Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymbark. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szymbark. Pokaż wszystkie posty
Szymbark i okolice (Kaszuby) 11 atrakcji, i jeszcze więcej...

sobota, września 21, 2019

Szymbark i okolice (Kaszuby) 11 atrakcji, i jeszcze więcej...

To już nie te czasy, kiedy do Szymbarku przyjeżdżało się głównie po to, aby zrobić sobie zdjecie do góry nogami w Domku do Góry Nogami. Powiem Wam, że nawet ja z zainteresowaniem spoglądałam na tę inwestycję, i na osoby tłumnie wchodzące do tego drewnianego obiektu, i już wtedy myśląc - o co tyle hałasu? Zamysł był całkiem dobry, bo i promocja regionu Kaszub, i spore zainteresowanie dzięki tej prywatnej inwestycji... Ale jakoś mnie nigdy nie ciągnęło do tego miejsca. Aż do momentu, gdy od koleżanki usłyszałam jak na Kaszubach jest pięknie... 
Wówczas dowiedziałam się, że to najpiękniejsza Kraina Polski, obfitująca w lasy i pola, w łąki i jeziora, co tak w sumie przypisuje się Pojezierzu Mazurskiemu. O tym, że Kaszuby zachwycają, a co więcej mają ogromną tradycję ludową, mieliśmy okazję przekonać się w te wakacje, kiedy to wypoczywaliśmy w Szymbarku razem z rodzinką - z mężem i synkiem Alexandrem. Tak naprawdę chcąc nie chcąc życie tętni tutaj wokół Szymbarku, a właściwie w jego okolicach, które obfitują w piękna naturę, jeziora, ogrody, muzea, zabytki, a także miejsca rozrywki dla rodzin takich jak My. 
Dzisiaj napiszę Wam 11 atrakcji (i jeszcze więcej) dla których Szymbark i okolice trzeba zobaczyć. Na liście znajdziecie takie o jakich Wam pisałam, lub niebawem (być może) napiszę w odrębnych artykułach. Są też miejsca - Muzea, o których nie będę się rozpisywała, ze wzgledu na 'trudną' tematykę, jakiej nie chcę poruszać na moim blogu. Po dzisiejszym wpisie na pewno zauważycie, że Kaszuby i Szymbark mają do zaoferowania dużo więcej niż tylko Domek do Góry Nogami.
1. Okolice Szymbarku to niesamowicie piękna natura, morenowe wzgórza, lasy pełne jagód, ciepłe jeziora, szczególnie przyjemne w sezonie. Co więcej wszystkie te miejsca są ogólnodostępne, możecie je mijać jadąc autem, lub idąc leśna drogą. Ilość jezior położonych w tym regionie wręcz powala, bo mimo iż nie jest to Pojezierze Mazurskie - to właśnie tutaj naliczyć można ich setki.
Jeziora graniczą miedzy sobą wąskimi drogami, małymi wsiami, niewielkimi laskami. Wszystkie są bardzo czyste i nadają się nie tylko do połowu ryb, ale też do kąpieli. Kiedy przejeżdżaliśmy główną trasą naszym oczom ukazywały się zejścia plażowe, kładki i gdzieniegdzie ogródki letnie z barami. Kąpaliśmy się w jeziorze Patulskim, w bardzo upalnym dniu, a także wieczorem w jeziorze Kniewo.
Mimo iż Kaszuby słyną z wyrobów dekoracyjnych, a także z mocno zakorzenionych zwyczajów zdobienia, a region znany jest z charakterystycznego folkloru - to właśnie tutaj ludzie przyjeżdżają aby wypocząć, a Ci, którzy osiedlili się na ziemi Kaszub wraz z rodzinami wiodą pracowite, lecz bardzo naturalne życie, wykorzystując dobra natury regionu. 

2. Właśnie takie miejsce do życia, ale też do pracy, stworzyło sobie małżeństwo Polki i Anglika, które przyjechało kilkanaście lat temu do Polski, początkowo prowadząc hodowlę koni i stadninę - szkółkę konną, a obecnie mając stolarnię i własny warzywniak. W Domku na Końcu Świata dobrze wypoczęliśmy, zasmakowując przez kilka dni wiejskiego życia w naturze, w domku pełnym spokoju i słońca, otoczonego winoroślą, stawem i lasami.


W tym cudnym, sielskim miejscu, gdzie wśród paru staromodnych mebli, czas  upływał nam na leniwych, cichych i bardzo słonecznych porankach a także na relaksujących wieczorach -po całodniowych wędrówkach w okolicach Szymbarku. Domek jest idealnym miejscem noclegowym, choć w okolicy Szymbarku znajdziecie także inne agroturystyki, pensjonaty, czy hotele, które mogą Wam bardziej odpowiadać. 

3. Może to być właśnie Hotel Szymbark, położony dokładnie w Centrum Edukacji i Promocji Regionu, gdzie już właściwie będziecie we wspomnianym na początku tego wpisu miejscu dużej prywatnej inwestycji, a gdzie prócz Domku do Góry Nogami, znaleźć można kilka godnych uwagi regionalnych atrakcji. I tak w długiej wiacie wystawowej, pełnej kaszubskich detali i ornamentów możecie podziwiać zawieszoną na ścianie Najdłuższą Deskę Świata o długości 36 metróww i 83 cm oraz 36 metrowy Stół Noblisty przy którym może zasiąść jednocześnie aż 200 osób. Tutaj był bity regord Guinnessa na długość deski, ale też jest mnóstwo ciekawych osiągnięć: np. deskę uzyskano z daglezji rosnącej w kaszubskich lasach o długości 51 m i 20 cm. Sam transport ważącej ponad 8 ton kłody odbywał się w ciekawych warunkach, bo trwał aż 16 godzin (trasa 6 kilometrów). Wzięły w nim udział dźwigi i samochody transportowe. Kłodę piłowało więcej niż 300 osób, przez 9 dni po 16 godzin dziennie. Przy tym używano i zużyto sporo pił. Obecnie deska waży 1100 kilogramów.

4. Zostajemy w klimacie Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku mimo iż my tak naprawdę odwiedziliśmy cały obiekt dopiero w drugim dniu pobytu na Kaszubach. Jestem wprost oczarowana budowlami tradycyjnymi w Szymbarku. Mam tutaj szczególnie na myśli cudowny, drewniany Kościółek Św.. Rafała Kalinowskiego
W obiekcie można podziwiać replikę dworu z miejscowości Salino koło Wejherowa. Jestem zachwycona tym miejscem, pięknie zrekonstruowanym, malowniczym, w otoczeniu pięknych kwiatów, i iglaków. Tu możecie przysiąść przy fontannie, lub udać się do jednego z punktów gastronomicznych położonych na wprost.

Kaszubska Chata to piękna chata przeniesiona z Wilanowa z charakterystycznymi zdobieniami kaszubskimi. Domek obeszłam z ciekawości, aby poczytać przypowieść kaszubską i obejrzeć malowane oranmenty tradycyjne regionalne. Wewnątrz podaje się pierogi i naleśniki.
5. Teraz jest ten moment, kiedy muszę koniecznie wspomnieć o atrakcjach dla dzieci. Nie wyobrażamy sobie aby spędzić dzień bez punktów postojowych dla najmłodszych, tym bardziej, że już za chwilę sami zobaczycie, że w Centrum Edukacji i Promocji Regionu w Szymbarku, mieszczą się też atrakcje - tylko dla dorosłych, gdzie na pewno dzieci nie będą miały nic do szukania i raczej wystrzegałabym się od pokazywania ich naszym najmłodszym... 


Kaszubski Świat Bajek. Miejsce bardzo fajnie zorganizowane, gdzie już na wstępie jesteśmy przywitani przez lektora. Dzieci mają do wyboru zestawy książeczek, w tym z bajkami kaszubskimi. Przechodzimy do budek z poruszającymi się lalkami, gdzie można usłyszeć różne znane bajki. Na zakończenie tych kilkunastu ciekawych teatrzyków, można zrelaksować się na placu zabaw i zrobić kilka zabawnych zdjęć z ulubionymi postaciami bajkowymi. Fajna przygoda dla rodzin z dziećmi, a szczególnie z tymi najmłodszymi.
6. Od pewnego czasu na terenie CEPR jest też atrakcja dla osób lubiących poruszać się na wysokościach. To propozycja dla młodszych i starszych - małpi gaj, o czym Wam już pisałam w poprzednim artykule. Jedno jest pewne, warto tej atrakcji spróbować od najmłodszych lat z dziećmi.  Dla starszej młodzieży i osób dorosłych sa też ścieżki wysokościowe odpowiednie dla ich wieku. Odsyłam Was do artykułu o Tarzan Parku w Szymbarku.

7. Skoro już jesteśmy przy opisie Centrum Edukacji i Promocji Regionu, nie można pominąć kilku patriotycznych obiektów, związanych z historią życia Kaszubian, trudów jaki pokonywali z ziem kaszubskich, osób zasłużonych, cierpiących i honorowych. Tutaj jest kilka obiektów, które ludzie powinni zobaczyć. Nie zabierałabym ze sobą najmłodszych. A ponieważ obiekty te, domy i muzeum znajdują się w niedalekiej odległości od siebie, warto byłoby przespacerować się tędy właśnie bez dzieci, jednym ciągiem. Ja np. zwiedzałam je zupełnie sama, wyciszona i bardzo wzruszona.


Dom Sybiraka z Łagrem, przywieziony z Irucka, całkowicie złożony był tu na miejscu. W takim domu mieszkał rodak zesłany na Syberię. W domu jest kilka eksponatów, które przetrwały. Przy domu mamy wystawę fotografii kaszubskich. Nieopodal Domu Sybiraka chętni mogą obejrzeć wnętrza waganów w kórych wywożono w ogromnym ścisku i fatalnych warunkach zesłańców na Sybir. Uprzedzam, że jest to bardzo trudna sceneria, którą polecam odwiedzać pod koniec dnia..
Dom powstańca polskiego z Adampola, czy bunkier Gryfa Pomorskiego z efektami akustycznymi, oraz pomniki ku czci zasłużonych wymuszają powagę, a Dom Trapera Kaszubskiego z Kanady (migranta do Kanady) i Dom Harcerza to bardzo interesujące i pozytywne dwa obiekty.

Pierwszy z nich ukazuje nieco odmienny styl życia Kaszuba od tego, który towarzyszył Mu na jego rodzimych ziemiach. Drugi obiekt sprowadzony z Wieżycy jest symbolem historii harcerstwa polskiego. Obecnie mieszczą się tutaj sklepik okolicznościowy i biuro CEPR.
8. Na zakończenie tej przechadzki warto zatrzymać się w lokalnej restauracji, mieszczącej się w budynku Hotelu Szymbark, w której można dobrze zjeść a także wypić regionalne piwo Korona Kaszubska prosto z rozlewni. Na niższym poziomie można zobaczyć warzelnię piwa. Restauracja podaje dania tradycyjne kaszubskie a ciekawostką jest to, że sąsiaduje z salą wystawową w której stoi największy koncertujący fortepian świata. Zbudowano go tradycyjną metodą wzorując się na najstarszych organach w Polsce.


9. Dla chętnych na aktywne spędzanie czasu w wakacje, zawsze polecam dłuższy spacer, który nie tylko doda Wam energii i spali nagromadzone podczas zajadania się tradycyjnymi smakołykami kalorie. Takie spacery to jawne poznanie terenu, miejsca w jakim spędzacie czas urlopu. My wyruszyliśmy już w pierwszym dniu zwiedzania okolic Szymbarku w lasy udając się na najbardziej znany i najwyższy szczyt na Kaszubach z wieżą widokową Wieżyca. Stąd rozpościera się widok na Kaszuby, którego nigdy nie zapomnicie.


10. Gdy organizowałam nam wiecieczkę wakacyjną na Kaszuby, oczywiście nie mogłam pominąć ogrodów. Wiadomo - pięknie prezentuje się tutejsza natura dzika, lasy, łaki, polanki, ale nie można zapominać o Ogrodzie Botanicznym w Gołubiu, który jest zadbanym miejscem służącym głównie do pielęgnacji chronionych gatunków, oraz do celów dydaktycznych dla okolicznych (aż po Gdańsk) szkół, których nauczanie ściśle związane jest z przyrodą oraz roślinnością.
Jak się domyślacie miejsce to jest udostępnione do zwiedzania dla każdego (odpłatnie). Myślę, że w czasie kilkudniowego pobytu na ziemiach kaszubskich, taka wycieczka może być bardzo ciekawym elementem wypoczynku..

11. Na zakończenie trochę rozpiszę się o wyjątkowym zabytku, którego nie pominęłabym będąc na Kaszubach. Otóż całkiem blisko Szymbarku - w Sikorzynie można zobaczyć i zwiedzić rodowity Dwór Wybickich, a dokładnie dwór będący dawniej własnością rodziców autora Hymnu Polskiego Józefa Wybickiego.

Wyposażenie i elementy dworu pochodzą z XVIII wieku, a sam drzewostan również zabytkowy, zachęcająco prezentuje sie podczas spaceru. Stworzono tutaj jakiś czas temu labirynt widokowy, skąd w dobrym okresie w sezonie można ujrzeć dwór w całej okazałości. W Domu mieści się Muzeum, herbaciarnia, a przed nim ogródek, park, a nawet huśtawka na drzewie. Ponoć w Dworze można też nocować.
Skoro jesteśmy już tak blisko Kościerzyny, nie odpuszczę tutaj wspomnienia z naszego przejazdu przez to miasto. W Kościerzynie obejrzeliśmy Starówkę i odwiedziliśmy American Old Cars Museum ale Wam polecam też zajrzeć do Muzeum Akordeonu, a dla zwolenników pociągów i kolejek Muzeum Kolejnictwa. Jadąc po okolicznych wsiach musicie pamiętać, aby zatrzymać się w Chmielnie - w Muzeum Ceramiki Rodziny Neclów. Możecie też zobaczyć Muzeum Tabaki. W tej małej miejscowości jest się więc gdzie edukować, ale też można przyjemnie nad jeziorem zjeść...


W naszej przygodzie Kaszubskiej zdecydowanie wybraliśmy tez odpoczynek w naturze i kąpiele w okolicznych jeziorach. Czas kiedy byliśmy na Kaszubach to piękne ale też upalne lato, więc z racji relaksu nie znaleźliśmy już czasu na Kartuzy i Wdzydze, gdzie też jest Park Etnograficzny Kaszub. Możliwe, że Kaszuby odwiedzimy za parę lat i te miejsca poznamy. A będzie nas ku temu prowadziło dobre wspomnienie z zwiedzania w te wakacji okolic kaszubskich, jakimi zostaliśmy oczarowani..

moje wakacje na końcu świata

sobota, lipca 06, 2019

moje wakacje na końcu świata

Zniknęłam! Dosłownie wybyłam (razem z rodzinką) na koniec świata ;). Spokojnie, już wróciłam i tworzę dla Was dzisiejszy wpis. Przyznam, że gdyby nie router dostarczony przez gospodynię obiektu w którym wypoczywaliśmy w ubiegłym tygodniu - rzeczywiście byłabym przez kilka dni całkowicie offline. Szczerze powiem, nie zabrakłoby mi niczego.. a  tym bardziej Internetu, gdyby go tam nie było. 
Leniwe poranki, kiedy jeszcze moi chłopacy odsypiali aktywne dni urlopu to taki ogrom czasu dla mnie od 7 rano, że mogłam spokojnie przespacerować sie po ogrodzie, posiedzieć przy stawie, wsłuchać w śpiew ptaków, a jeszcze nawet wystarczyło czasu na krótki przegląd po Internecie, choćby po to, aby przerzucić do albumów wyjątkowe zdjęcia z naszego urlopu na Kaszubach.
Dzisiaj napiszę Wam o naszym noclegu w Domku na końcu świata, i jak się okazuje nawet w tak popularnym turystycznie regionie, a dokładnie w miejscowości Szymbark udało mi się znaleźć cichy, zielony, położony w polach i w lasku domek odcięty od cywilizacji. No może prócz samych właścicieli, którzy mimo iż pomocni jednak nie mieszkają w oferowanym domku, a obok w drugim domu, pozwalając swoim gościom na całkowitą prywatność.
 
Domek tuż przed naszym wyjazdem w kierunku Kaszub wyszukałam na popularnej platformie noclegowej. To miejsce, a przede wszystkim podejście właścicieli zdecydowanie przekroczyło nasze oczekiwania. Byłam miło zaskoczona samym domem, ogrodem, i okolicą, ale też podejściem właścicielki, która jest tak empatyczną osobą że wręcz można byłoby się z Nią zaprzyjaźnić. Osoba ta zaraża swoim spokojem, zamiłowaniem do prostego życia w naturze, w pewnym odcięciu od świata - choć sama kiedyś wróciła do Polski z wieloletniej emigracji. 
Zapragnęła żyć na końcu świata, poczatkowo rozbudowując razem z mężem posiadłość, także stadninę koni. Dzisiaj prowadzą tutaj spokojne życie, mają własne pola, warzywniak, ogród, staw, i dwa psy, które przyjaźnie witają nowo przyjezdnych. W obiekcie porozumiewamy się w jezyku polskim i w języku angielskim. Właściciel jest Anglikiem. 
Poszukiwałam noclegu blisko atrakcji Kaszub, nieopodal licznych jezior regionu (nawet kąpaliśmy się w jednym z nich). Znalazłąm domek, gdzie wolniej płynie czas, gdzie budziły mnie promienie słońca, a po zejściu z górnego poziomu sypialnianego wchodziłam do izby w której centralnie stał swojski stół, podobny do naszego w UK.
Przygotowany, nakryty czekał na śniadanie, na kubek ciepłej herbaty, i na przyniesione wprost z pól kwiaty, z których potem można upleść wianki ;) Tak właśnie wyglądały nasze poranki tutaj. A w pierwszym dniu przyjazdu był też rozpalony przez właścicielkę kominek i pelargonie w doniczce. 


Stare komody, uzupełnione zastawą i pełne książek, które chciałoby się przeczytać. Tu jednak górę wzięły popędy podróżników - bo mimo tego fajnego klimatu wybieraliśmy jednak wypady z domku. O pierwszym z nich już Wam nawet pisałam - to odwiedziny w Tarzan Park. Były też inne atracje w okolicy. Tak więc, kto rano wstaje... ten więcej poznaje. Nasze przedpołudniowe chwile to wylegiwanie na słońcu, tuż przy stawie, gdzie odkryliśmy tajemniczy, mniejszy artystyczny domek (ostatnie zdjęcie), miejsce magiczne, ale stworzone tylko do pracy jednego z domowników. Z okna widoczne obrazki, malunki, przypuszczalnie akwarele, lub inne...  
Jak się okazało domek jest sporych rozmiarów, choć tego zupełnie nie widać na stronie rezerwacyjnej. Mimo iż raczej bliżej mu do domków letniskowych, jego powierzchnia jest imponująca. Do domku wiedzie tunel z winorośli, dzięki czemu zachowana jest prywatność. Cały domek jest zbudowany z drewna, a przykryty winoroślą. Na parterze mieści się przedsionek, rotunda ze schodami na piętro, izba kuchenna, izba jadalniana, duża łazienka. Na piętrze jest ogromna sypialnia z baldachimem, szafami, a także częścią wypoczynkową.. 


Tak sobie myślę, że obiekt jest idealny dla rodzin pragnących wypocząć z dala od zgiełku miasta, lub też dla pary nastawionej na romantyczne wakacje, bez udziału telewizora (nie ma odbiornika). Wszystko w domku zachęca, aby relaksować się tu z duchem dawnych lat. Nawet zauważyłam tutaj pare starszych mebli, tudzież artykułów domowych (żeliwne żelazko, itp.)  Po ścianach domu pnie się wieloletnia winorośl a w stawie pływają kaczki.


Polecam nocleg w Domku na Końcu Świata, jeśli jesteście w drodze na Kaszuby. Stąd już tylko kilkanaście minut dzieli Was od takich atrakcji jak wieża widokowa Wieżyca, czy od Gołubieńskiego Ogrodu Botanicznego. Bardzo blisko jest wyciąg narciarski, czy Skansen w Szymbarku, z kilkoma atrakcjami dla dzieci oraz Dworek Wybickich - zabytek polski.


Jeśli mielibyście chęć wypocząć lub zatrzymać się w Domku w Szymbarku, zapraszam do zakupu poprzez link z mojego profilu, zarówno ja, jak i osoba rezerwująca zyskujemy zwrot 50 zł na podane konto płatnicze. Mój Link rezerwacyjny na dole artykułu.



Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik