sobota, 25 marca 2017

kolorowe gofry


Witajcie wiosennie! Co prawda większość owoców nie ma jeszcze swojego sezonu, ale mamy piękny weekend, który spędzamy w trójkę głównie w ogrodzie i poza domem. Temperatura powietrza bardzo pozytywnie nastraja, dlatego drugie śniadanie zaserwowałam w formie pikniku. Wszyscy aż oblizywali palce po takim słodkim śniadanku, które w sumie było dietetyczną wersją tego co uwielbiamy wszyscy :) Ponoć do godziny 12 w południe można jeść słodycze, więc wyrobiliśmy się. Ciasto na gofry miałam gotowe już pół godziny wcześniej i gdy wszyscy już pojawili się na dole, przystąpiłam do dzieła. Chciałam podzielić się z Wami przepisem na ponoć jedne z mniej kalorycznych gofrów. Pokazać jak je udekorowałam. A dekoracji można użyć przeróżnych - zgodnie z naszym apetytem. Bawcie się smakiem i kolorem tak, jak my! Przepis mam od dobrej koleżanki, która te gofry robi przynajmniej raz w tygodniu. Inspiracją do pikniku gofrowego były zdjęcia i przepis z wydania 07/08 magazynu Tesco

niedziela, 19 marca 2017

samoloty z kartonu


Odkąd pamiętam, zafascynowana jestem samolotami. Zresztą od młodych lat byłam poniekąd związana z nimi. Kiedyś mój tata pracował w dziale mechanicznym bydgoskiego lotniska. Jako mała dziewczynka pomimo płci żeńskiej podziwiałam Jego umiejętności. Jednym z naszych wspólnych zajęć w czasie wolnym, już od wtedy, gdy skończyłam kilka lat było modelarstwo. W Bydgoszczy, skąd pochodzę, w ścisłym centrum mieścił się  sklep z akcesoriami dziecięcymi i zabawkami, jedyny niepowtarzalny, który zresztą co weekend odwiedzaliśmy zakupując coraz to nowsze kartonowe i inne zestawy. Składaliśmy nie tylko samoloty, ale dzisiaj temat jest jeden i to właśnie moment, aby powrócić do dzieciństwa. Choć obecnie z samolotami głównie łączą mnie loty z Północnej Irlandii gdzie mieszkam z rodziną, do Polski, nie sposób na tym skończyć zainteresowanie nimi. Latamy razem z kilkuletnim synkiem przynajmniej kilka razy w roku. Tak naprawdę pierwszym samolotem naszego Alexandra był podarowany przez przyjaciół plastikowy samolot pasażerski, sterowany na pilota. Oczywiście przyjdzie jeszcze czas, aby nasze dziecko zainteresowało się w przeróżny sposób tematem latania i samolotów, ale nie mam nic przeciwko temu, aby już pomału zacząć spełniać Jego wyobrażenia 'o lataniu'. Nie jestem zwolenniczką nagminnego kupowania dziecku zabawek, które wręcz przeładowane leżą później w dziecięcych pokojach na dywanach, a zazwyczaj aż wysypują się z pojemników, aby później z sentymentu stać się 'rupieciami' przechowywanymi przez rodziców w piwnicach, pawlaczach, itd. Mimo to uważam zabawki kartonowe za te, których nigdy za wiele. Nie jest to z pewnością tylko i wyłącznie z powodów czysto ekologicznych, ani tez ideologicznych. Uważam zabawki kartonowe przede wszystkim za najbardziej twórcze, rozwojowe, a do tego bezpieczne jak żadne inne.

poniedziałek, 13 marca 2017

Wrocław zimą


Nie wiem jak Wy, ale ja mogłabym zwiedzać przez cały rok. Co prawda więcej możliwości mamy w cieplejszych miesiącach, ale jeśli w grę wchodzi przede wszystkim obejrzenie zabytków, czy atrakcji wewnątrz budynków, co w dużej mierze zdarza się podczas podróży do miast - naprawdę można sobie pozwolić to zrobić zimową porą. W czasie naszej dwudniowej wycieczki po Wrocławiu mieliśmy to szczęście zobaczyć nie tylko Wrocław z perspektywy wizyt w zamkniętych pomieszczeniach, ale też w wolnych chwilach spacerowaliśmy na Rynku wrocławskim i w innych czarujących miejscach tego pięknego miasta. Znane nam są widoki towarzyszące dziadkowi mrozowi w słońcu, jak i w olbrzymim zaszadzeniu. Każdy z tych krajobrazów bardzo nas oczarował, a najbardziej olśniewał sam Breslau. Idealnym dla nas terminem okazał się 13 luty, kiedy bilety lotnicze Ryianair z lotniska w Belfaście były w bardzo dobrej ofercie cenowej. To tylko jeden z plusów dlaczego warto było znaleźć się tutaj właśnie tuż przed Walentynkami. Dla nas największym prywatnym zadowoleniem okazało się spotkanie z naszymi przyjaciółmi, rodzicami chrzestnymi Alka. Jestem uradowana z tych chwil, kiedy wraz z moją przyjaciółką mogłam przechadzać się ulicami miasta z którego Ona pochodzi. :) Mam nadzieję, że w tym artykule trochę Was zachęcę do takiej wyprawy także z dzieckiem, bo Wrocław posiada całe mnóstwo atrakcji dla starszych i młodszych. Niektórych nie mogliśmy zobaczyć ze względu na porę roku właśnie. Pamiętajmy jednak, że zawsze można Tu powrócić latem.



piątek, 10 marca 2017

Kuchnia Polska według Pawła Małeckiego


Wraz z wiosną, która u nas w Ballymenie w Północnej Irlandii nadchodzi już od kilku dni, w moich wspomnieniach - Polska sprzed wielu lat. Polska pachnąca kwiatami z pól, Polska przepełniona owocami zerwanymi z krzaczka i spadającymi z wieloletnich drzew w ogrodzie. Słodka, jak miód z wiejskiej pasieki, jak prawdziwa kwaśna śmietana i świeże od krowy mleko. Wiosna, lato, jesień, zima. Jakikolwiek czas by nie nastał zawsze kojarzy mi się z kuchnią polską, która jednak pozostanie nr 1 dla mnie i w moim domu, mimo, że czasem też eksperymentuję gotując potrawy pochodzące z innych krajów. Wiosna sprzyja przemianie, pojawiają się nowe pomysły, a w mojej kuchennej biblioteczce nowa książka Lidla z którą przypomnę smaki tradycyjnych ciast i deserów polskich. Te najlepsze z mojego rodzinnego domu i znane mi z domów przyjaciół mojej rodziny. Rozpoczynam nowy cykl na blogu od ciast owocowych i lada moment wielkanocnych wypieków. Właśnie tutaj znajdziecie zbiór wszystkich wypróbowanych przeze mnie przepisów Pawła Małeckiego, które przygotował dla Kuchni Lidla. Słodka Kuchnia Polska to wiele tradycyjnych smaków zobrazowanych na poniższych zdjęciach uchwyconych w książce. Tyle prostoty, a smak najlepszy na świecie!




wtorek, 7 marca 2017

kremówki Kuchnia Lidla (na Dzień Kobiet)


Kuchnia Polska według Pawła Małeckiego to książka, którą otrzymałam od Roksany z Moje Rękodzieło i postanowiłam właśnie teraz przygotować pierwszy deser z tego wydania. Mój mąż bardzo tęskni za smakami znanymi Mu z naszych wizyt w Polsce, za polskimi ciastkami, tortami i deserami. Otóż mój Węgier ostatnio odrobinę poczuł się rozczarowany, gdyż przez ostatnich kilka tygodni najzwyczajniej zrezygnowałam z pieczenia ciast z powodu urlopów i chorób toczących się nieustannie w naszej rodzince. Odpukać choroby zostały zażegnane, a my na razie nie wybieramy się w dłuższe podróże. Jutro świetna okazja, aby poczęstować wszystkich Tych, którzy pamiętają o kobietach, czyli o nas. Pamiętajmy o Innych, ale też o sobie. Wiadomo Dzień Kobiet 8 marca, jest chyba najbardziej znanym od wielu lat świętem. Z tej okazji moje Drogie Kobietki już dzisiaj chciałabym Wam życzyć, abyście czuły się stu procentowymi kobietami, jakkolwiek to sobie wyobrażacie, zawsze z uśmiechem na ustach i spełnione. Myślę, że polskie kremówki to chyba najbardziej znane ciastka z nadzieniem kremowym. Ja wykorzystałam przepis zamieszczony na stronie Kuchnia Lidla, którego składniki podaję także tutaj. Dokładny sposób wykonania znajdziecie: kremówki wg Pawła Małeckiego

poniedziałek, 27 lutego 2017

klocki kukurydziane - PlayMais


Ledwo przekroczyliśmy drzwi lotniska w Dublinie, po powrocie z Polski, a przekonaliśmy się po raz kolejny o tym, że żyjemy w mokrym klimacie. Pierwszy weekend w Północnej Irlandii spędziliśmy głównie w domu z powodu dwudniowej ulewy, która nie pozwoliła dobrze wysunąć nosa poza strefę naszego gniazdka. Za wiele tym razem nie narzekaliśmy, gdyż zwykle po powrocie z urlopu, i po podróży samolotem jedynym naszym marzeniem jest na chwilkę odsapnąć. Dlatego właśnie zaraz po porannych zakupach, te dwa dni (jeszcze wolne mojego męża) byliśmy dosłownie zamknięci w naszym domu. W takich momentach nie nudzimy się, i ten czas wykorzystujemy na edukację Alexandra, oraz na wszelkie zabawy, w szczególności na grach planszowych. Prawdę powiedziawszy idealnie się stało, że nigdzie nie powędrowaliśmy, gdyż wydobyłam z mojej obładowanej walizki wszystkie przywiezione z Polski rzeczy. Odnalazłam pudełeczko, które przyjaźnie zachęcało kolorami, aby tylko je rozpakować. Ten wyjątkowy prezent, który przysporzył nam wiele radości i zabawy w sobotnie popołudnie Alex otrzymał od swoich rodziców chrzestnych z Polski. Muszę się przyznać, że nie miałam pojęcia o takich klockach kukurydzianych nigdy wcześniej, a teraz jestem nimi oczarowana. Jak się okazuje, moja przyjaciółka świetnie zna się w temacie, sama już wychowała dwie córki i za każdym razem idealnie potrafi wyszukać ciekawy i praktyczny prezent dla Alexandra. Klocki kukurydziane, lub jak niektórzy je nazywają - pianki to najbardziej ciekawa i bezpieczna zabawka jaką spotkałam do tej pory. Co ważne dla nas, są lekkie i z łatwością mogliśmy je transportować. Klocki mają szereg plusów jeśli chodzi o rozwój dziecka, nie będę ich wymieniała. Zapraszam do poczytania na stronę dystrybutora.


sobota, 18 lutego 2017

Sky Tower Wrocław



Fajne uczucie znaleźć się na ostatnim 49 piętrze najwyższego budynku mieszkalnego w Polsce. W mieście Wrocław już od kilku lat (2012) przy ulicy Powstańców Śląskich mieści się Sky Tower. Obiekt ten złożony z trzech budynków, znajdujący się w centrum miasta powstał z myślą, aby zachwycać, ale także w celu odpowiedniego komfortu. Mieszkalny, handlowy 'drapacz chmur', oprócz ekskluzywnych apartamentów posiada galerię handlową, hotele, obiekty rekreacyjne (fitness Academy) i punkt widokowy - do którego zaglądają turyści i pospolici mieszkańcy miasta. Wiadomo, miejsce jest prestiżowe głównie dlatego, że znajdują się w nim apartamenty w niesamowitym standardzie, na różnych piętrach, do 47, o różnej wielkości i z ogromnymi oknami zapewniającymi widok na różne części Wrocławia do wyboru. W większości już kupione lub wynajmowane za spore kwoty mają za zadanie zapewnić komfortowy dom. W standardzie jest tutaj klimatyzacja, zasłanianie okien, otwieranie okien, włączanie muzyki i filmów. Wszystko to ze sterowaniem, tzw. Home Managment System.


wtorek, 14 lutego 2017

oczami dziecka


Jedyna, niepowtarzalna więź, miłość najprawdziwsza na świecie. Miłość dziecka. Walentynki to ogromna zabawa dla starszych i młodszych, okazja do pocieszenia swojego ego. Kupujemy bieliznę żonie, aby zadowolić siebie. Robimy czekoladki dla męża, aby podjeść słodkości. a z dzieckiem wystarczy promienny uśmiech, chwila wspólnej spontaniczności. Dziecko, które nie tylko na ulicy, ale też w przedszkolu, i przecież w domu słyszy o Walentynkach, pokazuje nam jak prosta i ciepła jest miłość. Więc. Ani słowa o wspólnych planach na wieczór z mężem, za to sporo rozgłosu na temat rodzinnej wyprawy do Zoo. Nie mówimy o zorganizowanej kolacji 'we dwoje' a o obiedzie. Cały dzień razem, Alexander przeszczęśliwy, uśmiechnięty. Dostał już kilka czekoladek. Jest pięknie, lecz nie ukrywam, my z mężem planujemy randkę we dwoje. Może uda się uśpić Alka wcześniej, aby nie umknął cały wieczór na wspólnym oglądaniu bajek.

Alek: Mamo, dlaczego wszędzie są serduszka? Ja: A bo wiesz Aleksiu, dzisiaj wszyscy ludzie są weseli i mówią bliskim, że Ich kochają. Alek: Mamo, ale przecież ja nie kocham wszystkich, ja kocham Ciebie!