sobota, sierpnia 10, 2019 13

nasz rodzinny letni spacer w Bydgoszczy i Fontanna Potop

Kiedy tworzę wpisy na temat mojego rodzinnego miasta, jestem bardzo ostrożna. Do Bydgoszczy mam ogromny sentyment związany głównie z moimi latami dziecistwa. Tutaj się urodziłam, ale już sporo czasu nie mieszkam i pewnie nigdy tu nie powrócę.. Co dziwne moje dziecięce stopy, choć głównie docierały do miejsc rozrywki - typu Ogród Zoologiczny, czy Leśny Park Kultury i Wypoczynku Myślęcinek to również odwiedziłam rodzinnie kilka zabytków naszego miasta w tym Kościoły i przynależne Parki. Nie ma tego wiele w Bydgoszczy, ale te które są, zachwycają i pozostają w pamięci na długo. No właśnie ta moja Bydgoszcz jest bardzo zróżnicowana pod względem atrakcji, a kilka jej miejsc zrekonstruowano w ciągu ostatnich paru lat np. Wyspę Młyńską czy jej odcinek  wzdłuż Młynówki. Odnowiono je całkiem niedawno, przez co nabrały bardziej komercyjnego charakteru. Bydgoszcz z pewnością słynie z kilku spichrzy w okolicach Starego Rynku, oraz z Bazyliki, o której kiedyś Wam na pewno napiszę...
Dzisiejszy wpis nie ukaże Wam atrakcji bydgoskiej, jaką jest Fontanna Potop położona w Parku Kazimierza Wielkiego przy Placu Wolności w pełnej odsłonie, z perspektywy fotografa. Zdjęcia wykonane w tym miejscu jednoznacznie robiłąm z myślą o rodzinie, jako tło naszego rodzinnego spaceru śladami mej młodości. Nie ma tutaj ujęć artystycznych samej rzeźby, tym razem skupiłam się tylko na nas... Natomiast chciałam Wam przedstawić trochę inną odsłonę i napisać o moich odczuciach z tym miejscem związanych, także o samej fontannie, i jej historii. Ponieważ Bydgoszcz i jej mieszkańcy stracili Fontannę na wiele lat, i bardzo długo starali się o jej zrekonstruowanie, postanowiłam napisać też o tej odnowionej już obecnie kopii Fontanny Potop i Jej powstaniu. Zachęcam Was przy okazji wizyty w Bydgoszczy, aby udać sie do Parku Kazimierza Wielkiego i zobaczyć to piękne miejsce, spacerując, lub przysiadajac na jednej z ławek z tradycyjnym lodem bydgoskim w dłoni.
Dawniej ja wraz z moją rodzinką, zazwyczaj po odwiedzinach u cioci i po niedzielnej wieczornej Mszy św odbywającej się w Kościele św. Piotra i Pawła, głównie latem, zatrzymywałam się na krótko przy fontannie. Dla mnie dziewczynki urodzonej pod koniec lat siedemdziesiątych wówczas nie była to Fontanna Potop. Fontanna teraz była z czterema kamiennymi rybkami autorstwa Józefa Makowskiego uzupełnionymi w narożnikach do oryginalnej misy Fontanny Potop. Fontanna zawsze przyciągała mnóstwo rodzin z dziećmi. Wszyscy urodzeni po Drugiej Wojnie Światowej taką właśnie fontannę pamiętają... Zachowała się tylko misa fontanny z czerwnego piaskowca. Po czym? Wielka szkoda, że bydgoszczanie urodzeni w latach przedwojennych nie doczekali momentu jej odbudowy w 2014 roku, po zniszczeniu i przetopieniu przez Niemców w 1943 roku na broń armatnią oryginalnych rzeźb umiejscowionych w misie. Nie sądzę, aby 'dzieciom tamtych lat' nie zależało na jej zrekonstruowaniu, mimo iż wiadomo, że twórcą oryginału był zdolny i wybitny rzeźbiarz niemiecki tworzacy rzeźbę Fontanny Potop od 1897 roku - Ferdinand Lepcke. 

Przez pierwsze 39 lat od uroczystego odsłonięcia ta piękna rzeźba wieloczęściowa zdobiła Park jako dar dla Bydgoszczy za wierność dla państwa zaborczego pruskiego. Bromberg, taką ma historię zapisaną w kartach. Ogromna i piękna rzeźba stanowiąca w tamtych latach nieprzeciętne dzieło miała przyczynić się do podwyższenia poziomu życia kulturalnego Bydgoszczy, a tym samym cieszyła oczy mieszkańców, stanowiła o wyjątkowości Miasta Bydgoszcz. Wszyscy chętnie zatrzymywali się przy Fontannie robiąc sobie i bliskim fotografie. Kiedy ta rzeźba została zniszczona na cele wojenne, to tak jakby miasto straciło swoje serce. Strat w Bydgoszczy było więcej, głównie te związane z obszarem Starego Rynku po Krwawej Niedzieli. Wielu cennych budowli nie udało się odbudować.  
Jednak Fontanna Potop, a dokładnie jej rzeźba miała swoje dwie kopie w innych państwach (świadczy to o jej wyjątkowości), z których jedna zachowała się po Wojnie. Między innymi na podstawie zachowanej kopii, a także zdjęć zgromadzonych przez bydgoszczan ostatecznie doszło do odbudowy. Ale zanim to nastąpiło, przeminęło kilkadziesiąt lat. A pierwsze konkretne wzmianki  o zbiórkach pieniędzy na ten cel pojawiały sie po roku 2004. I tak po wielu zbiórkach i stworzeniu projektu rzeźby, a także dokonaniu wyboru twórcy zaczęto plan realizować. Początkowo powstały projekty i wyceny.

Ostatecznie pierwsza część rzeźby przedstawiająca niedźwiedzicę z martwym niedźwiadkiem w pysku powstała z rąk Jacka Guzery z Kielc, autorem rzeźby jest Michał Pronobis. Przez rok rzeźba ustawiona była przed Centrum Handlowym Drukarnia, a następnie po wykonaniu prac renowacyjnych misy fontanny przeniesiona już do Parku. W tym czasie również nastąpiła na koszt miasta rekonstrukcja mozaiki wokół fontanny. Dwaniej mozaika o wzorze pięknych fal po dewastacji rzeźby przez Niemców i pozostawieniu fontanny z rybkami została zalana betonem(!).
Kolejna część rzeźby Potop z mężczyzną i wijącym się wokół niego wężem morskim wykonana została w dość krótkim odstępie czasu. Twórcą jest Jacek Guzera, a autorem Michał Pronobis. Największa część odlew z brązu o wysokości 7 metrów dostarczony z Kielc został do miasta w 2014 roku. Całość przedstawia silnego mężczyznę niosącego półnagą (prawdopodobnie martwą) kobietę przerzuconą przez ramię, a drugą ręką pomagającego innemu nieco starszemu mężczyźnie wspiąć się po skale. Autorstwo Michał Pronobis, wykonanie Jacek Guzera. Po końcowych remontach i podłączeniach w 2014 nastąpiło uroczyste odsłonięcie Fontanny.
Opis Fontanny Potop: Każda fontanna jest symbolem nieprzerwanego życia, jest symbolem źródła życia. W scenach przedstawionych w Fontannie Potop istnieje przesłanie biblijnego potopu. Ta rzeźba choć dramatyczna, nie ma nieść złowrogich odczuć dla mieszkańców (politycznych). Wykonana w sposób artystyczny, nie ku czci i chwale (jak większość tego typu rzeźb-pomników z brązów). Ma pobudzać wyobraźnię swym pięknem, i przywoływać dobre skojarzenia i stanowić wyjątkową dekorację miasta. Interesujące jest to co przedstawia,  budzi kilka mocnych uczuć. Każdy może jej obraz odbierać indywidualnie.
Wykonana jest w trzech częściach. Dokładnie też z nurtem tworzenia w latach Lepckego, trochę tradycjonalna, trochę antyczna, i odrobinę mitologiczna. Niedźwiedzica matka, wraz z martwym młodym niedźwiadkiem, mitologiczna scena z walczącym wężem, oraz ostatecznie najważniejsza dopieszczona pod każdym względem monumentalna 7 metrowa scena przedstawijąca mężczyzn i kobietę, oraz kobietę i dziecko patrzące w jej kierunku. Można wokół tej fontanny chodzić godzinami, podziwiając każdy szczegół..
Jest to jedyna tak olbrzymia rzeźba wykonana z brązu szlachetnego w całej Europie, spełniająca wszystkie założenia (nie mogła przekraczać 7 metrów wysokości). Położona w Centralnym miejscu miasta, udoskonalona i dopieszczona także pod względem doprowadzenia wody, i stworzenia odpowiednich kanalizacji, z czym w latach jej tworzenia przez pierwszego twórcę, także finansowo zmagały się grupy pracowników. Koszty stworzenia Fontanny Potop wówczas wyniosły około 200 tysięcy marek w 39 latach pierwszego funkcjonowania. Natomiast koszty odtworzenia Fontanny i wyremontowania misy oraz mozaiki w czasach obecnych - 2,5 mln złotych. Muszę tutaj dodać, że koszty byłyby znacznie wyższe gdyby nie honorowy odznaczony właściciel firmy transportującej nieodpłatnie te rzeźby - Piotr Jodko. Dokładnie po 10 latach działaności Stowarzyszenia Potop doszło do realizacji marzeń wielu bydgoszczan..


13 komentarzy:

  1. Jak dobrze Ciebie znowu zobaczyć na zdjęciu. Pięknie się trzymasz. A Twój syn to cały Tata, jakby skórę z niego zdarł. :) Nie wiedziałam, że z Bydgoszczy pochodzisz. Ja mam rodzinę w Toruniu, więc zawsze jadąc ze Szczecina, odwiedzam Twoje miasto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak myślisz :) Ponoć nasz Alexander jest 'czysta mama' ;) Zdaję sobie sprawę, że te zdjęcia przedstawiają tę drugą stronę, zrobiłam te ujęcia celowo, aby było widać podobieństwo do tatusia :) W końcu słyszę to - o czym myślałam.. komponując te zdjęcia :)
      W Szczecinie byłam jakieś 12 lat temu... czas też na odwiedziny :)

      Usuń
  2. Bydgoszcz jest świetna :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. My bardzo lubimy parki i fontanny, pamiętam, jak zachwycaliśmy się fontanną w Wiśle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak fontanny i takie parki to tez nasze ulubione miejsca spacerów :)

      Usuń
  4. Piękna fontanna i Wy też pięknie wyglądacie :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magda, i wreszcie wspólna foteczka :) z moim Mężem <3 Często o tym zapominamy w czasie aktywnych wakacji :)

      Usuń
  5. Piekne miejsce, pięknie razem wyglądacie,a Twój mąż przypomina mi starego znajomego mojego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Madzia, Ona poważna On roześmiany, dwie połówki się dobrały :) ;) hihi To zdjęcie ma swoją historię, przekorną. Ale ja zawsze powtarzam, że najwazniejsze, aby dobrać się tak by iść w tym samym kierunku... Madzia mam nadzieję, że to skojarzenie ze starym znajomym jak najbardziej pozytywne. Bo mój mąż takim właśnie człowiekiem jest :)

      Usuń
  6. Ostatnie moje wizyty w Bydgoszczy były związane z delegacjami, ale może uda się tam pojechać w wolne dni i obejrzeć miasto i fontannę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam serdecznie :) Polecam chwilę odetchnąć od codzienności właśnie w Parku Kazimierza Wielkiego

      Usuń
  7. Cudowne miejsce :) Bardzo fajne zdjęcia i cudowna rodzinka :)
    „Zapraszam także do siebie na nowy post - KLIK

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są m.in. wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics. Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik