Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarz. Pokaż wszystkie posty
korzeń mniszka lekarskiego - sezonowe smakołyki

środa, maja 18, 2016

korzeń mniszka lekarskiego - sezonowe smakołyki

Już ponad tydzień minął od czasu, gdy po raz pierwszy wybraliśmy się z rodzinką na poszukiwanie zdrowych mniszków lekarskich. Po znalezieniu zdrowych okazów i zebraniu ich do domu, przystapiłam do działania. Zafascynowana Waszymi przepisami na miodek z mniszka - zainteresowałam się tym chwastem i zaczęłam czytać o tej roślinie mnóstwo informacji. Otrzymałam kilka przepisów na wykorzystanie kwiatów, liści i korzeni mniszka. Niektóre sprawdziłam, innymi tylko z Wami się tutaj dzielę. Znalazłam też parę ciekawych artykułów na angielskich stronkach, i te z przyjemnością przekazuję dalej - przetłumaczone na język polski. Kończąc ten cztero-artykułowy cykl o mniszku lekarskim, dzisiaj chciałam Wam przedstawić moim zadaniem najlepszy pod względem zastosowania, choć najmniej urodziwy - korzeń mniszka lekarskiego. Wiadomo, że taki korzeń można dosypać praktycznie wszędzie, więc możecie go wykorzystać w niewielkich ilosciach do sałatek, do herbaty, czy do maseczek na twarz (działa przeciwtrądzikowo). Korzeń mniszka lekarskiego ma działanie moczopędne, oczyszczające - na wątrobę, drogi żółciowe, stymuluje wydzielanie żółci. Sprzyja obniżaniu cholesterolu, zawiera dużo garbników, soli mineralnych (sporo potasu), żelazo, wapno, kwas foliowy, magnez, oraz witaminy E i A. Badania dowodzą, że stałe stosowanie korzenia mniszka lekarskiego może zniszczyć większość komórek nowotworowych. 

liście mniszka lekarskiego - sezonowe smakołyki

poniedziałek, maja 16, 2016

liście mniszka lekarskiego - sezonowe smakołyki



Kilka dni temu w Ballymenie mieliśmy trzy piękne dni, jeden z nich spędziliśmy w naszym ogrodzie zajadając się różnymi ciekawymi potrawami. Zabawy na trampolinie, dart, i wylegiwanie się na słońcu wzmagały apetyt do tego stopnia, że postanowiłam przygotować kilka grillowanych smakołyków, a między innymi oczywiście były mięska i kiełbaski. Ponieważ każdy z nas lubi inne mięsa z grilla, znalazły sie też paróweczki dla najmłodszego członka rodziny, który na widok nóżek drobiowych wykrzywia się odrobinkę, a kiełbasę raz ugryzie i już dla Niego wystarczy. Niemniej sałatka była wspólna dla wszystkich i to tym razem tatuś odrobinę się skrzywił na gorzkawy smak listków, w niej włączonych. Mowa oczywiście o liściach mniszka lekarskiego, których celowo nie blanszowałam, aby ani jedna witaminka nie uciekła. Mi osobiście gorzkawy, ostry smak bardzo odpowiada do sałatek tego typu. Jeśli jednak nie lubicie takich ostrych smaczków - to zapraszam, w dalszej części podam Wam sposób złagodzenia smaku liści, wraz z przepisem na moją smaczną sałatkę. Wiemy oczywiście, że liście mniszka lekarskiego można wykorzystywać nie tylko do sałatek. Dla zwolenników makaronów polecam wspaniałe pesto - na które mi już niestety listków nie wystarczyło. Możecie przygotować bogatą w witaminy i oczyszczającą zieloną zupę. Jeśli jeszcze zastnawiasz się co ciekawego warto zrobić z liści mniszka - to już odpowiadam, że jest on też idealny dla urody. Wiadomo, że świetne działanie ma spożywany jako pożywienie, czyli do wewnątrz. Ale okazuje się, ze można też od zewnątrz, i tutaj idealne dla cery są napary, jak również maseczki. 


kwiat mniszka lekarskiego - sezonowe smakołyki

środa, maja 11, 2016

kwiat mniszka lekarskiego - sezonowe smakołyki

Ponoć najważniejszą częścią mniszka lekarskiego jest jego korzeń. Nic dziwnego - bo bez niego nie byłoby z pewnością łodygi i kwiatu. Właśnie dlatego zamierzam pozostawić korzeń na ostatni dzień cyklu poświęconego mleczowi. Szczerze powiedziawszy przystapiłam chyba w najbardziej odpowiedniej kolejności do sprawdzenia kilku przepisów, które otrzymałam od mamy mojej koleżanki. Jako pierwsze pojawiają się żółciutkie kwiaty mniszka lekarskiego. Żółte, piękne i wiosenne. One wręcz pozytywnie mnie nastrajają i przyjęta ostatnio spora dawka herbatki z tego kwiatu bardzo mi smakowała. Osobiście zrobiłam i wypróbowałam herbatę z kwiatu mlecza, oraz syrop. Poniżej przedstawiam te dwie, atakże kilka innych ciekawych propozycji na przygotowywanie smakołyków z płatków mniszka lekarskiego. Zanim jednak do tego przejdę, chcę Wam opowiedzieć o przygotowaniach do ich sporządzenia. Kwiaty mlecza zbieraliśmy z pola tuż przy lesie, tam gdzie właściwie nie docierają auta. Pąki były spore, i zdrowe. Uzbieraliśmy je chyba w 15 minut i wyszło tego jedno wiaderko. Po przywiezieniu do domu opłukałam wszystkie, a następnie położyłam na ręczniku wszystkie kwiaty płatkami do dołu, tak, aby wyszły z nich robaczki. Po godzinie są gotowe do użycia. Zaczynamy!
Syrop z kwiatu mniszka lekarskiego

Składniki:

ok 150 kwiatów mleczu
1 litr wody
2 szklanki cukru
sok z 2 cytryn

Sposób wykonania:

1. Płatki z kwiatów mniszka wybrać do garnka z wrzącą wodą i około minutę gotować. Na koniec przykryć pokrywką i pozostawić na całą noc w garnku.
2. Następnego dnia rano przez gazę przelać całą zawartość z garnka do drugiego garnka. W ten sposób powstanie odcedzony wywar, który będzie bazą do wykonania syropu z mniszka. Mój wywar był dość zielonkawy, aż musiałam to skonsultować. Jednak wynika to z pewnością z klimatu w którym rozwija się mniszek.
3. Wywar ten należy znów zagotować, po dodaniu do niego cukru i soku z cytryny. Przemieszać i gotować na małym ogniu ponad godzinę. Im dłużej tym syrop będzie gęściejszy. 
4. Syrop możecie dodawać do herbaty, lub do ciast. Można go przechowywać jeszcze około pół roku w chłodnym miejscu.
Herbata z kwiatu mniszka lekarskiego

Składniki:

10 sztuk pączków mniszka
1 szklanka wody
kilka kropli soku z cytryny
cukier wg uznania

Sposób wykonania:

1. Można wykonać z wywaru z płatków mniszka. Zaleca się jednak wykonanie z całych pączków. 
2. Zalać pączki mniszka gorącą wodą i przykryć na 10 minut. 
3. Następnie usunąć pączki i skropić sokiem z cytryny, ewenualnie dosłodzić. 
4. Herbatę z mniszkiem można łączyć z owocami, ziołami, lub innymi herbatami oraz przygotować jako lemoniadę. 


Ciasteczka owsiane z kwiatem mniszka lekarskiego

Składniki:

1/2 szklanki oleju
1/2 szklanki miodu
2 jajka
5 kropli olejku waniliowego
1/2 szklanki maki wrocławskiej
1/2 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki płatków mniszka

Sposób wykonania:

1. Wymieszać olej, miód, olejek waniliowy i jajka.
2. Wymieszać mąkę, płatki owsiane, płatki mniszka.
3. Połączyć rzadkie składniki ze stałymi składnikami.
4. Rozgrzać piekarnik do 175 stopni.
5. Wyłożyć na papierze ciastka. Uformować je według uznania.
6. Piec w piekarniku około 15 do 20  minut.
Wino z kwiatu mniszka lekarskiego 

Składniki:

1 garnuszek płatków mniszka
4 litry wody
2 pomarańcze ze skórką
1 cytryna ze skórką
6 szklanek cukru
1 op. drożdży winiarskich
2 szkl. rodzynek

Sposób wykonania:

1. Do wina wybieraj płatki tylko mocno żołte, nie zielone.
2. Doprowadzić wodę do wrzenia i zalać nią płatki mniszka. Pozostawić pod przykryciem przez trzy dni.
3. Pomarańcze i cytryny obrać i wyciąć dokładnie biały miąższ (usunąć). Pozostawić połowę skórek, bez białego miąższu. 
4. Dodać skórki do mieszaniny mniszka i zagotować. Zdjąć z ognia i dodać cukier. Wymieszać dokładnie.  Ostudzić.
5. Dodać plasterki pomarańczy i cytryny, oraz drożdże i rodzynki. 
6. Przełożyć wszystko do garnka z otwartą pokrywą i nakryć gazą, lub przescieradłem bawełnianym., zabezpieczyć gumką. 
7. Miedzy 2 a 7 dniem mieszanina przestanie fermentować. Należy przecedzić mieszaninę do butelek. 
8. Nie zamykać butelek korkiem, a zabezpieczyć gazą i gumką przez 1 dzień, tak, aby cała fermentacja się zakończyła. Po tym czasie zamknąć korkiem. 
9. Najlepiej przechowywać przez sześć miesięcy do momentu pierwszego spożycia. 
Balsam z kwiatu mniszka lekarskiego

Składniki:

150 ml oleju z mniszka 
15 gram wosku pszczelego
10 kropli olejku lawendowego
10 kropli olejku z rozmarynu
10 kropli olejku orientalnego

Sposób wykonania:

1. Przygotować olej z mniszka lekarskiego zaparzając suszone mlecze w oliwie z oliwek, lub w oleju lekkim. 
2. W małym naczyniu podgrzać olej z mniszka lekarskiego, a następnie dodać wosk, i podgrzewać, aby się stopił. 
3. Zdjąć z ognia i po jakimś czasie dodać wszelkie olejki. Dokładnie wymieszać i wlać do mniejszych pojemniczków. 

oczyszczanie skóry Glow Skin Works

piątek, stycznia 08, 2016

oczyszczanie skóry Glow Skin Works

Wszystkie kobiety na świecie pragną odzyskać blask skóry. Wiele z nas obawia się, że stosując codzienny makijaż skóra straci swoją jędrność, a twarz zyskuje dodatkowe zmarszczki. Prawda jest taka, że nie dbając o odpowiedni demakijaż - niestety może się tak stać. W tym roku pod choinką znalazłam tą wymarzoną szczotkę do oczyszczania twarzy. Właściwie myślałam, że już się nie uda jej zdobyć w tym roku, jednak okazało się, że powróciła na półki sklepowe drogerii Superdrug w drugiej połowie grudnia, dzięki czemu stałam się jej posiadaczką i to po obniżonej cenie. Szczerze powiem, ze nie jestem pewna ile dokładnie kosztowała, bo tak, jak wspomniałam dostałam  ją w prezencie. Jednak, aby się upewnić do tego wpisu sprawdziłam, i aktualna cena to 24 funty. Od momentu zastosowania nowej szczoteczki do oczyszczania skóry twarzy Glow Skin Works poczułam, że moja twarz jest niesamowicie odświeżona i bardziej elastyczna. 


Myślałam o tym, aby zrobić dla Was recenzję jeszcze w starym roku, ale uznałam, że przetestuję ją dłużej więc rezenzja pojawia się dopiero dzisiaj. Szczotka soniczna do oczyszczania skóry twarzy marki Glow Skin Works ma za zadanie za pomocą wibracji dokładnie oczyścić skórę twarzy, dzięki czemu po użyciu uzyskujemy jej naturalny blask i następuje wyrównanie kolorytu skóry. Oczyszczone są pory, co sprawia, że skóra wygląda świeżo i nie pojawiają się zaskórniki. Szczotka wykonuje aż 300 ruchów oscylacyjnych na sekunde, co pozwala na 6 razy dokładniejsze oczyszczanie twarzy niz w przypadku użycia samych dloni. Istotnym elementem maszynki jest możliwość wymiany szczotek indywidualnie do potrzeb. Wymienne końcówki do szczoteczek są kompatybilne z wszystkimi głowicami Glow Skinworks. Maszynka jest wodoodporna, więc można ją stosować po prysznicem.

Co mnie kobietę jeszcze może zaskoczyć? ;)

czwartek, grudnia 17, 2015

Co mnie kobietę jeszcze może zaskoczyć? ;)



W dzisiejszym świecie już niewiele może nas zdziwić. Przykładem jest choćby postęp techniki, możliwości graficzne, czy nawet kulinarne. Makijaże Halloweenowe też zdecydownie z roku na rok wydają się jakby bardziej realne. Nawet przeglądając fotografie do dzisiejszego artykułu miałam okazję przekonać się, że także papier - ewaluował. No może nie do końca on sam, a pewnie to my ludzie potrafimy zrobić z niego coś 'większego'. Możecie zobaczyć sami m.in. zdjęcie z sesji projektanta Gallagher'a, bądź wpisując hasła: paper design, paper artist, paper creator. Bo tak naprawdę papier był zawsze (odkąd został wynaleziony w Chinach). Pamiętam czasy, gdy z moim tatą układaliśmy już w latach osiemdziesiątych konstrukcje zamków i domów 3D. Bo są absurdy, które mogą bawić i cieszyć oko, wykonane z rzeczy lub świadomie z udziałem ludzi. Najwięcej pięknych absurdów znajdziecie wpisując słowa fashion absurd. Tam naprawdę się dzieje! Właściwie mogłabym rzec, że już nic nie może mnie zaskoczyć. A jednak! Mnie jako człowieka najbardziej zatrważają sytuacje, głównie związane z zachowaniami ludzi. Mogą one zaskoczyć niesamowicie, wywołać oburzenie, lub atak śmiechu, a na pewno plotki. Od razu mówię - różowo dziś nie będzie! ;) Skupię się na kobietach, bo w końcu sama nią jestem. Z perspektywy popełnianych w życiu sukcesów i gaf (bo takie też były, i mam nadzieję, że już nie będą) mogę dziś spojrzeć na niektóre absurdy z przymrużeniem oka. Absurdy. :)

propozycje upięć włosów - na końcówkę roku

sobota, grudnia 12, 2015

propozycje upięć włosów - na końcówkę roku



Święta i Sylwester tuż tuż. Szczególnie drugi dzień Świąt to znany termin zawierania związków małżeńskich, a co za tym idzie wybieramy się na uroczystości, wesela, po prostu wychodzimy z domu. Wszyscy chcemy ładnie wyglądać i świetnie się czuć. Wiadomo, dobrze dobrany ubiór, w przypadku kobiety - sukienka, trwały ładny makijaż - to już połowa sukcesu. Mówią, że druga połowa to nasza pewność siebie. Uwierzcie mi - nic tak nie potrafi odmienić, bądź odświeżyć wizerunku kobiety i zarazem dodać Jej pewności siebie - jak ładnie dopasowana fryzura. Bądżmy dla siebie przyjaciółką, zadbajmy o nasz kobiecy wizerunek, a tym samym o dobre samopoczucie! Wyszukałam dla Was propozycje na zbliżający się okres. Większość z nich (oprócz sylwestrowych) możecie wykonać same, nawet w domowych warunkach, i do tego w dosłownie kilka, bądź kilkanaście minut. Taka opcja bardzo mi przypadła do gustu, ponieważ ja dziennie nie przeznaczam na układanie włosów więcej niż pięć minut. Właściwie od kilku lat stawiam na upięcia, co jest dla mnie bardzo wygodne. Postanowiłam nie ścinać włosów, gdyż od czasu do czasu mogę z nich zrobić loki, lub wykorzystać je do tworzenia bardziej efektownych koków. Jestem ciekawa na co Wy stawiacie, jakie macie długie włosy i czy często odwiedzacie stylistki fryzur? To ostatnie robię dosłownie okazjonalnie..

Ecotools Complexion - pędzle do makijażu

piątek, listopada 06, 2015

Ecotools Complexion - pędzle do makijażu



Niecały miesiąc temu odkryłam ideał moich dotychczasowych wariacji makijażowych. Były już szminki, dermoroller, a teraz Eco Tools Complexion. To zestaw pięknie zapakowanych, idealnie nadających się jako prezent, czterech pędzli służących do podstawowego makijażu skóry twarzy i szyi, których użycie bardzo ułatwia mi wykonanie make up'u. Okazało się, że żaden z wcześniej używanych przeze mnie pędzli do makijażu nie dorównuje tym czterem w zestawie, które kupiłam w UK, w jednej z tutejszych drogerii. Pędzle zostały zaprojektowane w konkretnym celu i w ten sposób, aby zminejszyć połysk twarzy - więc szczególnie polecam ich używanie latem i dla osób z tłustą cerą. Każdy pędzel jest przeznaczony do pracy na innym obszarze twarzy, tak aby zapewnić nieskazitelne wykończenie. Przede wszystkim perfekcyjnie kryją, nie nadając efektu maski, dzięki czemu wyglądam lepiej, czuję się lepiej, i jakby muśnięta lekko pudrem. Poza tym zauważyłam, że doskonale matują, dzięki idealnym ksztaltom włosia. Dużą zaletą stosowania tych pędzli jest znikomy ubytek pudru, czy różu, których używamy.

mleczko oczyszczające BIO IQ

środa, października 21, 2015

mleczko oczyszczające BIO IQ



Po dwóch miesiącach postanowiłam powrócić do opisu produktów BIO IQ, które stosuję każdego dnia podczas porannej i wieczornej toalety twarzy i szyi. Tych, którzy nie znają mojego poprzedniego wpisu na temat zestawu, który otrzymałam pod koniec maja w prezencie imieninowym, zachęcam do przeczytania recenzji MT Roller. Zgodnie z obietnicą przygotowałam recenzję mleczka BIO IQ, które używam głównie do codziennego demakijażu wieczornego, oraz cotygodniowo przed zabiegiem rollowania. 

Pierwsze spotkanie z produktem:

Kiedy po raz pierwszy miałam w ręce mleczko zwróciłam uwagę na zamieszczony skład i znaki jakości na opakowaniu. Kolejne spostrzeżenie - opakowanie. Plastikowa buteleczka o składzie 200 ml, jest elegancka i schludna. Podczas użycia należy wstrząsnąć, bądź też po użyciu - postawić do góry nogami, aby przy następnym zastosowaniu móc łatwo wydobyć je z opakowana po naciśnięciu buteleczki. Konsystencja mleczka jest dość gesta, dzięki czemu jest bardzo wydajne. Tutaj również zwróciłabym uwagę, że właśnie taka konsystencja gwarantuje, że po przewróceniu całej buteleczki również cała jego zawartość przenosi się idealnie w kierunku otwarcia i może być wydobyta w całości. Dzieki temu niewiele produktu pozostanie na dnie, czyli nie marnuje się. Mleczko posiada naturalny i delikatny zapach. Nakładając produkt należy unikać kontaktu z oczami, gdyż po jego dostaniu się do spojówek - odczuwalne jest lekkie pieczenie. Pomimo to idealnie nadaje się do demakijażu. Po zastosowaniu moja skóra jest delikatna, nawilżona i bez żadnych podrażnien. Mleczko wraz z wodą micelarną i MT rollerem w zestawie kupiliśmy w maju, jest bardzo wydajne, po kilkumiesięcznym codziennym zastosowaniu posiadam jeszcze połowę butelki. Produkt można zakupić pojedynczo,  a także w zestawach w sklepie BIO IQ, lub w różnych sklepach internetowych, oraz spróbować znaleźć w salonach Empik. Kupując buteleczkę 200 ml zapłacimy około 50 złotych. Ze względu na skład i cały proces certyfikacji, oraz jakość opakowania - uważam, że kwota ta nie jest w żaden sposób wygórowana.  

BIO IQ Polska firma z Wrocławia, która aby mieć dostęp do fabryk o najwyższym standardzie przeniosła produkcję do Francji i Danii. 


Bio-Oil olejek do ciała

niedziela, września 20, 2015

Bio-Oil olejek do ciała


Mam dla Was kolejną recenzję olejku, tym razem jest to Bio-Oil dla skóry całego ciała, który my dorośli stosujemy w domu od kilku tygodni. Olejek można używać w celu ogólnej poprawy skóry ciała oraz twarzy i co ważne mogą go wsmarowywać kobiety w ciąży. Przygotowany, aby pomóc poprawić wygląd blizn, rozstępów i nierównego kolorytu skóry. Jego unikalna receptura, która zwiera przełomowy składnik PurCellin Oil, jest także wysoko efektywna w przypadku skóry starzejącej się i odwodnionej. Zawiera aż cztery olejki roślinne: z nagietka, lawendowy, rozmarynowy i rumiankowy. Olejki czynnie zapobiegają powstawaniu rozstępów, oraz spłycają te już istniejące. Dodatkowo wszystkie olejki zmniejszają blizny potrądzikowe oraz blizny pooperacyjne. Podobnie jak dodatkowe składniki olejku - witaminy A i E.



Olejki roślinne w Bio-Oil

Olejek z nagietka ma właściwości regeneracyjne, pomaga uszkodzonej skórze wytwarzać nowe komórki. Poprawia także ukrwienie skóry i łagodzi stany zapalne, a tym samym przyśpiesza gojenie się ran i wygładza skórę pokrytą większymi bliznami.
Olejek lawendowy przyspiesza proces gojenia się świeżych rozstępów w kolorze czerwonym i różowym. Zmniejsza także ryzyko powstania nowych rozstępów. Polecany szczególnie kobietom w ciąży. Zmniejsza też widoczność blizn potrądzikowych, oraz zapobiega ich powstawaniu.
Olejek rozmarynowy rozjaśnia blizny. Wykorzystuje się go w celu łagodzeniu zmian trądzikowych i leczenia nowo powstałych rozstępów. Ma także właściwości prozdrowotnych i pielęgnacyjnych. W większych ilościach nie może być stosowany przez kobiety w ciąży, osoby cierpiące na nadwrażliwość skóry, uczulone na rozmaryn oraz dzieci poniżej 12 roku życia. Zawartość w preparacie Bio-Oil jest tak niewielka, że może on być przeznaczony dla kobiety w ciąży.
Olejek rumiankowy rozjaśnia blizny i rozstępy, a także łagodzi i likwiduje obrzęki.


olejek do twarzy Nutri-Gold L'Oréal

poniedziałek, sierpnia 31, 2015

olejek do twarzy Nutri-Gold L'Oréal













Dzisiaj temat bardzo kobiecy, jak zwykle. :) Nowy kosmetyk pojawił się wśród moich stałych upiększaczy urody. Nawet nie wiedziałam, że kiedykolwiek będę zwolenniczką olejowania twarzy. A stało się! Po przyjeździe do Polski zauważyłam olejki w każdej napotkanej drogerii, a gdy już zajrzałam do mojego ulubionego Rossmanna, który posiada w ofercie te produkty kilku firm - po prostu postanowiłam zaznajomić się z opisem wszystkich po kolei. Najbardziej popularny na rynku jest obecnie olejek arganowy. Możliwe, że jest tak ze względu na jego dostępność, bo z opinii znajomych i z porady ekspedientki pracującej w Rossmann dowiedziałam się, że oprócz licznych plusów zastosowania posiada także dwa minusy a mianowicie wchłania się wolno i przez to brudzi ubrania, włosy i pościel. Dowiedziałam się także, że powoduje wysuszenie skóry po dłuższym stosowaniu. Moją uwagę przykuł olejek firmy L'Oréal i choć stronię raczej od produktów tej marki, z których nie byłam prawie nigdy zadowolona, tym razem muszę pochwalić ich za ten produkt. Pierwsze ważne efekty z zastosowania olejowania tą marką zauważyłam już po kilku dniach wsmarowywania w skórę twarzy. Stała się ożywiona i nabrała żywej barwy, co nie jest skutkiem słońca, które opaliło mnie podczas wakacji, a właśnie dokładnie rozświetla się z dnia na dzień po zastosowaniu tego specyfiku. Moja twarz po nim jest jedwabista w dotyku i promienna, pięknie pachnie. Wiadomo, że lato w Polsce obecnie panuje w pełni, sporo mamy słońca, jest więc opalanie, kąpiele. Wszystko to może wysuszać naszą skórę, której musimy pomóc zregenerować się. 

Olejkowy Rytuał L'Oréal Nutri-Gold -czym dokładnie jest i jakie rezultaty stosowania obiecuje producent? Laboratoria L`Oréal Paris wybrały 8 regenerujących olejków (róża, pomarańcza, lawenda, gernium, jaśmin, majeranek, rozmaryn, marakuja) znanych ze swych właściwości przeciwutleniających i przywracających skórze witalność, by w połączeniu z odżywczym olejkiem z jojoby podarować Twojej skórze nowy, wyrafinowany wymiar pielęgnacji. Zapach daje uczucie zmysłowej przyjemności i doskonale odpręża.
Skład: Caprylic/Capric Triglyceride, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Camelina Sativa Oil, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Rosa Canina Fruit Oil, Parfum/Fragrance Zea Mays (Corn) Oil, Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Oil, Passiflora Edulis Oil Seed Oil, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Tocopherol, Limonene, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Oil, Citronellol, Linalool, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Oil, Geraniol, Origanum Majorana Leaf Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Anthemis Nobilis Flower Oil, Lavandula Hybrida Oil, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Benzyl Alcohol, Citral, Curcuma Longa (Turmeric) roqt Extract, Eugenol, Coumarin, Sclareolide Rosa SPP/Rose Flower Oil, Jasminum Officinale Extract/Jasmine Extract, Alpha-Isomethyl Ionone. 

/źródło wizaz.pl/

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik