Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy. Pokaż wszystkie posty
Dworek ze Studzieńca i Kaplica z Otłoczyna

sobota, sierpnia 04, 2018

Dworek ze Studzieńca i Kaplica z Otłoczyna

Gdy żar z nieba się leje, jakoś tak nie chce się nigdzie jeździć i zwiedzać. No chyba, że na Lednicy! Jeszcze chwila obejścia Dużego Skansenu i możemy ruszać nad to piękne jeziorko. Nawet nie obejrzeliśmy się, jak z Bydgoszczy znaleźliśmy się w Wielkopolskim Parku Etnograficznym. Na szczęście wybraliśmy idealny moment w tym roku na urlop, bez deszczu i naprawdę ciepły czas na wypoczynek w Polsce, a trafność tego wyjazdu w rejony Wielkopolski była jeszcze bardziej w sedno. Pierwsze odwiedzone miejsce wprost z trasy - to oczywiście Duży Skansen w Ostrowie Lednickim. Teraz, gdy wyprawa po tym obiekcie dobiegała końca, jakoś tak żal i szkoda wielka, bo miejsce jest tak pięknie, sielskie. Dookoła pola, stare zagrody, kwieciste i pełne ziół ogródki, drewniane domy, kościół pachnący starocią...i jeszcze jedno, tak na zakończenie. Idąc ścieżką, ukazał nam się piękny Dworek ze Studzieńca, biały, zgrabny, uroczy a tuż obok wyjątkowa Kapliczka drewniana.

Zabudowa dworsko-folwarska była nieodłączną częścią wsi wielkopolskiej. Dwór ze Studzieńca jest tylko kopią barokowego dworu z drugiej połowy XVIII w. (niektóre źródła podają na środek wieku). Ta jakże wspaniała kopia z lat 80 tych XX wieku, sprawia wrażenie oryginału, zresztą nawet wchodząc do środka poczujecie jej klimat. Niemniej my przebywamy w dużej mierze na zewnątrz, gdzie odnajdujemy mnóstwo piękna i zieleni. Już od samego uroku dziedzińca robi się przyjemnie.
A przecież dwór, jak każdy, ma swój park i piękną okolicę. Labirynty wytworzone z krzewów nadal są bardzo zadbane, a na ścianach Dworu pną się róże. Obchodzimy Dworek dookoła i po jednej stronie odnajdujemy sadek pełen starych i młodych drzewek owocowych, a także zejście do jeziora. Piękne życie prowadzili bardziej zamożni mieszkańcy wsi! Mam wrażenie, że mogłabym zamieszkać tutaj. W tym parku warto przysiąść na ławeczce, trawie, a nawet na schodach ;) i naprawdę można tu odpocząć.

fot. A . Ziółkowski http://www.m.lednicamuzeum.pl

Cały układ przestrzenny nawiązuje do barokowej kompozycji założeń dworskich z miejscowości Łomnica pod Zbąszyniem (woj. Wielkopolskie). Także ekspozycja wnętrz jest bardzo oryginalnie wykonana, tak, że aż trudno odgadnąć iż jest to kopia Dworu. Generalnie całość składa się z trzech budynków - kopii Dworu ze Studzieńca pod Rogoźnem, a także z kopii dwóch oficyn z Łomnicy. Zostały one idealnie wkomponowane w strefę zieleni parkowej. Parter Dworu udostępniony jest zwiedzającym, gdzie jak już Wam wspomniałam bardzo dobrze zaaranżowano wystrój wnętrz.

fot. J.Kaczurba http://www.m.lednicamuzeum.pl


Ukazuje nam się poziom życia przeciętnej rodziny ziemiańskiej w okresie międzywojennym. W odtworzeniu stropów, pięknych drewnianych podłóg, drzwi, a także wyjątkowych kominków pomogły prace poznańskiego artysty - Wiktora Gosiewskiego. Człowiek ten w latach 30-tych odwiedził oryginalny Dwór, dokumentując go w litografiach i w rycinach. Zatem widać tutaj w pełni atmosferę tamtych lat, gdy żyła tutaj rodzina Tomaszkiewiczów. Obecnie górne pomieszczenia, a także oficyny stanowią obiekty muzealne, gdzie mieszczą się biura, zaplecze, pracownie, archiwum i mieszkania. Tutaj dokładnie mieści się siedziba Oddziału Muzeum Piastów Polski.
Obchodząc obiekt nietrudno zauważyć stary, wiejski cmentarz a także piękną drewnianą osiemnastowieczną kaplicę. Kapliczka z 1765 roku ponoć została podarowana Muzeum Pierwszych Piastów przez Prymasa Polski (taka informacyjna tabliczka tuż przy niej widnieje). W 1975 roku kapliczkę rozebrano z dotychczasowego miejsca, którym była miejscowość Otłoczyn, gdzie stała samotnie w Puszczy Bydgoskiej, i przeniesiono ją do Parku Etnograficznego na Lednicy. Jest to prawdziwy zabytek ziemi Kujaw i Pomorza, okazuje się bowiem, że jest zaznaczona na najstarszych mapach tego regionu. Fundatorem tej kapliczki był kasztelan brzesko-kujawski Jan Szymon Dębski. Dawne umiejscowienie to granica królestwa Prus i Rosją Carską (Królestwem Polskim). Zgodnie z tradycją w roku 1812, na modlitwę zatrzymał się tutaj w drodze do Niemiec Napoleon Bonaparte. W 1830 roku zostali przy kapliczce pochowani powstańcy listopadowi polegli w walce z oddziałami rosyjskimi. Po drugiej Wojnie Światowej kapliczka przetrwała, lecz zaczęła niszczeć na polach wyznaczonych na poligony wojskowe po 1946 roku.
Piękna, drewniana, brązowa kapliczka z dobudowaną zakrystią, po lewej stronie. W środku centralnie umieszczono obraz Matki Boskiej Częstochowskiej. Natomiast nad wejściem wyryto w drewnie, w belkach datę budowy. Kapliczka posiada też mnóstwo innych wyryć, które są oznaką wandalizmu, i jak się okazuje nawet z wielu lat wstecz. Jak widać nic się w tej materii nie zmieniło wraz z upływem lat. Nie ujmuje to Kapliczce uroku, choć osobiście uważam, że te napisy i oznaczenia nie powinny się tutaj 'pojawić'. Kapliczka pachnie, ten zapach znam dobrze i mogłabym tutaj zatrzymać się na dłużej. Lecz trzeba dalej ruszać z rodziną, i dać też spokój tym duszom, które być może jeszcze tu krążą. Modlitwa, to jedyne na co zawsze mam czas. Tuż obok cmentarzyk - lapidarium Powstańców Listopadowych...

wystawa rzeźby Wielkopolski w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy

sobota, lipca 14, 2018

wystawa rzeźby Wielkopolski w Muzeum Pierwszych Piastów na Lednicy

Wielkopolska rzeźba - Wielkopolscy rzeźbiarze to wystawa, którą miałam możliwość  razem z rodzinką obejrzeć przy okazji odwiedzin w Lednickim Parku Etnograficznym podczas urlopu w czerwcu tego roku. Jeśli podoba Wam się rzeźba ludowa, to jest to idealne miejsce dla Was i nie martwcie się,że nie zdążycie jej zobaczyć, jest to wystawa stała. Gdy więc odwiedzicie Żywy Skansen w Dziekanowicach, koniecznie zajrzyjcie do dziewiętnastowiecznego Młyna wodnego z Wierzenicy, bo tam właśnie na dwóch kondygnacjach czeka na Was spora dawka w większości kolorowej rzeźby w drewnie i w glinie, przedstawionej na błękitnym tle.
Wystawa oczarowuje poprzez prostotę, a jednocześnie przez niebanalność eksponatów, które ucieszą oko nie tylko dorosłego, ale również dzieci. Rzeźby przybliżają nam świat autorów pochodzących i tworzących w regionie Wielkopolski. Nie są to tylko smutne figurki, a raczej będą kojarzyć się z sielskim życiem w otoczeniu regionalnej natury. W dużej mierze przedstawione są realia codzienności. Ale i te widoczne na wystawie znane nam z dawnych ksiąg i z opisów figurki - mają bardzo naturalny charakter, jak choćby delikatne rysy twarzy Maryi Panny, na której widać okrągłe łzy, czy mocno niebieskie sukno, pięknie odbijające od czerni włosów. 
Sporo tutaj akcentów mistyki chrześcijańskiej, a co więcej niekiedy z widocznym sporym kontrastem poprzez ustawienie zabobonnych, czy też pogańskich figurek tuż obok. Mini kapliczka z cudownymi ornamentami, a po prawej wiedźmy i inne 'ludy'. Z pewnością wiejscy ludzie różnie wyobrażali sobie przeszłość... Widać to wyraźnie, że myśli rzeźbiarzy dość mocno skupione są na wierzeniach i na religii. Zauważalne są też motywy baśniowe, historyczne, łowieckie czy nawet animalistyczne.
Moje dziecko zachwycone próbowało dotknąć rzeźb, zupełnie jakby wywoływały w nim ciepłe i pozytywne odczucia. Oczywiście Wystawa jest pieczołowicie nadzorowana, i nie było takiej możliwości. :) Za to miło było zapoznać się z twórczością nieznanych mi dotąd czterdziestu rzeźbiarzy, których rzeźby (aż ponad 400 sztuk eksponatów) zostały zebrane przez ostatnich 20 lat w celu wystawiennictwa w Wielkopolskim Muzeum. Ponoć najstarsi z Twórców urodzili się pod koniec XIX wieku a najmłodszy w 1983 roku. Artyści stanowią w większości grupę rzeźbiarzy nieprofesjonalnych, a część z nich zdobyła statut rzemieślników w dziedzinie rzeźby i snycerki. 
Od pewnego czasu umieszczono tutaj także rzeźby z kolekcji ś.p. Stanisława Pasiciela. Do poznania pozostałych twórców i prac Ich autorstwa odsyłam przede wszystkim na wystawę, choć sporo przeczytacie też na stronie Muzeum na Lednicy. To właśnie w dolnej części Młyna znajdują się eksponaty twórców. I tak wśród nich można wyróżnić pochodzące z co najmniej kilku obszarów Wielkopolski skąd też pochodzą, lub gdzie tworzyli autorzy. Kaliskie, Leszczyńskie, Konińskie, a także z Pałuk i Krajny oraz z Ziemi Gnieźnieńskiej. O powstawaniu rzeźb, i o autorach, a także wszelkie informacje na temat samej wystawy uzyskacie w pięknie przygotowanym miejscu na piętrze w Młynie, skąd też rozpościera się cudownie zielony, naturalny widok na okolicę.

tuż za polem był Mały Skansen

sobota, czerwca 16, 2018

tuż za polem był Mały Skansen

Uświadomiłam sobie, że wciąż nie poznaliśmy Lednicy. W ostatnim dniu wypoczynku w domku na Lednicy, po porannej kąpieli w jeziorze, wylegując na huśtawce spojrzałam po raz kolejny i w sumie chyba ostatni już raz na wiatrak za polem przy Karczmie. Tak, to już ostatni dzień pobytu w tym pięknym miejscu. Jeszcze godzina, może dwie i jedziemy w kierunku kujawsko-pomorskiego, do domu. Zmrużyłam  oczy. Mąż i synek też leżą zrelaksowani po wygłupach w wodzie, spokój, cisza. A ten brązowy wiatrak wciąż mi się ukazuje na tle lekko bujających się zielonych zbóż. Fajny widok, więc gdy synek wyciąga tatę na plac zabaw, ja 'dostaję wolne' i ruszam przez polankę, tuż obok pola, jak się domyślam jęczmienia.
Tak naprawdę wiem dokładnie co znajduje się przy wiatraku, ale mam ochotę spacerować, przejść te kilkaset metrów, aby zobaczyć to, czego jeszcze nie widziałam naocznie, a przecież jest na wyciągnięcie ręki. Odwracam się na chwilę i macham chłopakom, którzy po przyłożeniu moich palców wydają się być mali niczym małe muchy. Ruszam dalej szybszym krokiem, bo wcześniej raczej delektowałam się chodem. Teraz zbliżam się do celu i jestem zupełnie już blisko wejścia do Małego Skansenu na Lednicy. Rozglądam się.
Z obiektu wychodzą dziecięce grupy szkolne. No proszę! Takie coś 'za rogiem'?! Tyle autokarów, i nie mielibyśmy tu nawet zajrzeć? Zaabsorbowani relaksem nad jeziorem Lednickim a także zmęczeni wyprawą  do dużego Skansenu - Wielkopolskiego Parku Etnograficznego w pierwszym dniu pobytu na Lednicy nie doświadczyliśmy tej wyprawy, do mniejszej części Muzeum. Jeszcze raz spoglądam na wiatrak, który stoi w całej okazałości w tej bezpośredniej, bliskiej perspektywie. Piękny. Zaglądam i już wiem, że przed wyjazdem wejdziemy tu, choćby na chwilę.
Muzeum Pierwszych Piastów podzielone jest na kilka ekspozycji. Większość z nich zlokalizowane jest w obrębie Ostrowa Lednickiego - wyspa na jeziorze Lednica stanowi centrum muzealne. Właśnie z Małego Skansenu na Lednicy odbywają się kursy wodne, przeprawy promem na wyspę, na której znajdują się pozostałości wczesnośredniowiecznego grodu (druga połowa X w.). Ostrów Lednicki jest centrum dawnego plemienia Polan, w odległości 36 km od Poznania i 18 km od Gniezna. Już sama przeprawa na wyspę stanowi nie lada atrakcję dla najmłodszych, lecz nie tylko. Na wyspie  zobaczycie wały grodowe i pozostałości pallatium i fundamenty romańskiego kościoła oraz zrekonstruowane chaty. Na koniec fragmenty mostów. Niesamowite widowisko.
Mały Skansen zawiera XVII wieczny spichlerz i drewniany wiatrak, o którym Wam wspominałam. Na wyspie, jak i w Małym Skansenie jest kilka figur z drewna. Rzeźby obrazują znane postaci historyczne, m.in. Bolesława Chrobrego, Cesarza Ottona III, Biskupa Ungara, Mieszka i dwóch wojów. Wspaniale prezentuje się replika bramy i drewniana palisada na którą zresztą można wejść. Na górze umieszczono eksponaty muzealne. Cały obszar tonie w zieleni, a przy przeprawie umieszczono punkt gastronomiczny (dawniej smażalnia ryb) - Rybakówka. Kursy na Wyspę odbywają się co pół godziny.
Muzeum to nie tylko martwe eksponaty, mnóstwo tutaj stanowisk interaktywnych i warsztaty. Oczywiście główną tematyką takich spotkań jest archeologia, poszukiwanie skarbów. Wystawy 'pod dachem' to zaprezentowane bardzo różnorodnie zabytki, odnalezione przez lata w grodzie i obszarze Wielkopolski. Są też miejsca z grami, puzzlami i innymi zabawami. W Folwarku ukazana jest wystawa: 'Ostrów Lednicki'. Zatem idealnie jest wybrać się najpierw na przeprawę i wyspę, a następnie poznać zabytki lądowe w Małym Skansenie.
Tak pięknie zorganizowane historyczne miejsce, jest idealne na rodzinny wypad i poznanie dziejów pierwszych polskich plemion. Przepiękne krajobrazy, odkryte części zwaliska mostu, które robią wrażenie - to główne powody do poznania tego obiektu wraz z całą naturą. Poza tym można tu dobrze zjeść, spacerować po pięknym terenie, nabrać świeżego powietrza i zrelaksować się rodzinnie. Kolejna relacja z nowo odkrytego przez nas obszaru lednickiego już a tydzień...

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik