środa, października 12, 2016 6

dokarmiamy ptaki


Ptaki są cudowne. Ich rola w ekosystemie jest olbrzymia i taka też jest ich obecność w gospodarce. Można posłuchać ich śpiewu, i popatrzeć jak przylatują i zajadają się nasionkami. Długo myśleliśmy o kupnie karmnika dla ptaków przed nasz dom. W zasadzie, aby to zrobić, tak, jak w przypadku większości rzeczy na tym świecie, należy dwa razy się zastanowić i wziąć pod uwagę, za i przeciw przy podejmowaniu decyzji. Tak. Wydawałoby się, że karmnik to taka prosta sprawa i należy go po prostu przywiesić i już. Temat ten chodził mi po głowie już od pewnego czasu, jednak nie ukrywam, że głównym pretekstem do jego realizacji była chęć obcowania Alexandra z ptaszkami po tym jak zobaczył u kolegi karmnik przywieszony w ogródku. Nasz synek każdego dnia 'wyłapuje' z otoczenia śpiew ptaków, który u nas w ogrodzie najbardziej donośny jest rano. Zresztą synek jest bardzo zainteresowany ptakami pod przeróżną postacią - kolorowanki, książeczki, układanki. Nie odwodzimy go od tego uwielbienia. Chętnie chodzimy dokarmiać kaczki w People's Park w naszym mieście. Przy tym wszystkim pamiętamy, aby robić to odpowiednio. Wybierając się na jakiekolwiek dokarmianie należy zaopatrzyć się we właściwe nasionka. Będąc w parku możliwe jest zakupienie specjalnych pokarmów dla ptaków, ale decydując się na karmienie we własnym zakresie dobrze zorientować się jakie gatunki chętnie 'buszują' w naszych drzewach, lub które chętnie dotarłyby do zawieszonego przy domu karmnika. Mieszkamy w Północnej Irlandii i tak naprawdę gatunki ptaków żyjących tutaj niewiele różnią się od tych w Polsce. Mniej jest gołębi, a więcej kaczek, a to wszystko zasługą mądrego dokarmiania. No właśnie, na czym polega mądre dokarmianie?



Najistotniejszym elementem jest pora roku odpowiednia na dokarmianie danego gatunku. Pewnie inaczej wygląda kwestia w Polsce, i czas kiedy powinno się karmić ptaki tylko w przypadku mocnego spadku temperatury i ewentualnie dużej pokrywy śnieżnej. Dobrze rzecz ujmując - gdy ptaki same nie mogą poradzić sobie z wyszukiwaniem pokarmu. Tutaj w Północnej Irlandii, nie ma wielkich mrozów, a śnieg (o ile pada w danym roku) utrzymuje się maksymalnie do dwóch dni. Jednak musimy pamiętać o ptaszkach, które mogą być zaskoczone gwałtownymi spadkami temperatur, szczególnie w porze wieczornej. Ostatnimi czasy kilka nocy było naprawdę zimnych i to zdecydowanie skłoniło mnie do całego przedsięwzięcia i namówiłam męża, aby zawiesił odpowiednio domek dla ptaków. Karmnik zmienił już raz swoje położenie. Zanim jednak do tego doszło musieliśmy nabyć dobry domek dla ptaszków.


Przede wszystkim należy zakupić odpowiedni karmnik. Zwykło się myśleć, że karmnik duży i naprawdę przypominający wielkością i kształtem dom, jest idealny. Okazuje się, że on się nie do końca sprawdza, szczególnie jeśli zależy nam na dokarmieniu rzadkich gatunków, mniej spotykanych od gołębi, czy krukowatych. Ptaszki typu kowalik, drozd, czy rudzik nie potrzebują aż tak bardzo rozgościć się w domku, jak na przykład te pierwsze ptaszki o których pisałam, a które 'przy okazji' pożywienia chętnie pozostawią po sobie odchody. Jeśli już macie duży karmnik dla ptaków (np. zrobiony przez dziadka), to trzeba go najzwyczajniej w świecie czyścić i o niego dbać. Wiadomo, że w tego typu karmnikach łatwo ptactwo może się zarażać różnymi chorobami, a tym samym utrudniamy, a nie ułatwiamy bytowanie ptaków. Najlepsze karmniki, to takie do których ptak może podfrunąć i zaczepić się pazurkami (wąskie z kratką). Dobre są też z dozownikiem wody. Pamiętajmy też o pilnowaniu zawartości pożywienia.

Istotne jest miejsce zawieszenia, więc jeśli to możliwe umieśćmy karmnik około 2 m od ziemi i najlepiej z dala od drapieżnych (także koty). Obserwujmy czy miejsce jest odwiedzane przez ptaki, a w razie ich niechęci warto zmienić np. miejsce. Wiadomo, że jeśli bardzo zimna, lub śnieżna pogoda na dłużej zagości w danym rejonie, to wygłodniałe ptaszki będą ryzykowały, aby się pożywić. Umieszczając pokarm w takich nieodpowiednich i ryzykownych okolicach, gdzie nie powinien się znajdować narażamy je na utratę zdrowia, lub nawet życia.



Może się okazać, że wcale nie miejsce, a nieodpowiednie jedzenie nie zachęca ptaków do przysiadania w karmniku. Ptaki tak naprawdę żywią się całym spectrum różnych nasionek i owoców, larwami motyli, owadami, pająkami. Zimą i zimną jesienią tak naprawdę chodzi o to, żeby przetrwały. Chętnie poszukują nasion wśród drzew dębu, leszczyny czy innych drzew i krzewów, w tym owocu głogu, jałowca przez cały rok. Jest tego całe mnóstwo. Z kolei zimą spodobają im się wszelkie nasionka, w tym także słonecznika. Aby zdrowo odżywić ptaszki nie dawajmy im zbyt wiele chleba, a już na pewno nie powinien być solony. Dlatego zdecydowanie lepiej jest dać nasiona jeszcze nie przetworzone i dorzucić kawałek chlebka. Pokarm wymieniajmy jeśli nie został zjedzony (głównie mowa tutaj o chlebie, lub nasionach, które mogły spęcznieć). Przyuważmy też, aby pokarm nie przymarzał.

fot. z rudzikiem: tapeciarnia.pl



6 komentarzy:

  1. Pamiętam jak w dzieciństwie wywieszaliśmy skórki ze słoniny dla sikorek, ileż to było radości patrzeć jak przylatują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak my robiłyśmy tak samo :) te ptaszki są cudowne i takie wdzięczne :)

      Usuń
  2. Kiedyś chciałam z córką zrobić karmnik-jak teściowa to usłyszała to dostała białej gorączki, bo będą się zlatywać ptaki i brud po sobie zostawiać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o karmnik, to najlepiej mały. No i niestety trzeba trochę kontrolować, aby nieproszone ptactwo nam nie buszowało. Czyli wybrać nasionka odpowiednie dla jednego gatunku. Musiałabyś sprawdzić, które ptaszki co jedzą i zapraszać (jedzeniem) tylko te mile widziane. Jest wiele zwinnych i delikatnych ptaków, które nie będą zbyt długo gościły przy karmniku szczególnie jeśli nie będzie On ogromny. :) pozdrowienia dla teściowej :)

      Usuń
  3. Pięknie, że o tym przypominasz :) Zima tuż, tuż...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeszcze troszkę :) ale my planujemy wyjazd tuż przed zimą, więc przyspieszyliśmy nieco te zimowe przygotowania :D ;)

      Usuń

Dziękuję za Twój komentarz :)

Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych, które są m.in. wykorzystywane w analizie statystyk poprzez Google Analytics. Blog nie zbiera w sposób automatyczny żadnych informacji, z wyjątkiem informacji zawartych w plikach cookies tak zwanych "ciasteczkach".

Copyright © 2017 weekendownik