ręcznie robione gałązki bawełny

piątek, stycznia 08, 2021

ręcznie robione gałązki bawełny

Witajcie w Nowym Roku! Przez ten czas, gdy mnie nie było w mediach, spędzałam miłe chwile z moimi najbliższymi, ale za to dla Was mam teraz wyjątkowy wpis- prezent noworoczny dla Was ode mnie. Dziś poinstruuję Was jak wykonać piękną dekorację, bardzo modną szczególnie w tym sezonie. Przechadzając się ulicami Irlandii, przeglądając witryny sklepowe, gdy większość butików jest zamkniętych ze względu na lokalną blokadę, zafascynowałam się taką właśnie dekoracją z kwiatów bawełny. Właściwie już od paru miesięcy widziałam ją oczyma wyobraźni w przyszłym moim projekcie. Również w grupie Dizajnerek, do której należę, Ania tworzyła takie gałązki. Potwierdziło się wówczas to, jak bardzo podoba mi się bawełna w roli ozdoby. Widzę ją nie tylko w wazonie, ale też we wieńcu, a także w bukiecie. Sami oceńcie, czy jest taka piękna, jak ja ją widzę? Czy też uważacie, że może znakomicie wypełnić wiązankę na różne okazje? Ja myślę, że bardzo współgra z porą roku - zimą. Ale też ciekawie da się ją ułożyć w kompozycji jesiennej, wiosennej... wreszcie całorocznej. I oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie stwierdziła jak pięknie wyglada w pojedynkę! Tak romantycznie i delikatnie! Pamiętacie moje gałązki srebrników (lunaria annua)? KLIK Kocham takie dekoracje...

Floral Stories Workshop Weekendownik
Chyba wszyscy miłośnicy kwiatów, a także prac związanych z nimi, dekoratorzy wnętrz, floryści od paru lat zauważyliśmy tendencje na odmiany zielonych gałązek liściastych komponowane w tworzonych ptracach florystycznych. Nietrudno stwierdzić, które cieszyły się największym powodzeniem ostatnich lat. Niewątpliwie były to liście eukaliptusa i ruskusa. Dodawały bukietom i wiązankom przede wszystkim świeżości, jak też pełności i naturalnego koloru - uspokajały kompozycję (KLIK). Ostatnio zauważyłam tendencję do wiązanek delikatnych, wręcz naturalnych w kolorystyce. Pięknie wypadają susze, i proste, delikatne bukiety. Prawdopodobnie na najbliższe sezony najlepiej w tej roli uzupełnienia bukietu, a nawet w roli głównej zaprezentuje się bawełna! Te delikatne puszyste kulki pasują do suszonych dekoracji i do barw ziemi. Będą to barwy: szarości, stonowane czerwienie, brązy i rudości. Zauważyłam też, że bawełniane łodygi przepełnione kulistymi pąkami ciekawie wypadają w roli głównej bukietów świątecznych i dobrze komponują się nie tylko z wiosennymi pastelami, ale też z tradycyjnymi kolorami zimy takimi jak bordo, czerwień, złoto, srebro i..zieleń gałązek iglastych.

Bawełna to bardzo trafiona dekoracja do każdego wnętrza. Wprowadza naturalny i przytulny klimat poprzez swoją strukturę. Według mnie najpiękniej prezentuje się, gdy jest samodzielnie wyeksponowana. Wnętrza minimalistyczne dobrze ją uwydatnią, ale też bawełna sprawdzi się w stylu rustykalnym i skandynawskim. Ceramika, szkło - zaakceptują ją przy sobie, szczególnie w jadalni oraz w sypialni. Gałązki bawełny już możecie podziwiać w holach banków, czy hoteli, czy też, tak jak pokazałam Wam na zdjęciu z witryny sklepowej - jako ogromną dekorację wnętrza butiku. Bawełna jak widać 'lubi się' z komodami, i ze stolikami. A co z kolorystyką? Pod wzgladem kolorystycznym w obecnych trendach jest ogromne pole do popisu. Jak wyżej pisałam z taką ozdobą modne są przede wszystkim surowe wnętrza, biel, beże i natura. Ale... Nie należy się bać eksperymentów zdobienia gałązkami bawełny według własnego uznania, szczególnie, że o jej długości i kształcie gałązki możecie zadecydować sami! Możecie bardzo łatwo ją stworzyć w warunkach domowych.
Floral Stories Workshop Weekendownik

Na pewno Was zaskoczę, ale zdecydowałam się pokazać Wam dzisiaj jak łatwo możecie samodzielnie zrobić taką dekorację. Nie jest to trudne. i do wykonania gałązek bawełny potrzebujecie łatwo dostępnych materiałów. Podam Wam przykłady użycia kilku zamienników, mimo, że ja moje gałązki bawełny wykonałam tak, jak zwykle z użyciem krepiny (papier krepinowy) zabarwionej farbą pastelową (mieszanką kilku barw) w ostatecznym ciepłym brązie. Nietrudno będzie Wam zdobyć watę. ;) Moje kwiaty bawełny wykonane są z białej waty bawełnianej (w kulkach). Pączki są klejone klejem na gorąco, po pięć kulek waty i uzupełnione właśnie o te wyprofilowane ręcznie i następnie doklejone do pączków maleńkie listki brązowe z krepiny. Do osadzenia główek użyłam drutu florystycznego, i krepiny brązowej do owinięcia drutu oraz nitki do wykończenia pewnych elementów.

To od twórcy zależy jak wkomponuje główki kwiatu bawełny. Początkowo polecam zrobienie właśnie samych pączków. Potem możecie zadecydować, do czego je użyjecie i jak je osadzicie. Czy robicie to na drucie (do bukietu), a jeśli tak, to w jakiej formie? Niektórzy tworzą tak gałązki bawełny, aby były bardzo zbliżone do naturalnych robiąc to na uschniętych gałęziach znalezionych na spacerze. Tak podklejając główki bawełny w kilku miejscach na jednej gałązce, wykorzystują przyniesione gałązki. To bardzo dobre rozwiązanie na szybko. Poza tym wygląda to bardzo realistycznie. I choć taka myśl przeszła mi w głowie, przypomniałam sobie tworzenie moich gałązek jabłoni. (KLIK

Floral Stories Workshop Weekendownik
Z doświadczenia nie polecam takiego łączenia sztucznych detali z naturalnymi gałązkami, ponieważ jak się okazuje każda gałąź (nawet ta najbardziej uschnięta) żyje. Pod wpływem nawet niewielkiego ciężaru gałązki są obciążone. Moje jabłonki po sezonie zawiesiłam pod sufitem do góry nogami i dopiero na wiosnę odwrócę je ponownie w wazonie. Jednak nie mogę sobie wyobrazić, abyśmy tak robili z bawełną! ;) Dlatego właśnie preferuję, materiały sztuczne, druty, nawet słomki. Te najlepiej plastikowe, które niestety (dla krafterów), trudno już znaleźć w sprzedaży.

Gałązki Bawełny z waty kosmetycznej i z krepiny

Floral Stories Workshop Weekendownik


Materiały: 1. NA  JEDEN PĄCZEK BAWEŁNY -5 kulek wacików białych /lub/ 10 cm garści waty białej wstępnie uformowanej w okrągłą i płaską kulkę około 7 cm średnicy 2. NA LISTKI POD PĄCZKIEM 5cm x 5cm krepiny brązowej (dowolny odcień) /lub/ papier w kolorze brązowym 5cm x 6cm (jest nieelastyczny) 3. NA GAŁĄZKĘ 20 cm x 1cm krepiny brązowej /lub/ 30cm x 1cm taśmy brązowej florystycznej, /lub/ 40cm x 1 cm dowolnego nieelastycznego papieru brązowego. 

Dodatkowo: Drut florystyczny, /lub/ długa słomka prosta, /lub/ patyk na szaszłyki, itp; klej na gorąco; wikol /lub/ klej pva; nitka w zależności od upodobania może być biała /lub/ brązowa; nożyce.



Sposób wykonania:

1. Uformuj główkę bawełny. Zwykle tradycyjna dekoracyjna bawełna posiada pięć puszków. w kształcie odwróconych migdałów. Możesz użyć podobnie jak ja pięć małych kulek (tylko taką watę udało mi się znaleźć w drogerii) i uformować je dłońmi na 'migdały' a następnie posklejać je do siebie węższą stroną na kształt kwiatka klejem na gorąco, uważając aby klej był niewidoczny na jednej stronie kwiatka. Możesz również użyć waty urywanej i gdy urwiesz 10 cm z całej bali waty, uformuj ją najpierw w jedną dużą, okrągłą i płaską główkę na około 7 cm średnicy. Następnie zaczynając od środka tej kulki igłą z nitką białą lub z nitką brązową przedziewaj pięć razy w równych odstępach - tworząc pięć płatków. Ściągaj trochę mocniej niż wysokość samej waty, tak aby płatki się wytworzyły.

2. Następny ruch to wycięcie pięciu listków pod główkę kwiatu bawełny. Potnij kawałek papieru brązowego na równe 5 kawałków. Wycinaj kolejno owalne (dłuższe od migdałków) listki. Aby efekt był bardziej realistyczny dotnij przy krawędzi po obu stronach każdego listka 'wąs' na 1 mm szerokości i połowę długości listka. Jeśli pracujesz na materiale elastycznym uformuj uwypuklenie palcami, rozciągnij krepinę. Jeśli używasz papieru nie rozciągającego się, warto delikatnie każdy listek ukulać w dłoni, aby się pogniótł (lub zrób to jeszcze przed przystąpieniem do wycięcia listków). Po wycięciu listków pozostaw ścinki - będą potrzebne na sam koniec do wykończenia główki bawełny.

3. Kolejnym etapem stworzenia gałązki bawełny jest przygotowanie drutu do umocowania główki bawełny. Drut o długości około 30 cm (lub dłuższy) owiń brązowym paskiem krepiny wysmarowanym po jednej stronie klejem wikolem lub klejem PVA. Podobnie postepuj w przypadku brązowej taśmy florystycznej, lub paska brązowego papieru.

4. Mocowanie główki kwiata bawełny jest banalnie proste. Aby wyglądała tak, jak moja, przedziej (najlepiej od dołu główkę) całym owiniętym brązową krepiną drutem przez środek kwiata bawełny. Po przedzianiu kwiatka wysuń ponownie lekko na dół drut i w odległości jakieś 3 cm od jego końca nałóż na drut trochę kleju na gorąco. Ponownie wsuń drut.Wygląda to tak, że jak go wsuniesz do końca główki, cześć z klejem powinna znaleźć się w wacie. Pozostaw kilka milimetrów drutu wystające w górnej części główki. 

5. Teraz na tym wystającym czubku doklej odrobinę ścinków, kilka milimetrowych podłużnych paseczków. Pamiętaj, aby robić to bardzo szybko, i ostrożnie. Klej szybko schnie, i może być widoczny. Na koniec doklej tak samo odrobiną kleju na gorąco dolną część łączenia główki z drutem (dokładnie tam będą łączyć się listki pod główką bawełny). Sprawdź czy bawełna jest dobrze umocowana na drucie i ewentualnie podklej jeszcze odrobinę od dołu.

Floral Stories Workshop Weekendownik

6. Na koniec doklejamy listki do uformowanej główki kwiatu bawełny. Zawsze używaj nagrzanego kleju w pistolecie. Delikatnie doklej od spodu 5 listków w każdej przestrzeni, gdzie kleiłaś klejem pączki kwiatu, czy też dokładnie tam, gdzie przebiega nitka rozdzielająca pąk na 'płatki'. Zrób to tak, aby te kilku centymetrowe listki po naklejeniu tworzyły od spodu kwiatek. Po odwróceniu bawełny we właściwą stronę listki powinny delikatnie (do 1 cm) wystawać po bokach z białego kwiatka bawełnianego. Możesz je jeszcze trochę dokleić do waty, lub zgiąć w stronę pączka. Gałązki są gotowe do aranżacji!

NOWY POST! Witajcie w Nowym Roku! 🤍🤗 Przez ten czas, gdy mnie nie było, spędzałam miłe chwile z moimi najbliższymi, ale...

Opublikowany przez Weekendownik Piątek, 8 stycznia 2021

Chcę Wam też napisać kilka faktów o bawełnie. Przede wszystkim jest ona najważniejszą rośliną włóknodajną. Uprawiana w formie krzewów posiada liście i kwiaty. Te drugie przypominają kwiaty hibiskusa. Najbardziej popularne bawełny są żółte. Tak naprawdę to z główek owocu, pojawijących się po przekwitnięciu kwiatu, po ich pęknięciu, wydobywa się włóknisty puch, który po zebraniu, oddzieleniu od suchych części i po oczyszczeniu stanowi bawełnę wykorzystywaną we włókiennictwie. Obecnie kwiat bawełny uprawia się na wszystkich kontynentach oprócz Antarktydy. Jednak pierwszy prawdopodobnie wynaleziono tysiące lat temu a miejsce odkrycia jest dotąd niesprecyzowane. Uznaje się, że mogli ją używać już Egipcjanie jakieś 12 tyś. lat p.n.e. Pewne jest, że jej włókna znaleziono też 7 tyś. lat p.n.e. w jaksiniach Meksyku. Od tysięcy lat uprawiano ją w Indiach, i w całej Ameryce Południowej. Kolejno były też kraje azjatyckie. A z europejskich plantacji polularne są  te w południowej Grecji oraz w południowej Hiszpanii.

Jeśli jesteście ciekawi z czym łączę bawełnę - zapraszam na post za tydzień :) Pozdrawiam ciepło!

Święta, Choinka, Życzenia, Plebiscyt

piątek, grudnia 25, 2020

Święta, Choinka, Życzenia, Plebiscyt

Już od setek lat, gwiazda betlejemska w okresie Bożego Narodzenia przoduje wśród doniczkowych dekoracji domu. W poprzednim moim projekcie zaskoczyły Was barwy stworzonych przeze mnie poinsecji z krepiny. Wielu z Was takie wersje spodobały się bardziej od tych najpopularniejszych, tradycyjnych, żywych czerwonych. Mi również te kolory i ich widok, który mam w pamięci dziś (ponieważ wszystkie z żywobarwnych doniczkowych kwiatów już opuściły moją pracownię) nadaje szybszy rytm biciu serca. Pojawia się uśmiech na mojej twarzy. Była to wersja specjalna, taki wyjątkowy projekt, który miał sprawić mnóstwo radości. (KLIK) Tamte papierowe roślinki ułożyłam w doniczach opatulając je dekoracyjną folią, tak, aby była możliwość postawienia ich w każdym miejscu w domach, do których wyruszyły 10 dni temu...

Floral Stories Workshop Weekendownik
Jednak ustawienie  gwiazdy betlejemskiej w formie doniczkowej to nie jest jedyna możliwość dekorowania wnętrza z jej udziałem. Tymi kwiatami ozdobicie każdy zakamarek domu, stworzycie piękny stroik, wieniec, a nawet polecałabym pokusić się o ozdobienie stołu świątecznego rozetkami poinsecji. Z kolei jeśli ktoś nie jest miłośnikiem najbardziej tradycyjnej odmiany kwiatu w kolorze czerwonym -może wybrać spośród jej wielu innych barw najciekawszy kolor. Ja dawniej nie przepadałam za tą rośliną. Zwykle kupowałam ją swojej babci na Święta Bożego Narodzenia, ponieważ uwielbiała ten kwiat. Natomiast odkąd poznałam jej historię, i sama stworzyłam serię gwiazd betlejemskich z papieru, w tym też Colorful Potted Poinsettias, bardzo się z nią 'zaprzyjaźniłam'. 

Floral Stories Workshop Weekendownik
Tak właśnie na naszej choince zawisly w tym roku rozetki z papieru, i pomyślałam sobie, że pokażę Wam, jak ozdobiłam też gwiazdami z krepiny niektóre prezenty dla moich najbliższych. Nie jest to trudna sprawa, ponieważ kwiatostany te są dość płaskie i rozłożyste, więc ciekawie się prezentują, gdy są rozpostarte na twardej nawierzchni. Poinsetty z krepiny do tego projektu, nie moga być tworzone tak samo jak te do doniczek, ponieważ klasyczna gwiazda betlejemska ma kolorowe listki ułożone naprzemiennie-piętrowo. Z kolei ta dekoracyjna wersja, aby wyglądała efektownie, musi być bardziej płaska i niższa. 

Floral Stories Workshop Weekendownik
Jeśli chodzi o barwę w okresie świątecznym u mnie pojawił się, jak widzicie, kolor - delikatny róż, który kocham po prostu!  Jest to kolor pudrowy, jak blush, który jest właściwie (w efekcie końcowym) najbardziej zbliżony do bieli, i dający efekt w tonacji srebrnej, chłodnej. Postanowiłam kontynuować look do swojej gwiazdy 'doniczkowej', którą jako jedyną z wykonanych wcześniej pozostawiłam u siebie w domu. Dodatkowo dopracowałam wlaśnie tę swoją gwiazdę i dorobiłam jej dwa mniejsze kwiatostany. Ostatecznie ma trzy rozetki. Uważam, że wygląda jeszcze bardziej realistycznie..? Wypełnił się też środek złotego papieru, w którym była opatulona. Ta dekoracja ostatecznie pozostała na naszym kominku w towarzystwie zielonych gałązek. W tym roku zdecydowaliśmy się na zakup jodły szlachetnej.
Floral Stories Workshop Weekendownik
Nasza choinka jest o 20 cm wyższa od tej z roku poprzedniego KLIK, i ma 220 cm (choć sam czubek to jakieś 50 cm. Oczywiście na tej najwyższej gałązce nie mogło zabraknąć gwiazdy ;) i są aż 3! Między innymi jest też gwiazda betlejemska z krepiny. Tak, właśnie to one ostatecznie były głównym tematem przewodnim naszej choinki, mimo iż tworzyłam w tym sezonie też róże i dalie na choinki, i na sam koniec odrzuciłam pomysł nałożenia na nią przezroczystych bombek o jakim myślałam też do naszego salonu (KLIK), Mi się to szalenie podoba, gdy choinka w stylu glamour, posiada taką podstawową ozdobę, rzucającą się od razu w oczy. U nas w salonie niewątpliwie są to gwiazdy betlejemskie z papieru (i łańcuszki). 
Floral Stories Workshop Weekendownik
Floral Stories Workshop Weekendownik
Rozetek z włoskiej krepiny jest aż 18, mniejsze i większe. Oczywiście nie brakuje też innych ozdób, jakie widzicie na zdjęciach. Jest tylko jedna klasyczna bombka na samym przodzie. Są misie srebrzyste, serduszka ombre geometryczne, sopelki, renifery złocone i serca srebrne, a także moje lukrowane na biało pierniczki - gwiazdki z przepisu, który wykorzystałam też w roku ubiegłym (KLIK). Gwiazdy krepinowe postanowiłam zawiesić, choć wykonałam je tak, żeby można też było je okręcić na gałązkach (mają króciutkie łodygi z drutu). Jednak w wersji wiszącej na naszej choince okazały się bardziej efektowne. Nasza jodełka w tym roku nie należy do bardzo 'prostych', mimo, że najbardziej na świecie lubimy minimalizm, postanowiłam tym razem 'zaszaleć', bo tak mi się to skomponowało w całość najciekawiej. ;) 

Floral Stories Workshop Weekendownik
W tym roku, wszystko było inne od poprzednich lat. Zostaliśmy w Irlandii. Dekorowałam dom na spokojnie, lekko wysprzątałam, i przygotowałam nieco inne od klasycznych dania świąteczne. Upiekłam kilka ciast i torta, choć od paru miesięcy prawie w ogóle tego nie robię. Stworzyłam też listę 18-stu świątecznych zadań, na której moje haczyki już prawie zapełniły wszystkie pola.. Dziś pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, jesteśmy w naszym cudownym domku, fizycznie z dala od bliskich, mentalnie myślami także z Nimi. Mieliśmy, mamy sporo Czasu dla siebie. Wypakowujemy prezenty, bawimy się, i czekamy na śnieg. Elfy głoszą, że może w niedzielę spadnie? A jak u Was?
Floral Stories Workshop Weekendownik

Radosnych Świąt Bożego Narodzenia,
W zdrowiu, szczęściu, i w miłości.
W Nowym Roku samych ciepłych myśli,
Zdrowia, dobrych uczuć i nadziei na lepsze jutro,
Przyjaznych ludzi, i dobrej atmosfery wokół,
Ciekawych pomysłów, i spełnienia w każdej dziedzinie.
Niech 2021 Rok Nam wszystkim sprzyja!

Drodzy facebookowi znajomi, przesyłam Wam życzenia Radosnych Świąt Bożego Narodzenia, W zdrowiu, szczęściu, i w...

Opublikowany przez Weekendownik Piątek, 25 grudnia 2020


Przychodzę też dziś do Was z super nowiną i z zaproszeniem do głosowania na mój blog. 🤗🌸😍 Chciałam podziękować czytelnikom mojego bloga za głosy w I turze na mój blog Weekendownik w kategorii rękodzieło plebiscytu ogłoszonego na Karografia (BLOGGEROWY BLOG ROKU 2020). To jak prezent pod choinkę 🎄 ZAPRASZAM DO ODDAWANIA GŁOSÓW na mnie w II turze.❤ ⬇️ w formularzu na Karografia.
Karografia

Nigdy jeszcze nie brałam udziału w tego typu konkursach, ale czuję się bardzo spełniona i jednocześnie w porządku wobec swojej pasji, która spadła na mnie jak 'grom z jasnego nieba'.. Uwielbiam tworzyć kwiaty z krepiny i chcę się rozwijać na wyższym poziomie 😍

Zdaję sobie sprawę, że jest wielu wspaniałych twórców o setkach fanów, którzy na efekty zapracowali latami. Ale jestem świadoma, że, każdemu podoba się inny rodzaj rękodzieła artystycznego i w tej kategorii także mniejsze blogi mogą być dużo bardziej docenione 🌸🌸🌸

Więc jeśli lubisz moje prace, gdy tak, jak ja KOCHASZ KWIATY i jeśli masz możliwość zagłosowania z platformy blogspot, oddaj głos na mnie 🤗😊⬇️ dziękuję!

Colorful Potted Poinsettias - crepe paper design

niedziela, grudnia 13, 2020

Colorful Potted Poinsettias - crepe paper design

Nadszedł mój ulubiony czas grudnia. Zbliżamy się do tej części miesiąca, kiedy już mocno czuć Święta Bożego Narodzenia jakie za chwilę będą!. To ta chwila, gdy lada moment w naszym domu pojawi się choinka. A dosłownie za kilka dni już zaczną po mału spełniać się życzenia z rodzinnej listy do świętego Mikołaja.. Zaczną schodzić paczuszki.;) Wiadomo, szczególnie w tym roku dużo zakupów robiliśmy drogą internetową... Wiadomo też, że w tym roku z bliskimi osobiście się nie spotkamy,. Mimo długiego okresu jaki wspólnie z mężem i synem spedzimy w domu, ze względu na długi urlop męża, postanowiliśmy pozostać w granicach naszego Kraju - co zresztą bardzo nas cieszy. Jakoś tak niechętnie ostatnio podróżujemy. ;) 
Miesiąc grudzień, w mojej pracowni, mimo iż wcześniej tak nie planowałam, rozpoczął się intenstywnie, obfitując w trzy nowe projekty. Tak naprawdę żadnym z nich jeszcze nie pochwaliłam się Wam, ponieważ czekałam na odpowiedni moment. Myślę, że już jest ta chwila, aby Wam uchylić rąbka 'tajemnicy' ponieważ to ostatnie wykonane w tym roku (tak mi się wydaje ? ;) ) kwiaty, ozdoby. Oczywiście mam na myśli rodzaj kwiatów, bo ze wszystkich moich projektów, jakie do tej pory tworzyłam, robię nadal je, na bieżąco. Po cichutku liczę jednak na taką dwu tygodniową przerwę. Wiadomo jednak, że nowe pomysły przychodzą niespodziewanie. Tak było miesiąc temu z moją pierwszą poinsettią doniczkową, której nawet nie udało mi się dobrze sfotografować. Potem było kilka innych kwiatów i ozdoby choinkowe (może jeszcze uda mi się je Wam pokazać bliżej Świąt). Te, które widzicie dziś, są wyjątkowe i wydaje mi się, że ostatnie w grudniu(?).
Przede wszystkim jest to seria (trzy z nich) dla wyjątkowych osób, o kim nie będę Wam tutaj pisała z racji tego, że jest to niespodzianka. Święta to taki Czas, gdy możemy choć odrobinę zbliżyć się do osób będących w oddaleniu od nas. Każdy ma na to swój własny sposób. Święta to Czas wdzięczności, pomocy i miłości dla drugiego człowieka. Tylko wtedy czuć magię Świąt, gdy dajemy od siebie coś Innym. Gdy sięgnę pamięcią kilka lat wstecz, to mogę śmiało powiedzieć, że nie byłam sama. Zawsze gdzieś po drodze spotykałam takie wyjątkowe osoby, które były mi pomocne. Nie raz zastanawiałam się jak ja mogę Im pomóc, co mogę dla nich zrobić. Przychodzi taki moment, gdy nawet zwykłe 'być' traci swoje znaczenie. Szczególnie żyjąc na emigracji. Teraz kiedy jestem papierową florystką, mocno czuję taką chęć, aby tworzyć (po prostu) dla bliskich. Gdy tylko nadarza się okazja, spływa na mnie fala wdzięczności i zdarza mi się po prostu 'rozdawać' kwiaty.
Projekt Colorful Potted Poinsettias to seria kolorowych doniczkowych gwiazd betlejemskich, roślin typowo świątecznych, jednak w takiej niesłychanie barwnej wersji. Chyba najbardziej klasycznym kolorem tej rośliny doniczkowej popularnej w okresie zimowym, a szczególnie w tym świątecznym czasie jest czerwony. Nie każdy jednak wie, że poinsetta występuje w wielu innych kolorach, a szczególnie największa jej gama barw, to odcienie różu, od takiego bladego, lekko nakrapianego, do mocnego, głębokiego, i jaskrawego, wręcz 'wściekłego'. Niektóre różowe poinsetty mają cieplejszy odcień, inne chłodniejszy, a niekiedy mienią się różnymi refleksami, jak te moje ;) Jest jeszcze kilka odmian mających kolor różowo-brzoskwiniowy. Wszystkie te kolory mają dużo większą głębię od tradycyjnego, czerwonego. Takie właśnie są moje kolorowe, doniczkowe gwiazdy betlejemskie z krepiny... Blush, ombre peach, cerise, primrose, i jest też mój ulubiony kolor white, z delikatnymi zielonymi ceniami..
Tworzac tę kolekcję, która pod względem kolorystycznym jest dopełnieniem dekoracji i efektu jakie chciałam uzyskać w tym sezonie, moim zamyśle na tegoroczne Święta ozdoby mają nieść wyjątkowy przekaz. Barwy mają być krzyczące, wyraźne, ale nie smutne, nie tradycyjne. Ma być kolorowo, radośnie, i po prostu inaczej. W roku ubiegłym w naszym domu stworzyłam stonowany wystrój, własnoręczne ozdoby, wydobyłam naturalne bombki ze słomy + zrobiłam zawieszki z suszonych owoców, i pierniczków. Tym razem będzie sporo bladego różu, szampańskiego i srebrnego koloru, szczególnie na choince. Tworząc zawsze staram się zrealizować swoje pomysły, mimo iż spełniam też marzenia innych, to jednak JA mam szansę narzucić swój indywidualny charakter moich prac. 
Jakie są poinsetty każdy widzi. Choć szczegółów wartych uwagi jest sporo. Przede wszystkim zastosowałam w użyciu aż 5 rodzajów krepiny. Dodatkowo krepinę cieniowałam innowacyjnymi metodami, suchymi pastelami. Wszystkie kolory poinsetti są właśnie w ten sposób barwione, prócz brzoskwiniowej, która powstała z krepiny ombre. Moje poinsettie mają około 35 cm wysokości i ogromne, kolorowe rozety, o średnicy dokładnie takiej samej jak ich  wysokość. Jak wiecie ja we wszystkim, co robię uwielbiam łączyć tradycję z nowoczesnością, więc to ma tutaj zastosowanie. 
Już jakiś czas temu, wśród nowości na rynku kwiaciarskim i craftingowym kupiłam kilka rodzajów papierów i folii do pakowania bukietów. Wszystkie gwiazdy, które opuszczają moja pracownię umieszczam w malutkich ozdobych 'płaszczykach' - bordowej folii florystycznej, z szampańską lamówką. Z kolei naszą domową poinsettę w kolorze blush opakowałam w brązowo-złocity papier, i ją również będę mogła umieścić w doniczce, lub w wazonie.
Ostatnie poinsetty już po mału 'rozchodzą' się w różne miejsca docelowe, przypominając o tym, co autorka ma na myśli ;) Niech ten czas, jakże inny od ubiegłorocznego nie przynosi Nam smutku, uczucia osamotnienia, i zwątpienia. Mimo wszystko chcę widzieć uśmiech na twarzach, bo wierzę w to że kolejny rok będzie już tylko lepszy! Ponoć poinsettia ma bardzo pozytywny wpływ na stan naszego ducha. Myślę, że moje poinsesettie będą idealnym prezentem świątecznym, szczególnie, że pod względem symboliki roslina ta umacnia więź z rodziną i z przyjaciółmi. 
Meksykańska legenda głosi historię małej dziewczynki o imieniu Pepita, której z powodu ubóstwa nie było stać na prezent dla Jezusa. Dlatego w Wigilię do Kościoła zaniosła bukiet zielonych liści, który (co zaskoczyło wszystkich) zaczął pod wpływem ciepła przybierać intensywnie czerwony kolor.  
Czy wiedzieliście, ze pod względem gospodarczym poinsecja jest najważniejszą rośliną na świecie?Poinsettia, czyli poisecja nadobna, wilczomlecz nadobny, to pochodzący z Meksyku i Gwatemalii krzew ozdobny. W XX wieku wyhodowano gatunki, które dobrze znosiły klimat panujący w domach strefy umiarkowanej. Te gatunki poinsetti zostały polubione szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie sprowadzono pierwsze odmiany właśnie dla celów ozdobnych. 12 grudnia w wielu krajach (także w Stanach Zjednoczonych) jest Narodowym Dniem Poinsecji. To data śmierci wynalazcy ozdobnego gatunku rośliny - Joela Robertsa Poinsetta. Także w wielu państwach jest symbolem Świąt Bożego Narodzenia, podobnie jak choinka. 


NOWY POST! Witajcie :) Czy wiedzieliście o tym, że pod względem gospodarczym poinsecja nadobna znana pod nazwą gwiazda...

Opublikowany przez Weekendownik Niedziela, 13 grudnia 2020
5 świątecznych marzeń florystki

niedziela, listopada 29, 2020

5 świątecznych marzeń florystki

Dekoratorka kwiatowa, kwiaciarka, dizajnerka kwiatowa, projektantka florystyczna. Florystka. Niekiedy jest Nią Pani botanik, innym razem Pani ogrodnik, aż wreszcie -crafterka, układająca kwiaty z papieru, bądź z innych materiałów. Każda z nas dekoruje i tworzy swoje projekty z zamiłowaniem do kwiatów, roślin, i do pięknego dizajnu, ale przede wszystkim robimy to z myślą o stworzeniu z kwiatów dla Kogoś. To właśnie florystka projektuje prezenty dla innych. Wymyśla a często też składa ozdoby, bukiety, jakie sprawiają radość innym. Układa okolicznościowo, na imieniny, urodziny, na ślub, ale też na święta. Florystka to też osoba pełna pasji, pomysłów, umiejętności manualnych. Stworzy niejeden zachwycający upominek. No tak, ale co w takim razie może być prezentem dla Florystki? 

Co może ucieszyć florystkę? Jaki prezent na Święta najbardziej by uradował mnie? Zapewne myli się Ten, który twierdzi, że Jej już lepiej kwiatów nie wręczać ;) Ale florystka byłaby zachwycona także innymi prezentami. Od czasu do czasu pojawia się na moim blogu artykuł o życzeniach świątecznych naszych domowników, tematy, które też mogą być dla Was inspiracją. O tej porze układamy w naszym domu list do Świętego Mikołaja. Prawdę powiedziawszy mowa tutaj głównie o spisywaniu listu przez naszego syna, ponieważ jest z tego niezła rodzinna zabawa. Jednak nie ukrywam, że towarzyszą temu różne myśli związane z niespełnionymi jeszcze marzeniami wszystkich domowników. Ja jestem takim 'zbieraczem' tych marzeń i pomysłów, ponieważ to ja w domu uchodzę za osobę wyłapującą takie myśli i wyobrażenia od wszystkich członków familii. 1. KLIK 2. KLIK
W tym roku postanowiłam napisać Wam o kilku SWOICH pragnieniach, które okazały się dla mnie bardzo ważne do spełnienia. Jak wiecie od ponad roku tworzę kwiaty z krepiny. Moja koleżanka nazwała mnie florystką, a kiedy zbliżały się moje urodziny podpytała mojego męża: "Ale Madzia to chyba kwiatków już by nie chciała dostawać w prezencie?". Kwestię tę to my już sobie wyjaśniłyśmy ;), ale mój mąż kupując mi róże, żartował ostatnio: "ale kwiatków, to chyba kwiaciarka sobie nie życzy?" 
Ja uwielbiam spełniać marzenia moich bliskich, ale o sobie czasem zapominam. Może tak: zazwyczaj sama sobie wymyślę, a niekiedy i wyczaruję ;) Prezenty oczywiście też dostaję. Więc ten wpis pokażę mojemu mężowi. Już od pewnego czasu wiem czego potrzebowałabym w swojej kosmetyczce, i w pracowni. Wiem też o czym marzę i co sprawiłoby mi radość. Powiem Wam, że układając kwiaty, uwielbiam mieć pod ręką wszystko, co z nimi związane. Mimo iż do niedawna aż tak bardzo nie odczuwałam takich mocnych potrzeb, od dwóch miesięcy chodzą mi po głowie marzenia związane z wykonywaną pasją. O tych drobnych napiszę w tym wpisie. 
Jako pierwsze marzenie w moim przypadku, i pewnie też dla innych florystów, crafterów byłoby - otrzymać aparat fotograficzny. O moim poprzednim nabytku Fuji Film XA2 sprzed kilku lat pisałam w artykule polecającym. Oj ile się od tego czasu zmieniło w moim życiu, ile zmian, a i aparat już mnie nie zachwycał, ani też jego praca. Jeszcze w roku ubiegłym używałam aparatu w moim telefonie, a w tym roku to już będzie nowy model bezlusterkowiec, nowa jakość i nowa wizja. Powiem Wam szczerze, że zmiana aparatu dostarcza również takiego odświeżenia dla twórczości. Dobry aparat fotograficzny jest niezbędy do prowadzenia bloga, a także do prosperowania kwiaciarni, szczególnie tej internetowej.. Chyba nie muszę Wam pisać jak ważne jest stworzenie własnego stylu w portfolio. Dla mnie zdjęcia są bardzo istotne, bo nie prezentując swoich kwiatów w tutorialach, czy na wideo, mając dobry aparat foto, mogę odpowiednim światłem i oświetleniem pokazać więcej - wszystkie szczegóły moich prac i sprawić, że będą w pewnym sensie ożywione.
Nail Studio - Przyznajcie, że kwiaciarka, crafterka a nawet florystka-projektantka, bardzo często prezentuje prace ukazując swoje dłonie, a niekiedy i paznokcie. Nie raz w mojej twórczości moje ręce się pojawiają. Powiem szczerze, uwielbiam taką prezentację bukietów, a już z pewnością pojedynczych kwiatów. Dla mnie jest to nie tylko estetyczne, ale również takie wiążące florystkę (mnie) z Jej (moją) twórczością. Gdy florysta przedstawia kwiaty tylko w wazonach, kojarzy mi się to z martwą naturą. Ja prawie zawsze ukazuję swój projet w dłoni, co go ożywia. :) Zresztą nie ukrywam, że jestem ze swoich dłoni bardzo dumna. Ponieważ pomimo tej papierowej pracy, udało mi się w miarę możliwosci utrzymać formę skóry, a nawet poprawić wygląd paznokci. Na pewno podobne dylematy mają kwiaciarki układające kwiaty świeże. Przyjemnie byłoby pochwalić się schludnymi dlońmi?
Pewnie zaskoczę Was bardzo, że jako pierwsze na liście wpisuję studio do pielęgnacji paznokci, które na pewno niejedna kobieta już posiada w swoim domu. Jestem tak podekscytowana właśnie tą nowością, bo nigdy wcześniej nie ając większych problemów z paznokciami, nie pomyślałabym o takim prezencie. Paznokcie żelowe od czasu do czasu lubiłam sobie sprawić w gabinecie manicure (tak aby zadbał o mnie Ktoś inny, jednocześnie dając zarobić tej osobie), więc jeszcze do niedawna nawet nie wpadłabym na taką zachciankę. Od roku, odkąd dużo wycinam i kleję, i zresztą odkąd niefortunnie dla branży kosmetycznej panuje pandemia, zauważyłam, że wysuszyły mi się panokcie. Stały się bardziej łamliwe, trudniej mi było też zapuścić je choćby na niewielką długość. Oczywiście, jak się domyślacie, tworząc, nie lubię mieć spektakularnych długości, ale kilkumilimetrowe, zdbane, i zdrowe paznokcie są dla mnie absolutnie must have. Ja spełniłam już to marzenie.. Dzięki zakupie studio nails wypróbowałam już opcję paznokci hybrydowych, a ostatnio po raz pierwszy nałożyłam sobie paznokcie żelowe z końcówką french. Super sprawa, gdyż mogę w każdej chwili je uzupełnić, dopiłować, utwardzić. Polecam każdej florystce.
W tym świecie kwiatów własnego projektu, uwielbiam mieć wszystko pod ręką. Aby stworzyć nieskazitelne kwiaty potrzebuję najlepszych narzędzi do pracy. Zresztą chyba jest kilka zawodów w których używa się szczególnych akcesoriów do pracy?  Jestem pewna, że każdą dekoratorkę, florystkę, ucieszą.. dobre nożyczki. Ostre nożyczki są niezbędne do cięcia papieru. Spore, i mocne nożyczki  przydają się do obcinania dużych, grubych gałązek, także do mocnych łodyg. Mniejsze, bardzo ostre nożyczki służą mi do szczegółowego wycinania płatków i kształtu listka z papieru. W kwiaciarni  ze świeżymi kwiatami potrzebne są też duże nożyczki typu bonsai (o takich też marzę i ja). Poza tym crafterzy używają nożyczek z ząbkami, a także cążek, aby nadać kształty drutom i krepinie ;) To taka podpowiedź. Myślę, że florysta nie pogardzi też nożyczkami do sesji zdjęciowych - czyli designerskimi modelami używanymi wyłącznie do fotografii. Mam cztery rodzaje nożyczek, ale takie dekoracyjne, piękne nożyce zdobione, srebrne, z brązu, miedzi, stali nierdzewnej, w stylu vintage, bardzo mi się podobają. Zresztą to znak rozpoznawczy kilku branż... i chętnie bym przygarnęła taki prezencik!


W roku poprzednim pisałam Wam o książkach.. W tym roku - Notesy, Albumy, planery. Wszystko to co związane jest z planowaniem twórczości florystycznej, a w czym można pisać, rysować, wklejać. Jakie rzeczy? Realizacje, zdjęcia, karty botaniczne, strony z książek dla florystów, a nawet suszone kwiaty. W albumach florysta może tworzyć szkice swoich projektów. Szczególnie ważne są kształty i kolory. Można stworzyć sobie książkę kwiatów, lub roślin (coś w stylu herbarium). Pięknie wyglądają umieszczone w ramkach płatki kwiatów, czy liście z opisami. Album można też przeznaczyć do swoich gotowych już projektów, wklejając zdjęcia ze swojej internetowej pracowni. Będzie to wówczas takie namacalne portfolio, na wypadek, gdyby klient odwiedził florystkę w Jej warsztacie. Jeśli chodzi o planery, to chyba za mocno nie muszę się rozpisywać. Osobiście uważam, że w takich pracowniach crafterów najfajniej się sprawdzi duży planer. Im większy, tym lepszy! 
Ostatnia moja propozycja na pewno Wam się spodoba. Zresztą już pewna czytelniczka zauważyła, że mimo iż jestem wierna tradycji, z czego nie jestem w stanie zrezygnować nadal, to jednak idę wraz z duchem czasu. Uważam, że również elektronika sprawdza się we florystyce, i to nie tylko w kwestii sprzedaży kwiatów - handlowej, lecz również w trakcie edukacji. Odkryłam kilka aplikacji związanych z florystyką i z botaniką. Przede wszystkim na plus przemawia możliwość odczytu nazwy i wyglądu kwiatów i roślin. Poza tym podoba mi się tam wiele cennych informacji na temat danego gatunku. Atlasy roślin są niezbędne w twórczości związanej z florystyką. Dzisiaj podrzucam Wam poniżej kilka linków na appki. Jeśli kwiaty Was interesują, chcecie o nich więcej wiedzeć, rozpoznawać je, lub tworzyć z nimi piękne zdjęcia to koniecznie sobie zainstalujcie też aplikację artystyczną. Większość z nich przy ściąganiu jest darmowa i to od Was zależy czy skorzystacie z płatnych funkcji. 1. Flower Art Ideas (piękne aranżacje płatków+rysunki); 2. Flower Wheel  (kolorystyka bukietów); 3. Czyj to liść (Lasy Państwowe); 4. Atlas Roślin (tu chyba za wiele pisać nie muszę). Teraz florystka może już zająć się oczekiwaniem na nadejście Świąt Bożego Narodzenia. 

 

Nowy Post! Dzień dobry!⭐ Jak co roku o tej porze szykujemy listy do Świętego Mikołaja. Tym razem szczególnie pomyślałam...

Opublikowany przez Weekendownik Poniedziałek, 30 listopada 2020

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik