Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upominki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą upominki. Pokaż wszystkie posty
Feathers of Spring - Crepe Paper Parrot Tulips

niedziela, marca 17, 2024

Feathers of Spring - Crepe Paper Parrot Tulips


Wyobrażacie sobie, że już mamy wiosnę?! Wreszcie nadejdą ciepłe dni. U nas w Irlandii wszystkie drzewa kwitną, zrobiło się na nich zielono a także różowo. Coś czuję, że w tym roku będziemy mieli bardzo gorący sezon wiosenno-letni. Właściwie od początku marca poczułam dużo światła oraz promieni słonecznych, mimo iż nie miałam za bardzo czasu o tym wiosennym 'cudzie' myśleć. Jednak marzec to mój ulubiony miesiąc, więc odezwałam się 'artystycznie' do Was. W marcu przyleciałam do UK i poznałam mojego męża, w tym miesiącu wzięliśmy ślub. W marcu wynajęliśmy dom, w którym przeżyliśmy wspaniałe rodzinne dni i noce, czuliśmy się w nim wyjątkowo dobrze (jak w swoim). Mój mąż zdał w marcu egzamin na prawo jazdy. Czyli można rzec, że właśnie w marcu nam odmienia się życie. 


Muszę jednak przyznać, że nie każdy marzec był dla mnie pozytywny, jak choćby te dwa najmniej przyjemne: sprzed dwóch lat, kiedy wyczułam guza w piersi, lub ten gdy zmarł mój teść. Jednak wiem, że to właśnie w marcu dzieje się bardzo dużo w naszej codzienności. Zmiany są potrzebne, choćby człowiek zastał w miejscu, życie i tak pokaże to, co musi. Więc po co się wzbraniać i motać? Ja tak naprawdę bardzo lubię rozgraniczać wydarzenia z mojego życia od tego co dzieje się w moim wnętrzu. To jest bardzo istotne, że znalazłam swój azyl i dlatego zawsze cenię właśnie początek wiosny, bez względu na to, co przynosi życie. Mam wrażenie, że to ten czas we mnie zapoczątkowuje wiele nowych przedsięwzięć i wierzę, że już od tej pory będą mi towarzyszyły jak najlepsze i najbardziej trafne wydarzenia oraz decyzje. 

W mojej pracowni również wszystko budzi się do życia. To chyba dobrze że gdzie nie gdzie można napotkać stosy krepiny a także suche pastele (w nowych barwach), oraz uruchomione wiosenne projekty? Nie są to może tak duże przedsięwzięcia, ale razem z cieplejszymi dniami czuję jakby wracały mi siły, zdrowie, i jak gdyby ruszyła wena twórcza. Mam więcej chęci i inspiracji do tworzenia nowych kwiatów z papieru. Zewsząd dociera do mnie światło, czuję ciepło na skórze. Również moje myśli są rozgrzane. W głowie kręcą się pastelowe i ciepłe wyobrażenia. Fantazjuję o bukietach wiosennych, które są w tym roku w naszym domu. Nimi i nowymi kwiatami być może udekoruję stół. 



Jakiś czas temu zauważyłam, że przecież jeszcze nie stworzyłam tulipanów.. Jak to możliwe? Tulipany uwielbiam, szczególnie z okazji Dnia Kobiet, czy Mother's Day, lub po prostu z powodu nadejścia wiosny! O tak, te ostatnie dni były przecudowne, bo spędziliśmy je po prostu rodzinnie. W weekend zrobiliśmy wypad m.innymi zajadając się w porze obiadowej smacznymi kanapkami w Subway'u. Nie gotowałam, ale za to dzień wcześniej zrobiłam mojemu mężowi, świeżemu kierowcy, ogromny, przepyszny tort. Wreszcie będzie mógł siebie (mnie), naszą rodzinkę wozić. No ale wróćmy do wiosny w mojej pracowni. Powstał ostatnio pewien królik z bukszpanu (dziś go nie pokażę), oraz wspomniane teraz tulipany. 

Jak wiecie, jakoś z klasykami mi nigdy do twarzy, no więc wybór padł na parrot tulips. White, peach, libretto parrot tulips. To było trafione, bo ich wariacje kolorystyczne są odzwierciedleniem mojej pstrokatej (radosnej miłości) wiosny. Barwy i kształty, oraz wielkość płatków, prezentują pełnię mojego serca. Mnie przepełnia miłość do rodziny i ogromna wdzięczność, że jestem z Nimi. To jest przepiękne, że wciąż witam wiosnę razem z moim synem. Moje tulipany mają ciepłe odcienie, zupełnie jak moje uczucia. Uzyskałam ten efekt cieniując pastelami i sama nie wiem jak to się stało, że wyszły wręcz wkomponowane do mojej ulubionej wiosennej bluzki (a docelowo planowałam inny efekt końcowy)? Możecie to zauważyć na moich kilku fotografiach wykonanych 8 marca. 😊



Moje tulipany z papieru, wykonałam z dwóch numerów krepiny włoskiej gradient, jednak ostatecznie cieniowałam je dodatkowo suchymi Pan Pastel, całkowicie zmieniając podstawowe barwy. Jak już wspomniałam ten projekt miał być w innych (chłodniejszych) kolorach. Jak się okazało stworzyłam na nich soczyste, wiosenne refleksy. Całość skomponowała się świetnie z tym co działo się w Dniu Kobiet! Tulipany mają po sześć 'postrzępionych' płatków, sześć pręcików w potrójnej główce, oraz po dwa zielone liście. Początkowo zrobiłam ich pięć sztuk, ostatecznie powstało sześć (jeden jasny peach w prezencie). Myślę, że w pojedynkę lub w bukiecie prezentują się najpiękniej. Takie tulipany mamy w domu tej wiosny. Duże, falowane i wielokolorowe kwiaty, dokładnie w porze wiosennej. 

Obecnie tulipany papuzie są bardzo znane na świecie, choć nie zawsze tak było. Kiedy pojawiły się w ogrodach po raz pierwszy z udziałem wirusa, który atakował cebulki klasycznych odmian, zostały nazwane 'smoczymi'. Były ewenementem, zachwycającym ogrodników i pożądanym przez nich.  Cechują je poszarpane płatki, przypominające pióra, powyginane, nacentkowane różnymi plamkami o intensywnych barwach, kontrastujących ze sobą na każdym kwiecie. Obecnie, po wielu latach od wyodrębnienia wirusa, sprzedaje się różne rodzaje parrot tulips ze specjalnych hodowli. Pamiętajmy, że tego kwiatu jest pół światu (nie tylko w Holandii). A sadząc u siebie w ogródku lub wręczając komuś kolorowe tulipany, mnożymy radosną Miłość! 



Crepe Paper Flowers - Garden Peonies

poniedziałek, października 30, 2023

Crepe Paper Flowers - Garden Peonies

Z okazji Międzynarodowego Dnia Artysty - 25 października na blogu chciałam zaprezentować moje ludowe, piwonie ogrodowe z krepiny. Powstały one na chorwackiej wsi Bokordici, jako podarunek w formie bukietu dla wspaniałej kobiety, do której zmierzaliśmy na Słowację. Były to pierwsze kwiaty, które stworzyłam po moim prawie rocznym leczeniu i zrobiłam to dosłownie w kilka godzin w bardzo sprzyjających wakacyjnych warunkach. 

Przemierzając kilkanaście państw Europy wiedziałam, że w tym czasie nadarzy się ku temu idealny moment. Ponieważ cała wyprawa trwała prawie 28 dni, byłam pewna, że piwonie wykonam, jednak nie wiedziałam dokładnie kiedy usiądę do projektu. Spakowałam do auta kilka rolek krepin, oraz wszystkie niezbędne materiały i narzędzia do stworzenia bukietu. Podczas tej wyprawy poczułam się jak nowo narodzona, ale też zrelaksowana po wielomiesięcznej terapii. Już w połowie urlopu, gdy nie czułam zmęczenia i bólu, ogarnęła mnie fala kreatywności. Projekt piwoni opracowałam w moim workbooku, w jakim zawsze szkicuję kwiaty wraz z opisami. Pewnego poranka, gdy moi chłopcy smacznie spali zaprojektowałam wszystko. Wówczas już wiedziałam, że przedostatniego dnia pobytu w Chorwacji pogoda załamie się popołudniu, czego efektem będzie kilku godzinna burza. To był również dokładnie ten moment gdy przygotowałam tymczasową pracownię na świeżym powietrzu, oczywiście nie pod gołym niebem. Podczas burzy zasiadłam do wycinania i formowania płatków, liści i także środków moich piwonii z papieru. 

Następnego dnia zaraz po kąpieli w basenie i po naszym ostatnim śniadaniu w chorwackiej willi, z ogrodem pełneym cudnych kwiatów i drzew, na dwie godziny przed odjazdem w kierunku Węgier, złożyłam i polakierowałam bukiet trzech pełnych kwiatów i jednego pąka piwonii. Natchniona chorwacką wsią i kolorami lata, zdecydowałam się na użycie ciepłych odcieni krepin włoskich - peach i koralowy róż, gradient róż oraz soczyście zielony. Wspaniale pracowało mi się z tymi krepinami, a aby uzyskać lepszy efekt wielokolorowy po raz pierwszy w wykonaniu kwiatów wykorzystałam rodzaj cieniowanej krepiny z efektem ombre. Więc nie musiałam robić tego sama, jak dotychczas barwiąc suchymi pastelami. Spodobało mi się nowatorskie rozwiązanie, z gotową krepiną gradient. Płatki piwonii były w trzech wymiarach z 'poszarpanymi' brzegami. Wyszły dokładnie takie, jak sobie wyobraziłam rozpoczynając przedsięwzięcie. Gdy wspomnę moje pierwsze krepinowe kwiaty, jakimi były piwonie bukietowe według projektu zaprzyjaźnionej artystki Anny KLIK, to rzeczywiście widzę, że plan mój na ogrodowe piwonie w wiejskim klimacie zrealizowałam. Są tak odmienne od piwonii bukietowych.. A skąd pomysł i z jakim przeznaczeniem?


W tym roku, w sezonie letnim po długim leczeniu w UK, miałam między innymi możliwość wraz z moją rodzinką zamieszkać u wujków na słowackiej wsi. Rodzice Chrzestni mojego męża są bardzo otwartymi i życzliwymi ludźmi, u których zawsze jesteśmy mile widziani. Nie muszę Wam jednak tłumaczyć, jak wyjątkowy jest też sam fakt pobytu w takim miejscu, szczególnie jeśli z osobami z jakimi mieszkacie znajdujecie porozumienie i też wspólny język w wielu domowych, oraz gospodarczych kwestiach. Jestem pewna, że odkąd żyjemy w Irlandii, jest nam z pewnością jeszcze bliżej do przyrody i do zwierząt, cenimy sobie spokój i właśnie taką symbiozę ze wsią i jej mieszkańcami. Nie da się ukryć, że nigdy nie chcielibyśmy powrócić do typowo miejskich warunków. A na wczasach mocno doceniamy taką gościnność, gdzie czujemy się bezpiecznie i jak u Swoich. Zresztą przebywając lub jadąc w gościnę na wieś, to my musimy nauczyć się szacunku i pokory do właścicieli i do natury. Więc warto wybierać idealne miejsce, gdzie nie trzeba udawać zadowolenia, lub wchodzić Komuś w drogę. Nam dużo łatwiej znaleźć te pozytywne wibracje poza miastem.

Otwartość ludzi, proste, rodzinne życie, wsparcie w trudnych chwilach i szczera rozmowa to tylko efekt dobrych relacji i tej pokory. Na to się czeka i to też się daje od siebie. Są osoby, które wprowadzają do Twojego życia uśmiech, nadzieję i zresztą Ich 'ton' bytu i wypowiedzi mobilizuje - ciągnie Cię ku górze, ku lepszemu. Tacy właśnie dla nas są Oni. Szczęściem jest spotykać takie osoby na swojej drodze, i radością stać się też częścią takiej rodziny. Z kolei dom, wieś, ogród w takim otoczeniu pełne są zapachów, smakołyków, i słońca. To wszystko jest oczywiście związane z Ich ciężką pracą, nie musi to być praca na etacie a po prostu dbałość o dom, ogród, o zwierzęta i o siebie nawzajem. Zawsze, gdy wspomnę taki właśnie (ten) dom letnią porą, to czuję się naprawdę ugoszczona. Wszystkie owoce i warzywa lata, zbiory natury i sam widok kwitnących kwiatów, dojrzałych pomidorków, rozpostartych słoneczników rozgrzanych słońcem. To chyba ten dodatkowy dobrostan jakiego nie mamy wiele w zielonej i wilgotnej Irlandii.

Życie na wsi, to też zaradność gospodarzy, obowiązkowość gospodarza i krzątanie gospodyni. Gdy życie nabiera systematyczności, plony same gotują się do zbioru. Kwiaty kwitną, owoce aż uginają łodygi krzaczków. Nastaje stagnacja i tym bardziej chętnie ugościć nowe dusze. Można wówczas zaparzyć aromatyczną herbatkę z malinowego, lipowego czy miętowego suszu, lub upiec cukiniowe ciasto i usiąść wspólnie aby powspominać miniony trudny i radosny Czas. Jest tego dużo więcej, jak choćby spacery po ogrodzie pełnym warzywnych i kwiecistych zapachów, gra w piłkę na rodzinnym polu lub wyprawa na łódki czy ryby z kuzynem. Dla mnie wieś i jej mieszkańcy są ogromną inspiracją. I chyba nie pomylę się jeśli stwierdzę, że to tam zamieszkują artystyczne dusze, powstają twórcze projekty, tam natura buduje sztukę, poprzez tchnienie ludowym akcentem we wszelkie projekty. Głowa pełna pomysłów i barw, a dłonie pracowite. Tylko od artysty zależy jak te umiejętności wykorzysta. U mnie ta (piwoniowa) twórczość współgra z odczuwaniem wdzięczności.




Moi przyjaciele, życzę wielu inspiracji i pięknych myśli, nieustającej weny i sprzyjających warunków dla realizacji projektów.



'Sisters' - Pink and Red Crepe Paper Garden Roses

piątek, listopada 25, 2022

'Sisters' - Pink and Red Crepe Paper Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Nowa linia róż z krepiny, to dopracowane na niemieckiej gloria doublette roże ogrodowe dla kobiet, dziewczyn, przyjaciółek, sióstr, powierniczek, współpracowniczek, towarzyszek doli i niedoli. Prezent dla matki, córki, nie dla kochanki (bo te panie zdecydowanie odrzucamy, gdyż psuje to moją wizję i koncepcję 'sisters'), gospodyń, bizneswomen. Dla żony, lub narzeczonej. Dla każdej tej kobiety, która postanowiła być wsparciem dla Innej kobiety w dobrej wierze i z otwartym ♡ sercem oraz z chęcią dawania-otrzymywania. Zatem... 
'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Ujrzycie dziś kolekcję róż z papieru, jaką stworzyłam zaraz po poprzednich dwóch moich projektach kwiatowych, jakich nie pokazywałam tutaj. Po październikowych goździkach z krepiny (niebawem ukaże się artykuł), które były inspiracją październikową, w Miesiącu Świadomości Raka Piersi 🎀, oraz po relacji listopadowej z moich 43 urodzin, party z moimi przyjaciółmi w klimatycznym lokalu, udekorowanym nieznacznie moimi kwiatami z krepiny. Może zamieszczę zdjęcia w następnych wpisach. Oczywiście szykuję też wspomniany post z naszej rodzinnej podróży do Włoch, o Ostuni. Ale właśnie dziś zaprezentuję jedne z najbardziej klasycznych kwiatów. Królowe - Róże Ogrodowe. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Czy wiecie, że to róże tak pięknie wkomponowują się w temat ofiarowywania i przyjmowania? Uczucie miłości, przyjaźni, empatii i zrozumienia? Różo jesteś wrażliwa a zarazem silna, rozkwitasz, kwitniesz i też kiedyś przekwitniesz. Jeszcze nie pora. Ty dbasz o siebie i kochasz silnie, kochasz siebie i innych, swoje ciało, duszę, serce i swoje życie. Różo jesteś piekna, pełna uroku. Masz delikatne płatki. Lecz pamiętaj, że masz też kolce, które Cię chronią i siostry w tym ogrodzie masz, nie jesteś sama.  Tu nie ma konkurencji, bierności, zawiści, fałszywości, zazdrości, czy zdrady. Takie kobiety odrzucamy! Zamykamy takie relacje. W klubie są 'Sisters'. Zatem róże są pełne uroku, najlepszych, czystych i prawdziwych uczuć. Są symbolem kobiecości, wsparcia oraz faworyzowania. Czerwona róża i róża różowa zachwycają, zawsze są dobrym, słodkim i idealnym połączeniem. Stanowią różnice, ale też wspólnotę i pewne pojednanie.

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Róża różowa wręczana jest dla uznania uroku młodej kobiety. Wyraża podziw, i czułą miłość, oraz zachwyt dla Jej młodzieńczego rozkwitającego piękna. Może być również oznaką radości dla rodzącej się miłości. To także radość i poezja. Podarowana może być w dowód wdzięczności. Dlaczego by nie obdarować nią dojrzewającej panienki, dziewczyny? Jaśniejsze odcienie różu tej róży podkreślają delikatność i urok. Moja dla nastolatki. Bardzo mądrej i ładnej dziewczyny. Życzę Jej aby takie róże (oraz białą w przyszłości od mężczyzny) otrzymywała od innych ludzi. Jaka jest ta różowa róża? Róża ma kolor różowo czerwony i powstała z krepiny niemieckiej o dobrej gubaturze, najlepszej jakości. Moja zakupiona z Ameryki. Róża jest w wersji łączonej kolorem różu i czerwieni. Z tej krepiny powstają najurodziwsze róże ogrodowe z papieru, gdzie nie ma potrzeby cieniowania. Zwróćcie uwagę, że jej płatki są w dwóch różnych barwach, ponieważ jest dwustronna. Cudownie się prezentuje i Jej właścicielka chętnie trzyma ją w swoim pokoju. Życzę, aby posiadaczka tej róży mogła kiedyś hodować takie róże w swoim przydomowym ogródku. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Druga róża z czerwonej krepiny doublette jest 'siostrą' różowej, i jej wierzchni kolor płatków  jest czerwony a spodni różowy. Jest bardzo klasyczna, jednak na żywo wygląda zdecydowanie lepiej niż na moich zdjęciach! Ewenement czerwonej róży ogrodowej. Zatem opiszę tym razem inne cechy róży z klanu 'Sisters'. Jej wysokość to kilkadziesiąt centymetrów. Tak, jak poprzedniczka, posiada ona łodygę dopracowaną z zielonej niemieckiej  krepiny doublette i zestaw (podwójny) łodyg, każdy z trzema cieniowanymi listkami z zielonej krepiny niemieckiej doublette. Komu wręczamy rożę czerwoną i dlaczego? Róża ta może być wyrazem  miłości i prawdziwej przyjaźni. Można przekazać od serca dla serca i dozgonnie. Na ofiarowanie jej decydujemy się jako symbol przywiązania i szczerości, lecz także silnie rozwiniętej więzi. Np. Mamie, przyjaciółce, żonie. Ja przekazałam kobiecie atrakcyjnej, z krwi i kości, dojrzałej, inteligentnej, zaradnej, pełnej wigoru bizneswoman. Kobiecie spełnionej, pracowitej a jednocześnie pięknej, o bogatej duszy i szlachetnym sercu. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Taka jest prezentacja 'Sisters', dwóch najpiękniejszych, najsłodszych róż ogrodowych. A co myśli o nich i dlaczego tworzy takie róże Autorka (Ja)? Jak narodził się pomysł na ten klan róż? W mojej pracowni, która ostatnimi czasy raz pracuje, raz nie, co wynika z dwóch przyczyn, miedzy innymi z nowo wyposażania właśnie tej mojej pracowni florystycznej w pewne meble i dodatki dekoracyjne (w dużej mierze dzięki pomocy fizycznej mojego męża), dotychczas powstało już kilka rodzajów róż. Ostatnio wykonałam np. roże dekoracyjne toffee i złote KLIK

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Temat róż i ich warsztat wymaga ciągłego doskonalenia, rozpoczynając od pomysłu, i przygotowania projektu, wyciecia kwiatów, i liści, ukręcenia środka rozetki 🌹 oraz przygotowania w różnorodne płatki, ich kolejne rozmiary, kształty aż po charakterystyczne dla róży liście, kolejno skręcenia łodygi i sklejenia projektu a na koniec dopracowania do oryginału, formując różę i lakierując dla zabezpieczenia. (Tutaj jeszcze przed lakierowaniem). Tysiące róż, miliony interpretacji. Chcę znaleźć kilka ulubienic różanych, bądź tworzyć pod Kogoś i postarać się najlepiej zdublować w formie papierowej oryginał z ogrodu. Miłość do prowadzenia ogrodu, uwielbienie florystki ogrodniczki dla kwiatów, pozwala cieszyć się tą twórczością, pasją, ogrodem, i życiem. Z kolei dla mnie samo tworzenie róż to nauka w nieskończoność. Pragnę także to robić, aby uszlachetnić swój warsztat. A wręczać je chcę z pozytywnym przekazem oraz z wdzięcznością.

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Dlaczego powstała kolekcja tych róż wiem, ale jednoznacznie nie mogę określić jednoznacznej przyczyny, bo powodów jest kilka a taka wersja róż ogrodowych była w moim zamyśle już od dawna. Kwiaty wyglądają swieżo i blisko do oryginału, jaki miałam okazję podziwiać w ogrodzie. Miesiąc pażdziernik pozwolił mi docenić jeszcze bardziej kilka bliskich zaprzyjaźnionych kobiet. Spędziłam (i spędzam nadal) z Nimi i niekiedy z Nimi i z Ich meżczyznami, czy z Ich rodzinami i z moim mężem, wesołe chwile. Wypady, rozmowy (także te o trudnych sprawach), wyjazdy autem, spacery, wymiany książkowe, ich kawki i moje herbatki, moje i nietylko moje party urodzinowe, spotkania naszych dzieci i rodzin, czy nasz ostatni wypad do kina na Listy do M.  5 wspólnie z nimi. (Zdjęcie mnie w czaderskiej świątecznej opasce poniżej). Stąd właśnie nowa kolekcja 'Sisters' Crepe Paper Pink and Red Garden Roses, jaka została wreszcie dopracowana moimi rękami i zostaje w mojej twórczości. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Tak właśnie, 'Sisters' będzie królowała, jak zostaną te moje róże, bliskie kobietki, w moim ♥ Sercu. Wspaniałe 'Sisters'. W moim ogrodzie. Babski klub różany sprawia, że jestem pełna pasji i nadziei, spełniona, radosna, silna, zakochana (wciaż w tym samym od ponad dziesięciu lat Panu, moim meżu), ostatecznie wdzięczna i pokorna z wiarą w siebie, w ludzi, w Sisters i w życie. Mam też plany i marzenia, uśmiech na ustach, swoją codzienność pełną różnych barw i piękne wspomnienia. Chciałabym Wam też tutaj wiele pokazać, ale nie wiem czy dam radę? Serdecznie pozdrawiam i szykuję się do kolejnych kroków nie tylko warsztatowych, a Wam życzę takich fajnych Sisters, jakie mam ja, i mimo wszystko już niedługo ciepłej zimy..

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

P.S. Polecajka: Pomyślałam, że napiszę Wam moje odkrycia jesieni!  Ksiażka "Dobrostan" Agnieszki Maciąg, o bardzo wartościowej treści z afirmacjami i poradami jak osiagnąć ten dobrostan. Szybko się ją czyta i dzięki przystępnej prezentacji autorki łatwo wdrożyć w życie wszystkie z nich, aby osiągnąć ten stan. Woda toaletowa Daisy, klasyka, jednak o tak intensywnym zapachu, niczym woda perfumowana. Moje marzenie spełnione, w przepięknym flakoniku z nakładką stokrotek. Przy kosmetykach bedąc zawsze polecę nawilżający krem pod oczy, którego używam "Loreal Revitalift Anty Wrinkle". Mi służy, lubię go! Garści natki pietruszki dla kobiet, jedzone codziennie na poprawę składu krwi; zieloną i biała herbatę organiczną na oczyszczanie organizmu i czerwony rooibos bezkofeinowy utleniający komórki; ogórki kiszone każdego dnia, w celu wyrzucenia z organizmu złych grzybów i namnożenia tych dobrych; ostropest plamisty mielony na usuniecie metali i toksyn z wątroby, oraz na jej regenerację; Chyba najzdrowsze czerwone wino Pinot Noir🍷, delikatne slodkie i wyborne o działaniu przeciwnowotworowym. Nam podchodzi 'I ♡ Heart Pinot Noir' wegierskie, kupiliśmy w Tesco Ireland. Brancelet 'Family Tree' Warren James, na szczeście. Ja noszę każdego dnia, obok mojej kabałowej czerwonej nitki i jestem szczęśliwa. Ogromna Świeca zapachowa Little Rituals 'Calm' Bergamot and Grapefruit, którą można zakupić w Card Factory Ireland. 

'Sisters'- Crepe Paper pink and Red Garden Roses

Modne ostatnio w odcieniu głębokiej zieleni, z brokatową rozświetlajacą nitką bluzki sweterkowe (cieplejsza włóczka na jesień i zimę) zwężone w pas, z pufiastymi rękawkami, zwężanymi też przy dłoni. Ja noszę z getrami lub krótką spódniczką ze skóry, bądź materiałową w trapez. Ostatnio ubieram spódniczki a odłożyłam sukienki do szafy. Oczywiście polecam najnowszy film "Listy do M. 5", zabawną świąteczną polską komedię na dużym ekranie. Śmiech i romantyzm w kinie zapewniony. Nie zapomnijcie wpinki świątecznej opaski, taka sweet uszkowa opaska dla Cudnej 'Mikołajkowej', co by troszkę dodać klimatu Christmas i poprzeszkadzać tymi uszkami w filmie nie innym widzom, ale tylko Mikołajowi, i innym Sisters, bo przecież my zawsze mamy najlepsze miejsca na górze. ;) U nas IMC Cinema. Wystawę Secret Belfast 'The Immercieve - Expirence Van Gogh', nietypowa, świetlna ekspozycja Van Gogha prezentowana w budynku Kościoła w Belfaście. Spotkania niedzielne z Bogiem, gdzie dusza lewituje. No i także wyjścia na basen, nurkowanie w szerokich gogglach i stroju kąpielowym jednoczęściowym z długim rękawem, za to z wygodnym i poręcznym (i bardzo kobiecym) rozpięciem zamkowym z przodu). To hity roku. Ja z modą nie podążam, lecz idę ze swoją intuicją i wygodą we wszystkim. Warto też przyjrzeć się innym ludziom wokół nas, przeanalizować swoje i innych zachowania oraz potrzeby. Trzymajmy się ciepło, byle do wiosny! Uściski.


Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik