'Sisters' - Pink and Red Crepe Paper Garden Roses

piątek, listopada 25, 2022

'Sisters' - Pink and Red Crepe Paper Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Nowa linia róż z krepiny, to dopracowane na niemieckiej gloria doublette roże ogrodowe dla kobiet, dziewczyn, przyjaciółek, sióstr, powierniczek, współpracowniczek, towarzyszek doli i niedoli. Prezent dla matki, córki, nie dla kochanki (bo te panie zdecydowanie odrzucamy, gdyż psuje to moją wizję i koncepcję 'sisters'), gospodyń, bizneswomen. Dla żony, lub narzeczonej. Dla każdej tej kobiety, która postanowiła być wsparciem dla Innej kobiety w dobrej wierze i z otwartym ♡ sercem oraz z chęcią dawania-otrzymywania. Zatem... 
'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Ujrzycie dziś kolekcję róż z papieru, jaką stworzyłam zaraz po poprzednich dwóch moich projektach kwiatowych, jakich nie pokazywałam tutaj. Po październikowych goździkach z krepiny (niebawem ukaże się artykuł), które były inspiracją październikową, w Miesiącu Świadomości Raka Piersi 🎀, oraz po relacji listopadowej z moich 43 urodzin, party z moimi przyjaciółmi w klimatycznym lokalu, udekorowanym nieznacznie moimi kwiatami z krepiny. Może zamieszczę zdjęcia w następnych wpisach. Oczywiście szykuję też wspomniany post z naszej rodzinnej podróży do Włoch, o Ostuni. Ale właśnie dziś zaprezentuję jedne z najbardziej klasycznych kwiatów. Królowe - Róże Ogrodowe. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Czy wiecie, że to róże tak pięknie wkomponowują się w temat ofiarowywania i przyjmowania? Uczucie miłości, przyjaźni, empatii i zrozumienia? Różo jesteś wrażliwa a zarazem silna, rozkwitasz, kwitniesz i też kiedyś przekwitniesz. Jeszcze nie pora. Ty dbasz o siebie i kochasz silnie, kochasz siebie i innych, swoje ciało, duszę, serce i swoje życie. Różo jesteś piekna, pełna uroku. Masz delikatne płatki. Lecz pamiętaj, że masz też kolce, które Cię chronią i siostry w tym ogrodzie masz, nie jesteś sama.  Tu nie ma konkurencji, bierności, zawiści, fałszywości, zazdrości, czy zdrady. Takie kobiety odrzucamy! Zamykamy takie relacje. W klubie są 'Sisters'. Zatem róże są pełne uroku, najlepszych, czystych i prawdziwych uczuć. Są symbolem kobiecości, wsparcia oraz faworyzowania. Czerwona róża i róża różowa zachwycają, zawsze są dobrym, słodkim i idealnym połączeniem. Stanowią różnice, ale też wspólnotę i pewne pojednanie.

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Róża różowa wręczana jest dla uznania uroku młodej kobiety. Wyraża podziw, i czułą miłość, oraz zachwyt dla Jej młodzieńczego rozkwitającego piękna. Może być również oznaką radości dla rodzącej się miłości. To także radość i poezja. Podarowana może być w dowód wdzięczności. Dlaczego by nie obdarować nią dojrzewającej panienki, dziewczyny? Jaśniejsze odcienie różu tej róży podkreślają delikatność i urok. Moja dla nastolatki. Bardzo mądrej i ładnej dziewczyny. Życzę Jej aby takie róże (oraz białą w przyszłości od mężczyzny) otrzymywała od innych ludzi. Jaka jest ta różowa róża? Róża ma kolor różowo czerwony i powstała z krepiny niemieckiej o dobrej gubaturze, najlepszej jakości. Moja zakupiona z Ameryki. Róża jest w wersji łączonej kolorem różu i czerwieni. Z tej krepiny powstają najurodziwsze róże ogrodowe z papieru, gdzie nie ma potrzeby cieniowania. Zwróćcie uwagę, że jej płatki są w dwóch różnych barwach, ponieważ jest dwustronna. Cudownie się prezentuje i Jej właścicielka chętnie trzyma ją w swoim pokoju. Życzę, aby posiadaczka tej róży mogła kiedyś hodować takie róże w swoim przydomowym ogródku. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Druga róża z czerwonej krepiny doublette jest 'siostrą' różowej, i jej wierzchni kolor płatków  jest czerwony a spodni różowy. Jest bardzo klasyczna, jednak na żywo wygląda zdecydowanie lepiej niż na moich zdjęciach! Ewenement czerwonej róży ogrodowej. Zatem opiszę tym razem inne cechy róży z klanu 'Sisters'. Jej wysokość to kilkadziesiąt centymetrów. Tak, jak poprzedniczka, posiada ona łodygę dopracowaną z zielonej niemieckiej  krepiny doublette i zestaw (podwójny) łodyg, każdy z trzema cieniowanymi listkami z zielonej krepiny niemieckiej doublette. Komu wręczamy rożę czerwoną i dlaczego? Róża ta może być wyrazem  miłości i prawdziwej przyjaźni. Można przekazać od serca dla serca i dozgonnie. Na ofiarowanie jej decydujemy się jako symbol przywiązania i szczerości, lecz także silnie rozwiniętej więzi. Np. Mamie, przyjaciółce, żonie. Ja przekazałam kobiecie atrakcyjnej, z krwi i kości, dojrzałej, inteligentnej, zaradnej, pełnej wigoru bizneswoman. Kobiecie spełnionej, pracowitej a jednocześnie pięknej, o bogatej duszy i szlachetnym sercu. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Taka jest prezentacja 'Sisters', dwóch najpiękniejszych, najsłodszych róż ogrodowych. A co myśli o nich i dlaczego tworzy takie róże Autorka (Ja)? Jak narodził się pomysł na ten klan róż? W mojej pracowni, która ostatnimi czasy raz pracuje, raz nie, co wynika z dwóch przyczyn, miedzy innymi z nowo wyposażania właśnie tej mojej pracowni florystycznej w pewne meble i dodatki dekoracyjne (w dużej mierze dzięki pomocy fizycznej mojego męża), dotychczas powstało już kilka rodzajów róż. Ostatnio wykonałam np. roże dekoracyjne toffee i złote KLIK

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Temat róż i ich warsztat wymaga ciągłego doskonalenia, rozpoczynając od pomysłu, i przygotowania projektu, wyciecia kwiatów, i liści, ukręcenia środka rozetki 🌹 oraz przygotowania w różnorodne płatki, ich kolejne rozmiary, kształty aż po charakterystyczne dla róży liście, kolejno skręcenia łodygi i sklejenia projektu a na koniec dopracowania do oryginału, formując różę i lakierując dla zabezpieczenia. (Tutaj jeszcze przed lakierowaniem). Tysiące róż, miliony interpretacji. Chcę znaleźć kilka ulubienic różanych, bądź tworzyć pod Kogoś i postarać się najlepiej zdublować w formie papierowej oryginał z ogrodu. Miłość do prowadzenia ogrodu, uwielbienie florystki ogrodniczki dla kwiatów, pozwala cieszyć się tą twórczością, pasją, ogrodem, i życiem. Z kolei dla mnie samo tworzenie róż to nauka w nieskończoność. Pragnę także to robić, aby uszlachetnić swój warsztat. A wręczać je chcę z pozytywnym przekazem oraz z wdzięcznością.

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Dlaczego powstała kolekcja tych róż wiem, ale jednoznacznie nie mogę określić jednoznacznej przyczyny, bo powodów jest kilka a taka wersja róż ogrodowych była w moim zamyśle już od dawna. Kwiaty wyglądają swieżo i blisko do oryginału, jaki miałam okazję podziwiać w ogrodzie. Miesiąc pażdziernik pozwolił mi docenić jeszcze bardziej kilka bliskich zaprzyjaźnionych kobiet. Spędziłam (i spędzam nadal) z Nimi i niekiedy z Nimi i z Ich meżczyznami, czy z Ich rodzinami i z moim mężem, wesołe chwile. Wypady, rozmowy (także te o trudnych sprawach), wyjazdy autem, spacery, wymiany książkowe, ich kawki i moje herbatki, moje i nietylko moje party urodzinowe, spotkania naszych dzieci i rodzin, czy nasz ostatni wypad do kina na Listy do M.  5 wspólnie z nimi. (Zdjęcie mnie w czaderskiej świątecznej opasce poniżej). Stąd właśnie nowa kolekcja 'Sisters' Crepe Paper Pink and Red Garden Roses, jaka została wreszcie dopracowana moimi rękami i zostaje w mojej twórczości. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Tak właśnie, 'Sisters' będzie królowała, jak zostaną te moje róże, bliskie kobietki, w moim ♥ Sercu. Wspaniałe 'Sisters'. W moim ogrodzie. Babski klub różany sprawia, że jestem pełna pasji i nadziei, spełniona, radosna, silna, zakochana (wciaż w tym samym od ponad dziesięciu lat Panu, moim meżu), ostatecznie wdzięczna i pokorna z wiarą w siebie, w ludzi, w Sisters i w życie. Mam też plany i marzenia, uśmiech na ustach, swoją codzienność pełną różnych barw i piękne wspomnienia. Chciałabym Wam też tutaj wiele pokazać, ale nie wiem czy dam radę? Serdecznie pozdrawiam i szykuję się do kolejnych kroków nie tylko warsztatowych, a Wam życzę takich fajnych Sisters, jakie mam ja, i mimo wszystko już niedługo ciepłej zimy..

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

P.S. Polecajka: Pomyślałam, że napiszę Wam moje odkrycia jesieni!  Ksiażka "Dobrostan" Agnieszki Maciąg, o bardzo wartościowej treści z afirmacjami i poradami jak osiagnąć ten dobrostan. Szybko się ją czyta i dzięki przystępnej prezentacji autorki łatwo wdrożyć w życie wszystkie z nich, aby osiągnąć ten stan. Woda toaletowa Daisy, klasyka, jednak o tak intensywnym zapachu, niczym woda perfumowana. Moje marzenie spełnione, w przepięknym flakoniku z nakładką stokrotek. Przy kosmetykach bedąc zawsze polecę nawilżający krem pod oczy, którego używam "Loreal Revitalift Anty Wrinkle". Mi służy, lubię go! Garści natki pietruszki dla kobiet, jedzone codziennie na poprawę składu krwi; zieloną i biała herbatę organiczną na oczyszczanie organizmu i czerwony rooibos bezkofeinowy utleniający komórki; ogórki kiszone każdego dnia, w celu wyrzucenia z organizmu złych grzybów i namnożenia tych dobrych; ostropest plamisty mielony na usuniecie metali i toksyn z wątroby, oraz na jej regenerację; Chyba najzdrowsze czerwone wino Pinot Noir🍷, delikatne slodkie i wyborne o działaniu przeciwnowotworowym. Nam podchodzi 'I ♡ Heart Pinot Noir' wegierskie, kupiliśmy w Tesco Ireland. Brancelet 'Family Tree' Warren James, na szczeście. Ja noszę każdego dnia, obok mojej kabałowej czerwonej nitki i jestem szczęśliwa. Ogromna Świeca zapachowa Little Rituals 'Calm' Bergamot and Grapefruit, którą można zakupić w Card Factory Ireland. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Modne ostatnio w odcieniu głębokiej zieleni, z brokatową rozświetlajacą nitką bluzki sweterkowe (cieplejsza włóczka na jesień i zimę) zwężone w pas, z pufiastymi rękawkami, zwężanymi też przy dłoni. Ja noszę z getrami lub krótką spódniczką ze skóry, bądź materiałową w trapez. Ostatnio ubieram spódniczki a odłożyłam sukienki do szafy. Oczywiście polecam najnowszy film "Listy do M. 5", zabawną świąteczną polską komedię na dużym ekranie. Śmiech i romantyzm w kinie zapewniony. Nie zapomnijcie wpinki świątecznej opaski, taka sweet uszkowa opaska dla Cudnej 'Mikołajkowej', co by troszkę dodać klimatu Christmas i poprzeszkadzać tymi uszkami w filmie nie innym widzom, ale tylko Mikołajowi, i innym Sisters, bo przecież my zawsze mamy najlepsze miejsca na górze. ;) U nas IMC Cinema. Wystawę Secret Belfast 'The Immercieve - Expirence Van Gogh', nietypowa, świetlna ekspozycja Van Gogha prezentowana w budynku Kościoła w Belfaście. Spotkania niedzielne z Bogiem, gdzie dusza lewituje. No i także wyjścia na basen, nurkowanie w szerokich gogglach i stroju kąpielowym jednoczęściowym z długim rękawem, za to z wygodnym i poręcznym (i bardzo kobiecym) rozpięciem zamkowym z przodu). To hity roku. Ja z modą nie podążam, lecz idę ze swoją intuicją i wygodą we wszystkim. Warto też przyjrzeć się innym ludziom wokół nas, przeanalizować swoje i innych zachowania oraz potrzeby. Trzymajmy się ciepło, byle do wiosny! Uściski.


Ptasie Mleczko i Cake Popsy - okazjonalne smakołyki

poniedziałek, października 31, 2022

Ptasie Mleczko i Cake Popsy - okazjonalne smakołyki

Witam serdecznie pod koniec października! Liście lecą z drzew, jednak za oknem wciąż świeci słońce. W dzień przyjemnie wyjrzeć na zewnątrz, tymbardziej, że u nas w Irlandii dzieci rozpoczęły już październikowo-listopadową przerwę w edukacji. Bedą Andrzejki, halloween, Dzień Wszystkich Świętych, Dzień Zaduszny, no i przede wszystkim jesienne dni i wieczory. Każdy z nas celebruje te dni w wybrany przez siebie sposób. Dla mnie priorytetem jest zawsze moje dziecko i przez wzgląd na Niego wiele nowości jakie planuję i przygotowuję, także tych w kulinarnych robię z myślą o synu i o Jego przyjaciołach. 

Dzisiaj chciałam Wam pokazać przepisy na dwa ciekawe przysmaki, które ucieszą młodszych i starszych, bez względu na rodzaj spotkania i pory dnia. Jeśli najdzie Was chęć na smakołyk niecodzienny, lub kiedy okazjonalnie spotkacie się z przyjaciółmi, zawsze wtedy warto przygotować ciekawą słodką przekąskę. Przepis na zdrowszą wersję ptasiego mleczka polecam szczególnie osobom, które lubią naturalne smaki, bez cukru. Sprawdzi się przede wszystkim dla miłośników owoców. A tu wiadomo, wszyscy je kochamy! I chętnie zastępujemy nimi wszelkie słodycze z białego cukru. To ptasie mleczko nie jest klasyczne, śmietanowe i tłuste, jest lżejszą wersją przekąski z galaretki i jogurtu. Poza tym w wykonaniu starajmy się używać składników organicznych. To moja propozycja.



Ptasie Mleczko na Jogurcie



Potrzebujesz1 duży jogurt organiczny (u mnie Yeo Valley Organic 0% Fat Vanilla).


1 galaretkę bezcukrową (u mnie o smaku owoców leśnych). 


200 gram owoców leśnych (u mnie były jeżyny, truskawki, borówki).


Opcjonalnie do ptasiego mleczka 1 łyżka śmietany organicznej 18 %.


Czekolada organiczna najlepiej z min. 70% kakao (u mnie Green and Black's).





PrzyrządzenieGalaretkę zalej gorącą wodą. 200 ml. Przestudź ją aż do lekkiego zgęstnienia.


Jogurt wymieszaj z owocami. Użyj połowę owoców. Jeśli nie lubisz dużych kawałków, najpierw zmiksuj owoce. 


Możesz dodać łyżkę śmietany, do jogurtu jeśli lubisz. 


Wymieszaj dokładnie galaretkę z jogurtem i przełóż do pojemnika wyłożonego folią spożywczą. Wstaw do lodówki na kilka godzin.


Po wyjęciu z lodówki i po przełożeniu z folii rozkrój ptasie mleczko w kostki.


Przygotuj polewę czekoladową, w kapieli wodnej rozpuść czekoladę. Aby polewa nie była zbyt twarda możesz w trakcie rozpuszczania wmieszać łyżeczkę śmietany. 


Polej kostki ptasiego mleczka. Udekoruj świeżymi owocami.



Dla odmiany proponuję Wam urocze Cake Popsy. Przepis na nie znalazł mój syn na kanale kulinarnych Youtuberów. Lizaki są smaczne, i ucieszą nie tylko dzieciaczki. Poza tym samo ich robienie sprawi Wam dużą przyjemność (jedzenie też!), a dekorowanie to już super rodzinna zabawa. Polecam ozdobić je okazjonalnie i na bogato! Jesteście ciekawi jak je przygotować? Zagladajcie, filmik poniżej:



Teraz kiedy szczególnie jest okazja na spotkania w gronie przyjaciół, kuzynów można zaangażować najmłodszych w samodzielne kucharzenie. Kręcenie tych ciasteczkowych lizaków to dobry sposób na zajęcie naszych pociech! Lizaki są lekkie, i kolorowe a przy tym nie są bardzo słodkie. Mają smak biszkoptów umoczonych w czekoladzie. Smacznego.




Crepe Paper Autumn Roses

sobota, października 29, 2022

Crepe Paper Autumn Roses

Od zawsze jesień to dla mnie czas przejścia, zmiennych barw, wyciszenia. W tym roku na pewno nie jest dla mnie to moment na odpoczynek po gorącym lecie, nie jest to typowy sezon dla takiego skorpiona, jak ja. Jednak jestem pewna, i wierzę w to mocno, że po tej jeszcze wciaż tlącej się kolorami beżu, toffi, cynamonu, rudości i brązu jesieni, oraz po cieżkiej i mroźnej zimie nadejdzie zielona, kwitnąca narcyzami, jabłonkami, z różowymi pączkami i wreszcie pachnąca bzami lilakami wiosna... Oby do wiosny!

Teraz, gdy jesień po mału zmienia się w tą brazową, tuż przed nadejściem listopada, ja zapragnęłam jeszcze na chwilę zatrzymać resztę lata i wrześniowo - październikowych barw jesiennych. Zostawię je pewnie na jakieś 10 dni! Niech będzie toffee, cinnamone, gold. A dorzucę do tego moje ulubione słodkie kolory i oczywiście z nadzieją do wiosny, zieleni trochę muszę wkomponować. Nie zdradzę Wam jeszcze, bo to moja niespodzianka - jak wyglądać będzie mój najnowszy projekt. Co to będzie? Pewnie Wam za dwa tygodnie pokażę.

A teraz chcę zaprezentować róże z krepiny mojego autorstwa. Takie właśnie toffi, cynamonowe, złociste, jakie są cześcią całego planowanego projektu. Idealnie pod pierwowzór żywych kwiatów, dokładnie według modelu, pięknie skręcone rozetki, pełne, rozwinięte. Róże w tych barwach kojarzą mi się z jesienią. Te, jakie tu pokazuję z pewnością pasują do stylu rustykalnego oraz boho. Czy taki właśnie mam zamysł? A może niekoniecznie w najnowszej mojej kompozycji.. Teraz praca wygląda złociście i strojnie, ale ostatecznie będzie bardziej delikatnie i kobieco.



W czasie mojej całej twórczości papierowej, wykonałam już sporo róż. Były różne ich pączki, odmiany, barwy i wielkości. Tym razem są bez liści, zgodnie z planem - dekoracyjne, i mimo, że same ich główki wyszły fantastycznie skręcone, to nie będę mogła (i nie chcę) ich wykończyć do tradycyjnej grubości łodygi oraz nie zamierzam 'ubrać' ich w listki. Te róże pozostaną właśnie takie, jak widzicie na zdjęciach. No może poza jedną złocistą, którą specjalnie dopracuję do ostatecznej formy z liściami.

Warsztat z moimi jesiennymi rożami był pełen niespodzianek. Otóż te w kolorze złota, to moja próba sprawdzenia nowej krepiny włoskiej, nowej dla mnie ponieważ nigdy wcześniej jej nie używałam. Przyznam, że praca z nią jest bardzo przyjemna, szczególnie jeśli chodzi o twórczość okazjonalną, świąteczną. Czy bedę z niej tworzyła kolejne róże to czas pokaże. Natomiast mam pewne plany co do niej bliżej Świąt, oczywiście jeśli uda się to zrealizować czasowo. Jednak dziś zdecydowanie skupiam się na pozostałych różach z projektu, bo to one górują ponad złocistymi zarówno ilością, jak i według mnie barwą.

Róże cynamonowe toffi stworzyłam z krepiny włoskiej bez barwienia i cieniowania. Zrobiłam każdą z nich z kilkudziesięciu płatków. Mają równiutko skręcone środki, dość spore pączki i delikatne łodygi. Znakomicie nadają się do różnych dekoracji, w których później będą poddawane formowaniu. Poza tym uwielbiam ich barwę, taki słodki przyćmiony toffi beż, lekko muśnięty brudnym pomarańczem, sprawiający w niektórych ujęciach wrażenie cynamonowego. 



Gdy tak patrzę na nie, chciałabym wypić aromatyczną kawę (a ostatnio zdarzyło się to może 3 razy w ciagu dwóch miesięcy). Lub zaparzyłabym wreszcie swoją ulubioną wiśniowo cynamonową herbatkę, mimo, że przez ostatnie tygodnie piję tylko zieloną i białą. Te smaki również polubiłam od nowa, ale wiśniowa.. to marzenie na zimę. Gdyby życie składało się tylko z takich pachnących chwil, a cała jesień byłaby tak złocista jak dzisiejsze róże, to zapomniałabym nawet, że już za kilka dni będziemy bliżej Tych, którzy są teraz w naszych sercach, jednak już nie cieleśnie z nami na Ziemi. 



Jednak właśnie te róże, toffi rozetki, przenoszą mnie już w kolejną datę - listopadową, jaka sprawi, że życie będzie toczyć się dalej, w cynamonowej barwie, mimo, że nawet lekko przybrudzone, przykurzone i przyćmione, to jednak uroczyście i pozytywnie, na przód. Dokładnie jak to zwykło być w listopadzie. Te roże są herbaciane, urocze, jesienne, ze wspomnieniami, lecz takie codzienne o tej porze roku. A cała pozostała część kompozycji będzie swieża i bardzo kobieca, aż do zielonej wiosny, kwitnącej biało i rożowo!



Thank You, Summer! Crepe Paper Sweet Peas

piątek, października 14, 2022

Thank You, Summer! Crepe Paper Sweet Peas

Dziś bedzie pastelowo i bardzo kobieco. Przyjrzyjcie się kształtom kwiatów, a przekonajcie się dlaczego;). Postanowiłam trochę odkryć siebie, czyli wrzucam też swoje aktualne portrety. Zdjęcia nie są wytworem profesjonalnej sesji, większość nie ma nawet obróbki. Groszek jest naturalny, falujący, i wdzięczy się cudownie w prostych ujęciach! Jak widzicie to wszystko w codziennym zachwycie, , portretowo, nie od makijażystki. Lekko kolorowo. Właśnie tak lubię teraz maznąć sobie powieki, policzki i usta. Na przekór aurze! Taka ja, z moimi autorskimi groszkami z krepiny. Oczywiście jestem niepastelowa - wciąż brunetka o śniadej karnacji i ciemnych oczach, ale za to w pastelowym milutkim sweterku. Uwielbiam go! 

A dacie wiarę, że jeszcze kilka lat temu nosiła go moja świętej pamięci babcia? Miała wtedy 97 lat. :) Ten cieplaczek polubiła. To prezent jaki Jej zrobiłam pod koniec urlopu w Polsce. Więc noszę go od jesieni także z pamięcią o Niej, słodko acz przekornie. Z wdzięcznością. Ja, trochę 'babcina', bardziej jednak wciąż dziewczęca, z tym akcentem letnim, Magdalena cała w 'kwiatach', florystka ze swoimi figlarnymi kwiatami... Przyszła pora na podziękowanie. 

Czas jesieni to pożegnanie, wyciszenie, i otulenie. Jednak to chyba najwyższa pora, aby wyrazić latu ukłon za letnie piękno, słońce i ciepło. Mogę podziękować za ogród, i nasze kwiaty jakimi się otaczałam. O ogrodzie pisałam Wam już w poprzednich wpisach, a dziś czaruję fotografiamii - pięknymi groszkami pachnącymi, tymi z ogródka i krepinowymi groszkami z pracowni. Papierowe kwiaty wykonałam czysto z natchnienia, zainspirowana urokiem moich ogrodowych okazów pachnących, jakie bogato pięły się w naszym ogródku w Irlandii.



Dacie wiarę?! Pierwszy raz w tym sezonie rozsiałam z nadzieją na niewielką hodowlę (jak sądziłam mizerną ze względu na słabe lato w Irlandii).. i mile zaskoczyłam się! Zebrałam setki kwiatów przez całe lato.  Białe, różowe, brzoskwiniowe, liliowe, niebieskie, malinowe, bordowe, fioletowe a nawet dwu barwne! Takie mniejsze bądź większe urocze okazy. A przy tym jakie mocne zapachy. :) I wiecie co? One wciaż kwitną, mimo nowej pory roku. Zostawiłam je, ostatnie bez cięcia, czekam na nasionka. ;)




Groszki pachnące dawniej mnie nie zachwycały. Wiec nie planowałam ich wykonania z papieru, skoro nigdy wcześniej nie były one obiektem moich westchnień. Jako cięte kwiaty nie są trwałe, są niewielkie. No ale pięknie pachną! Zapewne w ogrodzie cieszą oko. Radują też, zebrane w bukiecik, stojące w małym wazonie w domu. Ich woń jest charakterystyczna, przyjemna dla nozdrzy. No ale groszki zerwane z ogrodu i ustawione w bukietach łączonych z innymi kwiatami? Nie do pomyślenia. Otóż nie przetrwają długo. No chyba, że będą to groszki z papieru! 

Tak, zdecydowanie w wersji tworzonej przeze mnie są idealne do uzupełnienia bukietów papierowych. Są wprost wymarzone do wypełnienia wiązanek. Dodadzą lekkości i nowych odcieni w kompozycji. Groszki są charakterystyczne ponieważ nierzadko mają wielokolorowe, wręcz tęczowe odcienie płatków. Kwiaty groszka pachnącego w trakcie wzrostu, a także już po ucięciu ich do wazonu, uzyskują ciekawe barwy i wzorując się na tym w czasie tworzenia z krepiny, warto to wykorzystać, aby powstał projekt w niezwykłych kolorach z efektem ombre. Jest to zachwycające i bardzo efektowne.  




Pamiętacie mój anemon? Te mieniące się odcienie fioletu, KLIK. Ewenement groszków pachnących zauważy każdy ogrodnik, który je hodował. Po prostu, aby poznać ich zalety i te wszystkie dodatkowe szczegóły, jak pozwijane płatki, ich wywinięty środek, zgrabne listki, zawiłą łodygę, potrzeba je obserwować dłużej. Te 'słodkie', motylkowate kwiaty sprawiły mi latem wiele radości. Kwiaty z małych ziaren, aż po podłużne, soczysto zielone łodygi, wijące się po rozwieszonych sznurkach. 


Pnącza wznoszące się, podczepione na swych świderkowatych 'haczykach' w górę po naszym kuchennym oknie wytwarzały niewielkie pączki. Jednak pachniało mocno przy każdym wyjściu do ogrodu. Czy tyle szczęścia sprawiło mi też wycinanie i klejenie, a także cieniowanie krepinowych sweet peas? Tworzenie groszków to przede wszystkim w moim odczuciu relaksujący crafting. Z wdzięcznością. Był to  spokojny projekt, jaki mnie odprężał. 



Z kolei cieniowanie pastelami okazało się przyjemną zabawą! Tak zdecydowanie lubię to robić. Jeśli tylko bedę miała większe pole do popisu (potrzeba wykonania innych kolorów) to na pewno będzie jeszcze weselej. Tym razem groszki są w pastelowych barwach. Delikatnie, sweet, choć w wielu odcieniach. Takie bukieciki zbierałam przez całe lato! (W ramce rysunek mojego męża dla mnie - nie kolorowanka; groszki zakwitające).



Jest groszek biały, niewinnie muśnięty blush rumieńcem, o płatkach delikatnie zielonkawych. Jest groszek słodko rożowy, przechodzący w blady pink, oraz groszek bardziej antyczny - różowy, a także groszek liliowy, gdzie nie gdzie 'przybrudzony' fioletowym cieniem. One, te najbardziej klasyczne wersje sweet peas. Wszystkie je miałam w ogródku i mam też w pracowni. 


Groszki papierowe powstały z krepiny włoskiej, delikatnej, rozciągliwej. Można ją pięknie uformować. Stworzyłam kilka gałązek, każda posiada pięć dojrzałych kwiatów, oraz parę liści. Łodygi i liście wykonałam w kolorze zieleni z krepiny włoskiej. Wysokość gałązek to 40 cm. Takie są groszki. Nieduże, lekkie i zgrabne. Właśnie ta ich świeżość jest interesująca, a przecież to kwiaty letnie. Kochają słońce, wtedy rosną jak szalone.

W ogrodzie pozostały im ostatnie tygodnie, a  w pracowni krepinowej powstają niczym nowe pączki po deszczu! To tworzenie przez cały czas 'chodzi mi po głowie'. Groszki przypominają mi lato, pachnące miodowo. Polubiłam je wycinać i formować. Więc chyba od teraz będą mi towarzyszyć w wielu nowych kompozycjach florystycznych. Plan jest taki, aby wykonać kilka ciekawych kolorów do bukietów okazjonalnych. 



Nie będę dziś rozpisywała się o uprawie groszku pachnącego, jednak zachęcam Was do rozsiewu groszu, bo jest to bardzo wdzięczne w pielęgnacji pnącze. Ponieważ groszek pachnący jest rodem z Włoch, a dokładnie wywodzi się z klimatu środziemnomorskiego zdecydowałam się pokazać Wam garstkę zdjęć z naszego czerwcowego urlopu we Włoszech... Jako zachęta i zaproszenie do przyszłego wpisu podróżniczego (dawno ich nie było na blogu).



Są to głównie fotografie z białego miasta, Ostuni (choć nie tylko), gdzie stacjonowalismy, oraz z wynajętej przez nas willi w tym mieście. Ostuni to kwintesencja południowych Włoch, miasteczko zbudowane z białego kamienia, gorące i pachnące. Uwielbiam zapach Włoch, także ten kwiatowy, który towarzyszył nam na każdym kroku w czasie naszych wakacji.



Nasza podróż to też przede wszystkim rodzinny wypoczynek, spacery, wycieczki do różnych miast apulijskich, a nawet w region Kampanii. Nasze włoskie wakacje to również zapach regionalnych potraw, pizzy i kawy.. Włochy są pełne słońca, oraz żywych kolorów, nie tylko bieli. I z kolei o tym przekonam Was w odrębnych artykułach. Mam taką nadzieję! Zapraszam niebawem.



Dziś również mam dla Was niespodziankę kulinarną. Zaproszenie na wpis z przepisami: na ptasie mleczko 'naładowane' owocami leśnymi. Oraz zaproszenie do wykonania pop cake'ów (lizaków ciasteczkowych). Ja zrobiłam je dla dzieci, ale będą idealne na każde party. Ptasie mleczko, jakie zaproponuję jest smaczne i mocno owocowe, jest zdrowsze od kupnego. 

Anegdotka jest taka, że w Irlandii, gdzie żyję jeżyny to owoce wczesnej jesieni. Zatem pianki jakie proponuję są bardzo sezonowe i też dobrze sprawdzą się na imprezie. Dorzucam do malin i jeżyn truskawki oraz borówki. Moje ptasie mleczko jest w wersji niskokalorycznej. Jest przepyszne i bez cukru. Z kolei cake popy wykonałam według receptury youtuberów. Wkrótce poznacie przepisy! 



Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik