram się unikać cukru i jego podobnych, ale jeśli będę musiała to użyję zdrowszego zamiennika np. ksylitol, stewia, miód itp.;
5. Dziennie można zjeść jedną porcję domowych słodkości (wyjątkiem są owoce);
6. Moje wyzwanie zaczyna się 4 sierpnia 2017 (piątek ), ale Ty możesz zacząć w dogodnym dla siebie momencie;
7. Wyzwanie kończy się 2 września 2017 (sobota);
8. W przypadku porażki lub grzechu, nie przerywam wyzwania, ale kontynuuje je. Doliczam jeden dzień do wyzwania i to nie jest kara, po prostu zależy mi aby było pełnych 30 dni.



___   __  ___



Koktajle - standardowo w czasie dni z wykluczonym cukrem z diety, wzmaga się apetyt na wszystko inne. Planuję włączyć do menu koktajle z dodatkiem słodkich owoców i zielonych liści. Pamiętajmy przy tym, aby nie dodawać cukru i wykorzystywać wszelkie sezonowe owoce, a także warzywa. Więcej. 

Owoce - letnie, soczyste, dojrzałe owoce są bardzo słodkie. Pewnie ja w tym względzie nie mam lepiej od Was (w Irlandii ciężko znaleźć takie), ale i tak zamierzam jeść mnóstwo wszystkich berry, czyli truskawek, borówek, jeżyn, malin, itd. Słodkie truskawki, czy jagody w ogóle nie muszą być dosładzane w cieście. Jedynym wyjątkiem, co prawda nie berry, ale takim owocem, który lubię jest rabarbar (który w Irlandii znalazłam), ale i na to znajdzie się rada. Pod koniec artykułu napiszę co zamiast cukru dodaję do deserów, aby były słodkie.

Owoce - nie tylko te sezonowe, dają nam wiele możliwości przygotowania posiłku, można je jeść surowo, lub zrobić z nich koktajl. Można też samemu przygotować deser. W wyzwaniu pamiętajmy, aby nie kupować gotowych słodyczy, a desery robić samemu, niekiedy używając własnej wyobraźni, a innym razem spoglądając do książki kucharskiej. Ja obecnie korzystam z wielu inspiracji m.in.w książce: Słodka Kuchnia Lidla - Kuchnia Polska według Pawła Małeckiego. 



zioła i przyprawy - każdy kto wypróbował większość metod zdrowego odżywiania, lub diet pewnie będzie wiedział skąd moja potrzeba uzupełnienia posiłków w zielone listki, zioła, a także przyprawy. Pewnie nie zastępują one potrzeby cukru, ale dodają smaku potrawom, a niektóre z nich hamują apetyt, a w związku z tym hamują nasza potrzebę zjedzenia słodyczy. Więcej.


herbatki - mogą być ziołowe, ale skupmy się na kwiatach, lub owocach suszonych. Przede wszystkim są zdrowe i możemy je znaleźć w naszym ogródku, lub na łące. Nie wiem jak Wy, ale ja tego typu herbat nie słodzę już od pewnego czasu. Moje ulubienice to lipa, róża, czarny bez. Oczywiście nie obędzie się bez herbaty zielonej. 

suszone owoce + ziarna - tak właśnie powstają zdrowe ciastka i batony. Nigdy nie byłam ich zwolenniczką, szczególnie jeśli chodzi o zbożowe. Jednak np, ostatnio wykonałam samodzielnie takie połączenie: sezam, miód, żurawina, rodzynki i suszone owoce. Możecie w warunkach domowych przygotować granolę na śniadanie (podobnie jak robi to moja przyjaciółka), a teraz i ja.. Więcej pojawi się w moim cyklu kulinarnym z książki kucharskiej: Rodzinna Kuchnia Lidla.

miód - do łączenia niektórych składników idealnie nadaje się miód. Oczywiście nie każdy ma możliwość zbierania go z własnej pasieki. Zapewne jednak dokładnie wiecie gdzie go znaleźć w Waszej wiosce, lub mieście. Jako dodatek do deserów stosujemy tylko z konieczności, i dla zdrowia, ponieważ miód zawiera mnóstwo witamin i mikroelementów, lecz paradoksalnie jest bardziej kaloryczny od cukru.

słodziki i subst. słodzące - nie ukrywajmy, że najgorszy cukier, to ten kupny. Nie wiemy dokładnie co w nim się znajduje, oczywiście poza kaloriami. Czasem po prostu najdzie nas ochota na sernik, lub chcemy przygotować lemoniadę. Niestety cytryna to ten owoc, który nie ma słodkiego smaku. Poza tym są takie osoby, które np. ze słodzenia kawy nie potrafią zrezygnować... Wtedy sięgamy po słodzik, lub substancję słodzącą. Do herbaty stosuję słodzik, do robienia biszkoptu, czy ciast zazwyczaj stosuję ksylitol - cukier brzozowy, Za to do bitej śmietany dodaję stewię, która jest pochodzenia roślinnego i ponoć nie zawiera cukru, a jest od niego 300 razy słodsza! Pamiętajmy jednak, aby nie zrobić z wykorzystania słodzików nałogu, a także, aby nie przedawkować. Stosujmy alecane normy również w tej kwestii. O słodzikach napisałam też tutaj.

weekendownik - zmiany, zmiany!

piątek, lipca 21, 2017

weekendownik - zmiany, zmiany!


Kochani, rzadko to robię, ale dzisiaj możecie mnie podziwiać w portretowej okazałości. Oczywiście uznałam, że właśnie dzisiaj jak nigdy wcześniej przyszedł moment, aby pokazać Wam jak się mam. I już dodatkowo tłumaczę jak się sprawy mają. Otóż doszłam do wniosku, że przystanę na pewną regularność w publikowaniu postów. Będę publikowała tylko w weekendy rozpoczynając w piątkowym Weekendowym Party, które trwać będzie do niedzieli wieczorem. Następnie standardowo w weekend znajdziecie coś z kulinariów, a także artykuł z wybranego przeze mnie drugiego tematu. Jeśli jesteś nowym czytelnikiem to już tłumaczę: Od dwóch lat publikuję cykle kulinarne, które tworzę głównie przy korzystaniu z aktualnej książki kucharskiej posiadanej w domu, no i oczywiście z pracy własnych rąk. Przepisy własne też 'popełniam'. Wszelkie kulinarne posty znajdziesz na Weekendownik otagowane jako przepisy, bądź kuchnia. Poza tym sporo u mnie innych tematów, takich jak podróże, odwiedzane miejsca, to dokładnie pod takim otagowaniem.




Jako, że jestem mamą wszelkie sprawy związane z macierzyństwem, no i oczywiście z moim dzieckiem, jak też recenzje artykułów dziecięcych, które używamy w naszym domu odszukaj w etykiecie dziecko, lub akcesoria dziecięceNadal pozostaję kobietą i to w pełni tego słowa znaczeniu, więc zaglądaj: po babsku, dom, książki, z humorem, kosmetyki, kwiaty. W tygodniu na fan page'u pojawiać się będą różne zdjęcia i nowinki z mojego życia, a także będę czytała Wasze wspaniałe blogi. I pewnie pomożecie mi w tym wstawiając komentarze o nowych artykułach z Waszych blogów w Weekendowym Party? Mam nadzieję, że dzięki takiej regularności wszyscy, którzy często zaglądają na moją stronkę będą wiedzieli kiedy na blogu Weekendownik znajdą się nowości? Jeszcze jedno wyjaśnienie dla Was wracając do pierwszych zdań. U mnie i u mojej rodzinki wszystko w porządku, nadal jestem szczęśliwą kobietą, żoną i mamą.. A zmiany mają na celu zrealizowanie pewnego planu.


Liebster Blog Award

sobota, lutego 11, 2017

Liebster Blog Award



Nominacja do Liebster Blog Award otrzymywana jest od innego blogera w ramach uznania za dobrze wykonaną pracę. Właśnie tutaj znajdziecie moje 11 odpowiedzi na pytania zadane mi przez MatkaBezKitu, której za nominację bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że nie ominęłam nominacji dla mnie od Innych blogerów, i w ten sposób jest to moja pierwsza. Postanowiłam wykazać odzew, gdyż uważam, że dzięki takim akcjom możemy się bardziej poznać, i w tym przypadku, w kilkunastu odpowiedziach znajdą się na pewno niektóre cechy konkretnego blogera. 

Pierwsza nominacja 11 pytań i moich 11 odpowiedzi. 

1. Czy uważasz się za szczęśliwego człowieka?

Tak jestem szczęśliwym człowiekiem.

2. Czy lubisz sport, a jeśli tak, to jaki uprawiasz? 

Sport jako styl życia dla mnie - nie dla mnie. Co prawda lubię ćwiczyć w zakamarkach domowych, lubię jazdę na rowerze, aerobic, itd. Uważam, że sportowy styl życia jest w dzisiejszych czasach mocno rozreklamowany, a sporo osób uważa się za sportowców, a tak naprawdę poza treningiem fitness i codziennym noszeniem sportowych ubrań - nie potrafią nic więcej w tej dziedzinie. Podziwiam niektórych sportowców, i Im kibicuję, za osiągnięcia. Niektóre dyscypliny mnie wręcz obrzydzają, np. kulturystyka kobiet, itd. wzbudzają we mnie wstręt, i zastanowienie że coś w tym świecie chyba się pomieszało... Sport nie jest dla mnie.

3. Jakie kwiaty lubisz?

Takie, o które nie trzeba zbyt często dbać. A w zasadzie wszystkie cięte które otrzymuję od mojego męża i synka.

4. Czy lubisz gotować? Twoja popisowa potrawa.

Lubię eksperymentować w kuchni, przyrządzać nowe potrawy. Lubię przygotowywać desery i piec ciasta. Jeśli chodzi o kuchnię to czuję się w niej dość dobrze, a na co dzień wybieram szybkie znane mi potrawy, co nazwałabym raczej standardowym obowiązkiem. Z zainteresowaniem robię te wyszukane. To już chyba hobby. Moją popisową potrawą jest langos węgierski. Mój mąż twierdzi, że robię go tak dobrze w naszym domu w NI, jak robi się to w profesjonalnych restauracjach na Węgrzech.

5. Kosmopolitka czy Patriotka?

To skomplikowane! Żyję z Węgrem, mieszkam w Północnej Irlandii, mam syna o mieszanej narodowości.. Żyję pomiędzy trzema państwami, i rozumiem różne kultury. Nie czuję nierozerwalnej więzi z Polską, choć jestem dumna, że jestem Polką. Mój mąż powtarza zawsze, że On Polkę pokochał. Jakby to powiedzieć.. Bardziej skłaniam się ku kosmobyciu. :)

6. Kim dla Ciebie jest przyjaciółka/przyjaciel?

Przyjaciółka jest osobą, która trwa przy mnie bez względu na złe i na dobre. Przyjaciółka to Ktoś, przy Kim trwam na dobre i na złe.

7. Czy masz swoje ulubione blogi, jakie?

Moim ulubionym blogiem jest Pastelove Inspiracje. Po prostu bardzo mi się podoba. Poza tym uwielbiam czytać przeróżne blogi i w każdym z nich znajduję ciekawe, interesujące artykuły.

8. Co w sobie lubisz najbardziej (może być cecha charakteru, bądź cecha wizualna)?

Lubię siebie za pozytywne spojrzenie na życie, oraz za witalność.

9. Co robisz, gdy się wkurzysz?

To zależy na co, na Kogo. Zdarzy się, że przeklnę. Czasem krzyknę. A najczęściej brak mi słów. Wtedy milczę, a jeśli jestem w domu, biorę książkę i 'olewam to' idę czytać i zapominam o bożym świecie. Na szczęście nie trwa to długo. Maksymalnie godzinę, dwie.

10. Jeśli miałabyś do wyboru kraj, w jakim chciałabyś zamieszkać i dlaczego?

Jeśli miałabym wybierać, to żyłabym tutaj gdzie mieszkam do końca życia. Lubię Północną Irlandię, dobrze mi się tutaj żyje, mieszka. Odpowiada mi klimat. Ostatnio rozważaliśmy przeprowadzkę do Hiszpanii, ale przeraża mnie gorączka w sezonie.. Jest wiele pięknych miejsc do zamieszkania, ale tutaj gdzie jesteśmy teraz - jest nam dobrze.

11. Czy wierzysz w przeznaczenie, czy efekt własnego działania, może przypadek?

Najmocniej wierzę w to, że sami możemy wiele zdziałać, a także dołożyć. To, co postrzegamy jako przeznaczenie - sami sobie wypracowaliśmy i ułożyliśmy.



Teraz czas na moją nominację - zapraszam jedenaście blogów i zadaję Wam jedenaście pytań.


Możecie odpowiedzieć tutaj w komentarzu, lub napisać artykuł. Oto blogi i pytania do Was:

1. Cynamonowe Szczęście
2. Wnętrza Michała
3. Optymizm Plus
4. Slim Size Me
5. Koneserka Czekolady
6. Werka Tu i Tam
7. Nitka Design
8. Small everyday Joys
9. Szczypta Smaq
10.Podróż We Dwoje - Przewodnik Panny Joanny
11.Świat Wycinanek

1. W których latach i w jakim państwie się urodziłaś/łeś (lata 90-te, lata 80-te, itd)?

2. Jak oceniasz co lepsze - małżeństwo, czy konkubinat (chodzi o przemyślenia tylko)?

3. Jeśli w grę nie wchodziłyby pieniądze, i zdanie innych a jedynie Twoje predyspozycje i chęci, to ile osób liczyłaby Twoja założona rodzina?

4. Czy pracujesz (pracowałaś/łeś do tej pory) w swoim wyuczonym zawodzie?

5. W jakiej scenerii mieszkasz, lub byś zamieszkał/ła- willa plaża, chata i jezioro, miasto i wymarzony apartament, a może domek na prerii?

6. Czy wiesz jakie znaczenie ma Twoje imię, i czy znasz powód dla którego rodzice Ci je nadali?

7. Czy nosisz swój naturalny kolor włosów ?

8. Jak dbasz o siebie (nie licząc ćwiczeń, odżywiania, oraz kosmetyków kupnych i wizyt u fryzjera)?

9. Co myślisz o Polakach, a może o przedstawicielach innych narodowości masz coś do powiedzenia?

10. Czy Twoi bliscy akceptują to, ze prowadzisz blog? Czy pomagają w sesjach foto? Czy cieszy Ich Twoje hobby?

11. Będąc w domu, gdzie spędzasz najwięcej czasu w dniu wolnym od pracy? Sypialnia, kuchnia, gabinet.


#podzielsięznamiwspomnieniami

piątek, lipca 01, 2016

#podzielsięznamiwspomnieniami



Sezon wakacyjny niedawno się rozpoczął i wiemy doskonale, że największą frajdę z obecnych, a także nadchodzących tygodni letnich będą miały dzieci i młodzież. Mój synek jeszcze nie chodzi do szkoły, ale już myślę o zbliżających się latach, kiedy wraz z mężem będziemy starali się zapełnić Mu różnymi ciekawymi wydarzeniami, zajęciami ten okres międzyszkolny. Idealnie byłoby, aby te okresy wakacyjne zostały w Jego pamięci na długie lata. Jakie będzie to Jego dzieciństwo, i lata młodzieńcze, czy za dwadzieścia lat będzie mógł podobnie jak Jego mama powspominać wakacje z uśmiechem na ustach i opowiedzieć o tym z kim się wtedy bawił, przyjaźnił, jakie ciekawe miejsca odwiedził? Czasy kiedy ja byłam mała i młoda, nie dawały gotowych rozwiązań, nie było takich udogodnień dla dzieci jakie są obecnie na świecie. Jednak dzięki tej prostocie w głowach nas - maluchów tworzyły się bardzo fajne pomysły, dzięki czemu tamte zabawy na wakacjach dzisiaj zasługują na miano niepowtarzalnych, wyjątkowych, takich - o których dzisiejszej młodzieży nawet 'się nie śniło'. 

KONKURS Z ANIOŁKIEM z okazji Dnia Dziecka

wtorek, maja 24, 2016

KONKURS Z ANIOŁKIEM z okazji Dnia Dziecka



Zbliża się Dzień Dziecka - czyli najpiękniejszy dzień w roku dla wielu dzieci na świecie. Dzień kiedy naprawdę prawie wszystko im wolno. Dokładnie tak myślę. :) A pisząc wszystko - mam na myśli wszelkie te przyjemności, jakich czasami Im zakazujemy. W przypadku naszego synka będzie to zapewne spożywanie czekolady, co od pewnego czasu Mu ograniczamy. Dzień Dziecka to moment, kiedy staramy się ulegać dziecku, kiedy zabieramy je w ulubione miejsca - pomimo zmęczenia po całym dniu pracy (tutaj mowa o moim mężu, który np. 1 czerwca spędzi 12 godzin w pracy). Ja jestem mamą domową, przebywającą w ciągu dnia wiele godzin ze swoim dzieckiem. Wiem, że Wy też cieżko pracujecie przy swoich pociechach i doceniacie ponad wszystko swoje macierzyństwo, rodzicielstwo. Dlatego właśnie dzisiaj, zgodnie z obietnicą złożoną na początku roku, a przede wszystkim z myślą o Was i o Waszych Dzieciach specjalnie z okazji Dnia Dziecka postanowiłam wraz z fundatorką nagrody Aniołki z Masy Solnej zorganizować Konkurs z Aniołkiem. W rozdaniu do wygrania jest aniołek z masy solnej w dowolnej kolorystyce. Na dole postu wstawiłam kilka ciekawych wzorów przykładowych, spośród których można wybrać ten jeden. Jest możliwa zmiana kolorystyki. Treść Konkursu:



Z okazji Dnia Dziecka
25.05-06.06.2016




KONKURS FOTOGRAFICZNY  21 stycznia do 2 lutego 2016

czwartek, stycznia 21, 2016

KONKURS FOTOGRAFICZNY 21 stycznia do 2 lutego 2016


Witajcie Kochani! Wraz ze sponsorami przygotowaliśmy dla Was wyjątkowy zimowy Konkurs Fotograficzny, w którym do wygrania są piękne nagrody dla dzieci. Wiemy, że wielu z Was pomimo pory roku - zimy, chętnie wychodzi z domu na spacer, bądź aktywnie spędza ten czas wraz z rodziną poza domem. Chcemy zobaczyć - że się nie boicie zimy. Być może Tych - Którzy jeszcze trochę się wzbraniają przed mrozem, zachęcimy do ciepłego ubrania i wyjścia na łono natury - podczas, którego Wasze dziecko rozpromieni się - bo przecież chodzi o dobre samopoczucie, i dobrą zabawę. Zatem... Poprosimy o zdjęcie z Waszej przygody zimowej :) Konkurs prowadzony jest na fan page'u bloga Weekendownik. Z kolei tutaj znajdziecie szczegółowe informacje na temat nagród



od 21 stycznia do 2 lutego 2016
'My się zimy nie boimy - głowę dobrze ochronimy'




Wygrane w konkursie - 4 nagrody od czterech sponsorów za zajęcie 1, 2, 3 i 4 miejsca. Szczegółowe informacje o konkursie i nagrodach znajdziecie poniżej. 

Warunki wzięcia udziału w konkursie:

1. Pod postem konkursowym organizatora na facebook należy wkleić w komentarzu zdjęcie obrazujące temat - 'My się zimy nie boimy - głowę dobrze ochronimy'. Fotka powinna być z okresu zimy (nie musi być widoczny śnieg), oraz przedstawiać Was (cała rodzinka), lub tylko Wasze dziecko/dzieci w okryciach wierzchnich.
2. Każdy biorący udział, może tylko raz przesłać jedno zdjęcie do konkursu (1 zdjęcie należy umieścić na facebook - fp  pod postem konkursowym - z podaniem imienia dziecka i wieku).
3. Należy lubić fp sponsorów, oraz fp organizatora.  



4. Miło nam będzie jeśli udostępnisz zdjęcie konkursowe na swoim profilu i zaprosisz do zabawy swoich znajomych. 
5. Bawimy się od 21 stycznia do 2 lutego 2016. Podczas wyłaniania 4 zwycięzców pod uwagę weźmiemy najciekawsze naszym zdaniem zdjęcia - kreatywność, pomysłowość zdjęć (prosimy nie przesyłać kolaży zdjęć, tylko jedno zdjęcie). 
Wyniki ukażą się na fp bloga Weekendownik 4 lutego. Zapraszamy do wzięcia udziału i życzymy powodzenia!


ulubiony kubek Magdy #wojnakubkowa

środa, stycznia 13, 2016

ulubiony kubek Magdy #wojnakubkowa



Wiedziałam, ze to kiedyś nastąpi. Mój kubek w groszki doczekał się swojego artykułu. Domowy towarzysz pomieścił w sobie już hektolitry herbaty zielonej, roiboos i owocowej - bo takie raz dziennie w nim piję. Także kilka czekolad na gorąco wypiłam wprost z niego z wielkim apatytem, choć przyznam, że taka czekolada choć najlepsza na świecie - to jednak zbyt wielka porcja. Kubek zasłużył na  ten wpis, więc zdecydowałam się go zamieścić na blogu po raz kolejny - kiedyś przezentowałam Wam w nim czekoladę (wówczas jeszcze poprzednim aparatem fotograficznym). Teraz takie standardowe codzienne zdjęcie z herbatą zieloną kupioną w sklepie Holland&Barrett, gdzie zwykłam kupować zdrową żywność w naszym mieście. Z kolei mój ulubiony kubek pochodzi z poprzednich kolekcji Dunnes Home i pewnie już nie do kupienia w tym roku, za to kupiony chyba ze dwa lata temu także w Ballymenie. Przypadł mi do gustu ten optymistyczny kubek w grochy od razu, gdy go ujrzałam na sklepowej półce. Jest to porcelit - nie porcelana (który o dziwo nadaje się do zmywania w zmywarce i do podgrzewania w mikrofalówce). Tak więc jest bardzo funkcjonalny, pomimo, że swoim wyglądem przypomina ręcznie malowaną pracę. Grochy są głównym motywem kubka, a ich kolory kojarzą mi się z różnymi nastrojami dnia. 

KONKURS Z KAMIENIAMI JASPIS -  16.12.-30.12.2015

środa, grudnia 16, 2015

KONKURS Z KAMIENIAMI JASPIS - 16.12.-30.12.2015


Blog Weekednownik w tym miesiącu kończy dwa lata :) Właściwie czynnie rozpoczełam działać dopiero od kilku miesięcy. Wcześniej pojawiały się wpisy bardziej rodzinne - w formie pamiętnika. Można powiedzieć, że w ciągu tych paru miesięcy, na podstawie statystyk niektóre tematy zawęziłam, a inne rozbudowałam. Dzisiaj mogłabym nazwać mój blog jako lifestylowy. Pomimo dwóch odrzucownych propozycji współpracy, które nie wydały mi się dobre dla mojej strony i dla czytelnika - dzięki Wam i Waszemu zainteresowniu, oraz dzięki mojej nieprzerwanej pasji pisania, tworzę nowe artykuły (jak mi się wydaje trochę ukierunkowane w stronę kobiety). Na blogu znajdziecie przede wszystkim weekendowe kulinaria, oraz coś do posłuchania - moje muzyczne propozycje poniedziałkowe. W tygodniu zdecydowanie dominuje tematyka rodzinna, rodzicielska i w dużej mierze kobieca. Tutaj możecie zobaczyć trochę mojego świata, oraz nasze małe podróże - relacje z urlopów i eventów. Jedno jest pewne - bardzo lubię robić to, co tutaj robię i zamierzam nadal pisać, może nawet bardziej ciekawie (sugestie mile widziane). Dlatego właśnie dzisiaj, w sumie po roku od założenia fp Weekendownik, postanowiłam zorganizować od siebie pierwszy konkurs, w ramach podziękowania za Wasz udział w rozwijaniu tej strony.





KONKURS Z KAMIENIAMI JASPIS- 16.12-30.12.2015

Konkurs trwa na facebookowej stronie i tam należy się przenieść tym linkiem. Aby wziąć udział w konkursie należy:

1. Polubić zdjęcie konkursowe na fp Weekendownik.
2. Udostępnić zdjęcie konkursowe na swoim profilu.
3. Polubić stronkę Weekendownik.
4. Będzie mi bardzo miło jeśli zaprosisz Kogoś do zabawy.

W konkursie mogą wziąć udział osoby z Polski oraz z innych Państw. Do wygrania jest bransoletka, w której znajdują się trzy kamienie jaspis*. Konkurs rozpoczyna się 16 grudnia 2015 i trwa do 30 grudnia 2015 roku. Wraz z tą ważną dla mnie datą - 30 grudnia o północy, kończymy konkurs. Wyniki ogłoszę w tym poście i na fp bloga 2 stycznia 2016 roku. Zapraszam do konkursu i Wszystkim życzę powodzenia! 


Jaspis jest kamieniem który ma bardzo wiele odmian i różnych wersji kolorystycznych. Wszystkie odmiany zachowują cechy ogólne jaspisu, ale mają jeszcze swoje dodatkowe właściwości. Jaspis generalnie jest kamieniem wspierającym i uspokajającym. Pomaga w kontaktach z ludźmi, przywraca poczucie jedności i połączenia, zarówno ze sobą samym jak i z innymi, pomaga załagodzić konflikty. Jaspis można wykorzystać do medytacji, ugruntowania, pracy ze snami. W praktycznym życiu jaspis zachęca do działania, przekształcania pomysłów w rzeczywistość, pomaga dobrze organizować sobie czas i utrzymywać dyscyplinę w dążeniu do celu. (źródło -http://www.magicznagaleria.com/kamien.php?id=110)



                                            
poniedziałki z muzyką/ weekendownik

poniedziałek, listopada 23, 2015

poniedziałki z muzyką/ weekendownik



Witaj. Jeśli to czytasz, to z pewnością muzyka jest Ci bliska i towarzyszy Ci każdego dnia. Super, gdy o poranku - z pewnością masz takie szczęście, że w pobliżu nie ma dzieci - i nie musisz martwić się by swojej pociechy nie obudzić...  Rzeczywiście, czasem marzy mi się, że moim budzikiem jest włączający się odtwarzacz z moją ulubioną muzyką - to marzenie, którego kiedyś, gdy mogłam, w ogóle nie praktykowałam, baa - nie było chyba takiej techniki, jak teraz. W każdym razie jeśli Ty masz więcej 'luzu' ode mnie i nie musisz być jeszcze, (lub już) za kogoś odpowiedzialna/ny nad ranem - to proponuję rozważ to co wcześniej napisałam i wprowadź dla siebie coś wyjątkowego na początek dnia! Jednak, gdy podobnie jak ja jesteś mamą/tatą malucha, to proponuję choćby wieczory ze swoją ukochaną muzyką, choć jeden wieczór w tygodniu z ulubioną płytą. Wybierz kilka najlepszych cd z Twojej kolekcji płyt. Mogą w tym być też takie, których chętnie posłucha rodzinka, a szczególnie Twoje dziecko. Dzięki temu masz możliwość obdarować siebie i innych przyjemnym nastrojem. Traktuj to jako coś specjalnego tylko dla Ciebie. Możesz po prostu Jej słuchać na słuchawkach lub głośno rozbrzmiewającej w domu. Lub ćwiczyć w Jej rytm - aerobik, jogę, pilates, jogging, lub running, jak kto woli. Wraz z dzieckiem zatańczcie balet, salsę, walca lub zwykłe 'tańce-wygibańce'. I koniecznie nie zapomnij w tym sezonie o kupieniu sobie nowego albumu, np. w prezencie na Święta możesz obdarować siebie, lub bliską osobę. 


#stopmarudzeniu - przyłącz się 3 tydzień wyzwania

wtorek, listopada 10, 2015

#stopmarudzeniu - przyłącz się 3 tydzień wyzwania


Trzeci tydzień wyzwania z Matki Polki Fanaberie. Jak się okazuje, jest łatwiej. Uczucia. Stworzyłam sobie taki wewnętrzny świat już dawno temu, może dlatego, że miałam możliwość osiągnąć w życiu wiele, teraz prywatnie, wcześniej zawodowo, i zasmakować też nie tylko dobrych doznań (wiele starcić, lub odrzucić celowo niejedno)- dzisiaj potrafię cieszyć się z drobnych detali. Te ostatnie - bardzo cenię, aż kultywuję - zapamiętuję, zapisuję, fotografuję. Chcecie poznać uczucia, które mam w sercu ? Do dzieła!






#stopmarudzeniu - przyłącz się 2 tydzień wyzwania

wtorek, listopada 03, 2015

#stopmarudzeniu - przyłącz się 2 tydzień wyzwania


Witam :) Spotykamy się ponownie z Matki Polki Fanaberie. Mamy II tydzień wyzwania #stopmarudzeniu i tym razem pomysłodawczyni zaprasza do zabawy w pozytywne, ciepłe, fajne słowa i zwroty. Każdego z nas otaczają ciekawe rzeczy, przedmioty, i wreszcie ludzie, którzy sprawiają: #stopmarudzeniu. Dzisiaj możesz sobie uzmysłowić, które tak działają. Możesz je zanotować, i wymienić tutaj lub opisać krótko. Przyznam, ze akurat ja z tym zadaniem problemu nie mam - ponieważ od roku prowadzę codzienny-wieczorny  spis pozytywnych wydarzeń w moim życiu. Już na starcie znajdę tam kilka takich bliskich mi słówek. Może czas, abyś i TY prowadziła takie notatki?



Dlaczego przyłączyłam się do akcji? Dlatego, aby nieść tę ideę - #stopmarudzeniu poprzez swój blog. Dlatego też, że wierzę iż są na świecie osoby, które mają naprawdę zmartwienia i rzeczywiście mogą pomarudzić. Ja też do nich należę, bo choć każdego dnia piszę dla Was pozytywne posty i odkrywam wybrane, ciepłe fragmenty z mojego rodzinnego życia - to jednak spotykają mnie czasem złe chwile i wtedy mogę mieć powody do marudzenia. Tyle tylko, że ja już nauczyłam się doceniać głównie te dobre chwile, a Ty tak potrafisz? 

Dzisiaj mam pole do popisu, mogę wypisać do woli, to co chcę, do 10 słów, z pominięciem słowa Kocham Cię. Może bardziej przeanalizujmy to słowo, jego znaczenie i skupmy się na tym z czym i z Kim jest związane.. 

Wyzwanie znajdziesz tutaj: Matki Polki Fanaberie Przeczytaj dokładnie i przyłącz się! 

#stopmarudzeniu


1. Rodzice - Jestem rodzicem, pewnie nieidealnym, ale staram się każdego dnia być najlepsza w swoim fachu. Teraz jest ten czas, kiedy widzę głównie najlepsze oblicza moich rodziców. Zamazane wspomnienia, a jednak takie ponadczasowe... takie dobre i niekiedy bardzo zabawne. 

#stopmarudzeniu - przyłącz się 1-szy tydzień wyzwania

wtorek, października 27, 2015

#stopmarudzeniu - przyłącz się 1-szy tydzień wyzwania



Zobaczcie, tak naprawdę liście, które lecą z drzew mają ciepłe barwy, nawet te, które leżą niechciane pod drzewami w większości są jeszcze pięknie żywo zabarwione. Dopiero, gdy już całkiem uschną, lub zgniją ich kolor jest mętny, wrecz czarny a w dotyku są suche, pomarszczone, martwe. Jesień to piękna pora roku, nie czas na marudzenie! Przyłączam się, bo wierzę, że są na świecie osoby, które mogą mieć powody do zmartwień, ale chcę, aby obok zmartwień te osoby znalazły też drobne radości. Obecnie moje 'dylematy' są bardzo pozytywne. Czekałam parę lat, aby móc nazwać moje działania mianem optymistycznych. Wiem, że jeśli spotyka nas coś złego w życiu to nie warto tego rozsiewać i nad tym się zbyt mocno roztrząsać. Tak naprawdę trzeba ożywiać życie, mówić wiele, ale o tym co pozytywne, o drobnych-miłych akcentach dnia codziennego. Już nie wspomnę, że pewnie nie raz zdarzało nam się pomarudzić (nie tylko kobietom) z błahych powodów. Jednak, gdy słyszysz od najbliższych - Nie marudź!, to już chyba czas przystopować i zastanowić się - O co w moim życiu tak naprawdę chodzi? Czy marudzeniem nie zrażam do siebie ludzi? Marudzenia niemiło się słucha, ale też niesmacznie czyta. Zupełnie odwrotnie jest z przyjemnym nastawieniem. Ponieważ nie chciałam 'zatruwać' życia tylko domownikom, rozsiewam swoje myśli w sieci. To naprawdę dobry pomysł, pisać poza domem, dla Was, będąc w domu - mamą i partnerką wyzbytą wszelkich maruderstw. Więc niech się niesie, jak liście z mojego drzewa.



Konkurs z Przepiśnikiem - nasza wygrana

sobota, września 12, 2015

Konkurs z Przepiśnikiem - nasza wygrana

Dzisiaj dotarł do mnie pięknie wydany Przepiśnik Domowa Spiżarnia w twardej oprawie od Czerwony Fartuszek​ :) :) :) wygrana w - Konkurs z Przepiśnikiem. Są w nim 22 przepisy z kulinarnego bloga z pięknymi ilustracjami, pastelowe kartki na przepisy, naklejki do przyklejania gotowych przepisów oraz 10 stron niezbędnika kuchennego z poradami. Bardzo dziękuję za tę nagrodę i obiecuję 'namiętnie' go wypełniać. :)

A to było tak...

Moje Dziecko Czyta konkurs

czwartek, kwietnia 23, 2015

Moje Dziecko Czyta konkurs





Dziś  Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich

Mam wielkie szczęście. Wrodzoną ciekawość świata, dobry wzrok i pamięć, w których pomieściłam, włącznie z własną, wiele pięknych historii życiowych. 

Wczoraj po powrocie z plaży spotkała nas przemiła niespodzianka. Nie spodziewałam się paczki tak wcześnie, wiem, że była wysłana w poniedziałek, a tu masz... Na drugi dzień jest u nas. Oczekiwana przez nas przesyłka z książką -Sto Bajek Jana Brzechwy, którą wygraliśmy w konkursie już jest u nas. I właśnie ją przeglądamy. Jest fantastyczna, posiada mnóstwo ilustracji i jeszcze więcej wierszy. Czytając je (szczególnie te o zwierzętach) przypominam, sobie lata dzieciństwa, lata szkolne i czasy, gdy sama recytowałam z pamięci niektóre z nich. Teraz stają mi się jeszcze bliższe, gdy mogę je zadeklamować dla rodziny, czyli dla mojego partnera (Węgra) słuchającego z zaciekawieniem twórczości polskiego znanego poety bajkopisarza, oraz dla synka, który z uśmiechem i otwartą buźką czeka na następny. To właśnie cieszy najbardziej, bo właśnie dla Niego starałam się o nagrodę.

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik