Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z humorem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z humorem. Pokaż wszystkie posty
dwie kreski? O rety! :)

sobota, marca 03, 2018

dwie kreski? O rety! :)

Brak miesiączki, pierwszy test ciążowy i widoczne dwie kreski - nie zawsze oznaczają ciążę. No dobra, w Twoim przypadku okazało się inaczej! Bo, gdy po tygodniu wykonałaś drugi test, wyszedł on po raz drugi pozytywny. A jednak, prawdopodobnie jesteś w ciąży! Większość kobiet w tym momencie zgłasza się do ginekologa. Lekarz jest w stanie stwierdzić w trzecim tygodniu ciąży o niej. Test może być też zlecony przez lekarza, jeśli jest jeszcze zbyt wcześnie, aby on stwierdził ciążę. Testów jest kilka rodzajów. Niektóre są bardziej czułe i producent podaje, że np. już 5 dnia od zapłodnienia ciąża może być potwierdzona. Pamiętajmy jednak, że nic tak nie potwierdzi obecności i zdrowia płodu, jak wykonywane badania u lekarza. Nie zawsze jest to badanie ginekologiczne. Czy wiedzieliście np. że w Irlandii, gdzie żyję, kobiety w ciąży się w ogóle nie bada. No jak to? Ano tak! Na początku wykonuje się test ciążowy, oraz wywiad, badania krwi, moczu a następnie pierwsze usg. Dopiero wtedy kobieta otrzymuje potwierdzenie, że jest w ciąży. Mi akurat bardzo ten system opieki zdrowotnej odpowiada. I zresztą pewnie mojemu dziecku też ;) Osobiście uważam, że im mniej badań wewnętrznych w ciąży tym bezpieczniej dla przyszłej mamy i Jej maleństwa. Przyznam jednak, że gdyby nie badanie USG w Polsce w 16 tygodniu ciąży, pewnie do momentu porodu nie poznałabym płci mojego dziecka, ponieważ na kilku USG wykonywanych w NI nie było widać genitaliów dziecka. Warto więc skorzystać z możliwości dodatkowych badań na własną rękę. Są jeszcze badania prenatalne, stwierdzające ewentualne wady płodu, lub cewy nerwowej, które w zasadzie w UK są pomijane. W Polsce darmowo odbywają się dla kobiet po 35 roku życia. Można je podzielić na nieinwazyjne (to te, które zleci Ci na pewno w Polsce lekarz a prawdopodobnie też lekarz w UK, gdy tu żyjesz, jeśli masz już więcej niż 35 lat). Badania te nie wymagają integrencji w miejsce rozwoju płodu, a ich wyniki dają podstawę do wykonania dalszych badań - inwazyjnych, jeśli zajdzie taka potrzeba. 
Jeśli planujesz potomstwo, lub gdy właśnie test wykonany przez Ciebie wyszedł pozytywny, w takiej sytuacji warto zacząć zażywać kwas foliowy. Leć do apteki i zaopatrz się w opakowanie na przynajmniej kilka tygodni. Im wcześniej tym lepiej. Dlaczego jest to takie ważne? Zdarza się tak, że kobieta na co dzień ma niedobór kwasu foliowego. Natomiast w wyniku tych braków mogą wystąpić wady cewy nerwowej już do 28 dnia od poczęcia, a co za tym idzie - kilka wad rozwojowych płodu. Ponad to jeśli nawet dowiadujemy się o ciąży później to i tak zaleca się stosowanie kwasu foliowego co zmniejsza ryzyko poronienia, urodzenia przedwcześnie. Kwas foliowy znajduje się naturalnie w niektórych warzywach, m.in. w brokule, i innych. Jeśli dość późno dowiedziałaś się o ciąży, należałoby skonsultować z lekarzem ewentualność przyjęcia folianów w formie złożonej. Kwas foliowy zaleca się stosować przez okres 3 miesięcy. Ale stop. Pewnie nie usłyszycie w ogóle o tym, że istnieje przeciwwskazanie do jego spożycia, nawet przez kobiety w ciąży. Są kobiety, które mają mutację w genie MTHFR. Jest to bardzo szeroki temat. Więcej o tym znajdziecie tu. Właśnie jak na przekór taka mutacja w organizmie + spożycie kwasu foliowego może powodować niemożność zajścia w ciążę. Zatem spożywanie tej witaminy (kwasu foliowego) przez kobiety z mutacją genu MTHFR może przeszkadzać w zajściu w ciążę. Lekarz po wykonanych badaniach krwi może zlecić Ci spożywanie witamin, i to on powinien Ci je przepisać. Wyczytałam też, aby wstrzymać się z zażywaniem witaminy A, lepiej jej unikać szczególnie w suplementach. Wszelkie produkty, które spożywałaś wcześniej przed ciążą, mogą być niewskazane w czasie ciąży. Przecież Twoje dziecko - to nowy organizm który dopiero się buduje, więc nie futruj go tym czego potrzebowałaś TY! 

Wydawać by się mogło, że kobieta będąca w ciąży musi się jakoś specjalnie odżywiać. Dawniej uważano, że powinna 'jeść za dwóch'. Prawda jest taka, że powinna w miarę możliwości zdrowo się odżywiać i wręcz nie jeść za dwóch! Kobieto nie przejadaj się, bo babcia Ci tak doradza :) Owoce, warzywa i jak najzdrowsze produkty. Dla każdego będzie to co innego. Więcej Tu. Przypadki, kiedy kobieta w pierwszych miesiącach nie ma apetytu na jedzenie, wszystko zwraca i co teraz? Wstajesz - wymiotujesz, kładziesz się spać wymiotujesz. Nie jesz. Warto oczywiście mieć na oku swoje zdrowie i wykonywać badania krwi, które z pewnością zleci Wam lekarz już na samym początku ciąży. Ale te dolegliwości pokarmowe zginą na pewno po kilku tygodniach, a do tego czasu masz pewność, że Twoje maleńkie dziecko korzysta w brzuchu z Twoich zasobów. Tutaj odnośnie odżywiania podam Wam jeden z przykładów, które miałam okazję wśród znajomych poznać. Kobieta była w ciąży i przez pierwsze miesiące po zjedzeniu zwracała, mało jadła i nawet waga jej spadła w pewnym momencie. Martwiła się bardzo, choć Jej wyniki badań były dobre. Lekarz mówił, aby jadła normalnie w miarę możliwości. W czwartym miesiącu dolegliwości zaczęły znikać i wreszcie odpuściły. Kobieta urodziła zdrowe, pulchniutkie dziecko w terminie. Czyli w zasadzie bardziej jeśli chodzi o jedzenie należałoby nie spożywać skażonych produktów, produktów alkoholowych (zrezygnować z używek alkohol, papierosy i inne), aby po prostu swojemu organizmowi w tym czasie nie dostarczać złych substancji. Tylko nie pytaj o lampkę wina raz na kilka miesięcy, wiem, że możesz jej zapragnąć. Pamiętaj - zero alkoholu! Co do palenia papierosów u kobiet, które wcześniej paliły też istnieje mnóstwo sprzecznych teorii. Jedni mówią, aby odstawić, inni by ograniczyć praktycznie do zera. Nie wiem jaka jest prawda, więc proponuję, aby tę sprawę rozważyć we własnym zakresie. Ciąża spowoduje, że zaczniesz się bacznie przyglądać temu co jesz.

Gdy zaszłam w ciążę, czułam się o niebo lepiej niż przed. Zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Można rzec - czułam się jak kwiatek na wiosnę. Więc co ja Ci mogę doradzić? A słyszałam, i wiele czytałam, a nawet widziałam.. Fochy, rozgoryczenie, i inne dolegliwości. No więc. Na początku pojawić się mogą symptomy towarzyszące zmianom zachodzącym w organizmie kobiety. U jednych mdłości, a u innych przyszłych mam bóle piersi. Ja nie czułam fizycznie nic, dopiero w drugim miesiącu ciąży pobolewała mnie głowa, po czym zorientowałam się, że mogę być w ciąży. Potem niczym misu spałam i spałam. Przesypiałam wieczorami ze dwie godziny. :) Poza tym, towarzyszyła mi olbrzymia energia, a brak wyraźnych dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego umożliwił mi idealne, piękne przeżywanie chwili, gdy dowiedziałam się, że będę mamą i całej ciąży. Przez cały ten okres było mi bardzo ciepło, również w pracy w której do ósmego miesiąca pracowałam, a gdzie wcześniej zdarzało mi się marznąć. Polecam ciążę, dla życiowych zmarzlaków! Z fizycznych kwestii, jeszcze może pojawić się kilka zmian w odczuciu. W ostatnim trymestrze ciąży, kiedy to zaskoczyć Cię może zgaga, lub nadkwaśność, - co jest zupełnie normalne i wynika ze zmian hormonalnych a parcie na mocz ze wzrostu i obniżenia płodu. Na koniec ciąży myślałam, że nie wyjdę z toalety lecz nie przeszkodziło mi to wsiąść za kierownicę (po raz pierwszy w UK) i później pojechać na własny poród. Tak więc polecam ciążę na realizowanie nowych przedsięwzięć i odłożonych planów. Kobiety pytają o... rozstępy. A co to są rozstępy? Brzuch kobiety staje się napięty, jeśli kobieta ma elastyczną skórę i brzuch jest przyzwyczajony do naciągnięcia (po tyciu i odchudzaniu), rzadko pojawiają się zmiany w wyglądzie skóry, np. rozstępy. Poza tym rozstępy są w dużej mierze uwarunkowane genetycznie, w zależności od predyspozycji przyszłej mamy. Więc jeśli rozstępy miałaś, to je mieć będziesz, a nawet będą dużo szersze od tych po utyciu. Zaangażuj swojego mężczyznę, lub daj sobie trochę czasu. Polecam smarować brzuch i uda oliwką, lub olejkiem. Dobrze jest z tego zrobić wieczorny rytuał, np. z partnerem, leżąc razem w łóżku.
Psychika kobiety w ciąży jest drugą i o wiele ważniejszą kwestią. Samopoczucie umysłowe kobiety i gotowość kobiety na tę informację, że zostanie mamą. Nie planowałaś ciąży, a tutaj zdziwienie, zapomniałaś tabletki, ale to tylko jedna! No jak to się stało? W ogóle ważne jest czy kobieta jest gotowa na bycie w ciąży. Nie bójc się, to tylko zmiana, do której szybko się przyzwyczaisz! Bardzo ważne jest jakie masz plany, czy jesteś w swoich przekonaniach z partnerem, czy może zdania Wasze, Twoje i Ojca dziecka na temat rodzicielstwa są podzielone. Inaczej może czuć się kobieta w związku, dojrzała i czekająca razem z partnerem na dziecko, a inaczej  kobieta (rodzice), którą ciąża zaskoczyła. Zastanawiasz się Komu powiedzieć o ciąży, mamie, facetowi, a może nic nie mówić? Oczywiście, że mówić, cieszyć się, chwalić się, no, może nie wszystkim ludziom. Jeśli cieszy Cię Twoja ciąża, to na pewno lubisz o tym rozmawiać. Ale może nie planowałaś? Charakterystyczne wówczas jest rozgoryczenie, niekiedy nawet lekka depresja i płaczliwość. Poza tym pamiętajmy, hormony kobiet szaleją w pierwszych dniach ciąży, więc to ostatnie może zdarzyć się każdej kobiecie w pewnych etapach ciąży. Następne przeżycia związane z fizycznością towarzyszą, gdy zobaczysz, że Twoje ciało się zmienia. Zmieniają się Twoje piersi, Twój brzuch rzecz jasna a nawet mogą zmienić się pod koniec ciąży nogi. Mogą lekko puchnąć. O tak w ostatnich tygodniach ciąży po raz pierwszy zobaczyłam u siebie inne nogi niż zwykle. Pomyślałam wtedy... miejmy nadzieję, że wrócą do swojej formy ;) bo moje nogi to najmocniej ukochany fragment w moim ciele przez mojego męża. :) Gdy płód rośnie, rośnie brzuch. Kobieta odkrywa, że tyje i nabiera kształtu, niekiedy od razu to akceptuje, a nawet lubi (podobnie było ze mną). Niekiedy przykrywa to ubraniem. Pamiętajcie, że Wasz wygląd w tym przypadku uwarunkowany jest zmianami hormonalnymi, i nie będzie on taki sam po ciąży, z pewnością się zmieni, niestety, lub 'stety' dla każdej z Was będzie to oznaczać co innego. Ja uwielbiałam siebie w ciąży, każdy fragment swojego ciała i siebie po prostu. Myślę, że to kwestia tego, aby radować się nowym życiem. Co prawda wkurzyłam się nieźle, gdy pewna osoba bez mojej zgody zamieściła zdjecia mojego brzucha ciążowego w całej okazałości na facebooku, bo choć uwielbiałam swoje ciało, razem z mężem nie chcieliśmy aby te zdjęcia były upublicznione. Pierwsze ruchy dziecka, to zagwarantowana radość i wszelkie obawy i wszelkie u niektórych 'kompleksy' a nawet smutki znikają. Pamiętaj przyszła mamo - jeśli będziesz myśleć negatywnie, to nie będzie dla Ciebie i Twojego maleństwa najlepsze i będzie odzwierciedlać się też w Twojej fizyczności. Oczywiście zdarzają się trudniejsze ciąże, np. zagrożone, wówczas trudno jest pogodzić się z tym. Niektóre kobiety zaczynają się obwiniać i nie są w stanie cieszyć się w 100 % z całego okresu ciąży. Jednak są to nieliczne ciąże, które w wielu przypadkach udaje się zdrowo donosić i o tym warto pamiętać.


"A ten Pan jest niezaspokojony, bo Jego żona jest w ciąży". Większego głupstwa nie słyszałam.. Tak myślą niektórzy. Kto? Podlotki i dewotki. Również płci męskiej. Może spójrzmy na to od strony kobiety, która jest w ciąży i ma potrzeby seksualne... za dwóch! A to ciekawe mężczyzno, spróbuj zaspokoić swoją kobietę w ciąży :) Jeśli Ci się to uda - gratuluję. Według moich odczuć występuje większa potrzeba na seks z partnerem podczas ciąży. Jest to na pewno związane z pracą hormonów, ale niewykluczone, że jest to głównie wynikiem bliskości dwóch ludzi, którzy zostaną rodzicami. Jednak wiele par obawia się uprawiać seks. Dużo kobiet odrzuca partnerów w ciąży, nieświadomie dając sygnał, że trzeba postępować z nimi inaczej niż do tej pory. To niewątpliwe ma swoją przyczynę. Może być ich kilka. Mogą leżeć po stronie mężczyzny lub kobiety, i być wynikiem przekonań, obawy przed poronieniem, lub wczesnym porodem, i wynikać z nieświadomości. Warto zasięgnąć opinii swojego lekarza na ten temat. Czy płód dziecka jest właściwie ułożony, czy w danym miesiącu mogę uprawiać seks, czy w ostatnim miesiącu ciąży powinnam się kochać? Jeśli lekarz nie ma przeciwwskazań kochajcie się do woli. Pamiętajmy, żeby uważać w ostatnich dniach przed porodem, gdyż seks może wywołać poród i to właśnie będzie już moment, gdy już za chwilę pojawi się Wasze dziecko na świecie. Są również inne przypadki, o których pisałam w poprzednim akapicie - ciąże zagrożone, kiedy seks jest przeciwwskazany i pomimo 'wielkiego apetytu' niestety będziecie musieli sobie go odłożyć na czas po urodzinach dziecka. Jedno jest pewne ciąża seksualnie służy parom. :) 
Ten punkt w zasadzie mógłby pasować pod seks, ale z ćwiczeniami już sytuacja jest bardziej wybiórcza. Wszelkie ćwiczenia ciężkie, siłowe, lub biegi, czy podskoki musimy sobie odpuścić. Trochę zabawne, ale ja w ciąży nieźle się nagimnastykowałam w pracy. Dźwigałam, schylałam i różne takie. No. Wreszcie przyszedł moment, że brzuszek trochę przeszkadzał, więc wykonywałam inne ruchy. Podobnie ma być z Wami, nie odpuszczajcie ćwiczeń codziennych całkowicie. Zmieńcie ich nasilenie, ich formę. Prawie do końca ciąży robiłam zakupy na pieszo idąc kilka kilometrów z reklamówkami, bo tak mi było wygodnie. Czasem spacerowałam trzy kilometry bo tak lubiłam - to właśnie idealny sposób na orzeźwienie w ciąży, aby nie siedzieć w domu. Poza tym miałam kilka płyt z ćwiczeniami dla ciężarnych, jedna z nich nawet miała za zadanie przygotować do porodu. Świetna alternatywa dla szkół rodzenia. Ale jeśli Ty masz możliwość i czas, to wybierz się np. razem z przyszłym tatą dziecka do takiej szkoły. My rodziliśmy razem, choć mój mąż wcześniej do tego się nie przygotowywał. Poszło nam świetnie!  Ciąża, już sama w sobie, dostarcza Ci mnóstwa gimnastyki każdego dnia!

Sauna i solarium, oraz inne zabiegi - 'upiększające' w ciąży nie są. Wreszcie masz możliwość poczuć się w pełni naturalna i kobieca. :) Czy wiesz, ze nawet najzwyklejsze wydawać by się mogło rytuały codzienne mogą zaszkodzić Twojemu dziecku. Ba, niektóre z nich szkodzą nawet Tobie, o czym ja dowiedziałam się dopiero będąc w ciąży! Zacznijmy może od popularnych farb do włosów z amoniakiem, rozjaśnianych przez kobiety włosów (które nie zdają sobie sprawy co robią ze swoimi włosami). W ciąży odrzuć wszystkie farby tego typu. Lakiery do włosów. To temat rzeka. Więcej Tu. Ile ja ich w życiu zużyłam! A tutaj od pewnego czasu praktycznie w ogóle nie używam, chyba, że na urlopach. A w ciąży bardzo ostrożnie z wdychaniem tego - potraktuj to sporym wietrzeniem, przy otwartym oknie. Pisałam już o tym. Teraz mam wybrane produkty bez parabenów, bez PEG. Podobnie z antyperspirantem pod pachy. Kolejna sprawa to solarium i sauna.. Korzystałam z nich przed ciążą sporadycznie. Oba są zakazane w ciąży. A od momentu, gdy zaszłam w ciążę, do dziś, czyli gdy synek ma już prawie 5 lat skorzystałam z nich może 3 razy przed ślubem! Odpuść sobie kąpiele w gorącej wodzie. Zapomnij też o kapsułach ciśnieniowych i różnych takich bajerach (zawsze warto zapytać, trenera, czy kosmetyczki co możesz robić w ciąży).:) Zatem ciąża to na pewno idealny moment by Twoja wiecznie pomarańczowa buźka zrobiła się klasyczna, kobieca i naturalna.


Wiele kobiet słyszy od innych kobiet, że ciąży towarzyszą problemy z zębami. Ja słyszałam nawet, że niektóre kobiety tracą kilka zębów. Straszne! Jeśli dbasz o swoje zęby przed ciążą, to doskonale wiesz, że wizyty co kilka miesięcy u stomatologa uchronią Cię przed utratą zębów. Więc kochana, tak, jak chodzisz do ginekologa, tak też wybierz się do swojego dentysty. Różnica pomiędzy tymi, a poprzednimi wizytami z czasów, gdy nie byłaś w ciąży polega tylko na tym, że lekarz wiedząc o Twoim stanie dobierze Ci inne lekarstwa, inne znieczulenie, jeśli taka potrzeba zajdzie. Mi w ciąży wypadły dwie plomby, i od razu to załatwiłam. Ostrożnie ze środkami przeciwbólowymi! W UK, gdzie żyję dentysta dla kobiet w ciąży jest bezpłatny, i jest tak, aż do roku po porodzie. Ciąża sprawi, że masz większą kontrolę nad stanem swoich zębów. 


Właśnie przeszłyśmy do kolejnego punktu jakim jest spożywanie leków przeciwbólowych. Właściwie ja z tym problemów nie mam. Ponieważ bardzo rzadko zażywam środki przeciwbólowe. Powiedzmy, że w roku zdarza mi się to kilka razy. Możliwe, że nie lubisz się męczyć (kto lubi) i od razu gdy zaboli Cię głowa łykasz tabletkę? Więc proponuję paracetamol. A nawet dwa. A jak znów ból przyjdzie to za kilka godzin jeszcze dwie tabletki. Ale na Boga nie faszeruj dziecka innymi śmieciami, wytrzymaj trochę te ciężkie chwile. Antybiotyki, to już bardzo poważny temat i tutaj Wam napiszę, że nie powinno się ich brać w ciąży. Ja w piątym miesiącu ciąży poważnie zachorowałam, odjęło mi mowę i miałam prawie 39 stopni gorączki. Lekarz przepisał mi Duomox, który po kilku dniach zaczął pomagać i wyzdrowiałam, a synek urodził się zdrowy i w terminie. Jeśli zajdzie potrzeba lekarz przepisze Ci najbezpieczniejszy dla Ciebie i płodu antybiotyk. Pamiętaj, że są sytuacje kiedy trzeba wybrać lepsze zło. Szczepionki w ciąży są powodem do wielu dyskusji na świecie. Ja nosząc brzuszek byłam szczepiona przeciw grypie i przeciw krztuścowi. Ciąża nauczyła mnie rezygnować z tabletek przeciwbólowych całkowicie.

Jeszcze słów parę o unikaniu zagrożeń. Tak naprawdę, gdybyś całe życie wszystkiego unikała, to świata byś nie poznała. Ale! Przez te dziewięć miesięcy rzeczywiście poświęcasz się dla Kogoś, dla kogoś bezbronnego, kto jest od Ciebie zależny. Miej zatem przez ten czas oczy dookoła głowy. Już nie będę pisała o niespotykaniu się z chorymi na grypę, czy anginę, bo chyba to dość oczywiste. Ale może nie przyszyło Ci do głowy, aby podczas najzwyklejszych prac w ogrodzie założyć rękawiczki? A przecież ziemia w Twoim ogródku to miejsce przesiadywania ptaków, biegania kotów i innych zwierząt. Uważaj na toksoplazmozę. Jeśli planujesz dziecko w niedalekiej przyszłości a nie chorowałaś na niektóre choroby zakaźne (ospa, czy różyczka) zawsze warto się zaszczepić i to najlepiej kilka miesięcy przed planowaną ciążą. Nie wiem, czy zadajesz sobie sprawę, że nawet przebyta ospa nie chroni Cię przed wirusem tego typu? Nawet szczepionka nie chroni Cię w 100 %. Pamiętaj jednak, że przyjmując szczepionkę, objawy zakażenia będą bardzo nikłe. Myślisz, jak to? Jak można przechodzić ospę po raz drugi? Nie ospę, ale osoby chore na ospę, od których Ty zarazisz się przekażą Ci chorobę o nazwie półpasiec podobnie szkodliwy jak ospa wietrzna. Więc zawsze unikaj chorych na ospę i chorych na półpasiec. Ostatnia rzecz, jaka przychodzi mi do głowy to promieniowanie elektromagnetyczne wszelkie rtg, i inne. Pod żadnym pozorem nie dopuść do napromieniowania swojego ciała. Jeśli już zdarzyło Ci się coś z powyższych, musisz wiedzieć, że istotne jest w którym trymestrze? Najwięcej zagrożeń i skutków ubocznych powstaje w pierwszym trymestrze ciąży. I jeszcze taka ciekawostka, na zakończenie. Wiele kobiet zamartwia się, że zupełnie na początku ciąży nie wiedząc o niej spożywały leki, alkohol, czy nawet przechodziły leczenie antybiotykiem. Pewnie nie wiecie o tym, że w ciąży do pierwszych 14 dni zarodek nie przejmuje żadnych złych komórek i jest bezpieczny, gdyż jego naturalne środowisko w pierwszych dniach jest samowystarczalne, a następnie w łonie matki po tych dniach zaczyna on żyć łącząc się z organizmem matki.

Już od początku ciąży przygotuj się do porodu. Nastaw się na mega duży ból, bez względu na to, czy rodzić będziesz poprzez cesarkę, czy naturalnie. Po prostu przyjmij sobie, że to będzie wyjątkowy ból. Wiem, że 'czyjaś' babcia urodziła trójkę dzieci, każde po pół godziny, i wręcz wypłynęło... z wodami płodowymi, ale Ty pamiętaj - będzie bolało. Ból ten jest do przeżycia, (ból większy, ból mniejszy) ból się skończy, a Ty będziesz cudowną mamą, która go pokona, gdy na świat przyjdzie Twoje dziecko. Pytasz mnie dlaczego musisz tak cierpieć? Odpowiem Ci. Cierpi się rodząc, można cierpieć umierając. Który akt jest piękniejszy? Który może tę małą istotę uszczęśliwić, a może uszczęśliwi przy okazji innych? Jest wielką niewiadomą co dalej, ale będzie życie! Już wiesz co masz robić.


No i pamiętaj. W obecnych czasach ciąża to wciąż wyjątkowy czas, i jak kiedyś wielkie wydarzenie,. Mnóstwo pytań, szczególnie zadawanych przez kobiety które zostaną matkami po raz pierwszy, lecz fajne jest to, że obecnie te dwie kreski to pora na uzyskanie odpowiedzi, bo temat ciąży jest szeroko omawiany tak że kobieta w ciąży ma szansę uzyskać odpowiedzi. To co przeczytałaś w tym artykule, to moje doświadczenia, moje informacje i spostrzeżenia i wcale nie musisz ich brać pod uwagę, gdy zobaczysz dwie kreski. Polecam Ci przede wszystkim porozmawiać z lekarzem, z położną i wziąć mocno pod uwagę ostatni punkt (o bólu powyżej). Bo najważniejsze w tym wszystkim jest to, abyś szczęśliwie urodziła swoje dziecko. :) 
weekendownik - nawyki czterolatka :)

sobota, września 02, 2017

weekendownik - nawyki czterolatka :)


Chyba każdy rodzic doskonale zdaje sobie sprawę, że większość dzieci w pewnym wieku je posiada. Wiadomo, że wszyscy je posiadamy, a dziecko bardzo trudno od jakichkolwiek odzwyczaić. Właściwie nie dlatego, że uznajemy to za idealne rozwiązanie dla zachowania spokoju. Ale zastanówmy się czym są tak naprawdę nawyki dziecka, i skąd się biorą. Czy koniecznie trzeba je wyeliminować, czy może... No właśnie. Właściwie już dawno temu zauważyłam, że moje dziecko jest inne od wszystkich, a przy tym bardzo uparte w swoim działaniu. No tak, przecież każde dziecko jest inne, dzieci maja inne charaktery, innych rodziców. Co więcej dzieci żyją w różnych kulturach i w ogóle w różnych domach.. Czasem, chyba jak większość rodziców, zastanawiałam się czy cechy mojego dziecka mieszczą się w granicach norm społecznych, a zdarzyło się w trosce o dziecko, że nawet próbowałam dopasowywać je do różnych zaburzeń, będąc jednak bliższą stwierdzeniu, że to niemożliwe, aby na nie cierpiał. Zachowania dzieci bywają różne, czasem rzeczywiście całe spektrum dziwnych sytuacji może świadczyć o chorobie. Ale większość z tych cech w zachowaniu pociech wcale nie jest na tle choroby. Tyle w nas zastanowień, i pytań, jeśli chodzi o nasze własne dziecko i jego świat. Myślę, że gdy tylko baczniej się przyjrzymy naszemu domowi, tradycjom w nim panującym, jak również głęboko zauważymy potrzeby naszego dziecka, wówczas będziemy pewne kiedy jego zachowania mogą wymagać wizyty u specjalisty. Czasem wystarczy trochę bardziej się zatrzymać, a niekiedy po prostu należy czekać na dobry moment,  aby osłabić nieco złe nawyki, przeszkadzające domownikom. Często w ogóle nie należy robić absolutnie nic i dać na przeczekanie. Alexander od momentu jak zaczął rozwijać się ruchowo, był bardzo aktywny, do tego stopnia, że czasem nie sposób za Nim nadążyć. Dodatkowo, bardzo trudno przychodzi zaakceptowanie Mu, że powinien być ostrożny. Do tego wszystkiego synek jest małym uparciuchem, który stara się postawić na swoim. Jeszcze trochę miesięcy temu, w zabawny sposób poruszyłam temat nawyków Alkowych, podchodząc do nich bardzo delikatnie, bo rzeczywiście były to czasem śmieszne, i niegroźne, wręcz miłe rytuały.
You are my... Mr Perfect!

sobota, stycznia 28, 2017

You are my... Mr Perfect!


Walentynki tuż tuż. A Ty siedzisz i myślisz co Jej kupić? Zarezerwowałeś już kolację w nowej restauracji w Waszym mieście i teraz wyobrażasz sobie Ją w jakiejś ładnej koronkowej bieliźnie.. No ale mówiła Ci, że chciałaby kupić torebkę z Internetu, na którą teraz jest taaaki wow. Nawet o tym nie myśl, chyba Ją znasz a Ona najprawdopodobniej tę torebkę już zamówiła właśnie na Walentynki. Kwiaty i wino były w zeszłym roku, więc nie bądź monotematyczny. Wino? Oczywiście! Ale zastąp kwiaty czymś innym. Ramka z Waszym nowym zdjęciem byłaby idealnym dodatkiem na Waszą rocznicę, to bardzo romantyczna propozycja dla świeżego związku, ale przecież chcesz Jej kupić coś osobistego. Ona uwielbia książki i właśnie wyszła nowa powieść Jej ulubionej autorki. No co Ty książkę, to możesz kupić Jej, jak będzie lecieć samolotem do NY, lub po prostu, jak Wasze dzieci podrosną. Nie chcesz przecież, aby przesiadywała przy kolejnej lekturze przez najbliższe dwie noce?? No dobra. Więc może jakaś biżuteria, perfum? Naszyjnik kupisz Jej na urodziny, a perfum skończy się dopiero na święta Bożego Narodzenia. Kup bieliznę, przecież wszyscy wiemy, że tak naprawdę to chodzi Ci po głowie!


Czerwona bielizna

Dobrze się zastanów zanim ją kupisz. Kolor w sumie jak każdy inny, tylko odrobinę jakby bardziej żywy. Oczywiście masz całą gamę odcieni, i warto trochę stonować, szczególnie jeśli wiesz, że Twoja wybranka umie te barwy odróżniać. Krótko mówiąc jeśli nie jest niedawno poznaną platynową blondynką, to dwa razy to przemyśl. Najgorzej mogło by wszystko współgrać z rudością. Dorzuć do tego marchewkową szminkę, czerwone wino, bladą skórę i już pewny wieczór niczym groteskowa opowieść o wampirach.

Kostium

Skoro już jesteśmy przy groteskach, to zawsze można się pośmiać, gdy wybierzesz kostium dla swojej Pani. Nie wiem dlaczego to tak bardzo zabawne, gdy się widzi tak ubraną kobietę. Aaa, chyba rozumiem - to nawiązanie do Halloween, a Ty sobie wyobrażasz, że żyjesz w innym świecie. A Ta, no Ta Twoja przyjaciółka - to policjantka, wieśniaczka, kelnerka, kobieta kot. OOO, i do tego super kozaczki, najlepiej na platformie. Istny odlot! Szkoda tylko, że to wygląda tak tandetnie, więc na pewno nie jest dla Twojej kobiety..

Czarny kolor

Widzę, że zgadzasz się ze mną co do dwóch poprzednich propozycji, ale czy jeśli ma być to dobra bielizna, to zaraz musi być czarna? Wiem, że co najmniej połowa szafy Twojej żony, to czarna bielizna. Kobiety lubią nosić ten kolor, szczególnie zimą, pod swetrami, tunikami. Więc i Ty widzisz go dość często na Niej. Ale mężczyzno, dziś jest ten dzień, kiedy Ty wybierasz, a Ona nie musi się wizualnie przy Tobie odchudzać. A nowa haleczka wcale nie ma być podobna do tej poprzedniej, którą sobie kupiła rok temu. Ta bielizna ma być od Ciebie i ma być wyjątkowa!

Push Up

Jesteś pewien, że uniesione balony, i w ogóle duży biust, i jeszcze większy, jest aż tak interesujący? A może przeszkadza Ci, że piersi Twojej kobiety naturalnie falują i zarysuje się ich kształt nie tylko w oczach, ale i w dłoniach. Push up'y są już niemodne! No chyba, że do obcisłych sukienek, w których bez push up inni mężczyźni mogliby dostrzec dokładny kształt piersi Twojej żony. Pewnie dlatego czasem wydaje Ci się, że kobiety są takie idealne! A czy jest cokolwiek piękniejszego w kobiecie od Jej kobiecości? Statystyki wykazują zmniejszenie częstotliwości powiększania biustu przez kobiety w ciągu ostatnich kilku lat, a co więcej widać procentowy wzrost usuwania tzw. implantów. Push up'y my kobiety dojrzałe nosimy tylko okazjonalnie.

Sportowa bielizna

No więc skoro nie push up, to niech będzie jakiś bawełniany, bezuciskowy stanik z widocznym znaczkiem, metką, lub wszywką. Najlepiej w komplecie z szortami, stringami, lub od razu z legginsami do treningu. Kolorki są przeróżne, szarości, jaskrawe, no i oczywiście białe, które powiększą odrobinę linię wychudłych po treningach cycków. A może nie są One małe, tylko po prostu spłaszczone od ćwiczeń, bo przecież nie od stanika, który musi je utrzymywać w ryzach w czasie wysiłku? Czy myślisz, że taka bielizna jest odpowiednia? Z pewnością tak, jeśli jesteś trenerem fitness, albo fanatykiem sportu. Czy Ty nadal chcesz oglądać swoją wiecznie ćwiczącą dziewczynę chodzącą całe dni w takiej sportowej bieliźnie?

Falbanki

Stwierdziłeś, że masz dość tego prostego stylu z haczykiem na samym prawie środku cycków Twojej partnerki i lecisz do sklepu. Usprawiedliwiasz się w myślach, że kariery sportowca nie udało Ci się zrobić, i przez ostatnie 10 lat walczysz z narastającą piłeczką w miejscu mięśni brzucha. Nie jest tak źle, ale Ty ćwiczysz na siłowni, a żona dość często w domu i już ustaliłeś, że ma trzy sportowe staniki (co w zupełności wystarczy). A tutaj w salonie bielizny dla porównania całe mnóstwo kobiecych propozycji. Na Twój opis potrzebnej bielizny, niesportowej, ekspedientka uwodzicielsko macha Ci przed oczami różowymi koronkowymi majtkami. Nie, to nie jest koronka! To są falbanki.

Gorset

W tym sklepie na pewno znajdziesz coś odpowiedniego. Panie ekspedientki, widząc takiego wspaniałomyślnego i zakochanego mężczyznę, tym razem nie poprzestaną na falbankowych majtkach. Już szczerzą zęby, bo skoro jest mężczyzna, to trzeba Mu zaproponować najbardziej seksowny gorset dla Jego partnerki. Jest kilka kolorów, a nawet w części biustu nie ma zbyt wielu usztywnień. Na pewno będzie wygodny. a do tego jak bardzo uwodzicielski. Jednak żona ma w domu taki gorset, może trochę gorszej jakości, i już niemodny. Pamiętasz kupiłeś go dla Niej kilka lat temu. Ale czekaj, ile razy widziałeś go na Niej, raz?

Body

Body to taki wynalazek. czasem nawet nie wiesz, że żona ma tą bieliznę na sobie. Bluzka, body, bielizna, body. Dostać idealne body! Marzenie. Elastyczne, delikatne, koronkowe, bawełniane. Może być w dowolnej kolorystyce, najlepiej w kolorze skóry. Niektóre kobiety w tej bieliźnie śpią, i jest to ich 'druga skóra'. Kobiece ciało jest delikatne, bez względu na rozmiar, kształt. Dlaczego je naciągać, ściskać. Przecież to nie ma znaczenia, czy jest rozmiar s, czy l. Ważne, aby było wygodnie, bo wtedy kobieta szczęśliwa, a Ty tak naprawdę nie masz żadnych zastrzeżeń. Kup swojej kobiecie body jak skóra, z dobrej jakości koronki. Zmysłowe body wcale nie musi mieć paska w 'tyłek', a delikatnie zabudowaną część bioder. Ładne body nie potrzebuje usztywnionych miseczek, ostatnio modne są dobrze wyprofilowane miseczki trójkątne, bez fiszbin, ewentualnie z takim plastikowymi. Body jest dokładnie takie, jak oznacza i taką ma funkcję.

No i chyba nie planujesz kupić w prezencie bielizny korygującej? :)


fot.Pinterest.com



mama i szczęśliwy trzylatek

poniedziałek, stycznia 23, 2017

mama i szczęśliwy trzylatek

Przyznam się, że kilka minut zastanawiałam się jak zatytułować ten artykuł. No bo w sumie nie chciałabym nikomu narzucać rzeczy, które może robić z dzieckiem. Bo z pewnością inne chwile są najfajniejsze z trzylatkiem, a już z dziesięciolatkiem mogą wydać się nudne. Mogę sobie wyobrazić, jak czas spędza mama z córką, choć nie mam z tym do czynienia. Więc tytuł najbardziej prosty, który przyszedł mi do głowy. Zawsze, gdy myślę o największym uśmiechu mojego dziecka, a także o wielkiej radości w moim sercu - a do tego ogromnej przyjemności z przebywania z Nim, przychodzi mi na myśl, kilka naszych wspólnych, wyjątkowych chwil. W ogóle wiadomo, że jest tego całe mnóstwo i nasz domowy świat składa się z wielu ciekawych wydarzeń. Ale pomyślmy co takiego może pozostać w pamięci małego dziecka, na co nie pozostanie obojętnym w swoich rozważaniach za lat kilka. Jak myślicie? A teraz od drugiej strony, tej mojej (choć to nie temat dzisiejszy), bo wiadomo, że dopiero obopólne zadowolenie pozwoli na wspólne wspomnienia. Inaczej pamiętam ten czas z moim nowo narodzonym dzieckiem, kiedy była to zupełnie inna hierarchia macierzyństwa, gdy teraz choćby tamta kupa, którą zrobił już po zdjęciu pieluszki wydaje się być bardzo zabawnym doświadczeniem, a sytuacja z obsiusianą sukienką, tuż przed wyjściem z domu, jest teraz niczym w porównaniu z nowymi ciekawymi wydarzeniami w naszym domu. 


W sumie te chwile, które dzieją się spontanicznie, można policzyć na palcach obu dłoni. Bo przecież odkąd Alexander jest na świecie - to mamy na myśli tylko Jego dobro a nasze obowiązki rodzica, a wraz z dorastaniem dziecka w grę wchodzi już głównie Jego wychowanie.. Ułożenie, zdrowe odżywianie, wczesne spanie, zdrowe ząbki. Przyznajcie się ile razy sami daliście dziecku zły przykład? O.. pewnie znajdą się tutaj mamusie, które są idealne i niech tak zostanie, bo w końcu to babcie są od rozpieszczania, a mama jest przykładem do naśladowania. A tatuś ma już dość pokaźną piłeczkę zamiast brzuszka, i też u babci się odżywia? No więc co te dzieci sobie mogą pomyśleć? Dla mnie, ,jako dla matki, priorytetem w moim domu jest tworzenie fajnych wspomnień, tych, które będą trwać przede wszystkim w myślach mojego dziecka. Jak to widzi dziecko? Dziecko jest najbardziej spontanicznym z nas wszystkich. Alexander do dziś wspomina kilka chwil, i zawsze chciałby je powtarzać. Zanim jednak uda Mu się je 'powtórzyć' w miejsce starego pomysłu pojawia się nowy. A czemu ulegamy my, na co mama pozwoliła? Bo już chyba rozumiecie, o czym chcę Wam dzisiaj napisać. No pewnie to takie nasze małe tajemnice (może przed światem), które Alexander pamięta! Nasze dzieci rosną tak szybko, że nawet nie zauważymy, jak wyfruną z domu rodzinnego :) Pośmiejmy się razem z Nimi.

Wspólne skakanie w łóżku.
Już dawno zauważyłam, że mój Alexander jest bardzo elastycznym dzieckiem, zresztą to chyba ulubione zajęcie małych dzieci odbijanie się niczym żabka. Szczerze przyznam, że to też moje ulubione zajęcie, zwykle w ten sposób walczę ze zbędnymi kilogramami, a kiedyś nawet kupiłam w tym celu trampolinę. Latem sporo czasu spędzam z synkiem w ogrodzie, gdzie mamy taką fajną zabawę skakania po numerkach narysowanych kredą, i oczywiście chętnie z synkiem skaczę.. Dwa lata temu kupiliśmy trampolinę, na której czasem znajdę się i ja. Jednak nic tak nie rozwesela mojego dziecka, jak skakanie w łóżku po kąpieli. Ja jestem tą osobą, która trzyma go za ręce i niekiedy skacze też na siedząco - po próbie podskoku na nogach uderzyłam w lampę i teraz zdecydowałam się tego nie robić. Za to trzymam synka za ręce kiedy skacze i wtedy On ma wrażenie, że robię to razem z Nim. Pewnie zastanawiacie się czy nasze łóżko przetrwa takie skoki? Póki co zrobiliśmy to kilka razy, i łóżko ma się dobrze. Poza tym Alex wie, że może skakać tylko w tym łóżku, po innych Mu nie wolno. Uwielbiam słyszeć śmiech mojego dziecka, i sama się przy tym świetnie bawię. 

Zadaj mi pytanie. Mamy takie momenty w ciągu dnia z synkiem, gdy zadaje bardzo dużo pytań. Zwykle jestem bardzo cierpliwa, choć nigdy wcześniej przed urodzeniem Alka nie miałam z tym do czynienia. Moje dziecko potrafi zadać 20 pytań na minutę. Skoro tak naprawdę jestem z Nim głównie w domu, i jestem tym rodzicem będącym z Nim sporą część dnia sam na sam, postanowiłam, że sprawię Mu frajdę (sobie z tym poradzę) i sama dobrze na tym skorzystam. Ogłaszam chwile na pytania. Od pewnego czasu są to słówka angielskie i Alek do tego wraca. Kiedy zauważam, że zaczyna pytać o tysiąc rzeczy na raz, ja zaczynam odpowiadać Mu po angielsku, co przeistacza się w odgadywanie słów po angielsku. Prawdę powiedziawszy jestem w tym dobra, i oboje na tym skorzystamy, bo gdy tylko trafi się słowo, którego nie znam po angielsku - muszę to sprawdzić w słowniku i już wiem o tyle więcej. Wygląda to mniej więcej tak- Alek: okno, Ja: window, Alek: ryba, Ja: fish, itd. Po iluś tam razach - Alek: wystarczy! :D Spróbujcie kiedyś. To super czas z dzieckiem :) 

Zabawa z włosami. Odkąd zaczęłam częściej wydobywać swoje włosy na zewnątrz, i nie spinam ich tylko wysoko w kok, zauważyłam ogromne zainteresowanie Alexandra moimi włosami. W ogóle u mnie jest to tak, że nie lubię, gdy ktokolwiek dotyka mojej fryzury, nie lubię, gdy wychodzą mi gdzieś bokami włosy, lubię je mieć spięte po prostu. Był moment, gdy odrobinę mnie denerwowało, jak wieczorem mój mały synek potrafił mi te włosy 'tarmosić'. W tym roku nastąpił przełom i wręcz pozwalam Mu bawić się moimi rozpuszczonymi kosmykami. Alexander uwielbia wpinać mi wsuwki i czesać paluszkami opadające fale. Czemu Mu tego zabronić? Niech się bawi, i uczy się delikatności. Teraz nawet zwykłe pięć minut takiego modelingu z Jego rączek, i kilka wyrwanych włosów z mojej głowy stanowi powód do śmiechu i do opowieści tacie po powrocie z pracy, o 'czesaniu' mamy włosów.

Mycie zębów. Tak już jest, że pierwszą osobą, która wita Alka po przebudzeniu (a głównie budzi Go) jest mama. Moje dziecko uwielbia spać, na szczęście kiedy już po Niego przychodzę pół godziny przed wyjściem do przedszkola - On chętnie wstaje od razu na nogi. W związku z tym, że czasu wiele nie mamy na poranne 'szykowanie', wymyśliłam kilka trików, które ułatwiają nam poranną higienę i oczywiście, jest to z chęcią i szybko robione prze mojego szkraba, który te nasze poranne sytuacje opowiada i wspomina z uśmiechem. Jednym z nich jest mycie ząbków rano - które oczywiście prawie zawsze odbywa się z mamą. Robimy to wspólnie, mama i Alek, prawie zawsze śpiewając : 'Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda, tak się zaczyna pierwsza przygoda' :) To rzeczywiście jest fajna przygoda!

Skakanie w kałużach. Pamiętacie tę scenę z bajki Świnka Peppa, gdy tytułowa bohaterka wraz z młodszym bratem poszli skakać w błotku? A dlaczego dzieci, tak bardzo to lubią? Pewnie dlatego, że zwykle się Im zabrania brudzić. Piorę na okrągło, a gdy trzeba to także ręcznie. My lubimy kałuże, i zazwyczaj, gdy wracamy z przedszkola napotykamy na kilka po drodze. Zdarzyło się też tak, że zwyczajnie razem podreptaliśmy w sam środek. Najciekawiej jest wówczas, gdy mamy ubrane kalosze na spacerze w Parku. Ale przecież najwięcej frajdy jest wtedy, gdy się nie powinno. Wracając z przedszkola, zazwyczaj ten odcinek drogi jest dość krótki, bo za rogiem parkujemy auto, którym wracamy do domu. Więc jak najbardziej jestem za pobrudzeniem się synka w drodze powrotnej do domu. Nie jest nam groźna ani mokra trawa, śnieg, czy olbrzymie kałuże. Szczęśliwe dziecko = radosna rodzina.

Dziecko planuje. Czy zdarza się Wam zrobić coś naprawdę wyjątkowego dla Waszego dziecka? Nam się to udało po prostu. Dokładnie pamiętam, ciepły wiosenny dzień, gdy wszyscy byliśmy w domu, i nie mieliśmy żadnych obowiązków, oprócz tych związanych z dzieckiem - Alek nie chodził wówczas do przedszkola i w zasadzie cała organizacja Jego dnia należała do nas. Zapytałam wtedy mojego męża, czy chciałby coś konkretnego dziś zrobić, a On na to, że nie ma nic do zrobienia i wówczas wymyśliłam zajęcie dla nas. Powiedziałam Alexandrowi, że dzisiaj to On decyduje co będziemy robić! Był spacer, zakupy w pobliskim sklepie, wspólne zabawy w domu i oglądanie bajek w TV i pizza na obiad. Nasze dziecko jest bardzo zaradne w planowaniu dnia, jednak to dopiero maluszek. Już mogę sobie wyobrazić jakie marzenia chodzą po głowie starszym dzieciom..

Słodycze na kolację. Ostatniej przygody pewnie długo nie zapomnę, choćby dlatego, że sama na tym skorzystałam. No w końcu, kto nie lubi czekolady? Kiedyś zapytałam synka co chciałby zjeść na kolację, a On mi na to, że czekoladę. Tak w sumie, odkąd zaczął On chodzić do przedszkola, tego typu smakołyki naprawdę staram się ograniczać - przynajmniej jeśli chodzi o pory dnia. Była sobota i dobiegała godzina 7 wieczorem, a w naszej magicznej deserowej szafce były dwie tabliczki mlecznej czekolady. Synek musiał się nieźle zdziwić, że Mu pozwoliłam. Aż oczy Mu błyszczały! Tego wieczoru zniknęły dwie czekolady, a my byliśmy naprawdę najedzeni. :) 



#podzielsięznamiwspomnieniami

piątek, lipca 01, 2016

#podzielsięznamiwspomnieniami



Sezon wakacyjny niedawno się rozpoczął i wiemy doskonale, że największą frajdę z obecnych, a także nadchodzących tygodni letnich będą miały dzieci i młodzież. Mój synek jeszcze nie chodzi do szkoły, ale już myślę o zbliżających się latach, kiedy wraz z mężem będziemy starali się zapełnić Mu różnymi ciekawymi wydarzeniami, zajęciami ten okres międzyszkolny. Idealnie byłoby, aby te okresy wakacyjne zostały w Jego pamięci na długie lata. Jakie będzie to Jego dzieciństwo, i lata młodzieńcze, czy za dwadzieścia lat będzie mógł podobnie jak Jego mama powspominać wakacje z uśmiechem na ustach i opowiedzieć o tym z kim się wtedy bawił, przyjaźnił, jakie ciekawe miejsca odwiedził? Czasy kiedy ja byłam mała i młoda, nie dawały gotowych rozwiązań, nie było takich udogodnień dla dzieci jakie są obecnie na świecie. Jednak dzięki tej prostocie w głowach nas - maluchów tworzyły się bardzo fajne pomysły, dzięki czemu tamte zabawy na wakacjach dzisiaj zasługują na miano niepowtarzalnych, wyjątkowych, takich - o których dzisiejszej młodzieży nawet 'się nie śniło'. 

Co mnie kobietę jeszcze może zaskoczyć? ;)

czwartek, grudnia 17, 2015

Co mnie kobietę jeszcze może zaskoczyć? ;)



W dzisiejszym świecie już niewiele może nas zdziwić. Przykładem jest choćby postęp techniki, możliwości graficzne, czy nawet kulinarne. Makijaże Halloweenowe też zdecydownie z roku na rok wydają się jakby bardziej realne. Nawet przeglądając fotografie do dzisiejszego artykułu miałam okazję przekonać się, że także papier - ewaluował. No może nie do końca on sam, a pewnie to my ludzie potrafimy zrobić z niego coś 'większego'. Możecie zobaczyć sami m.in. zdjęcie z sesji projektanta Gallagher'a, bądź wpisując hasła: paper design, paper artist, paper creator. Bo tak naprawdę papier był zawsze (odkąd został wynaleziony w Chinach). Pamiętam czasy, gdy z moim tatą układaliśmy już w latach osiemdziesiątych konstrukcje zamków i domów 3D. Bo są absurdy, które mogą bawić i cieszyć oko, wykonane z rzeczy lub świadomie z udziałem ludzi. Najwięcej pięknych absurdów znajdziecie wpisując słowa fashion absurd. Tam naprawdę się dzieje! Właściwie mogłabym rzec, że już nic nie może mnie zaskoczyć. A jednak! Mnie jako człowieka najbardziej zatrważają sytuacje, głównie związane z zachowaniami ludzi. Mogą one zaskoczyć niesamowicie, wywołać oburzenie, lub atak śmiechu, a na pewno plotki. Od razu mówię - różowo dziś nie będzie! ;) Skupię się na kobietach, bo w końcu sama nią jestem. Z perspektywy popełnianych w życiu sukcesów i gaf (bo takie też były, i mam nadzieję, że już nie będą) mogę dziś spojrzeć na niektóre absurdy z przymrużeniem oka. Absurdy. :)

jak kręcisz tą głową paniusiu?

poniedziałek, sierpnia 25, 2014

jak kręcisz tą głową paniusiu?


Pamiętaj, to, co wysyłasz w świat - to wróci do Ciebie jak echo. 



No i co? Kobiety mają lepiej? Ech... Jak zrzucić kilogramy skoro wszystko boli. Tabletki wspomagające są feeee, bo mogą uszkodzić mózg i inne organy. W moim przypadku kilka lat temu zakończyło się to bezsennością dwutygodniową. Skakanie też nie jest na dłuższą metę, skoki doprowadzają do obciążenia stawów  i osłabiają kolana, szczególnie gdy dzwiga się ogromny nadbagaż własnego ciała. Kiedyś uwielbiałam skoki na trampolinie, oczywiście tej aerobowej, skończyło się to dwutygodniową opuchlizną w kostkach obu nóg. Jedzenie surowych warzyw zupełnie odpada (nawet w sałatkach), nie wiem kto wymyślił takie diety? Chodziłam kiedyś na wizyty do centrum dietetycznego, gdzie wypracowano dla mnie specjalną dietę bogatą w naturalne jarzyny. No niestety w moim przypadku zakończyło się to zapaleniem wewnętrznym i wylądowałam w szpitalu. Odpowiedź jest prosta, aby stosować cokolwiek w celu schudnięcia najlepiej wcześniej udać się do lekarza na szereg badań, bo niestety nie każdy może, nie wszystko może. :) Tak sobie myślę faceci mają lepiej wracają do ćwiczeń po kilkumiesiecznej przerwie i już widać im mięśnie po miesiącu, baaa nawet efekty treningu są widoczne w ich osiągnięciach. Mój Mężczyzna zajął ostatnio trzecie miejsce w takich zawodach na siłowni w podnoszeniu ciężarków. On trenuje dwa, trzy razy w tygodniu godzinę a ja codziennie nawet i półtorej. Jaka tu sprawiedliwość? A moje efekty? Mozolnie waga przesuwa się w dół, ale jeszcze nie osiągnęła poniżej oczekiwanej normy... Nie pozostaje mi nic innego, jak zacząć jadać owoce morza i japońskie, oraz chińskie potrawy też zdecydowanie, w szczególności po godzinie 20-stej ...  Jednak lampki Martini Roso, które dostaliśmy od przyjaciół - to ja sobie dzisiaj nie odmówię! ;)A w naszym życiu jak zwykle stawiamy na najwspanialsze katalizatory naszego związku 1. dużo seksu, 2. jeszcze więcej miłości, i 3. szczypta zazdrości :) :) :)

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik