Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antrim Gardens&Castle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antrim Gardens&Castle. Pokaż wszystkie posty
weekendownik - koniec wakacji

piątek, sierpnia 25, 2017

weekendownik - koniec wakacji


W ubiegłym tygodniu uświadomiłam sobie, że tak naprawdę wakacje dobiegają końca. Moje dziecko już lada moment przekroczy próg szkolny, ale także dla mnie zakończy się czas nieco dłuższego wolnego poranku, kiedy to mój synek miał przedłużony sen. Co więcej doszłam do wniosku, że to i tak mizerne wyjątkowo lato dobiega już końca. Trochę będzie szkoda tego luzu, i w sumie ciepła, które nam towarzyszyło, niestety lato w Irlandii tym razem mnie kompletnie rozczarowało, bo gdyby nie nasze wczasy w Polsce i wcześniej w Portugalii, kiedy to wylegiwaliśmy na plaży i działeczce, to mielibyśmy lato deszczowe totalnie. Właściwie poza kilkoma słonecznymi dniami w NI, od miesiąca pada deszcz, a od dwóch tygodni towarzyszy temu temperatura 16 stopni, to chyba naprawdę przesada! Postanowiłam jednak nie narzekać, bo już nieraz Wam pisałam o tym jak nie cierpię upałów i chyba to się zemściło.. ;) Więc składam ręce w podzięce za każdy słoneczny dzień, który trafia się tu gdzie mieszkam, zapraszając przyjaciół na grila, bądź podróżując na plażę, bądź wylegując na moim leżaczku (który jeszcze czeka na swoją rolę w tym sezonie?).
Dzień Ojca - Antrim Castle Gardens

czwartek, czerwca 23, 2016

Dzień Ojca - Antrim Castle Gardens



Postanowiliśmy, wraz z moimi chłopakami, że tegoroczny Dzień Ojca (obchodzony w polskim wydaniu) spędzimy poza domem, tym bardziej że pogoda wyjątkowo dopisała. W związku z tym, że mieszkamy w UK, Father's Day wypadł tutaj w innej, wcześniejszej dacie, i tata Alka już otrzymał prezent w postaci sportowej czapki z daszkiem. Doszłam do wniosku, że ten Dzień Ojca, tatuś już jakby obdarowany zostanie tylko i wyłącznie czasem spędzonym ze swoim synkiem, no i oczywiście z Jego mamą, czyli mną. :) Wyruszyliśmy na wycieczkę, do Parku - Antrim Castle Gardens, który posiada idealne ścieżki na przejażdżki rowerem, a także na spacerki. Więcej o parku przeczytacie w relacji z naszego jesiennego spaceru. Zajrzyjcie koniecznie do tego artykułu, bo to naprawdę piękne miejsce. Tym razem w Parku spędziliśmy pół dnia, maszerując tuż za pomykającym swoim rowerkiem - Aleksiu, który był tak zajęty najnowszym gadżetem i oglądaniem pięknych krajobrazów, kwiatów i ruin zamku Antrim, że mogliśmy naprawdę się zrelaksować. Później zaszliśmy aż do centrum miasta, o ile tak można nazwać to małe śródmieście. Naszym celem stały się dwa second handy antyków i porcelany, w których można wyszukać wiele pięknych dodatków do domu z drugiej ręki. Dzisiaj - króciutka relacja, za to przesyłam Wam sporą dawkę zdjęć, z naszego spaceru, w tym także fotografie pięknych, kwiecistych ogrodów.

sobotni spacer w Antrim Castle Gardens

poniedziałek, października 19, 2015

sobotni spacer w Antrim Castle Gardens


Podobno najpiękniejszych chwil nie można zaplanować, bo przychodzą same. Dlatego właśnie mam dla Was nieplanowany wpis z sobotniego popołudnia, które spędziliśmy poza naszym domem. :) W ten weekend mój chłopak pracował, ale ku naszej radości w sobotę skończył pracę bardzo wcześnie. Po wspólnym obiedzie, zaproponował wycieczkę. Zdecydowaliśmy się na spacer w Antrim Castle Gardens.


Ogrody w Antrim to historyczne miejsce w Północnej Irlandii, które liczy sobie 400 lat. Poważna renowacja zabytków dzięki funduszom Heritage Lottery Found przyczyniła się do zachowania miejsca dla przyszłych pokoleń. Spacerując po ogrodach można przenieść się w przeszłość, a zarazem wśród kwiatów i drzew poczuć się w miłym tradycyjnym klimacie. Wewnątrz ogrodu znajdują się odnowione budynki, dom - Clotworthy House, oraz wystawa dziedzictwa - gdzie można dowiedzieć się o historii Gardens Antrim, czyli o tym jak losy członków rodziny tego domu splatają się z rozwojem miasta Antrim i okolic. 

wycieczka do Antrim - mały podróżnik

poniedziałek, stycznia 12, 2015

wycieczka do Antrim - mały podróżnik



Od dawna zauważyłam, że te podjęte zupełnie spontanicznie wyzwania wychodzą mi na dobre. Tak było z pozostaniem w Ballymenie, jak również z naszym staraniem o potomstwo.. ;) Z wieloma zresztą kwestiami, w których nikogo nie słucham... prócz własnego głosu wewnętrznego. No, może czasem tylko swojej rodzinki, właściwie tylko Ich dwóch biorę pod uwagę we własnych planach nawet tych spontanicznych. Tak właśnie dobrnęłam do tego, że z Nimi zawsze jest wyjątkowo. Tym razem do Antrim mieliśmy pojechać właściwie jutro, w związku z moim badaniem w szpitalu. Jednak tak bardzo naszła nas chęć na spacer, gdy  zobaczyliśmy piękną, słoneczną pogodę za oknami naszego domku, że wszyscy - nawet Alexander, z chęcią powiedzieliśmy -Tak. Ja proponowałam, chłopaki potwierdzili. To jest właśnie super, że w naszym domu zawsze wszyscy są chętni na różne wyzwania, nie lubimy siedzieć za często w domu. :) Jesteśmy już trzeci raz, teraz w Ogrodzie Antrim spędziliśmy dobre dwie godziny, słońce przyświecało przez cały czas, co przewidziałam wcześniej. Deszcz spadł już jakiś czas przed naszym przyjazdem, więc było sucho, lecz bardzo chłodno. Idealna pogoda na rodzinny spacer w ciepłych ubraniach. Tym bardziej byłam zadowolona, że dziś tatusiowi Alka przydała się czapka, którą otrzymał pod choinkę. :) Z kolei Alexandra ubrałam w spodnie, które kupiłam Mu w Polsce. Ja klasycznie ubrana w swoją cieplutką czapeczkę i w różowym makijażu czułam się dziś wyjątkowo dobrze. A do tego z moimi chłopcami było  super i wesoło. Szczególnie dobrze rozpoczęliśmy dzień... Rano tata zrobił nam przesmaczną jajecznicę...

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik