Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakochanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakochanie. Pokaż wszystkie posty
czekoladki

piątek, lutego 03, 2017

czekoladki


Dzisiaj zapraszam na przesmaczne czekoladki idealnie nadające się na mały dodatek podczas randki, choć nie tylko. Takie czekoladki będą dobre także dla Waszych młodszych domowników, a co ważne możecie w nich 'przemycić; trochę zdrowych dodatków, bakalii, jakich zazwyczaj dzieci unikają, a które są bardzo wartościowe, np. orzechy. Przepis pochodzi ze słowackiego wydania książki Cukiernia Lidla i napisałam go Wam już jakiś czas temu, przy okazji robienia ciastek. W oryginalnym przepisie były to choko kółeczka, ale w domu mam sylikonową foremkę w kształcie serduszek. Te czekoladki wyglądają i smakują jak rarytasy. Tak naprawdę do ich wykonania używa się tylko czekoladę i bakalie, bądź kandyzowane owoce. Przypominają w smaku czekoladę bakaliową. A jak się prezentują? Na zrobienie ich przeznaczyłam 15 minut! :) To lubimy, prawda? Smacznie, efektownie, szybko i tanio. Serduszka można zrobić dosłownie w każdej chwili, a na pewno polecam wykonanie na Walentynki. Poniżej znajdziecie film ze sposobem wykonania czekoladek. A tutaj do innych ciekawych przepisów, które przygotowałam ze wspomnianej książki kucharskiej.

Czekoladki serduszka



You are my... Mr Perfect!

sobota, stycznia 28, 2017

You are my... Mr Perfect!


Walentynki tuż tuż. A Ty siedzisz i myślisz co Jej kupić? Zarezerwowałeś już kolację w nowej restauracji w Waszym mieście i teraz wyobrażasz sobie Ją w jakiejś ładnej koronkowej bieliźnie.. No ale mówiła Ci, że chciałaby kupić torebkę z Internetu, na którą teraz jest taaaki wow. Nawet o tym nie myśl, chyba Ją znasz a Ona najprawdopodobniej tę torebkę już zamówiła właśnie na Walentynki. Kwiaty i wino były w zeszłym roku, więc nie bądź monotematyczny. Wino? Oczywiście! Ale zastąp kwiaty czymś innym. Ramka z Waszym nowym zdjęciem byłaby idealnym dodatkiem na Waszą rocznicę, to bardzo romantyczna propozycja dla świeżego związku, ale przecież chcesz Jej kupić coś osobistego. Ona uwielbia książki i właśnie wyszła nowa powieść Jej ulubionej autorki. No co Ty książkę, to możesz kupić Jej, jak będzie lecieć samolotem do NY, lub po prostu, jak Wasze dzieci podrosną. Nie chcesz przecież, aby przesiadywała przy kolejnej lekturze przez najbliższe dwie noce?? No dobra. Więc może jakaś biżuteria, perfum? Naszyjnik kupisz Jej na urodziny, a perfum skończy się dopiero na święta Bożego Narodzenia. Kup bieliznę, przecież wszyscy wiemy, że tak naprawdę to chodzi Ci po głowie!


Czerwona bielizna

Dobrze się zastanów zanim ją kupisz. Kolor w sumie jak każdy inny, tylko odrobinę jakby bardziej żywy. Oczywiście masz całą gamę odcieni, i warto trochę stonować, szczególnie jeśli wiesz, że Twoja wybranka umie te barwy odróżniać. Krótko mówiąc jeśli nie jest niedawno poznaną platynową blondynką, to dwa razy to przemyśl. Najgorzej mogło by wszystko współgrać z rudością. Dorzuć do tego marchewkową szminkę, czerwone wino, bladą skórę i już pewny wieczór niczym groteskowa opowieść o wampirach.

Kostium

Skoro już jesteśmy przy groteskach, to zawsze można się pośmiać, gdy wybierzesz kostium dla swojej Pani. Nie wiem dlaczego to tak bardzo zabawne, gdy się widzi tak ubraną kobietę. Aaa, chyba rozumiem - to nawiązanie do Halloween, a Ty sobie wyobrażasz, że żyjesz w innym świecie. A Ta, no Ta Twoja przyjaciółka - to policjantka, wieśniaczka, kelnerka, kobieta kot. OOO, i do tego super kozaczki, najlepiej na platformie. Istny odlot! Szkoda tylko, że to wygląda tak tandetnie, więc na pewno nie jest dla Twojej kobiety..

Czarny kolor

Widzę, że zgadzasz się ze mną co do dwóch poprzednich propozycji, ale czy jeśli ma być to dobra bielizna, to zaraz musi być czarna? Wiem, że co najmniej połowa szafy Twojej żony, to czarna bielizna. Kobiety lubią nosić ten kolor, szczególnie zimą, pod swetrami, tunikami. Więc i Ty widzisz go dość często na Niej. Ale mężczyzno, dziś jest ten dzień, kiedy Ty wybierasz, a Ona nie musi się wizualnie przy Tobie odchudzać. A nowa haleczka wcale nie ma być podobna do tej poprzedniej, którą sobie kupiła rok temu. Ta bielizna ma być od Ciebie i ma być wyjątkowa!

Push Up

Jesteś pewien, że uniesione balony, i w ogóle duży biust, i jeszcze większy, jest aż tak interesujący? A może przeszkadza Ci, że piersi Twojej kobiety naturalnie falują i zarysuje się ich kształt nie tylko w oczach, ale i w dłoniach. Push up'y są już niemodne! No chyba, że do obcisłych sukienek, w których bez push up inni mężczyźni mogliby dostrzec dokładny kształt piersi Twojej żony. Pewnie dlatego czasem wydaje Ci się, że kobiety są takie idealne! A czy jest cokolwiek piękniejszego w kobiecie od Jej kobiecości? Statystyki wykazują zmniejszenie częstotliwości powiększania biustu przez kobiety w ciągu ostatnich kilku lat, a co więcej widać procentowy wzrost usuwania tzw. implantów. Push up'y my kobiety dojrzałe nosimy tylko okazjonalnie.

Sportowa bielizna

No więc skoro nie push up, to niech będzie jakiś bawełniany, bezuciskowy stanik z widocznym znaczkiem, metką, lub wszywką. Najlepiej w komplecie z szortami, stringami, lub od razu z legginsami do treningu. Kolorki są przeróżne, szarości, jaskrawe, no i oczywiście białe, które powiększą odrobinę linię wychudłych po treningach cycków. A może nie są One małe, tylko po prostu spłaszczone od ćwiczeń, bo przecież nie od stanika, który musi je utrzymywać w ryzach w czasie wysiłku? Czy myślisz, że taka bielizna jest odpowiednia? Z pewnością tak, jeśli jesteś trenerem fitness, albo fanatykiem sportu. Czy Ty nadal chcesz oglądać swoją wiecznie ćwiczącą dziewczynę chodzącą całe dni w takiej sportowej bieliźnie?

Falbanki

Stwierdziłeś, że masz dość tego prostego stylu z haczykiem na samym prawie środku cycków Twojej partnerki i lecisz do sklepu. Usprawiedliwiasz się w myślach, że kariery sportowca nie udało Ci się zrobić, i przez ostatnie 10 lat walczysz z narastającą piłeczką w miejscu mięśni brzucha. Nie jest tak źle, ale Ty ćwiczysz na siłowni, a żona dość często w domu i już ustaliłeś, że ma trzy sportowe staniki (co w zupełności wystarczy). A tutaj w salonie bielizny dla porównania całe mnóstwo kobiecych propozycji. Na Twój opis potrzebnej bielizny, niesportowej, ekspedientka uwodzicielsko macha Ci przed oczami różowymi koronkowymi majtkami. Nie, to nie jest koronka! To są falbanki.

Gorset

W tym sklepie na pewno znajdziesz coś odpowiedniego. Panie ekspedientki, widząc takiego wspaniałomyślnego i zakochanego mężczyznę, tym razem nie poprzestaną na falbankowych majtkach. Już szczerzą zęby, bo skoro jest mężczyzna, to trzeba Mu zaproponować najbardziej seksowny gorset dla Jego partnerki. Jest kilka kolorów, a nawet w części biustu nie ma zbyt wielu usztywnień. Na pewno będzie wygodny. a do tego jak bardzo uwodzicielski. Jednak żona ma w domu taki gorset, może trochę gorszej jakości, i już niemodny. Pamiętasz kupiłeś go dla Niej kilka lat temu. Ale czekaj, ile razy widziałeś go na Niej, raz?

Body

Body to taki wynalazek. czasem nawet nie wiesz, że żona ma tą bieliznę na sobie. Bluzka, body, bielizna, body. Dostać idealne body! Marzenie. Elastyczne, delikatne, koronkowe, bawełniane. Może być w dowolnej kolorystyce, najlepiej w kolorze skóry. Niektóre kobiety w tej bieliźnie śpią, i jest to ich 'druga skóra'. Kobiece ciało jest delikatne, bez względu na rozmiar, kształt. Dlaczego je naciągać, ściskać. Przecież to nie ma znaczenia, czy jest rozmiar s, czy l. Ważne, aby było wygodnie, bo wtedy kobieta szczęśliwa, a Ty tak naprawdę nie masz żadnych zastrzeżeń. Kup swojej kobiecie body jak skóra, z dobrej jakości koronki. Zmysłowe body wcale nie musi mieć paska w 'tyłek', a delikatnie zabudowaną część bioder. Ładne body nie potrzebuje usztywnionych miseczek, ostatnio modne są dobrze wyprofilowane miseczki trójkątne, bez fiszbin, ewentualnie z takim plastikowymi. Body jest dokładnie takie, jak oznacza i taką ma funkcję.

No i chyba nie planujesz kupić w prezencie bielizny korygującej? :)


fot.Pinterest.com



randka z mężem /Caffe Nero/

środa, lutego 03, 2016

randka z mężem /Caffe Nero/


Kilka dni temu zostałam zaproszona przez mojego męża na randkę. Komu, jak komu, ale Jemu na pewno nie odmówiłabym! Zresztą, choć początkowo przyjęłam Jego słowa jako zabawne - później zorientowałam się o co chodzi. Chodzi o to, że właśnie ze mną i tylko ze mną On chce wyjść. Super :) Tak więc wykorzystamy czas wolny (bez dziecka), który mamy nie tylko przeznaczając go, na zrobienie zakupów, czy krótko mówiąc - siedzenie i pierdzenie w fotele. Świetnie - skoro mamy taką możliwość, to jak najbardziej wyjdziemy z domu. Mój mężczyzna wie doskonale czego mi najbardziej brakuje w UK oprócz chwil tylko we dwoje.. wiadomo. No więc uwielbiam klimat kawiarniany, kawę cappuccino - podaną mi do stolika i jej zapach tuż przy mnie. 
Uwielbiam  lekki gwar rozmów i dźwięk muzyki, uwielbiam pracę pani barmanki, i widoki zza szyby na przechodniów. Uwielbiam cały ten wystrój i wszelkie dodatki z kawiarnią związane - firmowe filiżanki, tylko takie jedyne w swoim rodzaju w danej kafejce... i obrazy wiszące na ścianach, i smak wina, którego tym razem nie mogłam wypić ponieważ kierowałam autem. Za to było ciacho czekoladowe (ponoć czekolada to fajny afrodyzjak), które my uwielbiamy zajadać w Caffe Nero - naszej ulubionej kawiarence w mieście w którym mieszkamy. Tego jestem pewna - mężczyzna, Jego zapach i kawiarenka - to właśnie było TO. 



Pani Wiosna

sobota, maja 09, 2015

Pani Wiosna



O czym dziś będzie? Będzie znów pochwała Wiosny, bo jakże Jej nie lubić, kiedy wraz z Nią rozpoczynamy sezon uroczystości, sezon rodzinny, spotkań, i wreszcie sezon miłosny... Znów odżyłam, wraz z tym przyszedł mocny powiew kobiecości i piękne postanowienia, już bardzo konkretne.. Na organizację wcześniejszych wstępnych planów, tych realizowanych do końca tego roku. Zacznę od tego, że już wprost nie mogę się doczekać końca maja... Choć po cóż się spieszyć, po co przyspieszać myśli, i w ogóle ten czas. On sam tak szybko przejdzie.. Odkąd Alexander narodził się zauważyłam, że szybko biegnie, i nasz synek już niebawem skończy dwa latka. Mogę na to patrzeć jedynie z uśmiechem na ustach, spoglądać jak się rozwija, jak bardzo zmienia. Bo ten czas już nie powróci, gdy był maleńki i taki bezbronny na moich ręcach. Zupełnie inaczej się mają sprawy uczuciowe między mną i partnerem, gdyż razem zmierzamy do naprawdę prawdziwego rodzinnego szczęścia, kiedy będziemy w trójeczkę stuprocentową rodzinką. Więc znów wszystko rozkwita. Może właśnie nie byłoby tego, gdyby nie najważniejszy element w tym wszystkim, w całym pięknym życiu i w tym co ono mi dało. Po prostu to ja - zaufałam sobie, znam swoją wartość, uwielbiam siebie fizycznie, emocjonalnie, intelektualnie. Cały czas pracuję nad sobą, mam dodatkowo plan związany z pracą zawodową. Do tego wszystkiego nauczyłam się eksponować swoje walory kobiecości. Nie piszę głównie o ciele, lecz także o intelekcie i innych umiejętnosciach. Z wiedzą, Kto lubi, lub, że ktoś nie darzy mnie niesamowitą sympatią. Posiadając (niestety?) dar wyczulonej intuicji, wybieram opcję, która sprawia po prostu, że czasem nie widzę i nie słyszę. :)  Za to mam ogromną radość i szczęście, że życie daje mi wokół mnie i mojej rodziny głównie prawdziwie przyjazne i prawdomówne otoczenie. Nadal nie powiem o ludziach, że przyjaciół prawdziwych nie ma. Powiem tylko, że ludzi trzeba słuchać. Na prawdziwych ludzi chcę patrzeć, chcę Ich słuchać.. Od czego jest przyjaciel? Od czego jestem przyjaciółką? Od tego wszystkiego czym nie chcemy zranić miłości. Od niepotrzebnych mojej miłości słów, od srutów pierdutów, ploteczek, i obaw. No i wreszcie mogę się pochwalić, lub doradzić.  A może miłość zauważy? No pewnie, że znów zauważył! Dziś były zakupy dla rodziny, przyjaciół, wybór czegoś pięknego u jubilera. Co najważniejsze - jest w nas tyle emocji. Pięknie, słodko i namiętnie mieliśmy przez cały dzień. Ależ dziś było wiosennie!


Walentynki

sobota, lutego 14, 2015

Walentynki



Zwarta i gotowa, w świetnym nastroju.. z najbliższymi osobami obchodzę dziś jeden z moich ulubionych dni w roku -Walentynki <3. Nie muszę, chyba pisać, że moją największą miłością jest mój synek, którego kocham ponad wszystko! To On kradnie moje serce w każdej chwili,  każdego dnia zakochuję się od nowa, patrząc na Jego zachowania, a nawet tak po prostu spoglądając na Niego... to takie wielkie uczucie, które właśnie z tym jednym wyjątkiem miłości do własnego dziecka, jest najlepsze jeśli obdarzane jest obopólnie, czyli odwzajemnione. Jednak osobiście uważam, że większym szczęściem jest kochać, dawać uczucie dla innej osoby, niż tylko być kochanym. Wiadomo, że nie kocha się jedynie w Walentynki. Kocha się przez cały rok, bo miłość to przede wszystkim nie tylko uczucie, ale wszystko to co dajemy z siebie drugiej osobie - zaangażowanie, troska, akceptacja wad drugiej osoby i wreszcie pielęgnacja uczuć. Właśnie ta pielęgnacja, to zazwyczaj rzecz na którą powinniśmy znaleźć najwięcej czasu, aby życie codzienne nie sprawiło, że miłość wygasa, wypala się. Są osoby, które na co dzień nie mogą (ze względu na swoje usposobienie, lub tradycje wyniesione z domu rodzinnego, bądź też na zajęcia zawodowe) okazywać tyle dbałości o związek, ile potrzeba... Myślę, że takie święto, zresztą, jak inne np. urodziny, imieniny, rocznice, może w jakiś sposób zrekompensować te braki, jeśli odpowiednio się z tej możliwości skorzysta.. Poza tym takie święta pozwalają wykazać się też tym, którzy swoją miłość cicho skrywają w stosunku do drugiej osoby... Aż wreszcie Walentynki mogą stać się bardziej uroczystym dniem okazywania miłości w stałym związku. Kwiatki, torciki, kolacja przy świecach, wspólny wypad w jakieś wymarzone miejsce, liścik miłosny, lub prezencik... W tym dniu wszystko dozwolone! Korzystajmy więc z tego co daje nam życie, nie zapominajmy o okazywaniu Miłości! Nie zapominajmy też, aby pokazać naszym dzieciom, jakie to jest ważne. Jednak dziś mój synek jest nie w pełni dysponowany, jakiś wirus dopadł Go, i nie czuje się najlepiej więc większą część dnia spędza On wypoczywając na macie, oprócz krótkiego spacerku na miasto nie możemy za bardzo forsować Jego zdrowia. Wraz z Walentym kupujemy więc w Glory Be Ice Cream Cakes (w pobliskiej lodziarni) małe 'co nieco' na deser i wracamy do domku. A na naszym stole kwiecista niespodzianka od rana <3. Dzień spędziliśmy oglądając romantyczną komedię, oraz rodzinnie oglądając losy Kubusia Puchatka i Jego Przyjaciół - które Alexander śledził z zapartym tchem i zasnął aż do rana. :)





zakochani są  wśród nas

niedziela, stycznia 18, 2015

zakochani są wśród nas





ONA


1. Rumieńce na twarzy. Może jednak jest to wynikiem długiego zimowego spaceru??? :D Ostatnio często mi się to zdarza...

2. Obsesyjnie o Nim rozmyśla, średnio 60 minut w godzinie. Oczywiście w tym samym czasie też wypełnia obowiązki przy synku, który jest owocem Ich miłości i..

3. To chyba są endorfiny? Wyczytałam skąd biorą się motylki w brzuchu, a może odwrotnie. W kazdym razie skądś... No skąd te motylki? ;)

4. Ostatnio czuje się z Nim bardzo związana, to chyba z tej fascynacji. Mój organizm produkuje chyba bardzo dużo oksytocyny! :)

5. Stale się pindruje i mizdrzy, niekoniecznie przed lustrem. Nawet rzadziej zagląda na facebook, bo raczej niebardzo ma na to czas. Uwielbiam, gdy mój mężczyzna na mnie patrzy.

6. Jest ostatnio bardzo uległa. Na wszystko się godzi, jej najczęstsze słowo 'tak', wypowiada z niezwykłą lekkością. To dziwne, ostatnio mamy więcej niż kiedyś wspólnych celów. ;)

7. Znów zaczęła wciągać brzuch, no coś tam jeszcze po ciąży zostało. Ale On mówi, że schudła. Waga rzeczywiście pokazuje mniej ;)

8. Bardzo często marzy, właściwie te marzenia stają się takie realne. Z Nim jakoś te plany nabierają kolorów, z Nim jest fajnie, z Nim jest wesoło.

9. Mniej gotuje, bynajmniej mniejsze porcje. Bo w domu tylko Alexander ma nadal spory apetyt. My mamy smak na życie, na spacery, i na siebie!

10. Zasłuchuje się w romantyczne utwory muzyczne, muzyka jest wszechobecna w domu. Książki od kilku dni do ręki nie wzięłam...

Kocham Cię Życie!

środa, czerwca 11, 2014

Kocham Cię Życie!











Jak to jest, gdy kobieta niezależna spotyka na swej drodze mężczyznę, o którym marzyła skrycie całe ponad trzydzieści lat? A jak to jest, kiedy pomimo wieku po trzydziestce, kobieta rodzi dziecko? Zupełnie tak samo jak u innych, również tych młodszych kobiet. Tyle tylko, że po urodzeniu dziecka widzę zmiany w sobie, zresztą, również mój partner jest zupełnie inną osobą. Nie ma już czasu na wszelkie nastroje, dobre, czy złe. Wszystko co robię -głównie dla synka, czuję się spełniona. Każdy dzień nabiera kolorów z moją rodziną. Wspólne podróże, dom, i chwile przy naszym stole, kiedy razem jemy posiłki. Osiągnęłam wiele, i wiele złego zrobiłam. Bilans się podsumował. A ja już zupełnie inna, choć ta sama... Cóż piękniejszego może nam się przytrafić niż miłość do samej siebie, za to wszystko co dziś mam, za to z kim przebywam... 
                          
Kocham Cię Życie :)


Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik