sobota, maja 07, 2016 5

bukiet i kwiatowe dekoracje ślubne/ ślub nasz wielki dzień/ weekendownik

Nie ma cudowniejszego uczucia od zniewalającego Ciebie i Twojego męża zapachu bukietu ślubnego podczas nocy poślubnej. Nie ma bardziej romantycznej chwili niż moment, gdy Twój przyszły mąż zjawia się przy Twojej toaletce ślubnej z bukietem najpiękniejszych kwiatów i pyta Ciebie: 'kochanie jesteś gotowa?' Nie ma milszego zaskoczenia, od tego, kiedy po odebraniu bukietu z salonu kwiatowego, okazuje się, że jest piękniejszy niż ten w Twoich wyobrażeniach. Co zrobić, aby właśnie takie pozytywne odczucia towarzyszyły Tobie (a może i Twojemu mężowi), gdy już trzymasz w dłoni swój upragniony bukiet ślubny? Nie masz ochoty w ogóle się z nim rozstawać, porzucać gdzieś po kątach, czując, że jest idealnie do Ciebie dopasowany...
Dopasowanie Nie tylko trendy. Obecnie Internet jest zarzucony stylizacjami ślubnymi. Gdy wpisujesz hasło inspiracje ślubne wyświetlą się miliony zdjęć sukni ślubnych a także dekoracji i to głównie kwiatami. Kwiatów nigdy za wiele. Kobieta jest jak kwiat. Kwiaty, kwiaty, kwiaty. Uwielbiam je, i często jestem nimi obdarowywana przez męża. Może dlatego (choć przyznam, że lubię 'towarzystwo' kwiatów) uważałam, że na swoim ślubie nie chcę mieć zbyt wielu ozdób kwiatowych. A może dlatego, że na moim wcześniejszym ślubie (cywilnym), właśnie skuszona propozycjami internetowymi zamówiłam mocno kwiecisty bukiet i kwiaty dekoracyjne, które naprzemiennie pachniały słodko, a innym razem bardzo intensywnie. Później musieliśmy je przechowywać w domu, tak ciężko było się z nimi rozstać. Większość wystylizowanych zdjęć bukietów proponowanych przez strony i blogi - jest po prostu poddana obróbce graficznej. Przecież wiadomo, że wszystkie te zdjęcia z bazy fotografii są fotkami pochodzącymi głównie z sesji zdjęciowych. Tak naprawdę kwiaty, jakie by nie były - są piękne. Dopasuj bukiet nie tylko do zdjęcia, ale także według własnych walorów i potrzeb! Kolejna kwestią jest fakt, że niektórych bukiecików ze zdjęć - kwiaciarnia za rogiem, ani też hurtownia Tobie nie wykona. A to kwiaty są niesezonowe, a to zbyt dużo kombinacji, lub nie ma danego kwiatu w hurtowni. Jeśli zmienisz jeden rodzaj kwiatu na inny niż początkowo planowałaś - to bukiet już nie będzie taki jak miał być. Zastanów się dobrze, czy nie lepiej skomponować własny bukiecik, niż sugerować się jednym konkretnym zdjęciem?

Wygoda Choć wygląd kwiatów to najistotniejszy element przy podejmowaniu decyzji wyborze bukietu, dopasowaniu go do sukienki i podczas zamówienia - decydując się na kwiaty na pewno nie należy się kierować tylko ich wyglądem. Oczywiście zaznaczam, że jest to moja osobista opinia. Oprócz żywotności (ile kwiatek wytrzyma godzin) zwróćcie uwagę, czy kwiaty nie mają zbyt intensywnie pachnących dodatków (chodzi także o przystrojenie-wszelkie liście). Zbyt przekwiecone stoły, a nawet dłonie Panny Młodej też nie wyglądają dobrze. Bukiet dobierajmy do swojej postury i do charakteru lokalu, nie do fotografii. Niekiedy wiele - nie znaczy pięknie. Miałam to ogromne szczęście, że lokal w którym świętowaliśmy nasz ślub kościelny, miał już wyjątkowo ozdobne wnętrze i wcale nie chciałam go zmieniać. Dlatego w wazonikach pojawiły się tylko delikatne białe kwiaty, a stylizacja lokalu - Karczmy została zachowana zgodnie z klimatem ludowym, gdyż o to właśnie mi chodziło. W ten sposób nie poniosłam żadnych dodatkowych kosztów na strojenie lokalu. Kwiaty w bukiecie ślubnym do mojego ślubu zimowego zamieszczone były na specjalnym uchwycie z plastiku z usztywnieniem (tzw. mikrofon), co dodawało wagi. Szczerze powiedziawszy tego typu rozwiązania nie polecam - chociaż floryści chętnie to proponują (mają pewność, że wiązanka im się nie rozsypie podczas przygotowań).

Wygląd Mój bukiet ślubny zimowy, był bardzo kwiecisty i rozłożysty. Przedłużony długimi różami kremowymi, z dodatkiem białych eustom z odrobiną zimowych dekoracji. Dobrze prezentował się jeszcze za dnia. Ponieważ posiadał trochę zielonych dodatków w wieczornym świetle pomimo sporej ilości białych pączków przypominał głównie wiązankę (szczególnie na zdjęciach). Stąd też moja niechęć do stworzenia na ślub kościelny bukietu z widocznymi liśćmi, co ostatnio jest bardzo modne. wszelkie kwiaty polne, tryskające kolorami pąków i świeżością liści idealnie pasują do stylu boho, lub do ślubu letniego, ale nie do każdej stylizacji Panny Młodej. Chociaż zupełnie sobie nie mogę wyobrazić siebie z takim bukietem, przyznaję, że niektóre z tego typu kwiatów, lub wiązanek przykuwają uwagę i dodają uroku pannie młodej. Szczególnie te kolorowe w dłoniach panny młodej latem, bądź wiosną. Bukiet do ślubu kościelnego w marcu dopasowywałam do swojego wyglądu, zwracając uwagę na jego kolorystyczne współgranie z garniturem Pana Młodego. Bukiecik był lekki, w tonacjach różowo-białych, zgrabny. Cudownie pachniał. Złożony ze sztucznych różowych jaskrów w różnych odcieniach, oraz z żywych - storczyków w dwóch kolorach, goździków w dwóch barwach i białych hortensji z delikatną białą wstążką. Od chwili, gdy mój mąż przyniósł mi go do naszego apartamentu - może trzy razy odłożyłam go w oczywistych momentach ślubu - w kościele i do krojenia torta, oraz siedząc przy stole weselnym.


Rodzaj Podczas poszukiwań bukietu ślubnego napotykałam sporo nowych i ciekawych inspiracji. Podobało mi się wiele rodzajów kwiatów. Natrafiałam na coraz to nowe i nowe wiązanki. Większość z bukietów, które mi się podobały, zrobiona była z kwiatów sezonowych, co jednak nie pokrywało się z terminem naszego ślubu - marcowym. Letni ślub nie był naszym marzeniem, a wręcz przeciwnie uniknęliśmy tego terminu z góry planując ślub jak najbliżej początku roku (kiedy nie będzie zbyt gorąco). Tak więc przyszło mi się pogodzić z faktem, że z wiele bukietów, które były na mojej liście tych najładniejszych - musiałam skreślić z tej listy ze względu na nieosiągalność. Wówczas przemknęła mi po raz pierwszy przez głowę myśl o bukiecie ślubnym ze sztucznych kwiatów. Kiedy wprowadziłam hasło do wyszukiwarki doznałam szoku! Okazało się bowiem, że sztuczne kwiaty są pożądane i równie piękne. Co więcej noszą nazwę rękodzieła, bukietów artystycznych.



Można znaleźć gotowe wiązanki, wykonywane na zamówienie z wielką starannością, z jedwabiu, z broszek, z ekskluzywnych sztucznych materiałów. Zdarzają się też bukiety z cukierków, piór. Do każdej z tych propozycji podeszłam z dystansem, ponieważ zwykłam myśleć o 'sztucznych kwiatach' niezbyt dobrze, wpasowując je w kategorię nagrobkowych. Jednak było też parę wręcz pięknych propozycji pracowni tworzących bukiety ze sztucznych kwiatów na zamówienie - nawet do sesji zdjęciowych. Tego typu bukiety nie są wcale tanią sprawą. Można pokusić się i samemu zrobić coś niewiarygodnego. To proponuję osobom o szczególnych uzdolnieniach technicznych i artystycznych, oraz z wysokogatunkowych materiałów. Myślę, że niekiedy sztuczne kwiaty są takie piękne, że nawet nie można o nich powiedzieć, aby wyglądały na sztuczne. Tak, to wszystko prawda, ale takie kwiaty nie pachną.. Jest rozwiązanie - bukiet z żywych kwiatów a nieosiągalne żywe zastąpić ich wersją nienaturalną. Podejmij decyzję, czy na Twoim ślubie będziesz miała piękne żywe kwiaty, czy może oryginalne sztuczne lub mieszane. A może zdecydujesz się na bukiecik z broszek i piórek?


Salon kwiatowy Wiadomo, że zamówienia bukietu dokonuje się dość blisko daty ślubu. Związane jest to według mnie m.in. dopasowaniem bukietu do całej kreacji ślubnej - ponieważ na wszelkie sweterki i nakrycia wierzchnie też decydujemy się pod sam koniec organizacji - idelanie byłoby, aby te dodatki zgadzały się kolorystycznie - w przypadku ewentualnych narzut, czy sweterków. Pozostaje zatem niezbyt wiele czasu na ostateczne zamówienie kwiatów. A Ty? Już jesteś prawie cała ubrana w swój strój ślubny, zadowolona, podobnie jak ja - bo masz też wybrany wymarzony bukiet. Byłam przekonana, że nie ma prostszej drogi - do realizacji moich marzeń o bukiecie ślubnym, niż ta, którą poszłam. Około miesiąc przed ślubem wykonałam swój pierwszy telefon do hurtowni florystycznej, a tutaj zonk. Okazało się, że nie wykonają mi ani jednego z 9! zaproponowanych przeze mnie bukietów. Co więcej - chociaż w hurtowni istnieją sztuczne kwiaty, nawet bardzo naturalnie wyglądające - jak rzekła Pani, Ona nie podejmie się tworzenia żadnego z tych kilku bukietów. Jeden za gęsty, inny niesezonowy, a ten ostatni - to nawet by wykonała, ale w sumie to raczej nie... No proszę ;) Ok. Telefon do drugiej hurtowni, gdzie Pan odpowiedział, że mógłby mi nawet sprowadzić, ale lepiej się tego nie podejmować... Wiem, że gdybym nacisnęła - to udałoby mi się dopiąć tej realizacji. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że ja chcę znaleźć florystę doświadczonego, sprawnego, innowacyjnego i chętnego wykonać mi mój wymarzony bukiet. Nie chciałabym znaleźć osoby, która z góry mi proponuje poszukanie sobie innego bukietu, lub od razu zakłada, że będę niezadowolona z efektu końcowego. Podziękowałam. Odpuściłam - pozostało kilka dni do wyjazdu do Polski. Skoro mam wyszukiwać nowy bukiet, to ja sobie wybiorę na miejscu w jakiejś kwiaciari. W Polsce poszłam osobiście i dokładnie tak, jak myślałam - w osiedlowej (nieprzereklamowanej) kwiaciarni natrafiłam na człowieka z pasją i z zamiłowaniem do swojego zawodu, który bez problemu wykonał mi mój wymarzony bukiet i butonierki dla pana młodego i Jego świadka. Wiadomo przecież, że tylko w 'ostatecznej' sytuacji zrezygnowałabym ze skomponowania wymarzonego bukietu... Chwalę florystę - Maciej Grzankowski, który osobiście układa piękne bukiety (będąc jednocześnie właścicielem), co więcej chętnie prosi o przesłanie zdjęcia bukietu i według mnie prawie idealnie odwzorcowuje wymyślone przez klienta wiązanki. Można?  Można!

cena bukietu: 150 - 400 zł  fot. allegro.pl   cykl: ślub nasz wielki dzień




5 komentarzy:

  1. Piękne! Ja z perspektywy czasu wiem, że wybrałabym teraz zupełnie inne kwiaty do swojego bukietu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) Ja póki co jestem bardzo zadowolona i nie zamieniłabym ich na żadne inne - oczywiście tych ze ślubu marcowego ;)

      Usuń
  2. Ja w bukiecie ślubnym miałam bladoróżowe piwonie zamawiane na stronie pm-m.pl Mam go schowanego w szafie do dziś i nadal wygląda pięknie :) Robiłam go samodzielnie więc tym bardziej cieszę się, że wciąż świetnie się trzyma i również nie zamieniłabym go na żaden inny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bukiety mieszane, a nawet sztuczne są o tyle fajne, że można je schować w szafie i wziąć po latach do ręki :)

      Usuń
  3. Ja na swoim ślubie miałam bukiecik mały i skromny, cały z róż (kocham róże). Najlepszy był moment zaskoczenia, kiedy druhna spytała się czy ma moje kwiaty wstawić do wazonu. Dopiero wtedy powiedziałam, że mój bukiet jest ze sztucznych kwiatów, które kupiłam przez internet (tutaj: https://pm-m.pl/417-bukiety-roz). Były takiej super jakości, że nikt nie zauważył. W kościele i na sali też były sztuczne - nikt nie domyślił się, czemu kwiaty w 2 upalne dni w ogóle nie zmieniły swojego wyglądu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są m.in. wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics. Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik