Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #stopmarudzeniu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #stopmarudzeniu. Pokaż wszystkie posty
#stopmarudzeniu - przyłącz się 3 tydzień wyzwania

wtorek, listopada 10, 2015

#stopmarudzeniu - przyłącz się 3 tydzień wyzwania


Trzeci tydzień wyzwania z Matki Polki Fanaberie. Jak się okazuje, jest łatwiej. Uczucia. Stworzyłam sobie taki wewnętrzny świat już dawno temu, może dlatego, że miałam możliwość osiągnąć w życiu wiele, teraz prywatnie, wcześniej zawodowo, i zasmakować też nie tylko dobrych doznań (wiele starcić, lub odrzucić celowo niejedno)- dzisiaj potrafię cieszyć się z drobnych detali. Te ostatnie - bardzo cenię, aż kultywuję - zapamiętuję, zapisuję, fotografuję. Chcecie poznać uczucia, które mam w sercu ? Do dzieła!






#stopmarudzeniu - przyłącz się 2 tydzień wyzwania

wtorek, listopada 03, 2015

#stopmarudzeniu - przyłącz się 2 tydzień wyzwania


Witam :) Spotykamy się ponownie z Matki Polki Fanaberie. Mamy II tydzień wyzwania #stopmarudzeniu i tym razem pomysłodawczyni zaprasza do zabawy w pozytywne, ciepłe, fajne słowa i zwroty. Każdego z nas otaczają ciekawe rzeczy, przedmioty, i wreszcie ludzie, którzy sprawiają: #stopmarudzeniu. Dzisiaj możesz sobie uzmysłowić, które tak działają. Możesz je zanotować, i wymienić tutaj lub opisać krótko. Przyznam, ze akurat ja z tym zadaniem problemu nie mam - ponieważ od roku prowadzę codzienny-wieczorny  spis pozytywnych wydarzeń w moim życiu. Już na starcie znajdę tam kilka takich bliskich mi słówek. Może czas, abyś i TY prowadziła takie notatki?



Dlaczego przyłączyłam się do akcji? Dlatego, aby nieść tę ideę - #stopmarudzeniu poprzez swój blog. Dlatego też, że wierzę iż są na świecie osoby, które mają naprawdę zmartwienia i rzeczywiście mogą pomarudzić. Ja też do nich należę, bo choć każdego dnia piszę dla Was pozytywne posty i odkrywam wybrane, ciepłe fragmenty z mojego rodzinnego życia - to jednak spotykają mnie czasem złe chwile i wtedy mogę mieć powody do marudzenia. Tyle tylko, że ja już nauczyłam się doceniać głównie te dobre chwile, a Ty tak potrafisz? 

Dzisiaj mam pole do popisu, mogę wypisać do woli, to co chcę, do 10 słów, z pominięciem słowa Kocham Cię. Może bardziej przeanalizujmy to słowo, jego znaczenie i skupmy się na tym z czym i z Kim jest związane.. 

Wyzwanie znajdziesz tutaj: Matki Polki Fanaberie Przeczytaj dokładnie i przyłącz się! 

#stopmarudzeniu


1. Rodzice - Jestem rodzicem, pewnie nieidealnym, ale staram się każdego dnia być najlepsza w swoim fachu. Teraz jest ten czas, kiedy widzę głównie najlepsze oblicza moich rodziców. Zamazane wspomnienia, a jednak takie ponadczasowe... takie dobre i niekiedy bardzo zabawne. 

#stopmarudzeniu - przyłącz się 1-szy tydzień wyzwania

wtorek, października 27, 2015

#stopmarudzeniu - przyłącz się 1-szy tydzień wyzwania



Zobaczcie, tak naprawdę liście, które lecą z drzew mają ciepłe barwy, nawet te, które leżą niechciane pod drzewami w większości są jeszcze pięknie żywo zabarwione. Dopiero, gdy już całkiem uschną, lub zgniją ich kolor jest mętny, wrecz czarny a w dotyku są suche, pomarszczone, martwe. Jesień to piękna pora roku, nie czas na marudzenie! Przyłączam się, bo wierzę, że są na świecie osoby, które mogą mieć powody do zmartwień, ale chcę, aby obok zmartwień te osoby znalazły też drobne radości. Obecnie moje 'dylematy' są bardzo pozytywne. Czekałam parę lat, aby móc nazwać moje działania mianem optymistycznych. Wiem, że jeśli spotyka nas coś złego w życiu to nie warto tego rozsiewać i nad tym się zbyt mocno roztrząsać. Tak naprawdę trzeba ożywiać życie, mówić wiele, ale o tym co pozytywne, o drobnych-miłych akcentach dnia codziennego. Już nie wspomnę, że pewnie nie raz zdarzało nam się pomarudzić (nie tylko kobietom) z błahych powodów. Jednak, gdy słyszysz od najbliższych - Nie marudź!, to już chyba czas przystopować i zastanowić się - O co w moim życiu tak naprawdę chodzi? Czy marudzeniem nie zrażam do siebie ludzi? Marudzenia niemiło się słucha, ale też niesmacznie czyta. Zupełnie odwrotnie jest z przyjemnym nastawieniem. Ponieważ nie chciałam 'zatruwać' życia tylko domownikom, rozsiewam swoje myśli w sieci. To naprawdę dobry pomysł, pisać poza domem, dla Was, będąc w domu - mamą i partnerką wyzbytą wszelkich maruderstw. Więc niech się niesie, jak liście z mojego drzewa.



Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik