sobota, czerwca 18, 2016 0

tort i menu weselne, ślub - nasz wielki dzień


Uroczystość weselna należy chyba do najlepszych pod względem smakowym choćby dlatego, że sami komponujemy swoje menu,wybieramy tort, oraz wszelkie desery. Ja z tą decyzją nie miałam większych problemów, gdyż zwykle jadam standardowe posiłki, bez żadnych specjalnych diet i odmian. Poza tym ulubiona kuchnia mojego męża jest polska z dodatkiem węgierskich (niektórych) potraw. W takim wypadku zarówno skomponowanie menu weselnego na nasz ślub, oraz zjedzenie tych rarytasów nie było dla nas specjalnym wysiłkiem. Jak już Wam kiedyś napisałam, gdyby nie suknia z gorsetem - byłabym w stanie zjeść po trochu z wszystkich tych smakołyków. Nic nie szkodzi - potrawy były tak dobre i świeże, że z niewielkich pozostałości na drugi dzień skosztowałam każdego weselnego jedzenia. A o co chodzi tak naprawdę z tymi posiłkami weselnymi? Jakie powinny być, i w jakiej ilości. Przede wszystkim oprócz naszych upodobań smakowych należy wziąć pod uwagę ilość osób, obecność dzieci, wegetarian, a nawet osób innych wyznań. Przy jednodniowych ślubach jest o niebo łatwiej podjąć decyzję o posiłkach weselnych. W przypadku poprawin, jedzenie nie powinno być w całości zdublowane. Dobrze jeśli wprowadzimy nowe menu. Tutaj można zaproponować grillowanie, bądź niekiedy istnieje opcja wniesienia swojego jedzenia do lokalu. My wybraliśmy ślub jednodniowy z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. W przypadku ślubu kościelnego po uprzednio przygotowanym przeze mnie menu w porozumieniu z Pani Menadżer Karczmy Kujawskiej mieliśmy jedzenie rozłożone w kilku miejscach na stole. Na ślubie cywilnym ze względu na znikomą ilość gości zdecydowaliśmy się na pobranie menu ze strony lokalu Tullyglass House i stworzenie kilku indywidualnych posiłków. Najbardziej problematyczne w uroczystości marcowej (ślub kościelny) okazało się wybranie tortu, ale o tym dlaczego i ile z tym 'zachodu' napiszę w dalszej części.
Tort weselny. Mieliśmy tort dwa razy. Za pierwszym razem (ślub cywilny) byłam stuprocentowo przekonana o bogatej dekoracji z żywych kwiatów na korpusie tortu weselnego. To była idealna kompozycja wraz z moim bukietem ślubnym, przez co zdecydowałam się na tort pokryty masą cukrową na wierzchu. Na szczęście dla nas i naszych świadków zarówno masa, jak i cały tort przygotował nam polski cukiernik w UK przez co nie tylko cały tort, ale nawet spora część tej (nieulubionej przez nas) polewy cukrowej była zjedzona, za to kwiaty mogły dobrze się prezentować na torcie, jako żywa ozdoba. Pomimo, że tort zamówiliśmy jednoczęściowy, był tak ogromny, że jedliśmy go kilka dni. Nasz drugi tort na ślub marcowy kupiliśmy od znanego cukiernika w Bydgoszczy. Wyrób ten był przepyszny i pomimo namów kilku osób podjęłam decyzję o zupełnie innych smakach, od tych które mi proponowano, co było trafem w dziesiątkę. Poleciłabym Wam tę firmę, jednak nie jestem zadowolona ze współpracy z jej pracownikami i gdyby nie fakt, że lubię ich produkty, a tort był organizowany za pośrednictwem restauracji w której odbyło się nasze wesele - to pewnie w ostatnim tygodniu zmieniłabym dostawcę mojego tortu, na zupełnie innego cukiernika. Zanim będziecie zdecydowani na podstawie oferty ze strony internetowej danej cukierni, że Wasz wybór jest możliwy - najlepiej upewnić się, że cukiernia Wam dany tort wykona. Tak naprawdę nie zawsze jako wypełnienie tortu (środek) możecie kupić dowolny tort z asortymentu cukierni. Niestety cukiernie wykonują wybrane torty ślubne tylko w określonych smakach. Niekiedy sama strona internetowa, czy zdjęcia są źle przygotowane i wprowadzają kupca w błąd. Bo jeśli jest podana wzmianka, że istnieje możliwość zmiany rodzaju kwiatów (chodzi o ozdoby z róż) a ja decyduję się na dużo skromniejszą wersję dodatków od tej widocznej na zdjęciu - to dlaczego miałabym dopłacać 1/3 ceny całego tortu za wymianę na inne kolory dekoracji? Wybierzcie swój tort ślubny najwcześniej, jak to możliwe.

Z tortami naprawdę nie jest łatwo, aby kupić smaczny i do tego wymarzony kolorystycznie. Przecież nikt z nas nie chciałby jeść mdłego, i suchego tortu na takiej imprezie, jak ślub. Jaki wybraliśmy my? Torty, które wybieramy zawsze muszą być na kremach śmietanowych, nie przepadamy za innymi rodzajami smakowymi na tego typu uroczystości. Zwykle cukiernie proponują środki tortu - śmietanowe, czekoladowe, cytrynowe, węgierskie, bezowe, a polewy z czekolady, masy cukrowej (tzw. angielskie torty) oraz z ulubionej przez nas bitej śmietany (tzw. klasyczne). Nasz tort piętrowy mieszany z czekolady białej i kakaowej, na wierzchu w bitej śmietanie, był też delikatnie przystrojony pąkami różyczek z masy cukrowej. Właśnie o takim torcie marzyłam, gdyż łączy on w sobie cudowny smak razem z elegancją i prostotą subtelnej dekoracji. Rozmiar tortu też ma znaczenie i głównie z powodu ilości gości. W przypadku ślubów na sporą liczbę gości warto zamówić tort pięciopiętrowy (minimum po 2 kawałki na osobę), ale jeśli nie macie aż tak wielu zaproszonych, możecie poprosić o dołożenie atrapy (górna cześć niejadalna). My nie chcieliśmy powiększać naszego tortu tylko dla kwestii wizualnych. Tort kroimy zwykle po obiedzie i wspólnie małżonkowie - obowiązkowo pierwszy kawałek jest dla Was. Najlepiej jeśli nakarmicie się nawzajem. Krojenie tortu to jedna z przyjemniejszych chwil w restauracji. Jest to bardzo ważny i tradycyjny moment, który jest jednocześnie wzniosły. Ponoć od ilości zjedzonego tortu weselnego z talerzy weselnych na ślubie zależy jak wiele słodyczy będzie Wam towarzyszyło w życiu. Nam po imprezie pozostał tylko jeden niewielki trójkąt, a talerze, były wręcz 'wylizane'. Dobrze więc zamawiajcie ;) Cena tortu dwupiętrowego klasycznego: 300 - 600 zł
Dania główne. Przyznam, że moim marzeniem byłoby na swój stół weselny wystawić oprócz klasycznego rosołu dwie najważniejsze zupy polskie. Piszę tutaj o żurku i o barszczu czerwonym, którymi chętnie poczęstowałabym tą węgierską część mojej rodziny. Odrobinę się zawiodłam, gdyż okazuje się, że jeśli chodzi o pierwsze danie - zupę, standardowo na stoły nie stawia się waz, a podaje się zupę jednorazowo. W ten sposób pozostałam przy rosole jako starterze na naszym obiedzie weselnym. Nie ma się czym martwić - bo jedzenia było pod dostatkiem, a plusem jest różnorodność i to, że istnieje wyjątkowe menu - podawane tylko z okazji ślubu. Takie menu powinno uwzględniać od 4 do 5 kawałków mięsa na osobę. Na naszym stole znalazły się dania wołowe, wieprzowe, rybne, drobiowe. Na rybę zdecydowaliśmy się ze względu na jednego gościa, a na sporą ilość potraw drobiowych ponieważ na naszej uroczystości były obecne dzieci. Warto też zróżnicować dodatki do mięs - kilka wersji ziemniaków, oraz warzywa i bukiety surówek. W ostatniej chwili zmieniliśmy układ stołów w tzw. podkowę, więc zmieniło się też odrobinę rozłożenie potraw. Mieliśmy wesele w Karczmie, której kucharz przygotował bardzo smaczne potrawy. Sposób wyłożenia tych potraw w specjalnych grubych półmiskach dobrze komponował się do stylu w Karczmie. Po uroczystości pozostały niewielkie ilości niezjedzonych dań, z czego byliśmy ogromnie zadowoleni. 
Przystawki. Gdy do kielichów słodkie wino lejemy, niech płynie czas, muzyka gra, wznieśmy toast za szczęście nas :) Jeśli na stole pojawiają się alkohole mocne obowiązkowo zastawmy stoły smacznymi przystawkami. W takim Dniu, jak ten nie powinno zabraknąć zakąsek. Śledziki, tatar, sałatki, galarety, pasztety, wszystko w najlepszym wydaniu. Bez tych rarytasów nawet najpiękniejszy ślub nie byłby taki apetyczny. Tutaj w Karczmie zajadaliśmy się najlepszymi potrawami, jakie kiedykolwiek jadłam. Ja nie zwykłam rozsmakowywać się tymi dodatkami - ale te w naszej ślubnej restauracji były wyjątkowo pyszne. Szczególnie podekscytowani byli goście ze Słowacji, którzy uwielbiają takie przetwory. Z takich znanych, ale w wyjątkowo dobrym wydaniu polecam śledzika na kolorowo, a z mniej popularnych tatar z łososia.
Desery i napoje. Moim planem było, aby na ślubie nie pojawiło się zbyt wiele słodyczy, aby szczególną uwagę, wszyscy obecni skupili na naszym torcie. Myślę sobie, że teraz już odchodzi się od zastawiania stołów ciastami. Tak naprawdę to właśnie tort powinien być tak smaczny, aby wszyscy chętnie go jedli, nawet dzieci. Ostatnio bardzo popularne stają się owoce - pięknie wyłożone na stołach, lub na stole zwanym bufetem, niekiedy dekoracyjnie pokrojone. Jest to nie tylko idealne rozwiązanie uzupełniające wybór deserów, ale również ciekawy element zdobiący stół weselny. Przeglądając oferty firm cateringowych natknęłam się na ciekawą propozycję - czekoladowej fontanny, czyli tzw. czekolady na gorąco. Pewnie skusiłabym się na ten innowacyjny deser, gdyby nie fakt, że mam już wyselekcjonowane smaki czekolad i wybraną najlepszą firmę, palarnię, sprowadzającą najlepszą według mnie czekoladę. Niestety opinie klientów, które znam (co do smaku czekolad) są bardzo podzielone, Dlatego właśnie zamiast fontanny pojawił się deser firmowy Karczmy - maliny na gorąco, które były przez wszystkich zajadane z wielkim apatytem. Idealnym uzupełnieniem posiłków oprócz wina stały się wszelkie napoje. Herbaty, kawy, kompoty i soki, które w dowolnej ilości można było nalewać - to obowiązkowy dodatek każdego wesela, oprócz alkoholu. Ten z kolei tez się pojawia, gdyż ślub to taka uroczystość, na której po prostu stawiamy go na stół, bądź w barku i wznosimy toasty do woli. O tym napiszę odrębnym artykule. Cena imprezy (jedzenie i obsługa na około 35 osób) 4,5 tyś zł bez tortu, bez alkoholu, bez dekoracji dodatkowych. Zapraszam na cykl ślub - nasz wielki dzień.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za Twój komentarz :)

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są m.in. wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics. Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Copyright © 2017 weekendownik