Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Mydła i Historii Brudu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Mydła i Historii Brudu. Pokaż wszystkie posty
na warsztatach Muzeum Mydła i Historii Brudu Bydgoszcz

sobota, marca 07, 2020

na warsztatach Muzeum Mydła i Historii Brudu Bydgoszcz

Bydgoszcz to moje rodzinne miasto, które nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Czy slyszeliście, że zajęła 10 miejsce w prestiżowym rankingu turystycznym wśród miast walczących o miano Najlepszego Europejskiego Celu Podróży 2020? Jak na pierwszy raz Miasto Bydgoszcz znalazło się na bardzo dobrej pozycji, biorąc pod uwagę pretendentów. Ja uświadamiam sobie, że ten urok trochę mnie omija, odkąd zamieszkałam w UK wraz z rodziną. Ogrom zmian, renowacji, miało miejsce przez ostatnich kilka lat. Jednak mogę też stwierdzić, że z każdym naszym pobytem, urlopem, w Mieście nad Brdą spotykamy co raz to bardziej ciekawe atrakcje. Bydgoszcz zyskała na wyglądzie, ale wiadomo, że za tym zawsze stoją fajni ludzie, z fajnymi pomysłami.
Spotkania z przyjaciółmi, spacery po Starówce i po pięknych uliczkach Bydgoszczy, a także odwiedziny ciekawych miejsc i Muzeów - to te ulotne chwile i wspomnienia, jakie chcę zachować w pamięci. Jedna z moich ulubionych ulic bydgoskich, do której kierujemy się tym razem idąc od Mostowej. Długa. Pisałam o niej i o pobliskiej Wyspie Młyńskiej już kilka razy. To miejsce do którego wracać będziemy dla atmosfery, dla wspomnień i też dla przyszłości. Już jakiś czas temu obiecałam swojej rodzinie, że udamy się do oryginalnego Muzeum Mydła i Historii Brudu na ulicę Długą 13. Wreszcie udało się wygospodarować godzinę na mini warsztaty robienia mydła i na zwiedzanie Muzeum z przewodnikiem.
Dzisiaj temat jest bardzo na czasie, bo mydło i czystość są wręcz niezbędne w dobie wirusów. Ale muszę Wam powiedzieć, że mydlana ewolucja miała miejsce już jakiś czas temu, a historia brudu jest stara, jak świat światem. Nie bez powodu to właśnie w mieście Bydgoszcz takie Muzeum stworzono, bo to tutaj mocno wiódł przemysł mydlany. Miasto Bydgoszcz miało wysoce rozwinięty przemysł chemiczny, i z niego eksportowano mydło do innych miast europejskich. W Muzeum nawet przedstawiono jedną część ekspozycji poświęconą fabryce Mydła i Świec, wraz ze stemplami (którymi odciskano wówczas znak fimowy), a także z różnymi innymi ciekawostkami o producencie i wyrobie mydła.
W ogóle jeśli miałabym na wstępie krótko scharakteryować Muzeum Mydła i Historii Brudu to nasuwa mi się kilka słów. Ciekawie, oryginalnie, dowcipnie, wyczerpująco i pachnąco zaprezentowany pokaz przeprowadzony przez sympatycznego przewodnika, oraz bardzo przyjemny, rzeczowy i prowadzony przez przedwodniczkę warsztat tworzenia własnego mydła. Miejsce pozytywnie nas zaskoczyło, także wizualnie. Mieści się w odrestaurowanej kamienicy.


Bardzo ładnie wyeksponowane są mydła i sprzęty służące od zarania dziejów do mycia i do prania. Spodziewaliśmy się krótkiej prezentacji, a tutaj wartościowe, pełne humoru opowieści o dziejach brudu i higieny, o poszukiwaniu różnych form zastępczych dla mydła, jak chociażby przez użycie popiołu. Jest wiele takich ciekawostek, z których w obecnych czasach możemy się tylko pośmiać, jednak aż tak sporo tych dziwactw - że podczas oprowadzania, przewodnikowi praktycznie w ogóle buzia się nie zamykała.
Od Starożytności do Współczesności. Jest starożytna łaźnia i PRL-owska łazienka z popularną Franią. Ciekawostką jest pierwszy prysznic kąpielowy, czy toalety tron i tronówka, zamontowane w krzesłach, żeliwne wanny z XIX wieku, oraz żelazko, maglownice, pralki, suszarki używane wiele lat temu. Na ścianach nie brak retro plakatów z zabawnymi powiedzonkami na temat mydła, czystości, czy brudu. Super jest gablota z popularnymi od chwili wprowadzenia fabrycznej produkcji mydła - opakowaniami mydełek (bambino, fa, zielone jabłuszko, itd.). Wcześniej używano mydło robione według tradycyjnej receptury i sprzedawano je na wagę. Pamietajmy, że mydło slużyło nie tylko do mycia, ale także do prania!
Fantastyczne Muzeum, które ujęło nas dorosłych i całą grupę wraz z którą weszliśmy, a także, i przede wszystkim naszego Alexandra, dzielnie wsłuchującego się w historię brudu. Troszkę zabrakło mi czasu na przyjrzenie się większości pomieszczeń i eksponatów. Zwiedzanie odbywa się wraz z przewodnikiem na umówioną godzinę. Na samym początku tworzy się przy dużym stole swoje mydło, korzystając z materiałów dostępnych do dekoracji, barwienia, oraz koloryzowania mydła, a także słuchając instrukcji Pani prowadzącej takie szkolenie.
W czasie warsztatów korzysta się z dawnej receptury, idealnej do zrobienia mydełka. Używa się foremek, łyżeczek, i zdobień (muszelki, płatki owsiane, suszone kwiaty lawendy, ziarenka kawy) dostępnych na stole. Zrobiliśmy swoje własne, pachnące mydełka. Nasze mydełka wyszły urocze - najpiękniejsze mojego synka.
Kolory, zapach i uśmiech to myśl przewodnia tego miejsca. Na zakończenie można sprawić sobie jeszcze upominek. Lub Komuś na prezent. My wyszliśmy z pełnymi torbami (torebkami papierowymi), z naturalnymi mydłami m.in Bydgoska Wytwórnia Mydła, a także z książeczką Draka Ekonieboraka KLIK ,  jaką zamierzamy przeczytać już niebawem i wdrożyć ją w życie, bo podobnie jak Muzeum Mydła i Historii Brudu popieramy Ekologię! Dziękujemy za przemiłe popołudnie w Muzeum i polecamy :) Poniżej kilka ciekawych miejsc, co jeszcze robić w Bydgoszczy (PODLINKOWANE).


Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik