poniedziałek, sierpnia 10, 2015
czekoladę proszę - zawieszki drewniane
Wchodzisz do mojej kuchni i już wiesz. Nie, nie, tylko nie kuchnia! Chyba jestem odmieńcem (wszystkie kubki, kubeczki, nawet te ozdobne, są pochowane). Wyszło szydło z worka. Nie jestem kobietą, która pół dnia spędza właśnie tam. Przestrzeń, szerokie szafki i szuflady, kilka podstawowych i dopasowanych sprzętów agd. Kuchnia nie jest moja, moja byłaby jeszcze bardziej minimalistyczna. Ale lubię ją, bo kiedy już w niej się znajdę (a zdarza się to codziennie) mogę eksperymentować ze świadomością, że po wykonanej robocie ;) sprzątam zdecydowanie krócej niż gotuję (a gotuję, uwierzcie, naprawdę szybko). Są też inne pozytywy, bo w kuchni..