sobota, lipca 02, 2016 3

alkohol weselny, ślub - nasz wielki dzień

https://www.ashokprajapati.in/horoscope-matching/

W dniu ślubu, zaraz po Ceremonii Kościelnej, nowożeńcy udają się do restauracji, gdzie rozpoczyna się uroczystość weselna. Wiadomo, że na powitanie, po zwyczajowym 'chlebie i soli' wszyscy wznoszą toast za Młodą Parę. Jest to pierwszy moment kiedy wszyscy goście chwytają za lampki z alkoholem. Często jest to toast z szampanem, lub winem musującym. To, czy na tym jedynym toaście się zakończy i czy alkohol mocniejszy pojawi się na całym weselu - zależy tylko i wyłącznie od Was, czyli od Pary Młodej. Wiadomo jednak, że na ślubie z pewnością pojawią się osoby, które przy okazji takich ważnych imprez - chętnie wypiją alkohol mocny. Baa są nawet osoby, które nie wyobrażają sobie nie wypić wina do smacznego obiadu w restauracji. Do takich osób niewątpliwie należy węgierska część mojej rodziny. Jednak należy zdać sobie sprawę, szczególnie podczas ślubów niecałonocnych, bądź odbywających się tylko kilka godzin, że na uroczystości alkohol wcale nie musi się pojawić. Istnieje też możliwość wyłożenia alkoholu w barku, zamiast wykładania go na stole. Słyszałam też o opcji świętowania przy piwie. W ostatnich latach bardzo często odchodzi się od wesel z samą wódką, choćby z takich powodów, że niektórzy nie piją wcale a inni nie piją wódki. Na naszym ślubie wódka pojawiła się choćby dlatego, że rodzina ze Słowacji chciała ten polski trunek wypić. Za to dla takich, jak chociażby my (ja i mój mąż) pojawiły się napoje procentowe, wina, i whiskey. Dodatkowo na nasz ślub pozwolono wnieść alkohole przywiezione ze Słowacji i Węgier (nalewki śliwkowe, wina) i te chętnie wypróbowała polska część gości. Jedno jest pewne - decyzję o wyborze alkoholu na Waszym ślubie musicie podjąć wspólnie, możecie nawet pokusić się o podpytanie gości na co mieliby ochotę. i nie zapomnijcie odpowiednio skomponować menu weselnego. Do alkoholu muszą pojawić się przystawki, i tzw. zagryzki. Oczywiście alkohol w tym dniu nie jest najważniejszą kwestią. Sami uczestniczyliśmy np. na takiej uroczystości, gdzie alkoholu w ogóle nie było i wszyscy dobrze się bawili, a nikt nie narzekał na brak trunków. Wybierając alkohol na pewno będziecie kierować się smakiem swoich gości. Więc jak? Zdecydowaliście się już jaki rodzaj wybrać?

Na powitanie. Bardzo często podczas pierwszego toastu podawany jest szampan. Jednak najczęściej jest to niestety wino musujące, które tak naprawdę jest czystą chemią. My zdecydowaliśmy się na taką formę w najlepszej możliwej wersji musującej dlatego, że nam się to po prostu podoba. Nie wszyscy pewnie wiedzą, że szczególnie na zachodzie takie wino zostało wyparte przez tzw. welcome drink. Jest to kolorowy i niezwykle apetyczny drink powitalny, który nie tylko pobudza apetyt, ale także świetnie wygląda. Drink może być dopasowany do kolorystyki panującej na ślubie i świetnie komponować się dekoracyjnie do całości.

https://www.theknot.com/content/wedding-champagne-flutes


Koktajle powitalne wykonujemy na bazie wina musującego, ich smak i kolorystyka może być przeróżna. Brzoskwiniowe, jagodowe, malinowe. Jeśli jednak preferujecie tradycyjne wina musujące, możecie dorzucić owoce, aby urozmaicić tą klasyczną formę. A gdy Wasz ślub odbywa się w jakimś egzotycznym miejscu koniecznie pokuście się o bardzo piękne podanie takich koktajli, szczególnie, jeśli region w którym jest wesele obfituje w wybór owoców, które mogą posłużyć nie tylko do poprawy smaku, ale również do ozdoby...

Barek weselny. Może mieć przeróżną formę, może to być tylko barek powitalny, który jest pięknym starterem, świetnie sprawdza się na świeżym powietrzu. Jest on pewnego rodzaju ozdobą i jeśli odpowiednio go przystroicie i podkreślicie to może zrobić furorę i wszyscy chętnie będą do niego podchodzili.

Oczywiście wcale nie musi tak być, że każdy sam się obsługuje, ale przyznacie, że aż kusi, aby tam się znaleźć? Najodpowiedniejszą formą obsługi barku alkoholowego na ślubie jest zatrudnienie barmana. O ile w przypadku jednego rodzaju trunku nie jest to obowiązkowe, o tyle, jeśli wystawicie więcej różnorodnych alkoholi - to będzie to jednak najwygodniejsza metoda przygotowywania drinków i koktajli, a już z pewnością sprawdzi się roznoszenie alkoholu przez kelnera na większych ślubach.
https://www.onefabday.com/ie/luxury-autumn-wedding-ideas/


Na takie alkohole mocne lepiej przygotować barek, ponieważ najzwyczajniej na stole wyglądają nieelegancko. Może to być wódka smakowa, whiskey, brandy, rum, po jednej stronie baru a nawet wódka weselna, którą w tym przypadku możecie wyłożyć po drugiej stronie barku. Dopiero jeśli goście poproszą, przenieście je na stół weselny. Proponuję dobrze i ciekawie oznaczyć barek weselny. Popularne są zabawne grafiki, retro, lub tablice do napisania kredą.

Photo by Ibrahim Boran on Unsplash

Piwo na weselu. A jeśli zdecydowaliście się na piknik, lub na grilla (często podczas poprawin) to zastanówcie się też nad wyłożeniem piwa. Piwo cieszy się popularnością wśród młodych i starszych. Zimne jest doskonałym napojem chłodzącym po wyczerpujących tańcach weselnych. Nie zapomnijcie dorzucić kilku sztuk dla osób nie pijących (np. dla kierowców). Chociaż oryginalnie wygląda piwo z beczki, to właśnie m.in. z tego poprzedniego względu lepiej podjąć decyzję o wyłożeniu piw w butelkach. Poza tym piwo w butelkach łatwo schłodzić i jest zazwyczaj wypijane do końca. 
slubnaglowie.pl

Do obiadu i do deserów. Według mnie na weselu nie może zabraknąć wina. Nie kupujcie wszystkich możliwych wersji win. Gdy my znaleźliśmy się w sklepie to prawie dostałam oczopląsu, gdyż ja zwolenniczką wina nie jestem i po prostu prawie zginęłam... Z pomocą przyszedł mi mój mąż, który choc za winem nie przepada, to sporo o nim wie. Rzeczywiście, zarówno ilość, jak i jakość była taka idealna, że zostało niewiele, a ja także wypiłam wino do obiadu. Wybierajcie wina półsłodkie i półwytrawne, wówczas wszyscy będą zadowoleni. U nas oprócz tych dwóch, pojawiło się też wino różowe, ale ze smakiem wypiłam je dosłownie sama.
fot. Pinterest.com     cykl: ślub - nasz wielki dzień  koszt alkoholu dla 35 osób: Około 1000 zł


3 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia :) Wyczytałam, że Twój mąż to Węgier. Mój to Koreańczyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Widzisz miłość wszędzie odnajdzie :) Całuję

      Usuń
  2. Koktajle powitalne to świetny pomysł, prezentują się kapitalnie. :) Barek zresztą też wygląda super. Alkohol na weselu to czasem drażliwa kwestia, zwłaszcza gdy wśród gości znajdują się osoby, które nie znają umiaru. Najlepiej dobrze przemyśleć co, ile i kiedy - żeby oszczędzić sobie problemów i nie musieć rezygnować z tego miłego dodatku. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są m.in. wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics. Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Znajdziesz mnie tutaj

Copyright © 2017 weekendownik