Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub - nasz wielki dzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ślub - nasz wielki dzień. Pokaż wszystkie posty
pamiątki ślubne, ślub - nasz wielki dzień

sobota, czerwca 11, 2016

pamiątki ślubne, ślub - nasz wielki dzień

Przychodzi taki dzień w naszym życiu, kiedy dzieją się rzeczy wyśnione, chwile wyjątkowe, momenty o których chcemy zapamiętać, a niestety przemijają. Niewątpliwie do takich dni należy dzień naszego ślubu. W tym uroczystym dniu, nie tylko samo wydarzenie, nasze uczucia, ale też wystrój i ubiór zasługują na uznanie i uchwycenie w pamięci. Od naszego ślubu minęło zaledwie kilkadziesiąt dni, i jeszcze wspomnienia jak żywe w mojej głowie, obrazy przewijają się całkiem realne. Jednak czy pozostaną 'nietknięte' przez czas. Jak będzie za dziesięć, dwadzieścia, czy więcej lat - tego nie wie nikt. Na pewno będę w stanie przypomnieć sobie jakie słowa wypowiadałam tego dnia, ale być może nie będę pamiętała jakie gesty wykonala tego dnia moja teściowa. Być może zapamiętam dokładnie wygląd mojej sukienki ślubnej, ale zapomnę, jak pięknie wyglądała moja świadkowa? Najchętniej schowałabym te chwile w pudełko i otwierałabym zawsze wtedy, kiedy najdzie mnie ochota! W pewnym sensie jest to możliwe i oczywiście największą skarbnicą wspomnień jesteśmy my sami, ale życie biegnie nieubłagalnie i po drodze gubimy wiele 'rzeczy'. Życzyłabym sobie i Wam, aby za Nami pozostawały tylko te nieprzyjemne wydarzenia, a te piękne i dobre celebrujmy każdego dnia. Wspominajmy, piszmy, fotografujmy. Oto powód dla którego m.in. piszę bloga, od wielu lat uwielbiam robić zdjęcia, a moje wspomnienia dzisiaj pozostają tylko pozytywne. Wraz z mężem zdecydowaliśmy się na kilka form utrwalenia naszego ślubu. Dzisiaj opowiem Wam o tych przeznaczonych głównie dla nas. Pamiątki ślubne, które pozostaną przy nas, i pozostaną (mam nadzieję) nietknięte przez czas...
Księga gości. Jest to niewątpliwie taka rzecz (książka, czy plakat) w której małżonkowie odnajdą inicjały, podpisy, lub niekiedy nawet życzenia od swoich gości weselnych. Księgę gości zazwyczaj wykłada się w lokalu weselnym, gdzie obecni na ślubie goście mogą dokonać wpisu w celu utrwalenia obecności na ceremonii. Początkowo zastanawiając się nad nią byłam trochę sceptycznie nastawiona, i właściwie nie zależało mi na kolejnym detalu, który zajmie sporo miejsca w szufladzie. Nie lubimy z mężem zagracać domu, należymy do osób ceniących przestrzeń i wszelkie zbędne detale chowamy po kątach - a że związane z nimi są właśnie jakieś dobre wydarzenia, to kąty bywają poupychane. W zasadzie już od kilku lat - staram się pozbywać niepotrzebnych rzeczy, ale wiadomo, wraz z pojawieniem się na świecie naszego synka pomimo szczerych chęci, rzeczy tylko przybywa.. A co gdyby znaleźć rozwiązanie idealne dla takiej rodzinki jak nasza i wspomnieniami obwiesić wolną przestrzeń w domu? Takie super rozwiązanie podsunęła mi pewna przyszła panna młoda z innego bloga, publikując już wpis na temat wybranej księgi gości. Prawdę powiedziawszy ja wówczas jeszcze nie prześledziłam dokładnie ofert księg gości w Internecie. Super! Idealnie trafione wyjście dla nas, znajduje się już na naszej ścianie w salonie.
Księga gości w formie obrazu to taka bardzo artystyczna forma zachowania nazwisk i odcisków naszych gości weselnych. Uwielbiamy obrazy, i choć w domu jest ich kilka - to ten z pewnością będzie tym wyjątkowym przez wiele lat. Tym cudnym elementem dekoracji, który widzę już zawsze przed sobą. Piękne jest też to, co obraz przedstawia - drzewo na plakacie, wraz z listkami z odcisków naszych bliskich wykonanych poprzez odciśnięcie palca w jednym z załączonych przez producenta kolorowych tuszów, a następnie naniesienie odcisku na plakat. Oferta sprzedawana jest przez firmę KG Design - można samemu wybrać obraz plakatu, zmienić kształt drzewa projektując go samemu i przesyłając w załączniku mailem. Również rozmiar plakatu wybierzecie samodzielnie i tutaj odpowiednio do trzech podstawowych wymiarów jest odpowiedni cennik A3 - 35 zł; 50x70 - 45 zł; 70x100 - 65 zł; istnieje możliwość zamówienia innych wymiarów. Uważam, że cena jest bardzo atrakcyjna i jest to chyba najtańsza i zarazem najpiękniejsza pamiątka, którą mamy. My wybraliśmy rozmiar największy, pomimo, że nasz ślub był na stosunkowo niewielką liczbę gości. Drzewko zostało odpowiednio powiększone, i jest widoczne na ścianie - dokładnie z naszymi oczekiwaniami. Aby szczegółowo zapoznać się z ofertą odsyłam na stronkę firmy poligraficznej KG Design. Uwaga: Plakat sprzedawany jest bez ramy, warto od razu po kupnie odpowiedniego rozmiaru plakatu rozejrzeć się za ramą idealną do naszej księgi gości. Taką ramę znalazłam tutaj.


Fotograf. Chyba najbardziej znanym od lat i na pewno najpiękniejszym elementem dekoracyjnym oraz pamiątkowym są zdjęcia. Zdjęcia uwielbiam robić, lubię je też obrabiać w programach graficznych. Nie wyobrażam sobie jednak, aby na własnym ślubie fotografie wykonywały osoby tylko i wyłącznie z grona moich bliskich (gości), lub co gorsza jeden ze świadków. W tym dniu, w takim miejscu jak chociażby Kościół, niezbędna jest ręka profesjonalisty i osoba, która jest tylko i wyłącznie zajęta fotografią. Poza tym do wykonania dobrych i wyraźnych zdjęć potrzeba bardzo dobrego sprzętu. Łącząc tę potrzebę z faktem iż pozować za bardzo nie lubimy i wcale nie mieliśmy na to ochoty - zdecydowaliśmy się na niepełną sesję ślubną, wykonaną przez fotografa z rodziny fotografów Planer. W skład tej sesji wchodziły zdjęcia z uroczystości w kościele. Pozostałe zdjęcia (głównie plener i lokal) wykonane były moim aparatem Fujifilm XA2 i zrobiła je córka mojej przyjaciółki, której pasją od kilku lat jest fotografia. Zdjęć jest całe mnóstwo i ze wszystkich jesteśmy bardzo zadowoleni. Cena sesji z fotografem: 300 - 2000 zł. Tutaj na blogu w artykułach z cyklu ślub - nasz wielki dzień wstawiam niektóre z nich. Możecie przyjrzeć się wielu w oryginale, a także kilku po mojej osobistej obróbce graficznej. Spora część zdjęć znajduje się w naszym albumie w formie książki.


Albumy. Pomimo sporej ilości albumów w komputerze, oraz zdjęć na nośnikach, nie wyobrażam sobie nie mieć w domu albumu fotografii ślubnej. Nasz album znajduje się na kominku i chętnym na obejrzenie naszych pięknych chwil z 28 marca przekazujemy go do wglądu. Album oglądają nie tylko bliscy i przyjaciele, ale też osoby przyjazne naszej rodzinie - m. in. przedszkolanki, sąsiadki, znajomi. Najistotniejsze jest to, że często oglądamy go my wraz z mężem, a niekiedy razem z synkiem. Tak postanowiliśmy sobie, że ten album nie zniknie z naszego kominka, choćby nie wiem co! Jest to osobiste (rodzinne) preludium, którym w postaci pokazania chętnie od czasu do czasu dzielimy się z innymi osobami. Istnieje wiele form pamiątkowych albumów. Ostatnio bardzo znane są foto książki, które przede wszystkim są schludne i można je ułożyć w dowolnym miejscu w domu. Ja w tej kwestii jestem trochę staromodna i stawiam na ozdobny album w białym kolorze. Ceny albumu ślubnego: 30 - 100 zł
Poduszka na obrączki. Pewnie co Para Młoda, to inne upodobania. Każdy ślub jest inny, i każda para ceni sobie inne detale, jako te najbardziej istotne dla upamiętnienia ślubu. Dla nas najistotniejszym symbolicznym elementem  naszego małżeństwa stały się od początku drogi do ślubu kościelnego, aż do teraz i pewnie - na zawsze obrączki ślubne. Bardzo ważna dla nas była też poduszeczka na której te obrączki były nałożone, zanim znalazły się na naszych palcach. Naszą poduszeczkę znalazłam na angielskiej stronce wraz z ofertą welonu ślubnego. Jest bardzo tradycyjna w kształcie kwadratu, nie zdecydowałam się na wszelkie odstępstwa od tej formy, które owszem są innowacyjne (serduszka, kółeczka, nawet wykonane z elementów drewnianych, czy innych), ale nie za bardzo kojarzą mi się z tą jedyną w swoim rodzaju poduszką. Poduszeczka jest satynowa z elementami koronki, idealnie dopasowana do wszelkich dodatków ślubnych. Niektórzy traktują taką poduszeczkę podobnie jak sukienkę, czy welon ślubny, odsprzedają ją. Dla nas jest czymś więcej, stanowi miejsce połączenia i ogromny symbol przedślubny. Cena poduszeczki ślubnej 50 - 150 zł

Zapraszam na cykl ślubny - ślub -nasz wielki dzień
czym do ślubu? ślub - nasz wielki dzień

sobota, czerwca 04, 2016

czym do ślubu? ślub - nasz wielki dzień

Auto do ślubu to temat na który przeznaczyłam dość sporo czasu, prawie tyle samo ile na szukanie i kupno sukienki ślubnej. Zabawne, prawda? Przecież jest tyle ofert pojazdów do ślubu, jest w czym wybierać, a tutaj okazuje się, że ze mną nie jest wcale tak łatwo. Pocieszające jest jednak to, że zupełnie na samym początku rozważań na temat tego czym pojedziemy do ślubu kościelnego oboje , z mężem jednogłośnie stwierdziliśmy, że na pewno będzie to samochód. No i świetnie! Jakoś opcja jazdy dorożką, rowerem, motocyklem, czy innym ciekawym pojazdem nie wchodziła w grę, gdyż tak naprawdę nie byliśmy zdecydowani jeszcze co do ilości osób w pojeździe. Zastanawialiśmy się też czy nie wziąć ze sobą synka. Poza tym i poza wszelkimi naszymi upodobaniami (rower) przystaliśmy na chyba najbardziej tradycyjną formę transportu, jaką jest wypożyczenie samochodu do ślubu. Oczywiście wybraliśmy opcję z kierowcą i ostatecznie, pomimo sporej przestrzeni we wnętrzu auta jechaliśmy bez Alexandra (synek wraz z rodzicami chrzestnymi podróżował naszym polskim autem), oraz bez świadków. Właśnie ta perspektywa wygody podczas naszej podróży z hotelu do Kościoła i z Kościoła do lokalu tak bardzo nas zachęciła, aby zdecydować się na auto nie tylko ładne, ekskluzywne, ale przede wszystkim duże i wygodne. My pojechaliśmy do ślubu samochodem crossowym modelem KIA. Jakoś tak bardzo jestem przyjaźnie do tej marki nastawiona, a konkretnie do dwóch większych modeli - Sorento i Sportage, że nie wyobrażam sobie, aby mogło być inaczej. Chociaż od samego początku przygotowań ślubnych czułam, że to właśnie tego typu autko będzie nas 'wiozło' do ślubu, to nie ukrywam, że rozeznałam się bardziej w tym temacie, gdyż samochody lubię i odkąd pamiętam dobrze czuję się za kółkiem. Było też dwóch innych faworytów, ale na szczęście w tej kwestii także mój mąż miał co nieco do powiedzenia. W ten sposób, wybór KIA stał się tym końcowym. 'Nasza' KIA miała biały kolor. W tej wersji kolorystycznej wygląda świetnie ('do twarzy' jej w bieli), poza tym nie chcieliśmy mieć do ślubu czarnego eleganckiego, samochodu. Nie w naszym typie są limuzyny. Musiało być wysoko, wygodnie, przyjemnie i biało. Przyjemnie było  -bardzo! Mieliśmy sympatycznego kierowcę, i tutaj okazuje się, że w tej ślubnej podróży jest to ważny, a nawet bardzo istotny element w przypadku lekkiego zestresowania, które było - z powodu pośpiechu podczas jazdy do Kościoła. Taki kierowca, jak nasz, niesamowicie rozładowuje sytuację. Dzisiaj napiszę Wam o, moim zdaniem, bardzo ciekawych propozycjach dojazdu na ślub, które również cieszą się uznaniem wśród przyszłych małżonków. Poniżej kilka interesujących rozwiązań. 


Rowerem.. To propozycja dla tych, którzy uwielbiają czynny relaks. Na pewno jest to jedna z najzabawniejszych form podróży do kościoła na jaką się natknęłam w Internecie. Widziałam też opcję jazdy tandemem, czyli rowerem dla dwóch osób. Świetny może okazać się ślub, na który rowerami przyjeżdżają nie tylko Państwo Młodzi, ale także świadkowie, lub nawet goście. :)

Motorem... Motocyklem jest podobnie, jak w przypadku roweru. Ale tutaj zdecydowanie śluby świetnie wypadają wtedy, gdy spora część gości - to znajomi, kumple Pary Młodej z grup motocyklowych. Dojazd może być ścigaczem, Harley'em, lub innym ciekawym motorem. Taka przejażdżka to z pewnością też 'wiatr we włosach' i niezastąpnione wrażenia. 


Dorożka.. Jadąc karetą, bryczką można naprawdę poczuć się dostojnie. Zwykle to marzenie przyszłej Panny Młodej, na które chętnie przystanie Pan Młody. Marzenie to zostaje spełnione właśnie w dzień ślubu. Jest to z pewnością ciekawa odmiana, szczególnie dla osób, które bryczką nie poruszają się na co dzień. Polecane dla romantyków. Popularne na wsiach, czy podczas ceremonii kościelnej tuż przy Starówce. Będąc przy temacie związanym z końmi, chciałam nadmienić jeszcze rzadko spotykane, ale zdarzające się przejażdżki konne Par Młodych, lub nawet jazdę na koniach w kierunku kościoła. Oczywiście taka forma dotarcia na swój ślub, polecana jest tylko i wyłącznie osobom przeszkolonym w jeździe konnej.

Auto retro.. Kolejną atrakcją, nie tylko dla Młodych ale też dla gości, jest przejazd Pary Młodej autem vintage. Tutaj do wyboru mamy całe mnóstwo atrakcyjnych samochodów tej kategorii - Rolls-Royce, Warszawa, czy nawet stary 'ogórek', itd. Każde ma ciekawy wygląd, ale co najważniejsze, takie auta mają swoją historię i zwykle kierowcę (właściciela), który z chęcią nią się podzieli. Samochody vintage pomimo swojego wieku są dobrze 'odglancowane' i wyglądają jak cacka. Polecane dla par, które preferują uroczystość w stylu boho, lub retro.

Limuzyna.. Niewątpliwie świetnie prezentuje się na uroczystości znana od lat limuzyna. Tutaj też jest spory wybór. Ważne jest to, że auto wygląda 'na bogato'. Zwykle jest to związane z ceną, jakością i wygodą. Niestety tak naprawdę na to rozwiązanie decydują się osoby ze względu na markę auta, co powoduje, że jest to decyzja dość popularna i można rzec, że pospolita. Prawdziwa limuzyna (nieco dłuższa od tej ze zdjęcia) jest w stanie pomieścić nawet kilkanaście osób. I tutaj pojawia się ciekawe rozwiązanie dla najbliższych.

KIA z napędem na cztery koła to nasz wybór. To autko już od pewnego czasu bardzo mi się podoba. Pozytywnie mogę ocenić nie tylko jej wygląd, ale także jakość. Muszę Wam ją polecić, szczególnie w przypadku takich uroczystości jak ślub! Tego typu samochody do tej pory nie były zbyt często widoczne na ślubach. Marka KIA, choć obecnie intensywnie się rozwija, jeszcze jakiś czas temu nie była tak pożądana, jak choćby modele innych firm znanych od lat. 

Corvette. To jest to, dla fanów sportowych i szybkich aut. Niewątpliwie nie brak tutaj szaleństwa, oraz luksusu. Piękna, biała, mknąca uliczkami na ten najlepszy w naszym życiu moment. I jest wiatr we włosach, fruwający welon, a także Pan Młody za kierownicą. Mi się to bardzo podoba, szczególnie  jeśli miałabym prowadzić ją sama :) Nie była to wizja Pana Młodego, i dobrze, bo KIA w naszym przypadku i tak jest na pierwszym miejscu pod każdym względem. Ale dla innych Par Młodych - polecam.

Tak naprawdę dojazd do ślubu zależy też od tego, ile macie odwagi aby zrealizować swoje marzenia. To jedyny taki dzień w Waszym życiu i warto w tym przypadku zaszaleć. Nieważne czym i za ile - ważne, aby spełnić swoje pragnienia. Nie słuchajcie w tej kwestii tylko znajomych, czy rodziny. Nie bierzcie pod uwagę opinii Innych. Pokierujcie się swoją wyobraźnią i wygodą. Można i czołgiem, można motorówką, a nawet helikopterem  - byle do celu :) Jako ciekawostkę napiszę, że na ślub cywilny jechaliśmy swoim samochodem. Można i tak ;) Cena auta do ślubu 200 - 700 zł. Zapraszam na cykl ślub-nasz wielki dzień.



hotel dla gości weselnych - ślub nasz wielki dzień

sobota, maja 28, 2016

hotel dla gości weselnych - ślub nasz wielki dzień

Jeśli zdecydowaliście się na ślub, wiecie doskonale, że taki ślub to szereg spraw organizacyjnych związanych nie tylko z Wami samymi i z Waszym wyglądem. Należałoby również zatroszczyć się o swoich gości. Oczywiście nie na miejscu jest ingerencja w Ich wygląd, ale za to z pewnością wypadałoby zainteresować się Ich dojazdem, a nawet zadbać - w przypadku dłuższej podróży rodziny, czy przyjaciół, o nocleg dla Nich. Wielkiego problemu nie ma jeśli goście Panny Młodej i Pana Młodego pochodzą z tego samego miasta, lub nawet jeśli się znają. Wówczas pozostaje ulokować zaledwie garstkę osób w domu bliskich, ewentualnie wynająć jeden, dwa pokoje w hotelach. Tak naprawdę w dzisiejszych czasach, to już rzadkość, że na ślubie znajdują się tylko osoby zamieszkujące to samo miasto, czy państwo, wielu Polaków emigruje, jest coraz więcej związków mieszanych. Dlatego temat ulokowania swoich gości weselnych jest obecnie bardzo istotny podczas planowania uroczystości ślubnej. Tak nawet myślę, że kwterowanie bliskich 'po rodzinie' nie zawsze jest na miejscu, chyba że miałoby to być okazją do rodzinnego spotkania. Jednak według mnie i mojego męża - niech sam ślub stanie sie do tego okazją, a hotel, czy pensjonat będzie miejscem dobrego wypoczynku po podróży... Dla mnie był to temat priorytetowy, aby nasi goście właśnie w takim miejscu się znaleźli. Rodzina mojego męża przyjechała aż z południowej Słowacji i taka podróż w Święta Wielkanocne to wcale niełatwa wyprawa. Zazwyczaj decydujemy się na ślub w miejscu skąd pochodzimy, lub gdzie mieszkamy. Nasz dom jest w UK, a domy rodzinne w Polsce i na Słowacji. Organizując ślub w Polsce postanowiliśmy zaprosić tylko najbliższą rodzinę mojego męża i potrzebowaliśmy dla Nich kilku pokoi. Chociaż mamy możliwość gościć kilka osób w jednym z naszych mieszkań w Polsce, chcieliśmy zapewnić Nam i Im większą przestrzeń i niezależność. Postanowiliśmy nie decydować się na wspólne nocowanie w tym ważnym dla nas okresie przedślubnym, ale za to zorganizowalismy sobie apartament ślubny na noc poślubną - w tym samym Hotelu, co nasi goście. Było to możliwe - głównie dzięki możliwości dogadania z Panią Menadżer rabatu, o który zapytałam w związku z wynajęciem więcej niż jednego pokoju. Polecam Wam taką formę ustalenia ceny, gdyż w przypadku większej liczby wynajętych noclegów - hotele dysponują specjalnymi zniżkami, dzięki czemu np. nasza noc poślubna w tym miejscu nic nas nie kosztowała. Powiem szczerze, że długo myślałam, które z rozwiązań wybrać i już teraz mogę stwierdzić, że moja decyzja była idealna i sprawdziła się w 100 %. Dzisiaj w cyklu ślub nasz wielki dzień opowiem Wam na co zwróciłam uwagę wybierając miejsce noclegu dla naszych gości - Hotel Pałac Myślęcinek.

1. Położenie. O ile lokal weselny może być położony w pewnej odległości od domu weselnego, czy kościoła, tak myślę, że miejsce noclegu naszych gości powinno być nieopodal miejsca wesela. To bardzo istotny element, gdyż po wielogodzinnej zabawie, nasi bliscy nie będą mieli już ochoty nigdzie się przemieszczać. Jest to duże udogodnienie w przypadku ślubów dwu dniowych, z poprawinami. Idealnie byłoby, aby to w hotelu odbywała się uroczystość weselna. Ale jeśli restauracja nie zapewnia noclegów, gości ulokujmy bardzo blisko lokalu. Hotel Pałac znajduje się tuż przy Karczmie Kujawskiej, gdzie odbył się nasz ślub. Poza tym mieliśmy wybór zdecydować się na ślub w nim, lub w Karczmie i wybraliśmy tę drugą opcję, która bardziej nam się podobała. Za to nasi goście mieli zapewniony wygodny i wysokiej jakości nocleg w pięknym Hotelu przy trasie kujawskiej. Pałac zbudowano na przełomie XIX i XX wieku w majątku ziemskim Myślęcinek. W latach 1994-1998 został odnowiony. 

2. Otoczenie. Miejsce Myślęcinek jest mi znane już od młodych lat, gdyż to mój ukochany Park Miejski (największy taki w Polsce). Tutaj spędziłam lata dzieciństwa, spacery z rodzicami, oraz witanie lata. Tutaj też wielokrotnie w Karczmie Kujawskiej stołowałam się będąc już dorosłą kobietą. Tym bardziej jest mi bardzo miło, gdy moja rodzina od strony męża może poznać ważne dla mnie miejsce. Z hotelem sąsiaduje ogród botaniczny liczący 11 kaskadowych stawów i 430 gatunków roślin. Na terenie Myślęcinka jest też Ogród Fauny Polskiej - ZOO posiadające 500 gatunków zwierząt oraz stadnina koni 30 koni do jazdy wierzchem, lub w zaprzęgu. Tereny Myślęcinka są niewątpliwie atrakcyjnym elementem towarzyszącym takiemu ulokowaniu. Staje się to idealnym rozwiązniem nie tylko dla gości, którzy poznają nowe zakątki, ale też dla Pary Młodej, która po ślubie musi mieć trochę czasu dla siebie (a także w przypadku nas - dla swojego dziecka). Jeśli nie organizujecie ślubu w centrum miasta, to oddalone od zgiełku i bardzo naturalne miejsce jest według mnie najlepiej nadającym się na takie imprezy. Spokój, cisza, a jeśli chcecie odrobinę odmiany wystarczy wyjść na spacer. 

3. Jakość wnętrz. Pokoje i wystrój Hotelu Pałac utrzymane są w stylu secesyjnym. Są bardzo przestrzenne i posiadają wygodne, duże łóżka. Dodatkowo nasz posiadał ogromne lustro, przy którym w Dniu Ślubu fryzjerka i wizażytska zadbały o mój wygląd. Jakość pokoi - to dla mnie bardzo ważny detal, czystość i przestrzeń to niewątpliwie atuty bez których nie zdecydowalibyśmy się na rezerwację miejsc w tym hotelu. Podróżując po licznych miastach na świecie mieliśmy porówananie, i zdecydowanie mieści się ta cała aranżacja wnętrz, oraz jakość wśród naszych 4 gwiazdkowych faworytów pomimo, że hotel posiada 3*. Prawdę powiedziawszy jedyne co mi w tym wszystkim nie do końca odpowiada to fakt, że z samej strony internetowej Hotelu Pałac niewiele poza numerem telefonu rezerwacji mogłam uzyskać, ponieważ strona Internetowa Hotelu, jest jakby to powiedzieć -nieczynna. Szkoda, bo jest się czym pochwalić. A np. ja zwykle decydując się na konkretny hotel zwykłam zaglądać właśnie na ofertę z bezpośredniej strony, nie wyszukując zbyt długo zdjęć pstrykniętych przez przypadkowe osoby. Udało się co prawda dotrzeć do wielu fotografii na innych portalach rezerwacyjnych, i prywatnych osób ale decyzję o wynajmie pokoi podjęłam w zasadzie dopiero po tym co ujrzałam osobiście na miejscu kilka miesięcy przed ślubem. Hotel jest zadbany, ładny i pokoje są najwyższej jakości. Zdjęcia, które zamieszczam są ujęciami z Internetu, i wybrałam takie, które rzeczywiście odzwierciedlają jakość oferty Hotelu. Poza tym - dla mnie bardzo ważny element każdego hotelu, to łazienka. Tutaj też jest spora przewaga jakości Hotel Pałac nad innymi, jakie znam. W tych są ogromne lustra łazienkowe. To pozwala się dokładnie przejrzeć z każdej strony, co oczywiście zrobiłam w sukience ślubnej zaraz przed wyjściem.

4. Posiłki. Wynajmując pokój nigdy nie zdecydowałabym się na opcję bez śniadania. To czysta przyjemność spróbować regionalne posiłki. Lokując moich gości dla mnie było ważne, aby takie jedzenie było smaczne i pożywne. Hotel Pałac podaje naprawdę pyszne śniadania, o czym miałam okazję się przekonać o poranku dzień po ślubie, kiedy wspólnie z rodziną zasiedliśmy przy bufecie w restauracji Hotelu Pałac. Ponadto wiem, że Hotel ma też bogate menu weselne, jednak tutaj nie mogę doradzić - jeśli chodzi o smak, dlatego, że my swoje wesele mieliśmy w Karczmie obok. Hotel Pałac polecany jest w przypadku sporej liczby gości, a także opcja, która nas w ogóle nie interesowała - na ślub pod namiotem (np. latem), dla par, których marzeniem jest uroczystość na świeżym powietrzu. 

Obsługę hotelu oceniam na 6, także kelnerską. Całość -wprost idealny na ulokowanie gości. Cena jednego noclegu dla 10 osób (pokoje dwu osobowe) 240 zł. Można negocjować o 20 % rabatu. 

Karczma Kujawska Kummerówka - ślub nasz wielki dzień

sobota, maja 14, 2016

Karczma Kujawska Kummerówka - ślub nasz wielki dzień

Mieszkając przez kilka lat w różnych miastach Polski miałam okazję poznać mnóstwo regionalnych restauracji, ich smaki, wystrój. Stołowałam się wówczas w barach, lokalach, w hotelowych bufetach, lubiłam odwiedzać przeróżne kawiarenki i obrałam sobie idealny obraz miejsca w którym ja osobiście czułam się najlepiej w chwilach wolnych, podczas przyjmowania posiłków, czy spotkań z przyjaciółmi. Każdy z odwiedzonych lokali miał swój indywidualny klimat. Nie ukrywam, uwielbiam od czasu do czasu stołować się w 'smacznym' miejscu, a wyjeżdżając nawet na krótkie wycieczki, czy urlopy - podstawą dla mnie jest 'zaliczyć' miejscową jadłodajnię. Później kiedy prowadziłam kawiarnię mojej przyjaciółki - przyszedł taki czas, że na swój cel wybierałam głównie kawiarenki, pijalnie czekolady, zafascynowana smaczkiem czekolad i kaw z różnych regionów świata poszukiwałam w naszej kawiarni, ale także w innych tego co najlepsze - rozkoszy dla podniebienia. Znajdowałam ją w różnych miejscach, a niektóre omijałam szerokim łukiem. W Polsce niewątpliwie najbardziej przypadły mi do gustu pod tym względem (smacznego jedzenia i dobrego klimatu) wszelkie Karczmy, na które zazwyczaj napotykałam na trasach wylotowych prowadzących do głównych miast (kieruję autem już od piętnastu lat). Kiedy kilka lat temu przyjechałam do Północnej Irlandii i zamieszkałam tutaj - jakoś nie bardzo mogłam oswoić się z tutejszą kulinarną, ani też nie do końca odpowiada mi do teraz klimat przydrożnych barów, miastowych kawiarenek, czy też nawet hotelowych salonów. Niemniej w codziennym życiu moim i mojej rodziny nie jest to problematyczne - gdyż sama gotuję i potrafię zadbać o smaczne co nieco w porze podwieczorka. Jednak są takie momenty w naszym życiu - jak choćby ślub :) kiedy nieodzowne staje się znalezienie idealnego miejsca, aby dobrze zjeść i dobrze się czuć. Żaden hotel, pałacyk, restauracja, bar, ani też miejska kawiarenka w stylu decoupage - nie zastąpi naszej polskiej Karczmy. Dlaczego na miejsce naszej biesiady ślubnej wybrałam bez zastanowienia Karczmę Kujawską zrozumiecie od razu jeśli spojrzycie na etykiety wpisane pod tym artykułem. O niektórych tych plusach takich jak - jedzenie, czy organizacja animatorki dla dzieci napiszę w kolejnych artykułach nieco szerzej. O innych - jak dekoracje w lokalu już Wam wspomniałam w poprzednich artykułach dotyczących cyklu - ślub nasz wielki dzień. Dzisiaj pokrótce o wszystkim, co dotyczy decyzji o wyborze lokalu, w którym odbyła się nasza uroczystość weselna.
Lokalizacja. Przy wyborze lokalu do ślubu chyba podstawową sprawą jest jego lokalizacja. Przecież biorąc ślub w Polsce niemożliwe jest zrobić wesele w UK. Na szczęście! My braliśmy ślub w Polsce, gdyż nie wyobrażam sobie zaprosić rodzinę w miejsce, gdzie co najmniej połowa proponowanych dań nie smakuje ani mi, ani mojemu mężowi. Na co dzień żyjemy w Północnej Irlandii, gdzie owszem jest kilka bardzo interesujących miejsc otoczonych bardzo pięknymi ogrodami, z dobrą obsługą - jednak po zapoznaniu z głównym menu weselnym nie skusiłam się na możliwość tutejszego świętowania naszego ślubu kościelnego. Owszem rozważaliśmy tę opcję, gdyż byłaby dla nas poniekąd wygodna. Nie musielibyśmy sami podróżować na swój ślub do Polski, a raczej zaprosić rodzinę mojego męża do UK, oraz naszych przyjaciół z Polski. Jednak zdecydowaliśmy że bardziej smacznie i wygodnie dla wszystkich będzie zorganizować go w moim rodzinnym mieście, gdzie rodzina Tibora ze Słowacji dotarła w jeden dzień. Lokalizacja Karczmy Kummerówka - to idealne dla nas rozwiązanie. Miejsce, w którym uwielbiamy przebywać niemal na każdym urlopie. Myślęcinek jest bardzo znanym zakątkiem rekreacyjnym na trasie z Kujawsko-Pomorskiego w stronę Pomorza, czyli jadąc nad Morze Bałtyckie. W tym miejscu od wiosny odbywają się już przeróżne sezonowe imprezy i mieści się tutaj Ogród Flory i Fauny Polskiej, szkółka jeździecka, a także Karczma Kujawska, a tuż przy niej Hotel Pałac Myślęcinek w którym zakwaterowaliśmy naszych gości ze Słowacji. Węgierska część rodziny była bardzo zadowolona z tego rozwiązania, gdyż w chwilach wolnych naprawdę się nie nudzili i poza wspólnymi spacerami po Bydgoskiej Starówce, mogli sami obejrzeć uroki tutejszej natury, podczas, gdy ja z mężem byliśmy zajęci różnymi sprawami organizacyjnymi.


Jedzenie. Decydując się na ten konkretny lokal kierowaliśmy się indywidualnym menu zaoferowanym na nasz ślub. Okazuje się bowiem, że Karczma Kujawska posiada specjalne potrawy na weselny stół. Jestem zwolenniczką pyszności serwowanych przez tę Karczmę, jadłam w niej już wiele razy, i wiem, że wybierając to miejsce trafiłam w gusta smakowe nie tylko moje, mojego męża, ale także naszych gości. Rodzina Pana Młodego bardzo lubi zjeść i miałam nieco dylematów komponując indywidualne menu. Ale tutaj również mogłam liczyć na pomoc Pani menadżer, która każdą imprezę i każdego klienta traktuje indywidualnie. Otrzymałam kilka atrakcyjnych ofert cenowych, na wybrane posiłki. Dzięki tej pomocy, i doświadczeniu pracowników Karczmy, jedzenie zostało dobrze wyliczone na osoby i nie pozostało zbyt wiele 'resztek' na następny dzień. Najbardziej jednak prawdopodobna wersja to ta, że zasługą smaku potraw, było zjedzenie go z apetytem przez naszych gości. Przyznam, że gdyby nie moja dopasowana sukienka - zjadłabym jeszcze więcej, a tak tylko po trochu spróbowałam ze wszystkich dań głównych i zakąsek. Po prostu pycha! To opinia nasza i naszych gości. Organizując imprezę w tej Karczmie mieliśmy też możliwość fetowania w ogrodzie, wraz z posiłkami. 
Wystrój. Postanowiliśmy mimo tej oferty nie przenosić całej imprezy do ogrodu, a wykorzystać tylko moment tuż po toaście, gdzie wybraliśmy się ze świadkami i z przyjaciółmi na pamiątkowe zdjęcia. Właśnie z takiego rozwiązania jestem najbardziej zadowolona. Lokal posiada bardzo przyjemną część ogrodową, w której można organizować wszelkie pikniki, grilla, rodzinne spotkania i m.in. wesela na powietrzu. Ogród połączony jest z salą ogrodową w której odbywała się nasza uroczystość. Stół ułożony był w podkowę, ze względu na planowaną liczbę gości, nie układaliśmy stołu na długość. Jeśli planujecie jeszcze większą liczbę gości (min. 50 osób) to można zarezerwować główną salę, w której pomieści się dużo więcej osób. Sala główna to dla mnie przemiłe wspomnienia. Byłam tutaj już kilka razy, wiele lat temu. Uwielbiam wystrój Karczmy Kujawskiej. Jak sama nazwa wskazuje związany jest z Kujawami. Ubrane w stroje ludowe kelnerki, tradycyjne piece i meble tworzą w Karczmie wspaniały nastrój. Przy tym całym bogactwie ornamentów, malunków ludowych i rozwieszonych ozdób tuż nad głowami (tzw. pająki zwisające z powały), oraz malunków w części okiennej, nie znajdziecie tu żadnego 'przeładowania' dekoracjami. Jest schludnie, czysto i przestrzennie. Oprócz dekoracji ludowych, głównym motywem oraz elementem konstrukcyjnym w tym lokalu jest drewno w postaci bali, wsporników i bardzo stylowych drzwi oraz okien. Nie chcąc zmieniać tego stylu w żaden sposób, nie zdecydowaliśmy się na zbyt wiele dekoracji - pozostaliśmy przy delikatnych kwiatach na stole i białych obrusach. Okres świąteczny (Wielkanoc) to dla mnie wiele, bardzo wiele wspólnego z wiejskim klimatem i ludowym świętowaniem. Połączenie takiego kujawskiego klimatu - dekoracji ludowych i smacznego, regionalnego jedzenia, daje dwa podstawowe, najważniejsze, pozytywne kryteria wyboru idealnego miejsca na ślub. 
Animatorka dla dzieci. Nie wiem jaka wielka byłaby uroczystość nie wyobrażam sobie, aby na moim ślubie nie było dzieci naszych bliskich. Nie wiem jak mała byłaby uroczystość - nie wyobrażam sobie, aby moi goście sami organizowali sobie pomoc do opieki przy dzieciach na czas ucztowania naszego ślubu. Podsumowując - także nasze dziecko pomimo całej swojej aktywności i 'buntu dwulatka' w którym aktualnie już od kilku miesięcy zapewne się znajduje, musiało być obecne na naszym ślubie i uroczystości. Miałam trochę wątpliwości co do obecności mojego dziecka na weselu - m.in. z powodu, że ja bliskiej rodziny w Polsce już nie mam. Alexander instynktownie kieruje się do mnie i do męża, gdy jesteśmy w UK lub Polsce. Od pewnego momentu, a dokładnie od czasu kiedy zaczął uczęszczać na zajęcia przed przedszkolne, kilka miesięcy przed naszym ślubem - zmieniło się to. Zaczął być zdecydowanie bardziej otwarty do ludzi, do naszych przyjaciół i swojej rodziny ze Słowacji (choć z tym nie ma większego problemu podczas pobytu w domu rodzinnym Tibora). Nie mogłam więc być pewna jak moje dziecko zareaguje na cały ślub, i naszą w pewnym sensie nieobecność. Właśnie głównie z tego powodu postanowiłam zorganizować dla dzieci animatorkę do zabaw. Okazało się, że w Karczmie taka sytuacja miała już niejednokrotnie miejsce, kiedy na weselach rodzice musieli zajmować się pociechami i dlatego właśnie Karczma oferuje odpłatnie organizację zabaw dla dzieci, również na specjalne imprezy dla maluszków - urodzinki, czy Komunię świętą. Karczma przystosowuje do tego trzecią salkę, a usługi zabaw świadczy jedna z Pań pracujących w Karczmie. Co prawda skład ekipy dziecięcej pomniejszył się o dwie osoby (ponieważ dzieci jednej z moich koleżanek rozchorowały się), ale i tak uważam, że nawet dla paru dzieci taka zabawa i możliwość skorzystania z pomocy 'miejscowych' animatorek, które mają już spore doświadczenie w opiece na takich imprezach, jest nieodzowna. Jestem bardzo zadowolona z tej decyzji, a jeszcze bardziej z tego, że moje dziecko i dzieci naszych przyjaciół mogły bawić się na całego, w czasie, gdy ich rodzice byli zajęci konsumpcją. Gdyby podobnie jak Karczma Kujawska wszystkie lokale oferowały takie rozwiązanie zatrudniając osoby odpowiednie do opieki nad dziećmi - byłaby to idealna oferta ślubna. Polecam wszystkim niepewnym, czy na Waszym ślubie mają być obecne dzieci! 


Ciekawostka. Nasz ślub cywilny radykalnie różnił się od ślubu kościelnego. Dopasowaliśmy jego charakter dokładnie do potrzeb związanych z miejscem ślubu, ilością gości na nim obecnych i naszym upodobaniem pod względem kulinarnym. W UK wybraliśmy najbardziej odpowiadający lokal w ciekawym stylu, z historią w tle i pięknym ogrodem - Tullyglass House. W lokalu ze względu na niewielką liczbę osób - zarezerwowaliśmy stół z gotowym, sporządzonym uprzednio przeze mnie, w porozumieniu z naszymi świadkami, menu. Jedzenie według tego menu, bardzo nam smakowało. Plusem było to, że nie zapraszaliśmy gości z Polski i rodziny ze Słowacji, nie musieliśmy rezerwować pokoi, a nasze dziecko i dzieci gości pozostawały w domach pod opieką osób trzecich. Ślub cywilny nie stanowi dla nas najważniejszego wydarzenia, pomimo, że od tego momentu spełniły się nasze podstawowe marzenia o byciu rodziną. Ważne więc, aby lokal dobrać do miejsca wydarzenia i do osobistych planów oraz wyobrażeń.. 

Cena lokalu dla 35 osób bez alkoholu - 4500 zł
podziękowania - ślub nasz wielki dzień

wtorek, marca 29, 2016

podziękowania - ślub nasz wielki dzień


Idąc do ślubu przyszli Nowożeńcy doskonale wiedzą, że w tym jednym-jedynym dniu oczy Wszystkich będą skierowane w Ich stronę. Podobnie było z nami. Byliśmy pewni, że to Uroczystość pozostanie w pamięci nie tylko naszej, ale także w myślach gości, rodziny, przyjaciół zaproszonych na ten jedyny w swoim rodzaju ślub - nasz wielki dzień. Dołożyliśmy wszelkich starań, aby to wydarzenie tym bardziej przyjemnie kojarzyło się wszystkim obecnym, a także nam. Wiadomo, jednak, że czas przemija, a lata lecą nieubłaganie. Coś, co dzisiaj wydawać się może takie powszednie, za rok, za dwa traci nawet na wartości. Bynajmniej nie dla nas, i na pewno nie w sferze uczuciowej, ale jednak dla osób z którymi często nie widzimy się każdego dnia, a z którymi z różnych przyczyn możemy się już za wiele lat nie spotkać. Jednymi słowy - pragniemy zachować te piękne chwile w przeróżny sposób. Zwykle są to fotografie, sesje zdjęciowe, albumy, a także księgi gości, które to głównie są przeznaczone bardziej dla samej Pary Młodej, Rodziców, bądź Świadków. A tak naprawdę chodzi o to, aby wszyscy byli zadowoleni, także pozostali goście. Dla mnie na pewno jest to ważne. :) Właśnie w tym celu wymyślono podziękowania.

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik